Herold, Fryderyk von Hohenzollern, 04.12.2016 r. o 11:03
Vox Populi IX/2016
Seria wydawnicza: Vox Populi

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
ju5zB133.png



Drodzy Sarmaci, szanowni Baridajczycy! Nieuchronnym krokiem zbliża się koniec roku. Mamy już grudzień, gdzie śnieżne zamiecie i wichury z północy uczyniły wielkie spustoszenie. Połamane, przewrócone więzy energetyczne, wykolejone lokomotywy, oraz poburzone domostwa. To pierwsze skutki nadchodzącej zimy w Królestwie Baridasu. ”Winter is Coming”, choćby w Grze o Tron , można śmiało powiedzieć. Co wiele dobrego nie wróży. Możemy mieć jedynie nadzieje że Królewska Gwardia Baridasu. Stanie na wysokości zadania i obroni północne mury przed skytjiskimi rewolucjonistamii, którzy już teraz szerzą zgubna i oderwaną od faktów propagandę. Piszą o jakiejś wizycie w Sangajokk. O reżimie, okupacji, o latach głodu i niby ubóstwa w jakim tkwił Baridas od czasu podpisania unii z Księstwem Sarmacji. Co jest rzecz jasna historią oderwaną od faktów. Zwykłe kłamstwa, w stylu zimno wojennej propagandy. Zakrzywiony obraz rzeczy rysują skityjisyc włodarze chcący być decydentami Królestwa Baridasu. Kreślą tak krzywą linię informacji, że te kalumnie wywołują śmiech w pałacu królewskim w Almerze. Jednak szczerzonego pan Bóg szczerze. Zgodnie wynika z anonimowych informacji płynących z dworu królewskiego. Redakcja Herolda dowiedziała się że tak Regent jak i Marszałek Dworu, podejmują stanowcze kroki wobec nadchodzącego niebezpieczeństwa. Wiadomym, jest że prowadzona jest ożywiona korespondencja na linii Almera - Grodzisk, w celu podjęcia zaradczych środków w związku zaistniałą sytuacją. Pytanie jednak czy wpłynie to jakoś na dobrosąsiedzkie stosunki z Królestwem Dreamlandu?


Większość mieszkańców Rzeczpospolitej Sarmackiej uważa że Baridas jest martwy, tak się mówi w kuluarach, tak gadają na ircu, takie są rozpuszczane plotki. Pragnę jednak państwa zapewnić że jest to nieprawda. Baridas żyje, a jego egzystencja jest uzależniona od aktywności obywateli, i przypływu nowych, bądź powrotu starych mieszkańców. W momencie, kiedy choćby jeden baridajczyk działa w Baridasie, choćby jeden urzędnik Dworu Królewskiego zajmuje się sprawami naszego samorządu. Nie można, nie powinno się porównywać Królestwa do cmentarza. Elity baridajskie może odeszły z samorządu, lecz to nie tylko one tworzyły aktywność w Baridasie. Czynili to przede wszystkim zwykli szarzy obywatele ”kraju północy”, oraz wybitne jednostki. Ludzie którzy poświęcili się dla swojej małej ojczyzny. Tacy ludzie jak choćby JWP Laurencjusz Ma Hi at Atera, czy też JKW Regent Paulus Buddus, którzy chwili upadku powrócili w granice Królestwa, aby je odbudować. Ich heroiczną postawę można śmiało porównać do,walk sir Williama Wallace, i Roberta I Bruca. Obrońcy Baridasu, bo tak trzeba nazwać osoby, które walczą o Królestwo. To baridajscy patrioci, których nie pochłonęło widmo machinacji rządów, kaprysów władzy, politycznych intryg. To oni wykazali ogromną odwagę, działając dla sprawy, którą wielu skazało na przegraną. I historia, o nich nie zapomni, a ich czyny będą przykładem dla potomnych.


Dość jednak tej nostalgii, melancholii i płaczu nad przeszłością. Trzeba twardo stąpać po ziemi, która nazywa się teraźniejszość patrząc w przyszłość. Tą twardą powierzchnię zawdzięczamy między innymi Marszałkowi Dworu Królewskiego, który wychodzi do baridajskiej wspólnoty z różnymi inicjatywami. Takimi jak reaktywacja Baridajskiego Instytutu Historycznego, wstęp do dzieł wybranych, czy też aktualizacja komnaty zasłużonych. Nie wspominając o szeregu czynności biurokratycznych jak porządek na forum, lub słanie ogromu pism urzędniczych za pośrednictwem poczty konnej. Tytan pracy na rzecz baridajskiego społeczeństwa, nic dodać nic ująć. Kolejna taką osobą, jest JKW Regent, którego działania może nie są tak widoczne i spektakularne, lecz są na pewno efektywne. Nieprzespane noce na rozmowach o przyszłości Baridasu, na przekonywaniu ludzi do powrotu do ojczyzny. Stalowe nerwy odnośnie podejmowania trudnych decyzji odnośnie baridajskiej wspólnoty. To jest to co mu zawdzięczamy, bez to byłby jedynie chaos i anarchia!


Koniec jest to już tego wydania Vox Populi. Może nie jest one tak obszerne jakby każdy chciał. Może brakuje w tekście finezji, narracji, i wielu ważnych wiadomości. Jednak to jest początek nowego rozdziału w historii Baridasu. Gdzie na nowo musimy budować naszą tożsamość narodową, pamiętając że jesteśmy związani przysięgą i krwią z Księstwem Sarmacji. Nie możemy o tym zapomnieć, tak samo jak o ludziach którzy tworzyli Baridas.






Dziennikarz Herolda,
Pisarz Królestwa Baridasu,
(-) Frideric et Hohensollern.




Ap7HPjqj.png
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Tomasz Ivo Hugo, Paulus Buddus.
Serduszka
8 477,00 lt
Ten artykuł lubią: John Rasmusen, Mateusz Korecki, Tomasz Ivo Hugo, Laurẽt Gedeon I, Jahn Dagobard ik Thórn-Mákovski, Cudzoziemiec, Orjon von Thorn-Surma, Paulus Buddus, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Henryk Wespucci, Juliette Alatriste, Guedes de Lima, Julian Fer at Atera, Vitold Pisaequino.
Komentarze
Paulus Buddus
A ja chciałbym zwrócić uwagę na Naszego Pisarza! Bez niego Dwór, Herold oraz informacja wypływająca z Baridasu nie była by pełna profesjonalizmu. Także JW Pisarzu, Pan też ma swoją cegiełkę w odbudowę.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Cieszy, że Vox Populi znów działa w "Heroldzie" :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.