Niderlandy – królestwo do wzięcia od zaraz
Seria wydawnicza: Freie Gespräche

Freie Gespräche

Gościem „Gazety Teutońskiej” jest Wilhelm Jan van Oranje-Nassau, były (ostatni?) król Zjednoczonych Niderlandów, obecny książę Antwerpii i biskup Kościoła Rotryjskiego. Z Ekscelencją Orańskim rozmawiałem o upadku Niderlandów, stanie marazmu, który panuje w Rotrii oraz o ogólnej kondycji polskiego mikroświata. Zapraszam do lektury!

So04eqJn.jpg
Wilhelm Orański (Wilhelm II) wstąpił na tron Królestwa Zjednoczonych Niderlandów 18 października 2015 roku i sprawował urząd monarchy do 07 maja 2016 roku, czyli do dnia, w którym został wydany kontrowersyjny Dekret Finalizacyjny. Na jego mocy zawieszono działalność państwa, z jego terytorium wydzielono Księstwo Antwerpii (lenno Rotrii pod niepodzielnym panowanie biskupa Orańskiego) i Królestwo Belgii (dla Beatrycze van Oranje-Nassau, byłej małżonki króla Wilhelma II) oraz powierzono władcom Rzeczypospolitej pieczę nad ziemiami Niderlandów. Obecnie mój rozmówca działa w Państwie Kościelnym, gdzie przywrócono go do stanu duchownego w randze biskupa.


Gazeta Teutońska: Przede wszystkim bardzo dziękuję, że Ekscelencja znalazł czas, by udzielić tego wywiadu. Zacznijmy od dość nieprzyjemnego tematu, czyli upadku Niderlandów. Dewiza Królestwa brzmiała Je Maintiendrai, co oznacza będę bronić. Czy Ekscelencja, jako król Wilhelm II, nie miał już czego bronić? Doskonale pamiętam Niderlandy z czasów aktywnościowej świetności. Co się stało, czemu Niderlandy według Ekscelencji pochłonął marazm? Czy sytuacja w Niderlandach była ciężka już za czasów wstąpienia Ekscelencji na tron?

Wilhelm Orański: Niderlandy od dłuższego już czasu mierzyły się z brakiem aktywności. Jest to chyba największa słabość naszego narodu. Nie dość, że obywateli nie było wielu, to na dodatek nie okazywali większego zainteresowania losami państwa. To nie jest jednak tak, że nie mieliśmy żadnego planu na poprawę naszej sytuacji. Mieliśmy i jestem pewien, że przyniósłby oczekiwane skutki. Długo debatowaliśmy na Obradach Kryształowych i wypracowaliśmy gotową wizję państwa, która kładzie nacisk na kulturę, fabularyzację i gospodarkę. Niestety zabrakło dobrych chęci i zaangażowania. Troski o własne państwo nie da się nikomu narzucić, więc postanowiłem zawiesić działalność Zjednoczonych Niderlandów, a ustawy, które spisaliśmy, zostawiam mojemu następcy, który – głęboko w to wierzę – pojawi się i stawi czoła tej sytuacji.

GT: Może Ekscelencja zdradzi sarmackiemu czytelnikowi, kto jest następcą tronu Zjednoczonych Niderlandów i czemu zniknął?

WO: Niestety cały czas nie ma takowego, co nie znaczy, że w przyszłości również go nie będzie. Wierzę, że znajdę osobę, która podoła temu trudnemu zadaniu.

GT: W swoim Dekrecie Finalizacyjnym powierzył Ekscelencja opiekę nad ziemiami Niderlandów każdorazowemu królowi Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W Warszawie dekret wywołał dyskusję i zarzuty – skoro z Niderlandów wydzielone zostały Księstwo Antwerpii i Królestwo Belgii, nie można mówić o Zjednoczonych Niderlandach. Jak Ekscelencja skomentuje krytyczne głosy polskiej i litewskiej szlachty?

WO: Każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania i cieszę się, że Szlachta korzysta z tego przywileju, interesując się jednocześnie losami Królestwa Zjednoczonych Niderlandów. Z uwagą czytam każdą wypowiedź i przyglądam się tej dyskusji. Czekam również na ostateczną decyzję szlachty.

GT: A jeśli decyzja szlachty będzie niekorzystna dla Ekscelencji?

WO: Nie mam na to wpływu. Trudno na ten temat dyskutować, gdyż ostatecznej i oficjalnej decyzji nie ma. Szlachta wraz z królem wiedzą, co robią, nie trzeba ich uczyć polityki. Mimo wszystko wierzę w korzystne rozwiązanie tej sprawy.

GT: Dlaczego na powiernika ziem Niderlandów wybrał Ekscelencja Rzeczpospolitą? Czy chodziło o to, że obecnie tylko Rzeczpospolita jest aktywna na Vaarlandzie?

