Pewnego dnia w Al-Merze...
Seria wydawnicza: Komiksy

ZJ11mz6Y.png

Zaczął się kolejny dzień! Niestety znowu musimy żyć, serwery pracują pełną parą, na forum mieli się nowy flejm, Książę staje przed Trybunałem, a Dreamland nie jest już ostają kijwdupizmu. Można rzec, że wszystko się zmienia, przemija i przekształca w nowe formy — niczym w buddyjskiej hermeneutyce! Inni pewnie powiedzą, że mikroświat stanął na głowie.

Również w Atelier Mistrza Vladimira praca wre. Ołówki, pióra i mazaki kreślą linie na białych kartkach papieru, by Wam, Szacowni Czytelnicy, dostarczyć przyjemności!

Inspiracją do dzisiejszego komiksu był mały flejmik na forum Królestwa Baridasu. Można powiedzieć, że przyczyną jest historyczna poprawność, a może Kristianowi Arpedowi obrzydło już bycie nudnym i grzecznym Marszałkiem Sejmu (na co gorąco liczę w skrytości mojego serduszka). Tak oto naprzeciwko siebie stanęli przedstawiciele dwóch wielkich rodów — Laurencjusz i Arped herbu Brak Herbu, by bronić swojej własnej prawdy o mitycznym Almie.

Żarty żartami, odstawmy je na bok. Spójność narracji jest bowiem istotna. Pamiętam, gdy diuk Kwazi zwrócił uwagę na pochodzenie legendarnego Eryka z Marduk. Pierwotnie teutoński bohater pochodził z Margon, lecz dla zachowania jednolitości i historycznej prawdy musieliśmy (przy moich większych lub mniejszych bólach) zmienić nieco treść legendy. Więc może warto schować arystokratyczną dumę i butę w kieszeń i bez niepotrzebnych napięć zwyczajnie się dogadać?

Grafika może jest za sucha, może za trywialna, a może za prostacka. Mistrz to przyznaje — rysowanie go już męczy. Zamierza oddać się pisaniu opowiadań pornograficznych w dreamlandzkim Trudzie.


0D6w8dLl.jpg
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Cudzoziemiec, Młynek Kawowy, Andrzej Fryderyk.
Serduszka
6 596,00 lt
Ten artykuł lubią: Cudzoziemiec, Młynek Kawowy, Jahn Dagobard ik Thórn-Mákovski, Laurẽt Gedeon I, Yennefer von Witcher, Baszar Svensson at Atera, Mateusz von Thorn-Chojnacki, Andrzej Fryderyk, Guedes de Lima, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki.
Komentarze
Cudzoziemiec
Ah! ostatni obrazek w komiksie doskonale podsumowuje! :D

Swoją drogą... gdy pisałem legendę o pochodzeniu rodu von Thorn... zrobiłem to bardzo spokojnie — ot, wieśniak, dostaje dar od losu. Bez mitycznych postaci, bez pochodzących od Acjo, czy innych mitycznych sarmackich Książąt. Znać granice, nie popadać w śmieszność.
Odpowiedz Permalink
Młynek Kawowy
Jeszcze raz spotkamy się w sondzie!
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
JO Diuku to zdrowe podejście do tematu :) Poza tym niezła dawka sarmackiego humoru (bynajmniej jak dla mnie).

Proszę uważać, bo Baridajczyk to nie Teutończyk i będzie JO persona don gratta lub sond :)

Miłego dnia życzę :)
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Kuna. Wypaczacie brak pamięci i ten komentarz drugi komentarz, ale zapomniałem się zapytać JO autora.

