Park Stołeczny, Gauleiter Kakulski, 12.12.2011 r. o 12:11
Pewna epoka się skończyła

Końce wyznaczają zmiany epok równie dobrze, co początki. Nie zawsze jest to zjawisko przyjemne, na przykład śmierć Hegla (tak, w pełni dosłowna śmierć) traktowana jest za początek filozofii współczesnej. Na miejscu Wilhelma Georga Friedricha byłbym cokolwiek zaintrygowany, gdybym wiedział, że moje ostatnie tchnienie otworzy zupełnie nową epokę. Na pewno delektowałbym się zmierzchem Klasyki.

W Sarmacji nastąpiły dziś dwie śmierci, każda z nich niesie swoją symbolikę. Następując w bardzo zbliżonym czasie wzmocniły swe przesłania.

epoka.png

Gdybym był naiwnym człowiekiem, rzekłbym "Od dziś NA PEWNO panować będą pokój i miłość". Większości swej naiwności się już jednak chyba wyzbyłem, po części dzięki kpinom, które usłyszałem po tekście o Osobie. Znów bym się pomylił, i całe szczęście, bo inaczej byłoby strasznie nudno. Pozostaje wierzyć, że Panowie Swarzewski i Jasiński poczynią dzięki swojemu pobytowi w Sarmacji kolejne kroki. Za Jasińskiego ręczyć nie mogę, ale dzisiejszy Swarzewski mógłby od przychodzącego tu dawniej Swarzewskiego zażądać Pana Swarzewskiego, gówniarzu. Kierunek dobry, byle z tempem nie przesadzać.

W moim przypadku również coś się skończyło, więc coś powinno się zacząć. Etap bycia w Sarmacji jako sposobu odreagowania końca przygody z Królestwem Scholandii musiał się, wraz z powrotem v-rodzeństwa, zakończyć. Nie o to już chodzi, nazywanie siebie mianem imigranta politycznego byłoby wyraźnym nadużyciem. Jest wyraźnym nadużyciem. Moja Sarmacja potrzebuje znalezienia sobie nowej formuły, nowej skorupy, z której mogłaby się potem wyrwać, wyłamać.

Oglądając i czytając światową klasykę metafor zła metafizycznego wyraźnie widać źródło zła, zagrożenia. Widać powinności, cele, zadania. Dojść do Mordoru (konkretu), znaleźć Górę Przeznaczenia (konkret) i zniszczyć pierścień (konkret). V-świat i świat realny mają tę wspólną cechę, że nasze metafory są dużo mniej wyraźne. Nie mamy pierścienia do zniszczenia, mamy dziesiątki decyzji dziennie do podjęcia i wyzwania rozciągnięte na miesiące, rozłożone na wiele różnych etapów. Niby każda strona, każdy kilometr, każdy rysunek, każdy tekst przybliża nas do celu, ale pojedyncza strona nie daje spełnienia.

Gundulf Fioletowy Scholandzki mawiał, że nie od nas zależy ciekawość czasów, w których żyjemy. Od nas zależy to, jak przeżyjemy nasz czas. Zagadka na ten tydzień: Skoro żyję w czasach na tyle nudnych, że mam kiedy zaglądać na sarmacja.org, to jak mam pokierować swym czasem spędzanym w mikronacjach, by go nie zmarnować?

Zatęskniłem do elfich jaskiń pod Elfidias, do scholandzkich gór Bergii i Elfidy.

Komisja Nadzwyczajna uwalona w sztok. Prosi jedynie o oddanie głosu w ankiecie Ministra Kultury.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
0,00 lt
Nikt jeszcze nie lubi tego artykułu.
Komentarze
Defloriusz Dyman Wander
Nie ma Elfidias, jest Gnomin i Wysokogórska Republika Elfidy !
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
Nie śmieszy mnie to.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Bo i nie miało śmieszyć.
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
Odpowiednie służby na pewno WKW pomogą :)
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Świetne pióro.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Otóż i to. Dla ludzi tutaj istniała Gnomia. Odrobina szacunku dla tych Osób nie zaszkodzi jeśli już z wysokiego C jechać musimy. A pióro wyśmienite!
Odpowiedz Permalink
ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
Przeintelektualizowane. Ani jednej k.rwy w tekście? Kto to widział. No i kłamstwo wałbrzyskie, skandal.
Permalink
Marcin Pośpiech
Zadałeś bardzo dobre pytanie pod koniec. Myślę, że wielu z nas próbuje sobie na nie odpowiedzieć.
Permalink
Leszek de Ruth
Coś w Sarmacji pękło, coś się skończyło.
Odpowiedz Permalink
Fortynbras Axel Neekerinainen
^^ oby tylko dzieci z tego nie było.
Permalink
Gauleiter Kakulski
Dziękuję za miłe słowa :)

