Obserwator Sarmacki, Cudzoziemiec, 01.05.2016 r. o 16:50
"Hańbiący przykład Awary Południowej" — kilka słów o exposé Premiera Dreamlandu
Seria wydawnicza: Felietony Obserwatora

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
8nvFciGd.png

Przeszło 48 godzin minęło od wygłoszenia przez Premiera Rządu Królewskiego Królestwa Dreamlandu, Jaśnie Oświeconego Daniela diuka von Witt, exposé przed Parlamentem Królewskim. Przeszło 48 godzin minęło bez najmniejszej reakcji, wzmianki czy forumowej wrzutki na temat tego przemówienia. Sarmacki MSZ, tak szybki w informowaniu nas o nic nie znaczących sytuacjach z Al Rajnu, Bialenii czy innych krajów, w sytuacji doniosłego wydarzenia jednego z największych krajów wirtualnych zamilczał. Nie podejrzewamy go o to, że zapewne trudne negocjacje traktatowe z Samundą odciągnęły go od wydarzeń w Dreamlandzie, ale... kto wie?

Postanowiliśmy zatem wyręczyć naszą dyplomację i zwrócić uwagę społeczeństwa Rzeczpospolitej, że oto nadchodzi era twardej opozycji międzynarodowej i mała era lodowcowa w stosunkach między Rzeczpospolitą Sarmacką a Wspólnotą Korony Ebruzów.

Exposé Jaśnie Oświeconego diuka von Witt nie powinno przejść bez echa. O ile z punktu widzenia Sarmacji i Narodów Rzeczpospolitej część poświęconą sprawom wewnętrznym można spokojnie pominąć, a odnotować jedynie fakt, że pojawia się silny premier z jasno określoną wizją, co może Królestwu tylko wyjść na dobre, oraz, że planowane jest odbudowanie znaczenia, a zatem i wzmocnienie więzów, wewnątrz Korony Ebruzów, tak już części poświęconej polityce zagranicznej nie sposób zignorować.

E5giqK4F.png

Gdy, wówczas jeszcze kandydat na premiera, diuk von Witt w swym przemówieniu programowym (15 kwietnia 2016) dezawuował rolę polityki zagranicznej mówiąc "Aktywność na polu dyplomacji nie będzie priorytetem. Z uwagi na zubożałe życie polityczne w przestrzeni międzynarodowej ograniczymy swoje działania do minimum." nie spodziewaliśmy się w Sarmacji, że ministrem spraw zagranicznych w jego rządzie zostanie wydalony z Księstwa Sarmacji Torkan Ingawaar znany bardziej jako Sukces lub Brzetysia Sukcesja Zwellówna-Winnicka (27 kwietnia 2016). A już kolejne dwa dni później (29 kwietnia 2016) możemy przeczytać w exposé premiera, że za politykę zagraniczną Królestwa odpowiadać będzie trio — Jego Królewska Mość Edward II, premier von Witt oraz właśnie pan Ingawaar ("który stał się już najbardziej rozpoznawalną twarzą tego Rządu"). Priorytetem działań w zakresie polityki zagranicznej Królestwa stać się ma budowa nowej koalicji monarchii w ramach zrestaurowanej Wspólnoty Korony Ebruzów, która objawiać się ma m.in tym, że MSZ Dreamlandu będzie poszukiwał krajów małych i średnich, które "dostrzegają, że działanie w pojedynkę może być trudne i nie przynosić żadnych trwałych owoców". Dalej dowiadujemy się, że celem działania nowej WKE będzie "dać jej uczestnikom solidne wsparcie polityczne, a koalicjanci dzięki solidarności i szybkości reagowania posiadać siłę zdolną stawić czoła wszelkim międzynarodowym zagrożeniom". Z analizy słów, jakie wokół restaurowanej WKE padają należy wynieść przekonanie, że formuła ta ma stać się synonimem nowego sojuszu geopolitycznego, w którym Konsul ma realizować interesy całego ugrupowania koalicjantów. Obok Wspólnoty Korony Ebruzów ważnymi partnerami Królestwa Dreamlandu mają się stać (wymienione z nazwy w exposé!) Mandragorat Wandystanu oraz Republika Bialeńska.

