Herold, Kristian Arped, 22.07.2016 r. o 01:41
Starosarmacki imperializm

header.png

Okupacja, wspólna droga, jedna załoga — idea zjednoczeniowa wyspy Sarmacji rozkwita w najlepsze. Do dopełnienia tęczowego obrazu — jęki i skomlenia opozycjonistów, obrónców meta-narodu sclavińskiego. Piękna idea, starosarmacki imperializm; zło konieczne i śliwki robaczywki. Na dokładkę — Król Teutonii mówiący o secesji. Czy — idąc za klasykiem — naród sclaviński zerwie jarzmo tyranii?

Republika Sclavinii — według wielu nieudany projekt Schlesingera-Asketila, którego głównym celem była restauracja sclavińskiej aktywności, o której — wówczas — ciężko było mówić jakkolwiek, bo nie istniała. Wielu jednak postawiło znak równości między nią a wykastrowaniem prowincji, pozbawieniem jej klimatu „konsularnego”.

Projekt się jednak nie udał — z wielu powodów, choć najważniejszym czynnikiem, jak zwykle w mikronacjach, był brak kadry. Wkrótce nastąpiło wypalenie się autora projektu, wnet poszła seria rezygnacjii. Trup, choć jednak nadal ciepły, wciąż jest trupem.

Innego zdania był ekskonsul Romański. Przyglądał się uważnie ostatnim chwilom istnienia Republiki. Gdy zgasła ostatnia świeczka — wkroczył natychmiastowo z błogosławieństwem, wystukanym własnymi opuszkami — nowym ustrojem. Restauracja konstulatu, a więc powstanie tak zwanego II Konsulatu Sclavinii stało się faktem.

Prowincja odżyła. Ba, można powiedzieć, iż Starosarmacja i Sclavinia w tamtym okresie posiadały monopol na aktywność samorządową w Sarmacji — obie prowincje posiadały po swoich stronach tytanów mikroświatowej pracy — aktywności. Na wykresach w Sarmackim Instytucie Statystyki Społecznej od czasu do czasu udawało się zaledwie 3-osobowej Sclavinii prześcignąć „prowincję centralną”, której wiernie oddani były takie nazwiska, jak chociażby von Thorn, von Thorn-Surma, Leszczyński oraz Paczenko.

Niestety, historia i w tym wypadku zatoczyła koło: von Spee i Romański pogrążyli się w realiozie, na pokładzie — jak na ironię — znów został samotny Schlesinger-Asketil, który po niedługim czasie znów odczuwał na swoich barkach ciężar dogorywającego sclavińskiego jeszcze nie, ale wkrótce, ponownego — trupa.

Przechodząc do teraźniejszości: 20 lipca br. na urząd Legata Jego Książęcej Mości powołany został cudownie uzdrowiony von Spee. Niezwłocznie — w rozumieniu zgoła odmiennym od pewnego Księcia-Seniora — rozpoczęto akcję-reanimację Sclavinii. W tempie szybszym niż ekspresowy uchwalono nowy akt zasadniczy. Chociaż to nie powinno dziwić — praktyka robi swoje.

Dzień później — niespodziewanie dla wszystkich niewtajemniczonych w kuluarny stosunków na linii Grodzisk-Eldorat — pojawił się projekt ustawy o przyłączeniu do Starosarmacji. Ciężko stwierdzić, jak zareagowało społeczeństwo. Pewnikiem jest jednak, że najgłośniej protestowali „patrioci sclavińscy” z Bryenniosem na czele. Okienko życia w postaci przyłączenia Sclavinii, traktowanej przez gros osób jak niechciane dziecko, do Starosarmacji postawiono pod znakiem zapytania.

W odpowiedzi na działania „sclavińskiej mniejszości w Sclavinii” — „Trybuna Diuków”, korzystając z użyczonego jej prywatnego samolotu Paczenki, zaczęła akcję rozsyłania ulotek po Eldoracie, Republice Scholandzkiej i innych miastach Sclavinii.

„Mówi się o okupacji, mówi się o zajmowaniu ziem innego samorządu, mówi się o działaniu na szkodę Sclavinii, o grabieżczej polityce terytorialnej Starosarmacji” — pisze w najnowszym wydaniu redaktor von Thorn. Sam też na ww. zarzuty odpowiada jednosłownie: „bzdury!”.

Depesze Grodziskiej Agencji Prasowej wcale nie uspakajały sytuacji. GAP stwierdziła, że skoro więcej oliwy już się nie da wlać, to wrzuci granat! Smaczki eksplozji miniaturowego szrapnela można do teraz podziwiać na stronie głównej Księstwa, choć nie wszystkie — redaktor Leszczyński, jak sprawny chirurg, usunął co najgorsze ciała obce ze zdrowej tkanki sarmackiej przestrzeni publicznej.

