Hierarchia
a263F26e.jpg

Z
asada jest prosta. Zebrane punkty doświadczenia skutkują awansem na kolejny lewel. Im wyższy lewel, tym silniejszy jest Twój oddział oraz tym większa chwała Ostatecznej Krucjaty. Lewele pogrupowano w kilka metaleweli (leweli leweli). Bojowcy służący w dywizjach mają regulaminowe prawo pogardzać tymi służącymi w dywizjonach, służący w brygadach - tymi służącymi w półbrygadach i tak dalej. Generalissimus pogardza wszystkimi.

generałowie
S1wrGaAp.png
Generalissimus oznacza stopień zaawansowania tak wysoki, że słowa tego nie wypowiedzą. Dowodzi kim chce i jak chce, wszyscy mogą mu nagwizdać. Regulamin zwalnia go z odpowiedzialności za zbrodnie wojenne nadmierne, acz zupełnie zrozumiałe użycie siły.
fP891V9R.png
Generał dowodzi dywizją Waffen-OK. Nie jest to może najbardziej wymyślny lewel, niemniej jest jednym z najwyższych, jakie można wbić podczas służby. Generałom przysługuje zwyczajowo służbowe mieszkanie w Berezie Kotwickiej.
4oF0VXaI.png
Wicegenerał to pomniejszona wersja generała. Dopiero co dochrapał się najwyższych szarż, nadal nie do końca wiadomo co to za jeden. Pozostali generałowie patrzą nań podejrzliwie. Dowodzi dywizjonem.

brygadierzy
x1OPxaB1.png
Brygadier. Dowodzi brygadą. (Kto by pomyślał?) Wyobraźcie go sobie. Jego oddział jest spory. Epolety - stylowe. Pedeki - obfite. Wciąż jednak nie jest generałem i to go dobija.
A5H596h7.png
Podbrygadier, czyli dowódca półbrygady. Naczelne dowództwo, przygotowując system leweli, oparło się pokusie, by stworzyć także podspodbrygadierów stojących na czele ćwierćbrygad. Co za dużo, to Al Rajn.

ważniejsi dowódcy
nS78yHbD.png
Konetabl. Naczelne dowództwo Waffen-OK zdaje sobie sprawę, że historycznie rzecz ujmując konetabl powinien być najwyższym lewelem. Jesteśmy tego świadomi i się tym nie przejmujemy. Konetabl jako dowódca legionu brzmi dobrze.
7R96a2Jd.png
Kondotier dowodzi legią. Legia - ze względu na swoje wielonarodowe konotacje - nieźle sprawdza się jako nazwa oddziału w korpusie ekspedycyjnym Konsulatu Sclavinii.

pomniejsi dowódcy
0yUNAy6W.gif
Rotmistrz I rangi stosownie do nazwy ma pod swoim dowództwem rotę. Jest największym z pomniejszych. Z doświadczenia wie już, że nie należy wkładać palca do lufy, a najlepsze kasztany rosną przed pałacem Aarona Rozmana.
rGW9zO9E.gif
Rotmistrz II rangi ukrwawił już rękawy po łokcie w posoce wrogów Sclavinii uczynił już co nieco dla Waffen-OK, dlatego naczelne dowództwo powierzyło mu - aczkolwiek z obawami - szwadron, czyli eskadrę.
35Cm23g7.gif
Setnik. Zgadnijcie, ilu bojowców ma pod sobą. Brawo. Sotnię, czyli hufiec. Jest niedoświadczonym dowódcą, więc jest niewielka szansa, że jest to tych samych stu bojowców, których miał ze sobą podczas swojej poprzedniej misji.