Odpowiedzi na wątpliwości Obserwatora Sarmackiego do projektu wyborczego KW KS
Seria wydawnicza: Polityczne publikacje

W ramach obiecanych odpowiedzi do wątpliwości Redaktora Naczelnego gazety „Obserwator Sarmacki” w imieniu Komitetu Wyborczego Kobiety Sarmacji pragnę ustosunkować się do wymienionych tu wątpliwości.
Obserwator Sarmacki
Niestety KW KS unikają rozwinięcia tego punktu, pozostawiając go jedynie jako rzucone w eter hasło, za którym nic konkretnego nie idzie. Na czym wzmocnienie władzy ma polegać? Jak ma się rozkładać między Księciem a RM? Kto ma mieć uprawnienia mocniejsze? Jaki jest cel tego postulatu? Na te pytania Kobiety Sarmacji nam niestety nie odpowiadają. Naszym zdaniem jest to postulat typu "ej, wrzućmy coś jeszcze".

Chcemy przede wszystkim umocnić jeszcze bardziej władze księcia. Naszym zdaniem głowa państwa powinna mieć jeszcze większą możliwość działania, dlatego też proponujemy wam drodzy Sarmaci by do każdego rządu Książę jako nasz władca samodzielnie wybierał kto zasiądzie w Radzie Ministrów i na jakim stanowisku. W końcu to właśnie on jest naszą „głową” a my jego „rękami”. Innymi słowy cała władza w rękach Księcia. Oprócz tego powinien mieć decydujący głos odnośnie polityki zagranicznej.
Cytuję:
O ile jako doraźna odpowiedź na dzisiejsze problemy IES pomysł ten wydaje się być ciekawy i atrakcyjny, to przy bliższym poznaniu zdecydowanie traci na swej urodzie. Z jednej strony KW KS proponuje zwiększenie władzy RM, po to by w kolejnym zdaniu natychmiast zasugerować kolejne uszczuplenie zadań władz centralnych. Dodatkowo pomysł trudny do realizacji w sytuacji kiedy nie można znaleźć jednej osoby, która zajęłaby się IES, a propozycja zmierza do znalezienia takich osób czterech. Problemem IES nie jest dziś trudność znalezienia odpowiedniej osoby, a raczej redefinicja misji tej instytucji, i okazanie jej wsparcia przez władze centralne. Na tym propozycje dotyczące IES winny się skupiać, nie zaś na "zaoraniu".

Od dawna już widać, że Instytut Edukacji Sarmackiej nie działa poprawnie. Zauważamy brak chęci do prowadzenia go, jak i ogólny brak motywacji do działania w nim. Poza tym, należy wspomnieć też o tym, że nowych mieszkańców i obywateli Sarmacji z miesiąca na miesiąc jest coraz mniej.
Naszym zdaniem to na prowincjach powinien ciążyć obowiązek edukowania młodych sarmatów, przekazywania im wiedzy historycznej o danym samorządzie oraz aktywowanie ich do działania. Pragniemy zaproponować prowincjom by w każdej z nich powstał oddział IESu, nad którymi pieczę sprawował będzie szef SUSPENS.
Cytuję:
"Obecnie zarabiamy tylko na tantiemach [...]" — już pierwsze zdanie rozwijające ten postulat to kłamstwo. Zarabiać można również na pracy w administracji i w niektórych redakcjach wirtualnych gazet. I nie jest to trudne. Jednak ad rem... to kolejny postulat bez konkretów. O ile zwiększenie? Z czego sfinansowane? Czemu ma to służyć? Na co wydawać zarobione w ten sposób liberty? Pytania można mnożyć, ale i tak nie dostajemy na nie odpowiedzi.