Czy istnieje możliwość przekazania części praw autorskich do grafik gdyż co bym dostał zgodę to bym je umieścił w galerii nieustającego uśmiechu?
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
A pewnie! Korzystajcie bez ograniczeń. :)
Odpowiedz Permalink
Kristian Arped
RCA
Swoją drogą... gdy pisałem legendę o pochodzeniu rodu von Thorn... zrobiłem to bardzo spokojnie — ot, wieśniak, dostaje dar od losu. Bez mitycznych postaci, bez pochodzących od Acjo, czy innych mitycznych sarmackich Książąt. Znać granice, nie popadać w śmieszność.
Nie ja napisałem historię przedinternetową Baridasu ale skoro została już takowa spisana, to wypadałoby się jej trzymać, nieprawdaż? Podejrzewam, że całego problemu by nie było, gdyby: 1) at Aterowie w ogóle zapytaliby się o zgodę władz Baridasu oraz Królewskiego Rodu Arpedów-Muzyków; 2) zachowali ciągłość i spójność historii (Książę Alm żyjący 1,5 tys. lat); 3) na wszystkie upomnienia nie reagowali w ten sam, histeryczny sposób.
Artykuł
Tak oto naprzeciwko siebie stanęli przedstawiciele dwóch wielkich rodów — Laurencjusz i Arped herbu Brak Herbu, by bronić swojej własnej prawdy o mitycznym Almie.
Kompletnie nie rozumiem tego fragmentu. Nazywanie herbu jest tradycją typowo polską, my zaś w heraldyce do takowej nie nawiązujemy. Ma ona sens tylko wtedy, gdy jeden lub więcej rodów korzysta z tego samego herbu; warunek ten nie został spełniony, co — po krótkim wojażu po profilach Baridajczyków — można z łatwością samemu stwierdzić.

W heraldyce angielskiej i chyba szkockiej (być może nawet i francuskiej?) przyjmowano zmodyfikowane herby po ojcu, często rozróżniając je za pomocą tzw. abatementu. Chciałem z tego skorzystać i podejrzewam, że skorzystam, gdy mój Ojciec w końcu zdecyduje się na złożenie stosownego wniosku.

Szansę w tej materii (w czerpaniu z zasad polskich) mieli von Thornowie, gdyby wszyscy zdecydowali się używać realnego herbu Roberta — Godziemby (lub wersji „przodka von Thorn”). Zdecydowali się, niestety, na coś bardzo kuriozalnego — rozróżnienie herbu „rodowego” i „osobistych”.

Oczywiście — nie jestem specem w sprawach heraldycznych, więc mogę się mylić. W takiej sytuacji prosiłbym o nakierowanie. ;)
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Oj, nie wiem, czy się zrozumieliśmy, kochanie. Chodziło mi o to, że Arpedowie nie mają swojego "rodowego" herbu, a przecież DSG oferuje taką możliwość.
Odpowiedz Permalink
Kristian Arped
Cytuję:
Ma ona sens tylko wtedy, gdy jeden lub więcej rodów korzysta z tego samego herbu; warunek ten nie został spełniony, co — po krótkim wojażu po profilach Baridajczyków — można z łatwością samemu stwierdzić.
Korzystanie z tej możliwości — w sytuacji nakreślonej powyżej (w moim poprzednim komentarzu) — byłoby po prostu słabe.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Przepraszam. Jestem suaby. :(
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
Jako osoba, która tworzy troszku historię przed internetową Baridasu powiem jedno. Wielki Książę Alm nie był ani at Aterą ani Arpedem. Dynastia Eliów(czyli dynastia Alma) w linii prostej wygasła około XVI wieku. A tron baridajski stracili za Króla Markusa(rozbicie dzielnicowe). Dynastia Arpedów natomiast wywodzi się od najmłodszego syna Księcia Alma imieniem Arped. Linia męska wygasa podczas rozbicia dzielnicowego w XIV i XV wieku. Ostatni z męskich potomków Arpeda Książę Rudygier miał córkę, którą wydał za mąż za hrabiego Hieronima Muzyka. Ten przybrał nazwisko małżonki by wzmocnić swoje prawa do książęcego tronu. Tak powstał ród Arpedów-Muzyków, którego potomków widzimy po dziś dzień. Natomiast losy rodu at Atera, są mi nie znane i tak naprawdę trzeba by było usiąść i spokojnie o tym porozmawiać. Z tego co pamiętam były jakieś ustalenia o jakimś pochodzeniu od Laurenta Bezsilnego, jednak nic konkretnie nie zostało powiedziane. Pozdrawiam cieplutko.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.