Trybuna Diuków, Henryk Leszczyński, 28.04.2016 r. o 15:30
Manifest partii monarchofaszystowskiej

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
tKdeTno1.png
W
idmo krąży po Sarmacji – widmo monarchofaszyzmu. Wszystkie kręgi władzy połączyły się w świętej nagonce przeciw temu widmu: Sejm i poszczególni monarchowie, rząd i media, szlachta i arystokracja, wszyscy zaślepieni demoliberalną obietnicą.

G
dzie jest w Sarmacji partia, która nie brzydziłaby i nie rzucałaby plwocinami na ideę monarchofaszystowską, prąc bezmyślnie i krótkowzrocznie ku coraz to bardziej gnijącej liberalnej demokracji? Gdzie jest w końcu samorząd, który pogrążony w demoliberalnym, marazmatycznym bagnie nie tęskni po cichu, a niekiedy i całkiem głośno, za postępowymi, a sprawdzonymi przez przodków, rozwiązaniami monarchofaszystowskimi?

W
niosek z tego wypływa dwojaki.

Monarchofaszyzm to przyszłość pogrążonej w miazmatach demokracji Sarmacji.
Czas już najwyższy, aby monarchofaszyści wyłożyli otwarcie wobec całego mikroświata swój punkt widzenia, swoje cele, swoje dążenia i bajce o widmie monarchofaszyzmu przeciwstawili manifest samej partii.

1. Problema klasycznego monarchofaszyzmu

M
onarchofaszyzm to w istocie ustrój pierwotny w mikroświecie, naturalnie wyrosły z potrzeby stworzenia sprawnego, silnego organizmu państwowego. Klasyczne systemy monarchofaszystowskie opierają się na niekwestionowanym autorytecie przywódcy i skomplikowanym układzie powiązań między liderem, elitą i klasami niższymi. Jakkolwiek różnorakie wypaczenia pojawiły się także w obrębie tych powiązań społecznych, a mowa czy to o nepotyzmie, czy to cementowaniu się elity wykluczającej zupełnie klasy niższe, które sprowadzone do bezładnej masy wycofywały się z aktywnego udziały w budowie państwa, krusząc tym samym fundament systemu, jakkolwiek te wypaczenia są groźne, najgroźniejsze są wszelkie niepożądane odchylenia w osobie samego przywódcy.

W
czystym ustroju monarchofaszystowskim są to z jednej strony autorytaryzm, odpowiedź na knowania zdegenerowanej elity i rozpad zdrowej tkanki społecznej, z drugiej eskapizm, czyli skutek wypalenia lidera przytłoczonego odpowiedzialnością i ogromem zadań, które ceduje na niego zarówno elita, wypierająca się obowiązków w budowie państwa, czy to klasy niższe, zniechęcone postawą elit bądź nastawione roszczeniowo w wyniku braku stosownych działań formacyjnych.

N
iekiedy jednak lider pod naporem opinii publicznej, obawiającej się zwłaszcza autorytaryzmu, poczyna przejawiać skłonność do odchyleń demoliberalnych, godząc się na wszelkie ustępstwa prodemokratyczne, które wykraczają poza działania mające na celu utrzymanie minimalnej inkluzywności niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania organizmu państwowego. Często lider nie zdaje sobie sprawy, że pierwszy krok w stronę demoliberalizmu pociąga za sobą kroki kolejne, aż do zupełnej degeneracji ustroju, który w rezultacie choć może się mienić monarchofaszystowskim, to nic z nim wspólnego nie ma, jest jedynie jego parodią.