Jako kolejny priorytet w swej polityce zagranicznej stawia premier Rządu Królewskiego przeciwstawianie się "agresji w stosunkach międzynarodowych", a jako przykład takiej agresji przypomina "hańbiący przykład Awary Południowej". Awara Południowa ma "odżyć w Królestwie" jako symbol umiłowania pokoju oraz sprzeciwu wobec imperializmów. Premier von Witt zapowiedział również jednoznaczną i stanowczą politykę wobec państw hańbiących mikronacje kloningiem. Kolejny priorytet to odnowienie pomysłu "Białego Wywiadu", w ramach którego Królestwo roześle na wszystkie wirtualne kontynenty swych ambasadorów, którzy mają dostarczyć informacji o wydarzeniach z całego mikroświata, i oczywiście w odwrotnym kierunku informować o tym co się dzieje w Królestwie Dreamlandu i całej Wspólnocie Korony Ebruzów. Ostatnim punktem programu w polityce zagranicznej, który będzie mi leżał na sercu będzie Dreamlandia - szczegółowo na ten temat wypowiem się jednak przy innej okazji. Na końcu Premier von Witt wspomina o enigmatycznym projekcie nazwanym Dreamlandia, jednak nic więcej o nim nie mówi. Ale przecież historia, realna, zna już wielkie tajemnicze projekty.

CZMQ91ni.png

Exposé Premiera Rządu Królewskiego Jaśnie Oświeconego diuka von Witt nie mówi wprost o Sarmacji. Ale nie milczy o niej także. Diuk von Witt znany ze swych antysarmackich poglądów mówi w zawoalowany sposób o sarmackim imperializmie i prezentuje rewizjonistyczny pogląd mówiąc o "hańbie" Awary Południowej. Kiedy podobne słowa padają z ust jednego z najaktywniejszych mikronacyjnie Dreamlandczyków, Premiera Rządu Królewskiego, który do pomocy w MSZ bierze osobę, która została wydalona z Księstwa Sarmacji, to możemy zacząć się zastanawiać — jak długo potrwa, i jak mocna, będzie zima między naszymi krajami. Księstwo Sarmacji przegapiło swą szansę na zbliżenie z Królestwem Dreamlandu. Obecnie znajdujemy się w sytuacji nieco bardziej skomplikowanej. Z jednej strony ignorujemy politykę zagraniczną, uznając, że i tak nie ma z kim rozmawiać, z drugiej strony odradzające się Królestwo Dreamlandu zapowiada montowanie nowego międzynarodowego sojuszu, elementu, którego od czasów Wielkiej Trójki nikt w mikronacjach nie widział. Czy powinniśmy się tego obawiać? Jak powinna zareagować sarmacka Korona i sarmacka Rada Ministrów?

Nie jest rolą Redakcji wchodzenie w buty dyplomaty. My informujemy i zadajemy pytania, ale czy nie powinno być tak, że Sarmacja zrewiduje poważnie swe zaangażowanie w międzymikronacyjną politykę i na kanwie dobrych stosunków z niektórymi krajami (Demokracja Surmeńska, Republika La Palma) rozpocznie budowę przeciwwagi dla rodzącego się sojuszu, który będzie starał się na świat wydać Premier von Witt wsparty działaniami swego nowego MSZ oraz cenionego na całym v-świecie JKM Edwarda II? Na pewno Sarmacja powinna zakończyć z etapem, w którym o tym czy i jak patrzymy na dany kraj wirtualny decydowały nasze jednostkowe przekonania i doświadczenia, a wejść w etap, w którym o polityce zagranicznej determinuje racja stanu oparta o żywotne interesu Kraju. Nie jest żywotnym interesem izolacjonizm.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Ryszard Paczenko.
Serduszka
8 067,00 lt
Ten artykuł lubią: Siergiusz Asketil, Ryszard Paczenko, Jack von Horn, Vladimir ik Lihtenštán, Helwetyk Romański, Jacek Wójcik, Henryk Leszczyński, Laurẽt Gedeon I, Irmina de Ruth y Thorn, Kristian Arped.
Komentarze
Ryszard Paczenko
Komentarz prywatny: po co zaraz tam zima... piekło zgotujemy, piekło!
Odpowiedz Permalink
Jack von Horn
Awara jest tylko jedno Baridaska i Sarmacka.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Możemy wspólnie z Dreamlandem dokonać zaboru Nordaty. Inicjatywa nas zbliż!
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Nie koniecznie nas w tym by wsparli ;) Inna sprawa, że nie imperializm musi być naszym MO ;)
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Umowa już nie obowiązuje?
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Jaka umowa? Mamy Awarę w całości u siebie. Ale KD właśnie mówi, że cała akcja z Awarą byłą "hańbiąca" :D
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
MO?
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Modus operandi ;d
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
http://prawo.sarmacja.org/akt,7763.html — ta. Niespecjalnie przewidująca możliwość wypowiedzenia.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
No bo i jej nie wypowiedzieli (a przynajmniej jeszcze nie) ;) Póki co jedynie mówi Premier w expose o hańbiącym przykładzie :D
Odpowiedz Permalink
Nikki Sexx
Cytuję:
Ale przecież historia, realna, zna już wielkie tajemnicze projekty.
Ale z tym linkiem to już Robercie Januszu pojechałeś po całości…
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Nie gadam z anonimami.
Odpowiedz Permalink
Alfred
Przytyk pod adresem ministra zasłużony. To rzeczywiście ważne wydarzenie i dziwi, że pominięte. Nie należy jednak przesadzać. Aktywizacja Wspólnoty Korony Ebruzów to stały element programów dreamlandzkich polityków od lat. Wspólnota cały czas właściwie leży. W sprawie Awary rząd dreamlandzki zapewne będzie często i głośno zgrzytał zębami, ale wiąże go zawarta umowa. Diuk von Witt nie lubi Sarmacji od dawna i nietrudno to zauważyć. Również od jego ministra spraw zageanicznych trudno oczekiwać, by kochał kraj, który go wydalił.