@Ivo narracja fajna rzecz. Jeszcze fajniejsza, jak nie wpieprza się tam, gdzie jej nie chcą. Bajki z gno(m)ikami wpieprzały się tam, gdzie nikt ich sobie nie życzył. Więc jak już o szacunku mówisz, to zacznij od szanowania autorów narracji Bergii i Elfidy. W tej kwestii niewiele różnisz się swoim zachowaniem od Jasińskiego.

Jak ktoś rusza dziedzictwo, które współtworzyłem i z którym czuję się związany, to mogę mu odrzec - wypierdalaj. I to bynajmniej nie w wandejskim tego słowa znaczeniu.
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Argumantam ad Jasinski nie na miejscu. Ale też nie będę się kłócił. Mógłbym powiedzieć, że tu jest Sarmacja nie Elfida i miejscowa pamięci historyczna jest ważniejsza od cudzej narracji ale w przeciwieństwie do Scholandii my nie negujemy i nie wypieprzamy ludzi za poglądy czy jak w moim wypadku było za przynależność państwową. Dopuszczasz myśl taką, że była i Elfida i Gnomia? To nie real - stniał Morvan i Sarmacja i świat się nie zawalił. Mało kto pamięta SKĄD się wzięła Gnomia: Była wówczas jednoosobowa, marionetkowa Republika Baridasu uznawana przez Scholandzki rząd, któremu nie podobała się suwerenna decyzja Baridasu o zostaniu Krajem Korony Sarmacji. Nawet toto w OPM było. Nic nie jest czarno białe. Czy może po prostu wymagasz, aby sympatycy Gnomii zamknęli dzioby bo TY masz rację?:) Lubię Cię, ale mamy pluralizm. My będziemy mówić o Gnomii, Ty mów o Elfidzie. Pozdrawiam!
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
Ależ ja nie mam nic przeciwko. Póki na frazę "Elfida" nie słyszę "kłamca". Całuski!
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
W starych, dobrych czasach do Scholandczyków się strzelało jak do psów. Teraz władza pozwala im się panoszyć po miejscach publicznych. Ech, upada ten kraj, upada. Pozostaje złożyć projekt ustawy o penalizacji kłamstwa wałbrzyskiego, co na dniach uczynię.
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
W "starych dobrych czasach" Sarmata był synonimem prostackiego wieśniaka. Nie wracajmy do "starych dobrych czasów" :)
Odpowiedz Permalink
ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale cieszę się że jestem po tej stronie barykady estetycznej co Michał Feliks i Iwo Karakaczanow, a nie tam gdzie Ałmin Fłedełik i Monika Izdebska.

Towarzyszu Michale Feliksie, a gdzie kwestia awarska w teorii i działaniu KPS? Ile jeszcze pozwolimy im deptać ziemię którą bezprawnie zagrabili?
Permalink
Gauleiter Kakulski
Monia to spoko babka jest;)
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
"W "starych dobrych czasach" Sarmata był synonimem prostackiego wieśniaka." Chyba, k*wa, dla drętwych i nudnych jak śniadanie u cioci a przy tym posiadających nadmuchane pod stratosferę Scholandów. Pogniewamy się zaraz, kolego Pakulski! A w gniewie jestem straszny jak marsz. Gruz-Barbur któremu się skończył tytoń do fajki. Potrafił zarządzić natarcie siłami trzech osób na scholandzką dywizje górską w celu zdobycia fajek. Za każdym razem wracali z pełnymi rekami. I jeszcze jeńców brali. Stąd się wzięło wśród scholandzkiego żołdactwa przysłowie: "Nie pal bo Gruz-Bałbur" (drętwe, ale trzeba im wybaczyć - to scholandczycy).
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
ego nadmuchane oczywiście
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.