Owszem można zarabiać na pracy w administracji, jednak miejsca takie są często już obsadzone „tłustymi kotami”, których nie łatwo jest odciągnąć od stanowiska. Obecnie tylko niektóre gazety wypłacają swoim redaktorom pensje, co raczej tajemnicy dla nikogo nie stanowi. Ten postulat pisany jest z myślą o tych mieszkańcach KS, którzy nie mają zbytnich umiejętności w redagowaniu tekstów dla gazet. Ważne jest dla nas to aby Ci, którzy nie czują się na siłach bądź Ci nieśmiali również mogli więcej zarobić na tantiemach od serca. W końcu powinni mieć możliwość spokojnego życia w Sarmacji i przede wszystkim dostatniego. Tylko dzięki podniesieniu tantiem możemy pozwolić takim osobom na zarobkowanie. Poza tym obecnie w Satrosarmacji i Sclavinii można wydawać swoje pieniądze. Tak samo w Baridasie. Można zbierać je na znaczki, które za naszej kadencji będą emitowane przynajmniej dwa razy.
Proponujemy zwiększenie tantiem o początkowo 10%, tak by za bardzo nie obciążać od razu budżetu Rady Ministrów podniesionymi wydatkami. Skoro mamy już wiele podatków teraz trzeba podnieść nasze fundusze.
Cytuję:
Kobiety Sarmacji twierdzą, że obecny model subwencjonowania prowincji jest mało efektywny. Sęk w tym, że obecnie model ten jest zawieszony i nie ma żadnych subwencji. Natomiast w momencie gdy one są to wypłacane są w zależności od aktywności mieszkańców i zgromadzonych przez samorządy środków. Ten postulat jest wydmuszka, nie przynosi nam odpowiedzi jaki ma być nowy model, bo enigmatyczne słowa o sposobie opartym o aktywność mieszkańców samorządów wypełnia również obecnie zawieszony model funkcjonowania. W postulacie dotyczącym subwencji brakuje jednak odpowiedzi na najważniejsze pytanie — czemu mają subwencje służyć, i dlaczego w ogóle samorządy opływające w ogromne ilości pieniędzy, w ogóle mają je otrzymywać.

Na ten zarzut odpowiedź zamieszczona zostanie poniżej.
Cytuję:
Postulat chyba najbardziej konkretny — jest to uciążliwe, naprawimy to. Jednakże... czy mamy rozumieć, że kandydatki już się porozumiały z Naczelną Izbą Architektury i mają zapewnienie, że to zostanie zrobione? Czy też planowane są zmiany w składzie NIA, które pozwolą na samodzielne wdrożenie zmiany przez kandydatki? Grzechem, skądinąd dobrego postulatu, jest pewność siebie z jaką został ogłoszony.

Nie planujemy żadnych zmian w składzie Naczelnej Izby Architektury. Z zapytaniem o możliwość wykonania tej ustawy zgłosimy się do NIA tuż po wyborach, coby im teraz nie zawracać i tak już zawróconej głowy. (Wiadomo, każde wybory i ich przygotowanie to nawał pracy dla prześwietnych radców, których wszyscy uwielbiamy)
Cytuję:
Wodotrysk. Czy potrzebny? Nie. Oprócz tego co w punkcie wyżej tyczy się NIA, tu należy także dodać pytania o to czemu ta zmiana ma służyć, jak się przełoży na lepsze funkcjonowanie Sarmacji i jej społeczeństwa? Naszym zdaniem na wodotryski jest miejsce wtedy, kiedy zapewniona jest realizacja najpotrzebniejszych elementów życia naszej społeczności, nie zaś "zabieranie się za coś od tyłka strony".

Wszędzie słyszymy, że mikronacje to symulacja życia. Dlatego też chciałybyśmy y Sarmacja jeszcze bardziej odzwierciedlała prawdziwe życie. By było tu bardziej rodzinnie. W ten sposób pragniemy pokłonić się wielkim rodom Sarmackim, które to mogłyby w swoich przepięknych włościach zgromadzić całą swoją rodzinę. Ma to na celu uatrakcyjnienie naszej mikronacji oraz też przyciąganie nowych obywateli i mieszkańców do Sarmacji.