Nie ma potrzeby bić na alarm. Wszystko będzie się zapewne toczyć dalej swoim rytmem, tak jak wcześniej.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Nie bijemy na alarm :) Stawiamy pytania, prowokujemy dyskusję ;) Dostaliśmy OPR od ministra na privie... ;) I dobrze, pokazał, że jednak żyje ;P

Ja się nie martwię tym co diuk von Witt napisał w expose, mnie martwi jednak bierność w naszej PZ. Jeśli nawet WKE się ożywi i zacznie wokół niej powstawać sojusz to my zostaniemy sami.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Sukces nie jest banitą a wydalonym cudzoziemcem, zanim obecne przepisy o cudzoziemcach weszły w życie. Albowiem Sukces posiadał kiedyś obywatelstwo, odebrane w linczu społecznym, który odbył się w Sejmie Księstwa Sarmacji.

Podsumowując Sukces NIE JEST banitą, nie został nigdy skazany (bo nie miałby za co!). Rozpropagowując nieprawdziwe informacje o nim, podburzasz wiarygodność całego artykułu.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Andrzeju Fryderyku, JKW, już kilka osób mi mówiło o banicji. Jeśli jednak jest tak jak mówisz, to oczywiście już to zmieniam!
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Zmienione!
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Dokładnie w tym poście wyjaśniłem dokładny przebieg tamtej sprawy. Niby drobna różnica – banita czy wydalony cudzoziemiec, a jednak.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
sojusz z bialenią? wsiadam na karuzelę śmiechu.
Odpowiedz Permalink
Daniel Chojnacki
Zmarnowałeś doskonałą okazję, żeby raz nie prowokować dyskusji na temat, o którym wyjątkowo nie warto rozmawiać. Myślę, że nowemu premierowi Dreamlandu mogło chodzić właśnie chodzić o sprowokowanie tego typu dyskusji. Szczególnie, że odwołuje się do polityki imperialistycznej, której zwyczajnie nie prowadzimy.

A w rzeczywistości, jakiekolwiek państwo zachowując się w sposób przez Ciebie opisany narazi się na śmieszność. Premier von Witt za czasów poprzedniego urzędowania wielokrotnie stawiał się w opozycji do Sarmacji, budując na tym swoją pozycję. Stary, nudny wybieg. Tyle tylko, czy ma on sens, skoro zdaje się nie mieć oparcia w opinii obywateli?
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Zadziwiające jest jak Kanclerz mówi co można, a czego nie można poruszać w prasie...
Odpowiedz Permalink
Daniel Chojnacki
Robert, proszę...
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Sęk w tym, że tu nie jest kwestią czy powinno się to ignorować czy też nie. Właśnie grzechem PZ, który doprowadził do obumarcia zainteresowania nią jest to, że nie mówi się o niej.
Odpowiedz Permalink
Daniło de la Vega
Nie lękajcie się... słów Pana Roberta. Autor tekstu zamieścił starą mapę Awary, kiedy jej południowa część była jeszcze okupowana przez Księstwo Sarmacji. Od wielu miesięcy nie jest. Sarmaci: nie emocjonujcie się czymś, co sztucznie kreuje w Was autor artykułu. Królestwo Dreamlandu agresję na Awarę Południową oceniało i ocenia jednoznacznie. Jest to jednak całkowicie inna kwestia od umowy zawartej pomiędzy naszymi państwami oraz jej skutków. Mamy jednak prawo do tego, aby pamięć o Awarze Południowej jako doskonałego przykładu zbójeckiej agresji i symbolu pokoju jednocześnie była w moim kraju kultywowana. I na tym się skupimy. Pozdrawiam.
Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Po pierwsze:

Republika Awary Południowej jest niezależnym i samorządnym państwem pod kierownictwem Pani Prezydent Bogumiły Wander.

