Herold, Fryderyk von Hohenzollern, 30.04.2017 r. o 14:13
Almerski Klub Dżentelmenów część I

ju5zB133.png

Drodzy Sarmaci, szanowni Baridajczycy. Wielkimi krokami zbliża się święto Królewskiego Miasta Almery, obchody są przewidziane na 3 maja. W związku z obchodami tego święta chciałbym się z wami podzielić artykułem, który będzie początkiem cyklu publikacji. Całej serii narracji, ,mówiących o ciekawostkach historycznych w Baridasie. Rubryka będzie się nazywała Baridajskie Ciekawostki Historyczne, i będzie opisywała mało znane historie związane z Królestwem Baridasu. Gorąco zapraszam do lektury pierwszego numeru pod nazwą Almerski Klub Dżentelmenów - w której poznacie historię powstania tego ekskluzywnego klubu.

FWq3D95v.jpg

Według zapisów Almerskich Kronik Miejskich, oraz dając wiarę wzmianką z dariuszów królewskich. Almerski Klub Dżentelmenów powstał na początku XVIII wieku, w czasach nasilonej kolonizacji terenów południowego Baridasu, i tuż przed rewolucją republikańską w Baridasie. W roku 1702, z inicjatywy zamożnego kupca, pochodzącego z Wysp Dahrim, osoby Marca Matha Fungusa w wydzierżawionej kamienicy mieszczącej się na ulicy Nadrzecznej 1, wtedy ulicy Bohaterskich Gwardzistów Królewskich, powstała karczma. Jednak jako czasy były ciężkie, a Królestwo były ciągle nękane wojnami z sąsiadami, oraz wewnętrznymi sporami, deficyt i inflacja, były znaczną przeszkodą na drodzę rozkręcenia własnego interesu. Dlatego też karczma Marca przynosiła więcej strat niż zysków. O towar, było trudno gdyż na Baridas były nałożone sankcje gospodarcze, natomiast rodzima produkcja była w fatalnym stanie, głównie z powodu wojen w jakie był wplątany Baridas. Po niespełna trzech miesiącach karczma Marca splajtowała, i zdecydował się ją zamknąć, jako że miał do dyspozycji całą kamienice, postanowił przerobić ją z wtedy panującymi standardami na średnio sytuowany dom miejski.


ZlC8nv9y.jpg

Sam zaś zaciągnął się do Królewskiej Armii Baridasu, i wyruszył z ekspedycją kolonialną na dalekie ziemie baridajskiego południa, jego służba w królewskim wojsku długo nie trwała bo ledwo dwa lata. W każdym razie w czasie tej służby, mocno się wzbogacił, bynajmniej nie z powodu oferowanego żołdu, lecz raczej z łupów wojennych. Jednym z takich łupów, był nieznany z imienia i nazwiska wysoko postawiony oficer armii szkolińskiej należący do tamtejszej rodziny królewskiej, rzecz jasna jeden z wielu bękartów potomków Armina - za którego zgarnął obfity okup. Pozwalający na godne życie i drobne inwestycje w handel, jako że w czasie służby Marc zdobył wiele kontaktów, głównie z przedstawicielami ziemiaństwa południowego, zaczął robić z nimi interesy, na początku był to głównie import bananów i krewetek, wraz z upływem czasu postanowiła zainwestować w ziemię na południu Baridasu. Zakupił hektary ziemi uprawnej pod bananowce, i postawił bimbrownię, w której produkowano likier bananowy. Z biegiem czasu, wraz z wzrostem bogactwa, kamienica naszego kupca stawała się coraz wystawniejsza, zwłaszcza jej wnętrze. Natomiast Marc coraz częściej bywał na baridajskich salonach, oraz był poważany w kręgach kupieckich. W związku z wzrostem znaczenia jego osoby, przybywało mu przyjaciół i gości w jego kamienicy, w znacznej mierze była to podupadła arystokracja, zubożała szlachta, oraz miejscowi kupcy. Marc był osobą z żyłką do interesów, więc w związku z rosnącym napływem gości, oraz osób które żerowały na jego bogactwie, postanowił zmienić kamienice w dochodowy interes. Nauczony nauczką z karczmą, stwierdził że obrót alkoholem to za mało aby interes przynosił satysfakcjonujący dochód. Zresztą pieniądze w ówczesnym Baridasie były mało warte, za swój cel obrał zdobywanie koneksji i powiązań politycznych, które pomogą mu prowadzenia innych odnóg jego działalności.

hE7fPH9V.jpg

Tak właśnie wpadł na pomysł Almerskiego Klubu Dżentelmenów, gdzie gromadzili by się najbogatsi Baridajczycy, i mogli spokojnie wypoczywać i rozprawiać o interesach. Członkostwo w klubie opiewało na astronomiczne sumy, zubożałe klasy arystokratyczne i szlacheckie niemające dosyć pieniędzy na wkupienie się do klubu, zastawiały swoje ziemie i posiadłości rodowe, tylko po to aby dostać się do tego ekstrawaganckiego klubu. Jedną z skrycie skrywanych tajemnic rodowych familii Arpedów, jest fakt, że ich przodek następca tronu zastawił klejnoty rodowe, wraz z królewskimi insygniami władzy, aby dostać się do Almerskiego Klubu Dżentelmenów. Dopiero w czasach współczesnych J.O Diuk Mikołaj Torped, odkupił insygnia królewskie od obecnych właścicieli klubu za astronomiczną sumę libertów. Zastanawiacie się państwo co tak przyciągało śmietankę towarzyską Almery jak i całego Królestwa do tego klubu mieszczącego się w wyremontowanej kamienicy. Mianowicie ekskluzywność, poczucie bezpieczeństwa, to właśnie tu mężczyźni mogli się zrelaksować i nawiązać przyjaźń z innymi mężczyznami, mogli poszerzać swoje kontakty i horyzonty, swobodnie mogli rozmawiać o interesach i życiu publicznym. Co jednak ważniejsze Almerski Klub Dżentelmenów, oferował swoim członkom niezwykły przepych, mnogość atrakcji, oraz oferował elitarność, nie jedynie przez wzgląd pochodzenia czy szlacheckich korzeni, lecz przez zajmowany status społeczny i bogactwo jakie się posiadało, tak też się narodziła się zwarta klasa burżuazji w Baridasie (choć jej początki są wcześniejsze). CDN ….



Dziennikarz Herolda,
Pisarz Królestwa Baridasu,
(-) Frideric et Hohensollern.


Ap7HPjqj.png
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
5 190,00 lt
Ten artykuł lubią: Henryk Wespucci, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Laurẽt Gedeon I, Paulus Buddus, David de Hoenhaim, Gniewosz Sforski, Arcadio Norbert dal Deliart-Wissener, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Julian Fer at Atera.
Komentarze
Vladimir ik Lihtenštán
Marek Mateusz Grzyb - wybitny Baridajczyk.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Podobnie jak w drugiej części. Fantastic
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Całkiem ciekawa narracja :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.