2. Problema demoliberalizmu

K
lasyczny monarchofaszyzm przepoczwarzył się w demoliberalizm w najczystszej postaci. Demoliberalizm to władza ludu oparta na strukturach urzędniczo-partyjnych zakładająca rywalizację różnych sił mających swoiste wizje państwa. Demoliberalizm, choć pozbawiony wad zdegenerowanego monarchofaszyzmu, począł sam się degenerować. Rozwinięta biurokracja stała się lewiatanem, który pożera siły witalne i kreacyjne tak rządzących, jak i rządzonych. Rządzenie zostaje sprowadzone do dawania zadość strukturze biurokratycznej w rozbuchanej otoczce legalistyczno-urzędniczej, a zajęta przerzucaniem milionów druków, formularzy i pism władza przestaje wyznaczać kierunek rozwoju państwa, skupiając się na absorbującym tu i teraz. Faktyczny brak władzy pochłoniętej buchalterią prowadzi do zniechęcenia i marazmu ludu, który oczekuje od rządzących wskazywania kierunków działań, dopingowania, tworzenia warunków rozwoju. Lud nie ma przestrzeni do działania, bowiem państwo demoliberalne zbudowane jest na zasadzie pseudomerytokracji, w której tylko arbitralnie wskazani specjaliści mogą sprawować pieczę nad poszczególnymi obszarami organizmu państwowego. W rezultacie energia życiowa klas rządzonych znajduje jedyne swe ujście w krytyce pogrążonej w biurokratycznym bagnie władzy, uginającej się i wypalającej na skutek braku zrozumienia ze strony porzuconych obywateli. Demoliberalizm reprodukuje więc marazmatyczne społeczeństwo, pełne wypalonych, zniszczonych przez system byłych przedstawicieli władzy i porzuconych, osamotnionych i znudzonych obywateli.

3. Koncepcja neomonarchofaszyzmu

O
dpowiedzią na problema wynikające zarówno ze strony klasycznego monarchofaszyzmu, do którego w warunkach schyłkowości obecnego systemu powrotu już nie ma, jak i klasycznego demoliberalizmu, jest neomonarchofaszyzm, czyli monarchofaszyzm oświecony.

N
a czym opiera się owa ideologia? Nie na ludzie, który łatwo poddaje się atmosferze marazmu. Nie na dyktatorze, którego dotykają wypaczenia autorytarne, demoliberalne, albo i letalny eskapizm. Monarchofaszyzm oświecony opiera się na masowej partii, zwartej i gotowej, prężnej i czujnej, gotowej nieść pochodnię monarchofaszyzmu w awangardzie sił burżuazyjnych. Wsłuchanej w głos aktywu szlacheckiego, wrażliwej na opinie arystokracji, bezwzględnej wobec przejawów niesubordynacji, realiozy, demokratycznych zwichnięć i innych wypaczeń, które natychmiast dostrzega i dusi w zarodku.

P
artia to przestrzeń wykuwania się nowych idei i koncepcji wyrosłych na gruncie ideologii monarchofaszystowskiej, które to idee i koncepcje wcielane są w życie przez wskazanego przez aktyw burżuazyjny przywódcę i dobrany przez niego zespół zaangażowanych specjalistów. Neomonarchofaszyzm to światłe przywództwo Lidera, twórcza praca u podstaw Partii oraz przestrzeń życiowa dla wszystkich obywateli, mogących zająć się budową ojczyzny poprzez tworzenie małych ojczyzn zgodnie z założeniami doktryny.

N
eomonarchofaszyzm zatem to zwarty front awangardy arystokracji, aktywu burżuazyjnego i postępowego proletariatu. Jednakowoż jednolity front nie może być tylko porozumieniem kierownictw, wąskich grup, kast, stolików i kloak. Jednolity front narodu musi stworzyć rewolucyjną lawinę, która głęboko w ziemię wgniecie wszystko, co wiąże się z reakcją antymonarchofaszystowską i demoliberalizmem.

4. Rewolucja przez ewolucję

M
yli się ten, który myśli, że Partia stawać będzie do wyborczego wyścigu z ugrupowaniami podtrzymującymi dychającą ostatkiem sił, upadającą demoliberalną demokrację. Prawdziwy ustrój monarchofaszystowski nie może być wprowadzony na drodze demokratycznej w momencie, kiedy ustrój demoliberalny nie zawalił się jeszcze jak spróchniałe drzewo, lecz swoimi korzeniami oplata umysły zaślepionych decydentów. Musimy pilnie obserwować, gdzie demoliberałowie pozostawili po sobie li tylko ugór i z tego ugoru dopiero ich przepędzać, ziemię zaorać i na tym żyznym dla nowych idei polu zasiać ziarna postępu.

