Abvienolheimskie kościoły i ich święci
Seria wydawnicza: Abvienolheim

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
VQ800F3s.jpg


Hrabstwo Abvienolheim


Twoje miejsce na wieczny spoczynek...

Hrabstwo Abvienolheim (teu. Grafšaft ik Abvinolhám) położone jest w niewielkim oddaleniu od Zielnegoboru oraz jeziora Lokan. Otoczone górami, których zbocza porastają sosnowe i świerkowe lasy, jest idealnym miejscem wypoczynkowym. Nic więc dziwnego, że wielu wykupuje miejsca na lokalnych cmentarzach, by właśnie w tej romantycznej scenerii zasnąć na wieczność. Usługi pogrzebowe konkurują w Abvienolheimie o pierwsze miejsce wraz z usługami turystycznymi. W Hrabstwie są jednak dwa miejsca, które łączą konkurujące ze sobą gałęzie usług. Są to kościoły pd. św. Ivana Męczennika Narodów oraz pd. św. Boromeusza Irmina, gdzie turyści przybywają, by podziwiać średniowieczną i barokową architekturę lub by nabyć luksusową niszę trumienną w podziemiach.
Kościół św. Ivana Męczennika Narodów wzniesiono na ruinach dawnej pogańskiej świątyni poświęconej kultowi boga lasów Aspargaja w XIII wieku. Była to pierwsza bożnica związana ze św. Ivanem na ziemiach teutońskich. Stare witraże wykonane w pracowni słynnego artysty Alberta Gogka na zamówienie hrabiego Roberta Iwanowicza do dziś cieszą oczy odwiedzających scenami z życia świętego. Widzimy na nich Ivana, który przybywa do Baridasu, naucza lud, zostaje skazany przez Siergiusza Piłata. Na ostatnim witrażu od strony zachodniej widać uczniów Ivanowych, którzy wyczekują powtórnego przyjścia Nauczyciela. W świątyni znajduje się także ikona, która słynie z cudownych uzdrowień, szczególnie chorób związanych z męskim organem rozrodczym oraz licznych uwolnień od nałogu samogwałtu.
5Zy2x9HH.jpg
GFF2F64O.jpg
Kościół pd. św. Boromeusza Irmina jest perłą architektonicznego synkretyzmu na ziemiach teutońskich. Świątynia pierwotnie zbudowana została w stylu gotyckim, jednak w XVII wieku hrabia Fulgencjusz III Iwanowicz, wielki mecenas sztuki, nadał jej charakter barokowy, o czym świadczy majestatyczna fasada. Świątynia znajduje się przy ulicy Krzysztofa Kwaziego, która odchodzi od Placu Optymizmu w kierunku zachodnim i jest najstarszym miejscem kultu św. Boromeusza Irmina w mikroświecie. Do kościoła po dziś dzień udają się liczne pielgrzymki, które pragną wybłagać łaski u niezrównanego patrona rodziny.

Obie świątynie otoczone są kramikami, na których można zakupić pamiątki od lokalnych wytwórców. Pielgrzymi i turyści nabywają najchętniej świecące w ciemności figurki dwóch największych patronów Hrabstwa lub ich podobizny reprodukowane na papierze lub drewnie oraz buteleczki ze święconą wodą, po wypiciu której ustępuje każde zaparcie. W niewielkim oddaleniu od bożnic można także porządnie zjeść – restauratorzy oferują szeroki wachlarz potraw, od rajńskich kebabów po tradycyjne, teutońskie żołądki kurze nadziewane wieprzową, siekaną wątrobą z dodatkiem kopru i cynamonu. Zapach kadzideł, przypraw oraz żywicy miesza się nad Abvienolheimem…

Przejdźmy jednak do opisu sylwetek dwóch postaci, którym poświęcono abvienolheimskie świątynie!
Św. Boromeusz Irmin pochodził ze znamienitego, baridajskiego rodu at Atera i był biskupem Almery. Wysłuchawszy nauk św. Ivana Męczennika Narodów, nawrócił się i został jednym z bardziej gorliwych wyznawców. To właśnie św. Boromeusz Irmin, nazywany również Apostołem Teutończyków, zaniósł nauki Ivanowe na Wyspy. W Teutonii nie spotkał się jednak z przyjacielskim przyjęciem, zginął spalony na stosie przez Enderasjan. Grupa jego uczniów zebrała prochy i umieściła je w kamiennym sarkofagu. Ów sarkofag do dziś stoi przed głównym ołtarzem w świątyni pod jego wezwaniem. Św. Boromeusz Irmin słynie jako patron więzów rodzinnych. Każdy, kto zanosi do niego swoje modły, może być pewien cudownego odnalezienia zaginionego brata, ojca, siostry, matki, wuja lub ciotki.
5Lt6sB16.png
9088y348.png
W Abvienolhiemie znajduje się cudowna ikona św. Boromeusza Irmina wykonana przez anonimowego artystę. W trzecim tygodniu lipca każdego dnia procesja z cudowną ikoną okrąża kościół. Lokalną tradycją są wyścigi nagich mężczyzn oraz palenie na stosach zdjęć atomów wykonanych pod mikroskopami elektronowymi i dzieł Karola Darwina.

Inną ikoną jest obraz przedstawiający św. Ivana. Słynny na cały mikroświat wizerunek wyleczył już niejednego mężczyznę z chorób prostaty, nałogu masturbacji i wiary w atomy. Mieszkańcy Abvienolheimu wierzą głęboko, że św. Ivan oraz św. Boromeusz Irmin nieustannie ochraniają Hrabstwo swoją łaską. Są również pewni, że dusza zmarłego, który zostanie pochowany w jednym z kościołów pod ich wezwaniem, zostanie natychmiast przyjęta w niebie, a jej ziemskie grzechy ulegną zapomnieniu.

Każdy, kto odwiedzi Abvienolheim, przekona się, że Hrabstwo to nie tylko malownicze, romantyczne lasy i świeże powietrze pachnące żywicą, to również lokalna tradycja, głęboka duchowość i wiara, które ukształtowały pokolenia żyjące nad jeziorem Lokan w niewielkim oddaleniu od Zielnegoboru.

Polecam odwiedzić

Hrabstwo Abvienolheim…


… i pozostać w nim na wieki!

Vladimir Ivanovitsš ik Lihtenštán


Dla zainteresowanych Mit o Iwanie Gryfojeźdźcy
zW18J2yX.jpg
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
5 037,00 lt
Ten artykuł lubią: Robert Fryderyk, Irmina de Ruth y Thorn, Tomasz Ivo Hugo, Sorcha Raven, Alfred, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Michał Pséftis, Patryk Dybala, Daniel January von Tauer-Krak, Julian Fer at Atera, Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni.
Komentarze
Laurencjusz Ma Hi at Atera
Cytuję:
Św. Boromeusz Irmin pochodził ze znamienitego, baridajskiego rodu at Atera i był biskupem Almery.
JO Diuku nie wiem gdzie zapodział się manuskrypt opisujący życie i dokonania biskupa. Jeśli JO dysponuje wymienionym dokumentem to bardzo był bym wdzięczny za jego udostępnienie w celu zeskanowania ;)
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Oczywiście Hrabio! Abvienolheimsko-gideńskie dziedzictwo powinno być ogólnie dostępne!
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
JO Diuku jestem mile zaskoczony takim przodkiem :)
Odpowiedz Permalink
Henryk Wespucci
Zaginiony przodek rodu :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.