Jak ustrzec się potworów podczas wyprawy w okolice Abvienolheimu?

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
IswL33cp.jpg
Index Monstrorum

Abvinolhaimorum,


czyli księga demonów i potworów Ziemi Abvienolheimskiej oraz jak się przed nimi ustrzec
IswL33cp.jpg
VQ800F3s.jpg
Hrabstwo Abvienolheim
oferuje niezapomniane chwile
W poprzednim artykule zachęcałem Was do odwiedzenia Hrabstwa Abvienolheim oraz pieszej wędrówki wokół Jeziora Lokan. Zwróciłem również uwagę na to, jak ważnym jest uszanowanie prastarych tradycji i obrzędów. Pisałem, że przed wycieczką należy koniecznie złożyć starym bogom ofiarę z chleba, wina i miodu. Nakarmieni bogowie i dobre duchy z pewnością roztoczą opiekę na taką osobą i nie pozwolą jej skrzywdzić. Czasami jednak może się zdarzyć, że ochrona starych bogów to za mało. Wówczas pozostają potężni patroni Ziemi Abvienolheimskiej tj. św. Ivan oraz św. Boromeusz Irmin. Niniejszy Index zawiera przegląd istot, na które możecie najczęściej natrafić podczas wyprawy oraz instrukcje, jak się przed nimi bronić. Wersję rozszerzoną nabyć możecie w każdej księgarni w Abvienolheimie za jedyne 10 000 libertów.
Wiedźmy, czyli czarownice, które wybrały czarną magię, były w dawnych czasach bardzo chętnie palone na stosach. Dziś, w ramach programu edukacyjnego "TAK tolerancji NIE stosom" zmienia się podejście ludzie do wiedźm. Nie oznacza to jednak, że Oblubienice Szatana przestały być groźne. Nadal porywają niemowlęta, by żywić się ich delikatnym mięsem. Nie pogardzą również zbłąkanym turystą!

Wiedźmę rozpoznać można po archaicznym stroju, haczykowatym nosie, podłej fizjognomii i długich, kościstych dłoniach. Bardzo łatwo jest je odstraszyć. W tym celu należy wykąpać się w święconej wodzie lub polać nią atakującą nas wiedźmę. Najlepszą wodę święconą sprzedaje ksiądz Johann Hexenkrieger, proboszcz u świętego Boromeusza Irmina. 1 litr za jedyne 5 000 lt.
bouN5Ug9.jpg
7nhLNxgo.jpg
Należy wystrzegać się wody święconej oferowanej na przykościelnych kramach, może to być zwyczajna kranówka.

Kolejną kategorią istot, które mogą nam zaszkodzić, są wodniki i topielce. W gruncie rzeczy nie są to złe istoty, lubią się bawić z kąpiącymi się w Jeziorze Lokan ludźmi, nie zdają sobie jednak sprawy ze swojej siły i dlatego podczas zabawy topią niewinnego człowieka na głębokich wodach. Aby się przed nimi ustrzec, należy zawiesić na szyi poświęconą przez kapłana ikonkę z wizerunkiem św. Ivana Męczennika Narodów. Takie ikonki nabyć można w kościele pod jego wezwaniem. Niektórzy sklepikarze oraz właściciele kramów z pamiątkami posiadają koncesję na sprzedaż cudownych ikon. Opatrzone są podpisami diuka Abvienolheimu oraz proboszcza którejś z dwóch abvienolheimskich parafii.
Kolejną kategorią istot są demony. Pod nią podpada wiele różnych gatunków, które posiadają jednak cechy wspólne. Demony i diabły posiadają rogi, kurze, końskie, krowie lub kozie nogi, skrzydła nietoperza i/lub ciało pokryte futrem lub gadzimi łuskami. Z pewnością jest to najsilniejsza kategoria istot szkodzących ludziom. Nie ma się jednak czego bać! Jeśli oczywiście jest się wyposażonym w stosowane środki do walki.

