Ferment, Leszek de Ruth, 16.10.2016 r. o 20:13
13. kolejka i wielki powrót do SLP

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Ubk0853X.png

Po przerwie w zeszłym weekendzie wracamy z kolejną relacją. Tym razem wprowadzamy zmiany - relacjonujemy jedynie Ekstraklasę. Ekonomia, recesja, oszczędności na druku, wicie-rozumicie. Postaramy się za to, by relacje były ciekawsze. Przy okazji, mala deklaracja: relacje będą czasem okraszone humorem albo opisami, które mogą się komuś nie spodobać, więc pamiętajcie - to tylko narracja.


fD3SIWu8.png

Synowie Wandy 1-0 CKS Grabarnia Grodzisk
Kibice zgromadzeni wczoraj na stadionie Świeckich szykowali się na emocjonujący bój - mistrz podejmował wicemistrza. Wszystkie bilety wyprzedane, okoliczne lokale pełne, sklepy zamknięto wcześniej, a stadionowi handlarze hot-dogów zacierali ręce. I jak było? Powiedzmy tak: mecz nas podniecił równie mocno, jak myśl o powrocie Adriana Jasińskiego.

Gospodarze przed meczem umówili się chyba z gośćmi, że zamiast w piłkę, pograją w szachy - przypominało to mecz dziewcząt na wu-efie. W pierwszej połowie Synowie, którzy, jak na mistrza i gospodarza przystało, powinni byli rozjechać rywali, oddali zaledwie jeden celny strzał, a i w posiadaniu piłki odstawali (!). Nie dość, że Grabarnia postawiła autobus w polu karnym, grając ustawieniem 5-4-1, to Świeccy nie za bardzo kwapili się do ataku, a co niektórzy kibice zaczęli już na telefonach oglądać transmisję z meczu Koni z Republikanami.

W szatni trener Michaelus musiał zrobić niezłą "suszarę", bo po zmianie stron Synowie oddali kolejnych pięć strzałów (wow), ale efekty były mizerne. Dopiero indywidualny błąd jednego z obrońców Grabarni dał Synom nadzieję na więcej niż jeden punkt. 61. minuta, sędzia wskazuje na wapno. Do piłki podchodzi Leigh Mosley. Spojrzenie na bramkarza, na piłkę, znów na bramkarza. Głęboki wdech, krotki rozbieg... Siatka! Piłka jeszcze po palcach golkipera, ale na nic się to zdało.

Do końca spotkania już niewiele się zmieniło - nawet trener Michaelus nie wpuścił nikogo z ławki i wolał dowieźć ten skromny rezultat do końca. Tym samym podtrzymał passę zwycięstw - to było już 9 z rzędu w lidze - i pewnie zmierza po końcowe trofeum. Tymczasem Grabarni, która zdobywała medale w dwóch poprzednich sezonach, powoli odjeżdża podium - do trzecich Krasnoludów tracą 4 punkty, a terminarz mają trudny, przed nimi między innymi Anioły, Republikanie czy właśnie Krasnoludy.


Margonskie Konie 1-2 Republikanie Scholandia
Mecz-przeciwieństwo spotkania Synów i Grabarni. Niby niewiele goli, ale zdecydowanie więcej się działo!

Od samego początku Republikanie przypuścili frontalny atak na gospodarzy. Piłka dynamicznie wędrowała po skrzydłach i środkiem, górą i po ziemi, krótkimi podaniami i długimi krosami. Republikanie postanowili się nie patyczkować, ale szybko musieli się ocknąć z tego bitewnego szału - w 8. minucie samobója wbił Barry Morrison i prowadziły Konie. Gdy już szok ustąpił, zmasowane ataki nabrały na częstotliwości. Blisko remisu było w 23. minucie, kiedy z dystansu uderzy Bondesson, ale sędzie nie uznał tego gola - jeden z graczy Republikanów po drodze uderzył piłkę ręką. Szczęście jednak nadeszło w 39. minucie - prostopadłą piłkę w pole karne do Denicia zagrał Hutton i było 1:1. Taki rezultat utrzymał się już do przerwy.

Po powrocie z szatni Konie dalej musiały desperacko bronić się przed naporem Republikanów, ale mimo przewagi gości, gospodarza dawali sobie radę całkiem nieźle. Na trybunach rosła nadzieja, że uda się zdobyć choćby punkt przeciw trudnemu rywalowi. Chwilami wydawało się, że Konie zdołają nawet wyjść na prowadzenie, bo i strzałów oddali sporo, zaledwie jeden mniej niż goście. Niestety, presja narzucona przez rywali złamała drużynę z Margon - w 77. minucie Denic dołożył drugą bramkę po rzucie rożnym wykonywanym przez Assarssona. Margończycy próbowali jeszcze doprowadzić do remisu, ale Republikanie utrzymali korzystny rezultat i spotkanie zakończyło się wynikiem 1:2. Republikanie zachowują więc choćby teoretyczne szanse na mistrzostwo, a Margońskie Konie są zagrożone utratą swojego 6. miejsca - tydzień grają z FAN Shepherds, która to drużyna zajmuje miejsce 7. i ma 15 punktów, podobnie jak Konie.

W pozostałych meczach:

Dobrze spisał się KS Anioły Grodzisk ogrywając u siebie KS Nadzieja 4:0. Jak widać KS Nadzieja twardo walczy o ostatnie miejsce i spadek, którego nie zamierza oddać łatwo!

