Czym dziś jest monarchofaszyzm?
Seria wydawnicza: Trybuna Propagandowa

ZJ11mz6Y.png
86i0i02z.png
--- Czym dziś jest monarchofaszyzm? ---


A no właśnie. W obecnych czasach kiedy zewsząd bombarduje się Nas komunistyczną propagandą, która wylęgła się wprost z wandejskiego koryta ciężko jest ocenić czym obecnie jest monarchofaszyzm. Przeżytkiem? Artefaktem? Trupem? Wielu tak twierdzi, lecz wielu się też myli. Otóż monarchofaszyzm w teraźniejszej postaci nie specjalnie przypomina swój pierwowzór. Ideologia ta tak samo jak ludzie jest podatna na wpływy z zewnątrz oraz co najważniejsze na upływ czasu. Zmieniające się otoczenie, nowe pokolenia i próby reform potrafią zmienić dosłownie wszystko. Od państw zaczynając, a na ideologiach kończąc. Taki właśnie los spotkał również ruch monarchofaszystowski. Niby jest, ale go nie ma. Niby powraca, lecz nikt go nie widzi. A dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Socjalizm. Wszędobylski, wyłaniający się z cienia socjalizm. Rzecz tak przeżarta ułudą dzierżenia władzy przez lud, że aż grzechem jest o niej pisać na łamach tej znamienitej gazety. Osoby, które dumnie niosą przed sobą czerwony sztandar jedynie słusznej "władzy" coraz mocniej odciskają swym brudnym buciorem szpecące piętno na niegdyś nieskazitelnym obliczu Mikroświata. Mikroświata, który dawniej w monarchofaszyźmie był zakochany niczym nastolatek w klasowej piękności. Jednak miłość ta przeminęła wraz z suchym powiewem myśli socjalistycznej. Aczkolwiek czy jest to zmiana trwała? Otóż nie. Jak wiemy żadna miłość nie rdzewieje. Ona jedynie traci na swej mocy, którą w odpowiednich okolicznościach można wskrzesić. Tak jak Feniks zamienia się w popiół tak i monarchofaszyzm rozsypuję się w drobny mak, lecz nie znika całkowicie. Kiedy nadchodzi odpowiednia godzina Feniks odradza się i ponownie rozpościera swe płomienne skrzydła zaczynając kolejny cykl swego istnienia. Dziś monarchofaszyzm jest mniej więcej pośrodku tego cyklu. Mimo, iż jest w rozsypce wciąż oczekuje na odpowiednią godzinę, w której to zrodzi się na nowo i cykl zatoczy koło.

W dzisiejszych czasach, gdy czerwone plugastwo powoli zalewa kolejne kraje niegdyś wierne symbolom korony, berła i ruzgi, rozsiany po świecie popiół wyblakłej idei wciąż czeka na swą okazję. Czeka, aż wybije wreszcie godzina, która oznajmi początek Wielkiej Rekonkwisty. Wyczekiwanej odsieczy, której zwarta pięść opróżni Żelazny Tron duszący się pod ciężarem czerwonego cielska i przywróci stary ład. Tymczasem warto się zastanowić czy aby gdzieś blisko Nas, tuż za naszymi plecami, nie czai się widmo socjalistycznej kostuchy czekającej tylko na jakąkolwiek oznakę zwątpienia w dotychczasowego ducha silnej monarchii. Bądźcie czujni, bo nieprzyjaciel stale patrzy.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
2 125,00 lt
Ten artykuł lubią: Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Vladimir ik Lihtenštán, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Adam Jerzy Piastowski, Fryderyk von Hohenzollern.
Komentarze
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
Tylko Silna Monarchia Socjalistyczna! :)
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Tak! Przyznaję! Jestem komunistycznym ścierwem, republikańską dziwką i w swym wszetecznictwie pogardzam monarchofaszyzmem!
Odpowiedz Permalink
Jahn Dagobard ik Thórn-Mákovski
A więc się domyśliłeś? :D
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
Faszyzm, socjalizm, nazizm, w gruncie rzeczy to samo.
Odpowiedz Permalink
Marcin Stranczyk
Ja jestem przedstawicielem prawicy, ale ten monarchofaszyz jak dla mnie, jest za bardzo na prawo.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.