Abvienolheimskie tradycje ludowe i krajobrazy
Seria wydawnicza: Abvienolheim

VQ800F3s.jpg


Hrabstwo Abvienolheim


Miejsce, w którym magia jest wciąż żywa...

Dnia 4. listopada 2012 roku Lord Prawej Tarczy (dawniej naczelnik Ligi Miast Staroteutońskich) nadał w wieczyste użytkowanie Zgromadzeniu Wtajemniczonych Czarci Jar (źródło). I choć Zgromadzenie nie jest już aktywną organizacją, Czarci Jar wciąż pozostaje świętym miejscem dla mieszkańców okolic Jeziora Lokan, również dla wszystkich mieszkańców Hrabstwa Abvienolheim.
Na malowniczych stokach gór wokół Jeziora Lokan w porze wiosennej kwitnie bardzo wiele gatunków roślin często są to gatunki endemiczne.
wr06FGrv.jpg

Większość mieszkańców Hrabstwa Abvienolheim to gorliwi wyznawcy ivanizmu, mimo to stare kulty, legendy i mity wciąż są żywe wśród ludu. Od niepamiętnych czasów tubylcy otaczają nabożną czcią Czarci Jar, leżący w niewielkim oddaleniu od Abvienolheimu kompleks leśny. Zakochane pary, nim poproszą księdza o ślub w kościele przed posągiem św. Ivana Męczennika Narodów, udają się pod Czarci Jar, gdzie głośno krzyczą, informując starych bogów o zamiarze dzielenia ze sobą reszty życia. Pod ścianą lasu pozostawiają tradycyjną ofiarę złożoną z chleba, wina i miodu. Młode niewiasty, które pragną znaleźć dobrych mężów, wiążą czerwone wstążki na gałęziach drzew. Młodzi chłopcy wykonują falliczne figurki z chleba, gdy proszą o piękną dziewczynę i pozostawiają je w dziuplach. Stara i nowa religia przeplatają się wzajemnie i wydaje się, że rozdzielenie dwóch pierwotnie obcych sobie tradycji jest obecnie niemożliwe.
u55Qq9G6.png
Zgromadzenie Wtajemniczonych, magiczna i owiana tajemnicą organizacja, już od dawna jest nieaktywna (choć niektórzy twierdzą, że jest tylko uśpiona). Zgromadzenie opiekowało się niegdyś Czarcim Jarem, a czarownice i czarnoksiężnicy służyli radą i pomocą ludziom. Ci w zamian odwzajemniali się szacunkiem i pozwalali adeptom sztuk tajemnych praktykować magię w cieniach wielowiekowych drzew. Wierzy się również, że w Czarcim Jarze po dziś dzień mieszkają starzy bogowie, którzy skryli się w nim przed samochodami, komputerami i nowoczesnością.
Mieszkańcy Abvienolheimu twierdzą, że w Czarcim Jarze ukrywa się między innymi Aspargaj, bóg lasów. Przed wiekami, nim ludzkie ręce wzniosły mury Abveinolheimu; nim urodził się Iwan Gryfojeźdźca (protoplasta rodu Iwanowiczów), ziemiami nad Jeziorem Lokan władał Aspargaj. Był to dobry duch przyjazny ludziom. Gdy ci zaczęli zakładać swoje osady wokół jeziora, Aspargaj pomagał myśliwym, bartnikom i zielarzom. Podobno, gdy ktoś bardzo tego pragnie, może dostrzec Aspargaja w szacie z mchów, z brodą, w której gniazda uwiły ptaki oraz z koroną uplecioną z gałęzi. Dobry Leśny Dziadek wskazuje drogę zagubionym w dzikich ostępach i broni przed atakiem zwierząt. Biada jednak temu, który nie uszanuje lasu! Aspragaj zwodzi taką osobę, która w końcu wycieńczona umiera.
YKEpNTWk.jpg

Współczesne wyobrażenie Aspargaja
4LBD9R1L.png

Jeden z wielu zamków położonych nad Jeziorem Lokan
Każdy miłośnik przyrody powinien odwiedzić Hrabstwo Abvienolheim i wybrać się na pieszą wędrówkę wokół jego wód. Szczyty upstrzone średniowiecznymi zamkami i zameczkami, które są pozostałością po przebiegającej niegdyś nad Lokanem granicą między wiecznie zwaśnionymi Slavianami i Enderasjanami, wyglądają bajecznie. Należy jednak pamiętać, żeby przed wyruszeniem złożyć przed ścianą lasu Czarciego Jaru ofiarę z chleba, wina i miodu. Wtedy starszy bogowie nie pozwolą wędrowcy zabłądzić, ani skrzywdzić go trollom i złośliwym alpanorom, duszkom gór.
Dotacje
2 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Yennefer von Witcher, Tomasz Ivo Hugo, Michał Pséftis, Gotfryd Slavik de Ruth, Nikki Sexx.
Serduszka
7 324,00 lt
Ten artykuł lubią: Cudzoziemiec, Irmina de Ruth y Thorn, Yennefer von Witcher, Tomasz Ivo Hugo, Michał Pséftis, Susanne Delfina Kierkeller, Jan via Teutończyk, Adam Jerzy Piastowski, Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni.
Komentarze
Defloriusz Dyman Wander
Ale ja protestuję! Pierwsze zdjęcie przedstawia Żleb Niezwykle Niskich Bohaterów w paśmie nieopodal Wałbrzycha (Gnomia).
Odpowiedz Permalink
Susanne Delfina Kierkeller
Cudownie byłoby mieć na własność jeden z zameczków nad Lokanem, ten romantyczny, tajemniczy klimacik...!
Odpowiedz Permalink
Jan via Teutończyk
Porządna robota! :-) Widać od razu, że autor doskonale przyłożył się do pracy. Oby jak najwięcej takich tekstów! :-)
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Susanne - nawet o tym nie myśl, nie zniósłbym jeśli przemalowałabyś jeden z zamków na swój ulubiony kolor.
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Jakoś tak przeczytałem w tytule "Alkoholowe tradycje..." i... no ten... świetny artykuł! Naprawdę!
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Nie ma co ukrywać że tekst przykuwa uwagę :) zasłużone pochwały, tylko pozazdrościć talentu.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.