Piracie z Feru przegrali na własnym terenie 2:3 z FKK Rantiochskie Krasnoudy. Mecz walki, mecz ciekawy, dużo ofensywnej gry i szybkich akcji, ale trudno nam nie ulec wrażeniu, że trener Zbyszko von Thorn-Broniek, prowadzący piratów, po raz kolejny był nieco niefrasobliwy przy ustalaniu taktyki. Może za tydzień nieco ostrożniej? Wciąż jest szansa uciec przed spadkiem.

Z kolei grający bez trenera FC Grodzisk uległ u siebie FAN Shepherds 0:3. Rezultat spodziewany, porzuceni grodziszczanie nie byli w stanie nic zrobić wobec dobrze ostatnio grającego FAN Shepherds (Wando! Jak się odmienia tę nazwę? Shepherdsów?) i również pewnym krokiem zmierzają ku spadkowi. Drużyna jest jednak całkiem fajna, więc zachęcamy do jej objęcia!

Za tydzień
FAN Shepherds powalczą o 6. miejsce z Margońskimi Końmi, CKS Grabarnia Grodzisk podejmie rozpędzonych Republikanów Scholandia (nie przegrali meczu w lidze od czerwca, aż dziw, że nie są bliżej Synów Wandy), KS Nadzieja chyba znów zbierze oklep - tym razem od Synów, Piraci z Feru powalczą z KS Aniołami Grodzisk jak dobro ze złem (albo i nie powalczą, z nimi to różnie), a FKK Rantiochskie Krasnoludy zagrają mecz wypoczynkowy z FC Grodzisk.

8q5yJKX5.png

Jeszcze na koniec kilka ogłoszeń, przeczytajcie, bo ważne!


Po pierwsze: wrócił do nas trener Demollari! Co więcej, wraca RVT Hrabia Runhoff! Freedom Eldorat, nędzna plandeka narzucona na dawnych Hrabiów, został opuszczony przez Guedesa de Limę, dzięki czemu jedna z legend SLP może znów zaszczycić nas obecnością! Gdyby ktoś nie wiedział kim jest trener Demollari: 4 mistrzostwa SLP, 2 mistrzostwa V-Mundialu, mistrzostwo Ligi Królewskiej i Wandisze Erste Klaße. Po prostu The Special One.

Po drugie: wywalono kilku trenerów za nieaktywność. Do objęcia jest kilka drużyn, YK Słoniki Sodomia i Freedom Eldorat już mają trenerów, z mocnych teamów do objęcia jest FC Grodzisk. Poza tym jest jeszcze kilka mniej istotnych drużyn w Trzeciej Klasie. Zachęcamy do objęcia FC Grodzisk - to drużyna z tradycjami, jest w SLP od 6. sezonu, wiele lat w Ekstraklasie, wygrała Puchar w 25. sezonie, czyli całkiem niedawno. Zachęcamy!

Była to relacja z 13. kolejki 27. sezonu SLP. To taki dopisek na wypadek, gdyby ktoś kiedyś szukał archiwaliów :D
Dotacje
2 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Robbie Fowler, Paulus Buddus, Henryk Leszczyński, Zbyszko Gustolúpulo, Kacper Chatliński .
Serduszka
12 298,00 lt
Ten artykuł lubią: Robbie Fowler, Albert Felimi-Liderski, Robert Fryderyk, Paulus Buddus, Henryk Leszczyński, Timan Demollari, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Mateusz von Thorn-Chojnacki, Irmina de Ruth y Thorn, Ignacy Urban de Ruth, Orjon von Thorn-Surma, Michał Michaelus, Yupeng Beijin-Zhao, Zbyszko Gustolúpulo, Tomasz Ivo Hugo, Adam Jerzy Piastowski.
Komentarze
Paulus Buddus
o czyli jest praca :)
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
Ale jaka praca? Gdzie jest? O co kaman? Tyle pytań, znikąd odpowiedzi...
Odpowiedz Permalink
Michał Michaelus
To nie był łatwy mecz, najważniejsze są kolejne trzy oczka na koncie Świeckich.
Odpowiedz Permalink
Michał Michaelus
Zachowawcza taktyka została wymuszona przez środowy finał Pucharu. Kilku zawodników było zagrożonych zawieszeniami, ale na szczęście nikogo nie spotkał los Możejki.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Z głębokim wzruszeniem witam powrót wspaniałego klasyka myśli szkoleniowej, trenera Demollari <3
Odpowiedz Permalink
Yupeng Beijin-Zhao
Piękna relacja. Trzymać formę proszę :).
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Bardzo fajna relacja. Oby tak dalej, oby kolejne dziedziny wróciły do Fermentu.
No i na koniec wspaniała wiadomość jeszcze :)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Szkoda porażki Koni; nie mniej nie ma co żałować bo to było dobre spotkanie.
Cieszy mnie że wraca RVT Hrabia Runhoff; swego czasu Kedar mi sporo o tej drużynie opowiadał...Dumna i radość w jednym.
Permalink
Leszek de Ruth
@Gotfryf: a Kedar nie chce wrócić do SLP? Też był kocur-trener :D
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Leszku, Kedar to trener instytucja :) Dziś już takich nie ma :P
Może i dało by się go namówić na powrót...Ale to by było wydarzenie i sensacja...
Permalink
Leszek de Ruth
No to jeśli macie kontakt, to spróbuj :)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Zobaczę co da się zrobić...
Permalink
Michał Michaelus
Doktor Kedar w SLP? Czemu nie!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.