Herold, Fryderyk von Hohenzollern, 28.01.2017 r. o 11:09
Almerskie porządki cz.II


ju5zB133.png


Drodzy Sarmaci i Sarmatki, w ostatnim numerze Niewiarygodnych Almerskich Wydarzeń, relacjonowaliśmy przebieg, a właściwie początekę nielegalnego Marszu Importowanego Dorsza. Przyszedł czas, abyście państwo poznali dalszy ciąg wydarzeń, jakie rozegrały się w Królewskim Mieście Almera.


ax0LKd70.jpg


W momencie kiedy garnizon KGB w liczebność trzystu domorosłych chłopów przybył na Trakt Królewski. To dreamlandcy manifestanci już na nich czekali zwarci i gotowi. Trzymając w rękach koktajle mołotowa, oraz drewniane pałki. Byli przygotowani na konfrontacje z służbami prewencyjnymi. Gwardzistów nie przerażał ich widok, nie czuli strachu, gdyż był to ich chleb powszedni. Na co dzień patrolując szlaki kupieckie, mieli do czynienia z o wiele bardziej groźnymi grupami, lepiej zorganizowanymi, i uzbrojonymi. Więc co może im zrobić garstka sfrustrowanych dreamlandczyków? Nic, kompletnie nic. Jednak tego się nie spodziewali żołnierze KGB, ani turyści z ekorzyna. Od strony zachodniej Traktu Królewskiego, zmierzał w kierunku demonstracji, ludność Almery, rzemieślnicy, przedsiębiorcy, szlachta, bezdomni. Widoczne było wrogie nastawienie almerczyków. Emocje w nich buzowały, co było słychać w ich agresywnych okrzykach, i postawie z jaką przybrali kierując się w stronę dreamlandczyków. To już było wyzwanie dla gwardzistów, spotkać się z gniewem rozjuszonego tłumu, wśród którego przecież były ich rodziny. To już inna bajka, stawać naprzeciw własnym krewnym, i ich pacyfikować. Dowódca regimentu podjął szybką decyzję, sformować pas Alaryka - kordon oddzielający obydwie pikiety. Ironia losu nieprawdaż. KGB które miało zapewnić bezpieczeństwo baridajczykom, ochraniało przyjezdnych, przybyłych w celu wywołania burdy. W ruch poszły jaja, zgniłe warzywa, butelki i przedmioty różnej maści. Żołnierze nie mieli innego wyjścia jak odeskortować niepokornych z kraju Erbuzów do miejskiego więzienia. Co było nie lada wyczynem, przy furii Almerczyków.

BtzSent4.jpg


Nasz reporter będący na miejscu tych niecodziennych zdarzeń, zapytał się jednego z liderów tzw; pochodu lojalnych. Co było powodem takiego szybkiego zmobilizowania mieszkańców Almery i ich ostrej reakcji. Marek Dominius, właściciel warsztatu szewskiego, ojciec trojga dzieci, nieformalny przywódca pochodu - odpowiedział tak;

” Co prawda Almera jest dużym miastem, lecz tu wszyscy każdego znają z imienia i nazwiska. W momencie kiedy zauważyliśmy wzrost napływowej ludności, w chwili kiedy te osoby coraz częściej pojawiały się w karczmach, almerskim rynku, ogólnie w miejscach publicznych. Nie szukając żadnej pracy, zajęcia, a zamiast tego parały się agitacją na rzecz byłego Wicekróla. Czuliśmy że w powietrzu co się święci. I mieliśmy rację. Dlatego wraz z starzyzną gildii rzemieślniczych podjęliśmy kroki zaradcze. Wysyłając wiadomość do stałych mieszkańców Almery, aby byli w gotowości, bo czarne chmury zawisły nad naszym miastem. Trzeba przyznać odzew był satysfakcjonujący. . Reakcja cóż, innej nie należało się spodziewać. Co by pan zrobił, gdyby zupełnie obca osoba weszła do waszego domu z butami, i zaczeła go demolować. Odpowiedź wydaje się oczywista, i my takiej samej udzieliliśmy dreamlandczykom. “

Z miejskiego więzienia, zdecydowano przenieść obcokrajowców do bardziej rygorystycznej placówki, ze względu na bezpieczeństwo więźniów. Ponieważ Almera, stała się miastem nieprzyjaznym dla przybyszów z Dreamopolis, a ludność aglomeracji nie zaspokoiła jeszcze żądzy krwi. Osadzonych przetransportowano do kolonii karnej na Awarze, gdzie czekają na proces, za zakłócanie porządku publicznego w Baridasie.


Reporter Śledczy Herolda;
(-)Vasco at Guma.

Ap7HPjqj.png
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Sorcha Raven.
Serduszka
4 682,00 lt
Ten artykuł lubią: Michał Hodża Kiełbasa-Krakowski, Yennefer von Witcher, Laurẽt Gedeon I, Guedes de Lima, Sorcha Raven, Henryk Wespucci, Juliette Alatriste.
Komentarze
Guedes de Lima
Aktywność Baridasu - czapki z głów. :)
Odpowiedz Permalink
Peter West
W końcu jakiś artykuł warty przeczytania :D
Odpowiedz Permalink
Thimoteus ik Hohentsolern
To mnie też wywalą? Ach...na ten czas to byłem w Sclavini.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.