T
ak czynimy w Starosarmacji. Po przebyciu nędznej, opustoszałej stacji demoliberalizmu wchodzimy w nowy etap, w nowy okres jasno i logicznie wynikający z okresu poprzedniego, w okres przygotowania jedności społeczności sarmackiej w warunkach, które do tego dojrzewały i dojrzewają. Widzimy konieczność, aby cementowaniu się nadgniłej demokracji odpowiadał ożywczy proces jednoczenia się rewolucyjnych mas burżuazyjnych pod przewodnictwem Partii i Lidera.

D
latego już dzisiaj wzywamy przedstawicieli awangardy arystokracji, aktywu szlacheckiego, a nawet postępowego proletariatu, do wstąpienia w szeregi Sarmackiej Zjednoczonej Partii Monarchofaszystowskiej i stanięcia do walki o lepsze jutro pod jej sztandarem.

W
naszym ujęciu i rozumieniu jedność organiczna powstać może tylko w rezultacie procesu oczyszczania rewolucyjnego ruchu narodowego z demokratyzujących chwastów i obcych naleciałości, w rezultacie oparcia Partii na podstawach ideologii monarchofaszystowskiej. Partia stawia przed sobą wielkie historyczne zadanie: rozbudowę fundamentów ustroju monarchofaszystowskiego w Sarmacji. Nasze pokolenie wcieli w życie marzenia wielu pokoleń monarchofaszystów sarmackich, które nie miały szczęścia urodzić się w czasach, gdy demoliberalizm był li tylko zaplutym karłem kalającym beznadziejnie potężny gmach państwa, nasze pokolenie zbuduje Sarmację monarchofaszystowską, silną, prężną i gibką.

Monarchofaszyści wszystkich krajów, łączcie się!
Serduszka
13 544,00 lt
Ten artykuł lubią: Robert Fryderyk, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Karolina Aleksandra, Julian Fer at Atera, Piotr II Grzegorz, Daniel Chojnacki, Ryszard Paczenko, Krzysztof Czuguł-Chan, Ivan von Lichtenstein, Sorcha Raven, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Susanne Delfina Kierkeller, Jacek Wójcik, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Jan Grimknur.
Komentarze
Henryk Wespucci
Monarcho faszyzm to nie dobry pomysł. Nie przekonał mnie Pan.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
burżuazja ma dobrą pamięć, a gilotyny będą pracować sprawnie, zwłaszcza w przypadku demoliberałów posługujących się ichnią ortografią.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Naprzód! Forza!
Odpowiedz Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
JO Diuku koncepcja zmian w specyficznym monarchofaszystowskim postrzeganiu mikroświata przy sprawnym zarządzaniu państwem to bardzo dobry pomysł. Z chęcią wesprę w działaniu :D
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
I na taki monarchofaszyzm to się można pisać. Zdrowe podejście JO Diuka jako Namiestnika KKS, a wkrótce może Starosarmacji ma według mnie szanse powodzenia. trzymam kciuki ;)
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Czy jako ponoć-były-diuk mogę się zapisać, będąc hrabią?
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Ryszardzie, jako awangarda musisz!
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Zgłosiłem swój akces!
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Ba, nawet dołączyłem do szeregów dotujących!
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
szeregi dotujące największym dobrem narodu!
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
oby, oby :)
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Hm, hm, w sumie serduszka do komentarzy zwróciły mi już dotację ;)

WSTĘPUJCIE! TO SIĘ OPŁACA!
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Wszyscy zarabiamy na serduszkach! Prawdziwy Monarchofaszysta dba o wydatki rządu centralnego! :D
Odpowiedz Permalink
Orjon von Thorn-Surma
A później biadolenie, że nie ma na nic pieniędzy... Taak bardzo prawdziwe. ;)
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Życie jest ciężkie! Każdy orze jak ma czas i ochotę!
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Przeszłość nie może być przyszłością.

Przyszłości jeszcze nie wymyśliliśmy, będzie to system zupełnie oryginalny, jak podejrzewam.

