Kot Gończy, Gauleiter Kakulski, 01.05.2017 r. o 12:48
Święto Pracy Przymusowej na Awarze!

Pierwszego Maja zgromadzona na Awarze Sarmacka Mniejszość Scholandzka Większość świętuje tradycyjne scholandzkie Święto Pracy Przymusowej. Świętujemy w rocznicę opowiedzenia najśmieszniejszego żartu w historii Scholandii. A zaczęło się w...

Obóz Weterynaryjny KL Morvenau

Obóz Weterynaryjny Królewska Lecznica Morvenau został założony w na krótko przed II Wojną Wirtualną jako miejsce, w którym doświadczone przez los zwierzaki mogłyby dojść do siebie. Wybuch wojny zrodził jednak potrzebę znalezienia przestrzeni do przechowywania wygłodzonych żołnierzy nieprzyjaciela.

Okazało się, że psie budy świetnie sprawdzają się w roli leż, a składowany nieprzyjaciel nie ma wysokich wymagań żywnościowych. Jeńcom w zupełności wystarczał suchy owies i mokra karma dla psów. Na tyle rozsmakowali się w scholandzkich rarytasach, że każdą pojedynczą rację jadli co najmniej dwa razy.

avSitlqB.jpg

Scholandzki humanitaryzm nie znał granic. Zamiast skazywać jeńców na nudę, organizowano dla nich atrakcyjne gry terenowe. Najbardziej popularne nosiły nazwę "Stuk-Puk-Kamieniołom" oraz "Gdzie drwa rąbią, tam palce lecą". Każdy jeniec musiał wyrobić dzienną normę gier terenowych. Poza tym na terenie obozu znajdowała się między innymi sportowa strzelnica.


Historia najśmieszniejszego żartu

Pierwszego maja w drugim roku wojny doszło do zaskakującej pomyłki. Jerzy Borg, scholandzki urzędnik, coś źle zsumował w Exscholu. W efekcie tego niedopuszczalnego błędu obozowiczom wydano podwójne racje żywnościowe. W obozie zapanował nieopisany entuzjazm, wszyscy śmiali się i dokazywali.

Jak jednak dobrze wiemy, w życiu scholandzkiego urzędnika nie ma miejsca na pomyłki. Borga niechybnie czekało skazanie na dożywotnie publikowanie prognoz pogody na scholandzkiej stronie głównej. Uratował go... humor!

Tak, humor! Wszyscy sądzą, że Scholandczycy mają bardzo suche, sztywne, jakby zarządzone ustawą poczucie humoru. Jest to oczywista nieprawda. Już słynny Dekret o istocie jestestwa scholandzkiego wydany przez Króla Radgara I stanowi, że "poczucie humoru poddanego Korony Scholandzkiej żywym i nieszablonowym ustanawiamy".

Tak też postąpił Komendat Obozu Weterynaryjnego KL Morvenau, Georg Knochenbrecher, ojciec znanego nam Hansa. Na wieść o tragicznej pomyłce zareagował błyskotliwym żartem - Podwójna racja? Podwójna praca! W ten sposób mądry Komendant uchronił podwładnego przed okrutnym losem w Scholandzkim Instytucie Metereologii i - co najważniejsze - zachował powagę państwa prawa. Ten fenomenalny dowcip czcimy co roku, właśnie pierwszego maja.

A Jerzy Borg tak był wdzięczny państwu scholandzkiemu za okazaną mu litość, że swą służalczością z czasem dochrapał się nawet stanowiska ministra finansów.
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Tomasz Ivo Hugo, Paulus Buddus.
Serduszka
7 363,00 lt
Ten artykuł lubią: Guedes de Lima, Fryderyk von Hohenzollern, Roland Heach-Romański, Henryk Wespucci, Tomasz Ivo Hugo, Król Patryk I Labacki, Gniewosz Sforski, David de Hoenhaim, Julian Fer at Atera, Paulus Buddus, Laurẽt Gedeon I.
Komentarze
Roland Heach-Romański
Praca dobrem najwyższym. Przymus pracy dążnością naturalną. Już znani filozofowie antyczni, tacy jak Uran, Sociales i Syfon ze Scholopolis głosili, że praca to duma, a jej głód daje meldunek na cmentarzu. Cmentarz szybko się przeludnił :D
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
Pan raczył zapomnieć o Sedesie z Cersanitu!
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Nie sposób spamiętać ich wszystkich :(
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Cytuję:
Scholandzki humanitaryzm nie znał granic. Zamiast skazywać jeńców na nudę, organizowano dla nich atrakcyjne gry terenowe. Najbardziej popularne nosiły nazwę "Stuk-Puk-Kamieniołom"

Całe szczęście, że Awara wróciła do macierzy, bo aż strach pomyśleć co było by dalej :)
Odpowiedz Permalink
Paulus Buddus
Podwójna racja podwójna praca podwójna kula :) Wy Scholandczycy umiecie się bawić :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.