Margońskie Konie z Pucharem
Seria wydawnicza: Puchar SLP - 26 sezon

HjoKBixL.jpg

Trzydzieści dziewięć zespołów, sześć rund zmagań - zakończyła się kolejna edycja Pucharu Sarmackiej Ligi Piłkarskiej. W finale naprzeciw siebie stanął absolutny dominator zaplecza Ekstraklasy, czyli Margońskie Konie oraz walczący o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej Republikanie Scholandia. Dwumecz pomiędzy tymi ekipami okazał się niezwykle zacięty, a o zwycięstwie przesądziła jedna bramka. Po raz drugi w historii, a po raz pierwszy pod wodzą Tytusa Aureliusza zdobywcą Pucharu okazały się Margońskie Konie.

Oba zespoły stawały do finałowej rywalizacji w zupełnie różnych humorach. Magońskie Konie prowadzone od tego sezonu przez Tytusa Aureliusza przewodzą tabeli Pierwszej Klasy z kompletem punktów. Już miesiąc temu Konie zapewniły sobie awans do Ekstraklasy, więc mogły się w pełni skupić na finałowej rywalizacji. Republikanie Scholandia pod dowództwem Gauleitera Kakulskiego balansują w tym sezonie na granicy strefy spadkowej z najwyższej klasy rozgrywkowej.

AD9924TD.jpg

Pierwsze starcie finałowe w Republice Scholandzkiej pokazało, że o losach trofeum będą decydować detale. Sam mecz był bardzo wyrównany - gospodarze stworzyli sobie dwie klarowne sytuacje bramkowe, a goście z Margon trzy. Pierwsza bramka finału padła już w 13. minucie. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Valter Selzer a w zamieszaniu piłkę do bramki Koni skierował Barry Morrison. Jednak po przerwie goście ruszyli do galopu i w 57. minucie po rzucie rożnym Tristao Gralhi Wojciech Latocha uderzył głową pod poprzeczkę bramki gospodarzy. Pierwszy mecz finałowy zakończył się remisem 1:1 stawiającym w lepszej sytuacji drużynę z zaplecza Ekstraklasy.

O96eTa2I.jpg

Jednak już na początku rewanżowego meczu cała przewaga Koni wynikająca z wyjazdowego gola zniknęła. Już w 4. minucie Scholandczycy wykonywali rzut rożny. Sid Royale dośrodkował na głowę Baxtera Chettle, a ten zdobył prowadzenie dla Republikanów. Od tego momentu goście cofnęli się do defensywy oddają pole Koniom. W 38. minucie Zbigniew Frankiewicz odegrał piłkę na 18. metr, a Mikołaja Szulcik strzelił mocno po ziemi. Piłka po drodze odbiła się od jednego z obrońców i kompletnie zmyliła scholandzkiego bramkarza. Po przewie przez długi czas zanosiło się na dogrywkę. Zespół z Margon nie był w stanie przebić się przez defensywę gości. Ale na trzy minuty przed końcem spotkania Wojciech Latocha zdecydował się na rajd lewym skrzydłem, dośrodkował futbolówkę w szesnastkę a tam Nadav Baruh umieścił piłkę obok bezradnego bramkarza gości. Konie wyszły na prowadzanie w meczu i dwumeczu, którego nie oddały już do końca konfrontacji.

ZzV8WHPD.jpg

Po finale Tutus Aureliusz był w bardzo dobrym humorze To niesamowity sezon. Jestem dumny ze swojego zespołu. Aż do tej pory jesteśmy niepokonani. Życzę sobie żeby tak było jeszcze przez długi czas - mówił menadżer zdobywców Pucharu. Wydaje się, że przynajmniej do końca sezonu nikt Koni nie zatrzyma. Z kolei przed Republikanami ciężka walka o utrzymanie - na cztery kolejki do końca rozgrywek mają tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową.
Dotacje
2 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Robert Fryderyk, Henryk Leszczyński, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Ryszard Paczenko.
Serduszka
5 259,00 lt
Ten artykuł lubią: Robert Fryderyk, Henryk Leszczyński, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Ryszard Paczenko, Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni, Gustaw Witkowski, Ignacy Urban de Ruth.
Komentarze
Ignacy Urban de Ruth
To zawsze jakieś pocieszenie, gdy wygrywa ten zespół, przez który było się wyeliminowanym. Gratulacje z Altborka!! :)
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Racja, ale mimo że mój eliminator przegrał - to kibicowałem Koniom, nasza klasa etc. :)
Odpowiedz Permalink
Szymon de Canterville
SKSV Auterra gratuluje Koniom. :)
Odpowiedz Permalink
Gustaw Witkowski
Gratulacje od KS Nadzieja!
Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Nie ma to jak widok ukochanej drużyny z tak zacnym i prestiżowym pucharem :)
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.