A monarchofaszyzmu to w tych wszystkich samorządach jest od groma. Jeśli Sarmacja ma być atrakcyjna, to musi oferować mieszkańcom zróżnicowanie. Czym się monarchofaszystowska Starosarmacja ma odróżniać od monarchofaszystowskiego Baridasu?
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
No i jeszcze jeden jest problem z tą koncepcją - co ze zróżnicowaniem w łonie samej klasy przodującej?
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
jeśli przyszłości nie wymyśliliśmy, to kto to zrobi?

nie ma monarchofaszyzmu, jest jakieś demokratyczne rozmemłanie i marazm. trzeba wajchę w drugą stronę.

zróżnicowanie w łonie klasy przodującej ze względu na jakie kryterium?
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Kryterium poglądów politycznych, a więc - kryterium elementarne. No przecież to nie jest tak, że arystokracja jest masowo monarchofaszystowska. Nigdy nie była. Nawet jeśli teraz będziesz miał zalew członków (czego rzecz jasna życzę :D ), to nie w ramach ideowego zwrotu, a chwilowej mody na fajna inicjatywe.
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Właśnie doszedłem do pewnego wniosku(ogólnego by nie było): Polityka jest sprzeczna z teorią kwarków.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
przede wszystkim należy zastrzec, że w chwili obecnej SZPM jest tworem powstałym na potrzeby prowincji, w której wcześniej już uchwaliliśmy ustawę zasadniczą dającą ogromne prerogatywy przywódcy - jak na obecny klimat wręcz bezprecedensową. dlatego na poziomie prowincji, wydaje się, konsens co do proponowanych rozwiązań jest.

na dziś tyle mi starczy. broń wando nie mam ambicji politycznych na szczeblu centralnym - z braku czasu nie ukrywam - do czego nawet dorobiłem w powyższym artykule ideologię.

jeśli się w prowincji pojawi opozycja ideowa - podejmę rękawicę, nawet będzie ciekawiej.

oczywiście idea eksportowania monarchofaszyzmu jest nośna narracyjnie i pewnie ją podejmiemy, ale na chwilę obecną wolę skupić się na prowincji.

może kiedyś pojawi się chęć i potrzeba akcji politycznej w innych samorządach i centrali - wówczas partia dokona samooczyszczenia i zwarta stanie do walki o idee, które reprezentuje. obecnie nie jest to konieczne.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Oczywiście, że to moda to świetną nową inicjatywę.
Ja jestem bananistą z przekonań, ale monarchofaszyzm łykam ze smakiem!
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
I ja przeciwko takiej modzie nie mam nic naprzeciwko!
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
naprzeciwko monopolowy, też zapraszamy!
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Na monopolowy zapraszasz? Stałego bywalca?
:P
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
kurtuazyjnie.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Ach, na zasadzie - panie przodem :)
No to lecę!
Odpowiedz Permalink
Susanne Delfina Kierkeller
Monarchia, burżuazja, przywileje!
Odpowiedz Permalink
Susanne Delfina Kierkeller
Rządy grupy uprzywilejowanych i potulny szacunek niżej sytuowanych powinny być i są podstawą wszystkich pięknych systemów, tak długo, jak znajdujesz się w tej wąskiej grupce. Dlatego avanti!
Odpowiedz Permalink
Edmund Strzelecki
monarchofaszyzm, to jest myśl!!!
Permalink
Julian Fer at Atera
Cytuję:
Rządy grupy uprzywilejowanych i potulny szacunek niżej sytuowanych powinny być i są podstawą wszystkich pięknych systemów, tak długo, jak znajdujesz się w tej wąskiej grupce. Dlatego avanti!
I to jest piękny cytat ;)
Odpowiedz Permalink
Michał Pséftis
Czy chcieliby państwo porozmawiać o Ostatecznej Krucjacie?
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
z radością!
Odpowiedz Permalink
Jan Grimknur
Ktoś kto twierdzi, że należy odebrać mi głos, bo nie należę do elity... Ma rację. Zapisałem się.

Precz z pospólstwem, precz z głosem dla każdego!*

*Znaczy inaczej trochę, niech głosy mają, ale są to głosy nieistotne.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.