Jaka przyszłość czeka Sclavinię? Trudno powiedzieć. Na ten moment wiadomym jest, że do dopełnienia marzenia Starosarmacji o zjednoczeniu wyspy stoi jeszcze przeszkoda w postaci Sejmu. Pod znakiem zapytania stoi wynik głosowania w przypadku złożenia przez Sclavinię lub Starosarmację projektu ustawy. Partia Baridajska, posiadająca większość w izbie, jeszcze nie zabrała w tej sprawie głosu.

Choć Starosarmacja spodziewała się otwartej dłoni Sclavińczyków w reakcji na ich dobroczynny gest, to i owszem — otrzymała dłoń, ale w postaci pięści. Lewy prosty dla obrony tożsamości i kultury sclavińskiej. Odrodzenie narodu w konsularnym tyglu narodów? Czas pokaże.

Nam, obserwatorom, jak na razie pozostaje tylko kosztowanie słodkiego popcornu lub — jak radzi emerytowana diuczessa — picie wina.

footer.png
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Andrzej Fryderyk, Markus Arped.
Serduszka
6 580,00 lt
Ten artykuł lubią: Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Andrzej Fryderyk, Alfred, Markus Arped, Edward II, Siergiusz Asketil, Michał Pséftis, Arsacjusz Arped, Fryderyk von Hohenzollern.
Komentarze
Henryk Leszczyński
ciekawa impresja.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Już we wstępie naliczyłem cztery myślniki. Brawo!

Serca nie daję, bo w zasadzie żadnej strony nie popieram, a Sejm powinien zagłosować tak, jak sądzę, jak wymaga tego strona zainteresowana — Sclavinia. Vox populi vox Vandi.
Odpowiedz Permalink
Otto von Spee-Asketil
Von Spee-Asketil.
Tak mam na nazwisko. Od pół roku.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Sejm jest przedstawicielem całego Księstwa Sarmacji, nie Królestwa Baridasu działającego samodzielnie. To, że los zechciał, że większość sejmowa jest aktywnymi działaczami Królestwa i partii BP nie oznacza, że winni oni zapomnieć o tym, że służą całemu społeczeństwu.

Jeśli zgodną wolą władz Sclavinii i Starosarmacji złożony zostanie projekt odpowiednich modyfikacji prawnych dotyczących połączenia Sclavinii i Starosarmacji w jeden organizm, nie wyobrażam sobie, że baridajscy posłowie, mając w Sejmie większość, miast w imieniu społeczeństwa poprzeć tę zmianę, dokonają, w związku z niezadowoleniem Kanclerza, blokady słusznego ruchu i samorządnej decyzji obu prowincji.
Odpowiedz Permalink
Michał Pséftis
To nie będzie samorządna decyzja, skoro Starosarmacki demiurg zasiada w Radzie.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Bzdura. Jestem obywatelem Scl, mam ziemię i płacę podatki.
Odpowiedz Permalink
Maria von Primisz
@ RCA Sejm to wybrańcy narodu, naród (w tym Slcavinczycy) zdecydował o daniu większości BP i partia ta ma teraz obowiązek realizowania swojego programu i ideowosci aby nie zdradzić wyborców, wydaje mi się ze w ten program dużo bardziej wpisuje się opór od dążeń jednego z samorządów do zniewolenia innego i to tylko z powodu jego (kolejnej) chwilowej przerwy w aktywności. Wszyscy powinno zdawać sobie sprawę ze połączenie zabiję sclavinie tak jak wcześniej zabite zostały Gallonia i Loardia bo tylko w autonomii może się rozwijać inną kulturą i klimat.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
MVP, mogę rozmawiać merytorycznie, ale wybacz, z bzdurami i ogólnym brakiem zrozumienia tego co się dzieje, przez osobę, która ngle wyskakuje z kapusty, rozmawiać nie będę. Szkoda czasu. Rozmawiajmy merytorycznie, lub wcale.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
i Trzyczaszkowo zabiliśmy! Wagarię! Armerię! Złoty Brzeg! Unisławów! Athos! Poddębice też zabiliśmy!
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Cytuję:
MVP, mogę rozmawiać merytorycznie, ale wybacz, z bzdurami i ogólnym brakiem zrozumienia tego co się dzieje, przez osobę, która ngle wyskakuje z kapusty, rozmawiać nie będę. Szkoda czasu. Rozmawiajmy merytorycznie, lub wcale.

Wszakże szacunek do ludzi mieć trzeba :)
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Podziwiam aktywność Króla Teutonii, tylko... czemu kierowaną na zewnątrz miast do swego poletka?
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Bo jestem Sarmatą?
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Krótko. Jeśli podjęte działania pozwolą Sclavinii przetrwać tą burzę to jestem ZA :D
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.