Po drugie:

Pan MSZ Dreamlandu nigdy nie należał do rodziny Winnickich. Starał się ledwie o moją rękę. Bez powodzenia.
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
uprawiac milosc fizyczną z kawonami!!
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Raz, że z „odradzającym się Dreamlandem” bym się nie rozpędzał, (tak bardzo) nie ta demografia. Dwa, że premier uzyskał mandat w wyborach, więc sondaże na forum mają charakter co najwyżej ciekawostki. Trzy, że taki z niego „silny premier z jasno określoną wizją”, jak z JKW Piotra II Grzegorza oaza spokoju. W konkluzji: może jednak ignorować albo powrócić do sprawdzonych wzorców?
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Nie jestem w stanie zrozumieć, jak największa wpadka sarmackiej polityki zagranicznej może być wciąż przytaczana jako wzorzec.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Służę wyjaśnieniem. Możemy z innymi mikronacjami realizować wiele ciekawych, angażujących inicjatyw. Jeżeli ktokolwiek występuje z tego rodzaju propozycjami, niewątpliwie zasługują one na uwagę i autentyczne zainteresowanie. Możemy też poświęcać cenny czas na Prawdziwą Politykę Zagraniczną™ i z Najwyższym Możliwym Szacunkiem reagować na Śmiertelnie Poważne Wystąpienia autorstwa nieszczęśników cierpiących na Kompleks Napoleona, Syndrom Złej Sarmacji oraz Zespół Bólu Już Nie Pleców, przekonanych o tym, że inne mikronacje potrzebują Solidnego Wsparcia Politycznego Koalicjantów. Myślę, że w myśl zasady jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów rzeczona nota najefektywniej i najcelnie oddaje kierunek, w którym w takim przypadku powinniśmy podążać.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Słuchajcie skondensowanej mądrości!
JKW Helwetyk! Niech żyje!
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Idę spalić wszystkie flagi Dramlandu tj. kraju, którego nazwę zawsze już będę przekręcał. Ręce precz od Awary!
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Władza rękę uniesioną po Awarę utnie!
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Awara jest scholandzka!... to znaczy... baridajska!
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Awara jest Sarmacka. Baridas ma tam południe. Diuk Arped się rozsiadł i pacza czy Scholandy nie płyno.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
A jak ruszo, to się ich żgnie.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Cytuję:
Władza rękę uniesioną po Awarę utnie!
Właśnie!
Daniło de la Vega - mam już dla waszmości tj. Panie Witt wystrugany pal ;)
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Tak jest, na naszym palu można zwiedzić Azję...
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Jeśli Dreamland nie uznaje powrotu Awary Południowej do Macierzy to cóz stoi na przeszkodzie, by uznać terytorium Scholandzkie za niczyje i urządzić tam chociaby poligon nuklearny? Idąc dalej, dlaczego nie uznać ziem dremlandzkich za niczyje. a ostatki niegdyś imperialnego Dreamlandu uznać za folklor i zamknąć w rezerwatach?

W moim odczuciu powyższe wystąpienie dreamlandzkiego Ważnego Człowieka na Stołku Który ma Znaczenie Wyłącznie Tytularne należy odczytać jako nic nieznaczący gest, a dla potwierdzenia sarmackiej dominacji w regioniee wysłać KSZ.

Jeśli Dreamland nie pójdzie po rozum do głowy, proponuję podjąć bezpośrednie działania na terytorium wroga. W tym zakresie liczę na ponadpartyjne/ bieżącokonfliktowe porozumienie

Przestańmy udawać, że nie jesteśmy imperium i zacznijmy zachowywać się jak takie. W przypadku Królestwa Dreamlandu jesteśmy w stanie podjąć akcje odwetowe w kilka godzin. Akcje odwetowe, które będą wymagały wielu nadgodzin w pracy dla Dreamlandu.

Raz na zawsze wybijmy Dreamlandowi z głowy vonWittyzm. Dla jego własnego dobra, los Scholandii nie jest trudny do powtórzenia.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.