Cytuję:
Punkty te to najciekawsze postulaty, jakie spotykamy w czasie tych wyborów. Niestety, znów!, omówione są niezwykle lakonicznie. Brakuje konkretów, brakuje konkretnych rozwiązań. Mamy hasła i nic ponadto. Redakcja ma ten przywilej, że zna praktycznie całą treść tego proponowanego rozwiązania, niemniej wiemy też, że już raz NIA odrzuciła możliwość jego realizacji. Czy mając tego świadomość mamy wierzyć, że coś się tu zmieniło, czy też raczej spojrzeć na ten postulat jak na wabik, który wiemy, że i tak nie zostanie zrealizowany?


Owszem, są to postulaty z projektu ustawy mojego autorstwa. Wcześniej projekt ten odbił się o problemy z ingerencją w skrypty forum, dlatego też znalazłam rozwiązanie mniej inwazyjne jeśli chodzi o dany skrypt. Obecnie dopracowuję zmiany jakie w nim zostaną zawarte. Zaraz po ukończeniu prac nad nimi zgłoszę się do NIA z prośbą o ocenę wykonalności przedsięwzięcia. Jak redakcja sama wie najlepiej projekt ten niesie za sobą wiele zmian, które są atrakcyjne dla Sarmacji. Czy spodoba się sarmatom? Nie wiem. Mam nadzieję, że poprą oni ten pomysł, który znacznie rozwinie sarmacką gospodarkę jak i życie sarmatów. Zmieni się przy okazji model rozwoju prowincji. Nie będziemy już powiększać ilości posiłków w kantynach a ilość dostępnych do zamieszkania wolnych kwater. Dlatego też każda prowincja, która będzie chciała pozyskiwać nowych mieszkańców na samym początku będzie zmuszona do wydania swoich środków na mieszkania. Wiemy obecnie, że każdą z czterech prowincji na to stać.
W związku z tym projektem chcemy wznowić wypłacanie subwencji dla prowincji i zmodernizować je w następujący sposób:
Każda prowincja miesięcznie otrzymywać będzie 50 000 lt zwiększone odpowiednio o wynik dzielenia: ilość mieszkańców prowincji ogółem/ ilość aktywnych mieszkańców prowincji , i pomnożony przez 2 000. Wtedy też otrzymamy kwotę, którą dana prowincja zdobędzie.


Mam nadzieję, że odpowiedziałam dość wyczerpująco na wątpliwości Obserwatora Sarmackiego oraz sarmatów.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Sorcha Raven.
Serduszka
2 940,00 lt
Ten artykuł lubią: Ryszard Paczenko, Irmina de Ruth y Thorn, Sorcha Raven, Baszar Svensson at Atera, Henryk Leszczyński, Rihanna Aureliuš-Sedrovski.
Komentarze
Cudzoziemiec
Dziękuję za odpowiedzi.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Cytuję:
Każda prowincja miesięcznie otrzymywać będzie 50 000 lt zwiększone odpowiednio o wynik dzielenia: ilość mieszkańców prowincji ogółem/ ilość aktywnych mieszkańców prowincji , i pomnożony przez 2 000. Wtedy też otrzymamy kwotę, którą dana prowincja zdobędzie.

Znaczy jak?
50000 + [wynik dzielenia*2000]?

Jeśli tak to proponujecie subwencje na poziomie... 55000 lt.
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
Przepraszam, ze względu późnej godziny przeoczylam jeden czynnik jeszcze. To znaczy ilość dni w miesiącu. Dokładnie to ma być liczone tak:
50000+(wynik dzielenia ×2000)×ilość dni miesiąca.
Przepraszam za pomyłkę najmocniej.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Czyli ok. 200000 lt.

Po co samorządom taka kasa?
Skąd rząd weźmie 800000 lt?
Odpowiedz Permalink
Otto von Spee-Asketil
Uszczelni się VAT, opodatkuje supermarkety i będzie hajs w budżecie.
Odpowiedz Permalink
David de Hoenhaim
sporo kasy!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.