WO: Rzeczpospolita jest aktywnym państwem, ma wysoką pozycję na naszym kontynencie, ale jest również naszym przyjacielem. Podczas swojego panowania postawiłem na rozbudowanie więzi, która łączy nasze narody. Przejawiało się to w głośnych Dniach Przyjaźni, podczas których wspólnie poznawaliśmy naszą kulturę i tradycję. Pomogliśmy uporać się Szlachcie z powstaniem Pawłyszenki. Serdeczność zawsze znajdowała się na pierwszym miejscu w stosunkach między naszymi państwami. Wierzę, że nadal tak pozostanie mimo trudnych chwil, których obecnie jesteśmy świadkami.

GT: Jak już wspomniałem wyżej, na mocy Dekretu Finalizacyjnego z Niderlandów wydzielono Księstwo Antwerpii, które zgodnie z jego konstytucją jest lennem Państwa Kościelnego Rotria. W Bialenii Maciej Kamiński skomentował ten krok, jako szczyt obrzydliwości prywaty i skończonej bufonady. Dlaczego akurat Antwerpia? Czy Ekscelencja skomentuje słowa pana Kamińskiego?

WO: Księstwo Antwerpii uzyskało niepodległość i stało się lennem Rotrii, gdyż nadal pragnę je rozwijać. To ziemie, które otrzymałem od swojego ojca, a więc jestem do nich przywiązany. Natomiast do cytatu się nie odniosę, bo tak naprawdę nie ma do czego.

GT: Jak rozumiem, chodzi o sentyment, choć niektórzy widzą w tym zabezpieczenie pozycji rodu Ekscelencji. Co jest bliższe prawdzie? Ma Ekscelencja jakieś konkretne plany związane z Antwerpią?

WO: Ależ to kompletne bzdury. Ród Oranje-Nassau ma już swoją domenę, a jest nią Mediolan (nadany bullą Divide et impera przez JŚ Piusa V – przy. red.). Antwerpię chcę rozwijać, bo jest mi bliska. Pragnę uczynić z niej miejsce kultury i religii, przez co poprawi się, być może, zainteresowanie turystów. Spekulacje, że to ma jakoś utrzymać moją pozycję, są nie na miejscu. Nie jestem jednym z tych, których przy ziemi trzymają jedynie tytuły i posiadłości.

GT: Wydzielone zostało również Królestwo Belgii. Czy Beatrycze Łaska zamierza się nim zająć?

WO: Trzeba o to zapytać Jej Królewską Mość.

GT: Zapytać też chciałbym o to, dlaczego Ekscelencja nie zdecydował się ostatecznie rozwiązać Niderlandów? Dekret Finalizacyjny daje Ekscelencji wiele furtek powrotu. Czy to sentyment?

WO: Wiem, ile pracy włożono w budowanie Królestwa Niderlandów. Ród Oranje-Nassau, na czele z moim Dziadkiem Albertem, poświęcił wiele czasu, aby Niderlandy stały się państwem dorównującym innym potęgom. Nie chciałem tak po prostu przekreślić wszystkiego, co budowaliśmy przez trzy lata.

GT: Czy Wasza Ekscelencja wierzy, że któregoś dnia Niderlandy się odrodzą?

WO: Oczywiście, w innym przypadku rozwiązałbym Królestwo. Wierzę, że przyjdzie władca, który ożywi zaangażowanie społeczne w kondycję państwa. Trzeba będzie jednak zacząć od początku, a więc znalezienia osób, które zatroszczyłyby się o zjednoczone ziemie. Narzędzia już są, w postaci aktów prawnych spisach podczas Obrad Kryształowych. Potrzeba jeszcze światłego polityka.

GT: Czy jeśli Niderlandy miałby się odrodzić, Antwerpia i Belgia zostaną ponownie włączone do Królestwa? W przypadku Antwerpii wiązałoby się z zerwaniem stosunku lennego z Rotrią.

WO: Tak, jeśli Niderlandy się odrodzą, przybiorą kształt sprzed Dekretu Finalizacyjnego. Jeśli chodzi o Antwerpię, takie zapewnienie zostało spisane w Dekrecie Książęcym art. 3.

GT: Obecnie Ekscelencja działa w Państwie Kościelnym, jednak sytuacja w Rotrii nie napawa optymizmem. Mimo wprowadzonej przez JŚ Leona III sanacji, pacjent nie przejawia symptomów wyzdrowienia. Czy Rotria również ostatecznie upadnie? A może Ekscelencja ma własną receptę, która pomoże Rotrii?

WO: Rotria jest państwem, które odwiedziłem jako pierwsze w mojej karierze mikronauty, dlatego właśnie postanowiłem tutaj wrócić. Rotria ma podobny problem, co Niderlandy. Obywatele są, ale jedynie krążą po uliczkach miast lub zamykają się w swoich pałacach (oczywiście nie wszyscy). Wierzę, że Rotria będzie trwać, jeśli zatroszczy się o nią społeczność. Skoro deklarujemy chęć pracy w danym państwie, to powinniśmy również brać odpowiedzialność za jego kształt i działalność.

GT: Sytuacja na Vaarlandzie także nie jest wesoła. Na Orientyce również. Czy zdaniem Ekscelencji żyjemy w dobie upadku polskich mikronacji?