Pierwszą linią obrony jest jak zawsze woda święcona (przypominam, że najlepszą zakupić można u ojca Johanna Hexenkriegera). Jeśli to nie poskutkuje, należy rzucić w twarz demona poświęconą solą. Jej sprzedażą i produkcją zajmuje się przede wszystkim ksiądz Martin Raubtier od św. Ivana Męczennika Narodów. Jeśli i sól okaże się zbyt słaba, obronę zapewnić może jedynie wielki, dębowy krucyfiks, do nabycia na Placu Optymizmu w Abvienolheimie u pana Klausa Totenberga, którego rodzina posiada monopol na ich produkcję od XIII wieku. Takim krucyfiksem należy tłuc niepokornego diabła po głowie aż do skutku wykrzykując do tego sprośne przekleństwa w jego kierunku. Jak dotąd żaden szatan nie oparł się takiemu atakowi, bo wbrew pozorom są to istoty bardzo wrażliwe.
7an2lB3i.jpg

Tak oto niewielkim kosztom, nabywając u lokalnych producentów chleb, wino i miód na ofiarę dla starych bogów oraz bukłak święconej wody, ikonkę św. Ivana oraz dębowy krucyfiks, można wyruszyć na ostatnią wyprawę życia. Okolice Abvienolheimu mogą dostarczyć niezapomnianych wrażeń i przeżyć!
Dotacje
2 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Cudzoziemiec, Michał Pséftis, Andrzej Fryderyk, Nikki Sexx.
Serduszka
8 767,00 lt
Ten artykuł lubią: Cudzoziemiec, Michał Pséftis, Sorcha Raven, Tomasz Ivo Hugo, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Alfred, Adam Jerzy Piastowski, Andrzej Fryderyk, Henryk Leszczyński, Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni, Kristian Arped, Susanne Delfina Kierkeller.
Komentarze
Michał Pséftis
Udam się z moją zaufaną strzelbą do Abvienolheim, zaopatrzon w wodę święconą i relikty zło odpychające. Do zobaczenia na szlaku!
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Czekam! Wybierzemy się razem!
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Wiedźmy Ferskie zapewne coś odpowiedzą... zapewne... mam nadzieję.
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
To jakieś bajki z mchu i paparoci :P
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Phi. Toż to średniowieczne zabobony!Jak ktoś do walki z demonami preferuje wodę święconą... proszę bardzo, tylko potem nie przychodzić z płaczem. Osobiście poleca...konkretną pukawkę kal. 12,7mm sam używam odpowiednio przerobionych pistoletów, każdy o wadze ok 3kg. Oczywiście może być coś mniejszego ale jaki efekt! Pociski: kule wykonane ze stali meteorytowej, lub srebra, rdzeń to poświęcona rtęć i zmielona na papkę czterolistna koniczyna, dodatkowo na samej kuli można wyryć runy np. pieczętujące. Gwarantuje że zadziała na niemal każdego demona czy też ożywieńca. Jednak na niektórych demonach trzeba używać zaklęć pieczętujących lub odstraszających, czy kontrujących, wtedy też jest lepsza zabawa.

Odnośnie tego że wiedźmy mają haczykowate nosy... nie nie mają :)
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Nie od dziś wiadomo, że gellonskie wiedźmy nauczyły się przyjmować kształt powabnych niewiast, by kusić pobożnych mężczyzn. Święconą wodą można jednak zmyć taki czar.
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Zaklęcia/magia to nie jakiś brud że można je zmyć wodą święconą :) Zresztą 12,7 mm robi robotę... jestem profesjonalistą jak pragnę chaosu!
Odpowiedz Permalink
Michał Pséftis
Pan van Helsing uczył inaczej. :(
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Van helsing? Osikowy kołek? Na niskiego wampira zadziała, ale nie na wampira rangi B nie wspominając o królu nieumarłych :) krew jest walutą życia, dukatem woli... a demon to demon.
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
comment_fkyY8JA8dLQapdehpD9yA8RZHrxqpFL3,w400.jpg
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Abvienolheim na Fejsbukach. https://www.facebook.com/sarmacja/posts/10153717867109217

Na pewno post warto polubic ;)
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Już ten "św. Ivan" staje się żałosny i nudny, nadal cię to bawi?
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Tak :3
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Ośmiu św. Ryszardów w głowie nie pomieści ;)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Nie ma co się bać, jak wiadomo złego licho nie weżnie... Co by to była za kraina bez takich fajnych i miłych stworów ;)
Permalink
Kristian Arped
A mówili, żeby nie karmić trollów. Ktoś tu nie posłuchał. :/
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Troll głodny, to troll zły.
Troll nakarmiony, to troll naprawdę wściekły.
Te proste prawdy zostały już, niestety, zapomniane...
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.