WO: Chciałbym głęboko wierzyć, że nie. Być może jest to skutek tego, że koncepcja władcy jako jaśnie oświeconego gdzieniegdzie nie przynosi już pożądanych skutków. Upadły Austro-Węgry, zawiesiłem działalność Niderlandów, sytuacja w Skarlandzkie również nie jest najlepszą w historii... Przykładów jest wiele. Swój poziom trzyma jeszcze Rzeczpospolita. Idea historycznego państwa, sięgającego korzeniami do nastowiecznej Europy przechodzi powoli w zapomnienie. To wina również pseudopaństw, które nieustannie są tworzone na siłę, czego kompletnie nie rozumiem. Takie są moje obserwacje. Obecnie bardzo żałuję, że nie pojawiłem się w mikronacjach nieco wcześniej i nie doświadczyłem czasów świetności takich państw jak Niderlandy, Rotria, czy Austro-Węgry. Jestem jednak optymistą i mocno wierzę, że przyjdzie nam jeszcze bywać na salonach światłych monarchów.

GT: Władca jaśnie oświecony… co to konkretnie znaczy? Czy Ekscelencja ma na myśli władców absolutnych, od których zależą wszystkie decyzje w państwie? Czy w takim razie receptą dla podupadających mikronacji jest demokratyzacja?

WO: Uznajmy to stwierdzenie za metaforę. Niekoniecznie chodzi tutaj o władcę absolutnego. Sęk w tym, że wielkie rody królewskie oraz państwa, które znalazły się pod ich panowaniem, zgasły. Odeszły i nadal odchodzą osoby, które były wręcz ikonami tych państw. Zapał przebrzmiał, a wraz z nim wielkie monarchie. Nie jestem pewien, czy demokratyzacja przyniesie oczekiwane skutki, czy będzie to coś innego i czy w ogóle coś. Wiem jednak, że pierworys wielkich rodów i koron jeszcze powróci.

GT: Zawsze chciałem zapytać o okres, w którym Niderlandy znalazły się pod skarlandzką opieką. Bodajże krótko przez abdykacją Karola II Pobożnego ta współpraca brutalnie się zakończyła. Dlaczego? Czy Ekscelencja uważa, że w dobie kryzysu państwa targane marazmem nie powinny się wspierać?

WO: Widocznie współpraca nie układała się tak, jak powinna. Czy ta decyzja była słuszna? Niech oceni to historia. Królestwo Niderlandów orzekło wówczas, że pragnie pełnej niepodległości, że poradzi sobie samemu, tworząc Forum Wolnych Narodów, w którego skład wchodziły na początku Rotria, Niderlandy i Estella, później zaś same Niderlandy i Rotria. I w tym przypadku współpraca nie przyniosła oczekiwanych skutków, chociaż układała się bardzo dobrze. Ostatecznie każdy rozszedł się w swoją stronę.

GT: Co Ekscelencja zamierza dalej w swoim v-życiu? Może podzieli się Ekscelencja planami na przyszłość?

WO: Planuję wspomóc Rotrię na tyle, na ile będę w stanie. Być może przy większym zaangażowaniu uda się przywrócić dawną chwałę. Na pewno nie przyjechałem tu na wakacje, leżeć pod słońcem, pić białe wino i patrzeć, jak inni się męczą. Zachęcam też innych Rotryjczyków, którzy nie przejawiają żadnych zainteresowań o stan państwa, by powrócili do misji, w której zobowiązali się uczestniczyć. Misji, nad którą, przypominam, trwa dyskusja. A więc wszelkie żale, wątpliwości i rozwiązania można prezentować publicznie, byśmy wspólnie zastanowili się nad tym, co trzeba poprawić.

GT: Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę Ekscelencji wielu sukcesów.

WO: Również dziękuję i pozdrawiam.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
2 798,00 lt
Ten artykuł lubią: Adam Jerzy Piastowski, Ryszard Paczenko, Robert Fryderyk, Helwetyk Romański, Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni, Michał Pséftis.
Komentarze
Adam Jerzy Piastowski
Wywiad całkiem, całkiem. Nie wróżę jednak szybkiego powrotu do zdrowia Niderlandom.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Lubię wywiady :)
Odpowiedz Permalink
Carlos Lorenzo de Medici y Zep
Ivan, może ze mną zrobisz wywiad, co? Też mam dużo do powiedzenia jako suzeren Rotrii :P
Odpowiedz Permalink
Carlos Lorenzo de Medici y Zep
Vladimir Ivanowicz* skróciło do samego Ivana. Pardonnez-moi, monsieur.
Odpowiedz Permalink
Carlos Lorenzo de Medici y Zep
Vladimir Ivanowicz* skróciło do samego Ivana. Pardonnez-moi, monsieur.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Z WŚ zawsze chętnie rozmawiam. :3
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Trzeba przyznać że tego typu wywiady, pozwalają osobą mało zainteresowanym tym co się dzieje w dalekim świecie. lepiej orientować się w kwestiach sytuacji wewnętrznej państw.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.