Gazeta Teutońska, Cudzoziemiec, 09.04.2016 r. o 16:33
Miasto Duchów #02 [W zonie...]
Seria wydawnicza: Neuteutonischer Beobachter

AGL9dE9j.png

R
edakcja Obserwatora Nowoteutońskiego pragnie zaprosić czytelników do zapoznania się z serią artykułów zatytułowanych Miasto Duchów. Tematem serii będą miejsca zapomniane przez Boga, ludzi i historię - opuszczone szpitale, fabryki, pałace i wszystkie pozostałe perły architektury, które czasy świetności mają już dawno za sobą.

Klikając w mniejsze obrazy zobaczycie ich większą wersję.


Miasto Duchów #02

[W zonie...]

D43YF55I.jpg

Złote Wybrzeże było przepiękną sarmacką dzielnicą. Było, bo przestało być. Dziś jedynie starożytny Port w Złotym Wybrzeżu i otaczające go miasto funkcjonują, ale większość prowincji wymarła. Czy, właściwiej by było rzec, została opuszczona. Zdarzyło się to na skutek katastrofy, której nikt nie przewidział.

Era sarmackiego atomu rozpoczęła się w 1965 roku, kiedy to kilkadziesiąt kilometrów na północny-wschód od Złotego Wybrzeża w małej miejscowości u brzegu wielkiej rzeki — Szafranowym Targu, ówcześni decydenci umiejscowili elektrownię atomową. Cud techniki, który wspierał atomowy przemysł Winktown. Cud w świecie niemający sobie równych. Jedna Elektrownia, która miała zastąpić wszystkie inne na sarmackiej wyspie. I zastępowała przez 4 lata... wokół nowo wybudowanej elektrowni rozrosło się doskonale zorganizowane miasteczko. Było w nim wszystko, a mieszkańcom nie brakowało niczego.

To był na swój sposób zwyczajny majowy wieczór 1969 roku. Ciepły, pełen grania cykad i buczenia transformatorów, nieopodal szumiały fale leniwie przepływającej rzeki. Zegary kontrolne elektrowni wskazywały, że wszystko jest w porządku. Technik w trzeciej strefie postawił właśnie, na przebiegającej przez strefę rurze odprowadzającej gorącą wodę z reaktora, garnek z parówkami.

Dziś, niektórzy żartobliwie mówią, że o to właśnie ów garnek i zapomniane przez technika parówki spowodowały katastrofę. Ale czy to na pewno żart?

0lgtr7d6.jpg

Fakty są takie. Około godziny 20, tuż po zmianie ekipy zajmującej się reaktorem i sterownią, zaczął rozbrzmiewać alarm wskazujący, że w systemie odprowadzającym ciepło z reaktora nagle wzrasta ciśnienie. Nikt nie wiedział co to może oznaczać, szkolenia takiego alarmu nie przewidywały. Natychmiast starano się skontaktować z głównym inżynierem elektrowni, ale ten zajęty małym tête-à-tête z panną Krystyną z Gniewu, nie odbierał swojego telefonu. W międzyczasie dyżurny technik starał się coś zaradzić i podjął jedną z najgorszych decyzji, jakie mógł podjąć — wpuścił do systemu chłodzącego lodowatą wodę bezpośrednio z pobliskiej rzeki... nagłe zderzenie zimnej i gorącej wody spowodowało gwałtowny wzrost ciśnienia i rozerwanie rurociągu przebiegającego przez strefę trzecią. Pomieszczenia natychmiast zalała niemalże wrząca, radioaktywna woda, a kłęby radioaktywnej pary zaczęły unosić się w pod dach. Parówki i technik je gotujący... zostały uśmiercone natychmiast. Podjęto drugą złą decyzję. Natychmiastowe wyłączenie reaktora. Krok ten doprowadził do niekontrolowanej reakcji, w wyniku której stopieniu uległ rdzeń reaktora, a jego resztki przepaliły i przetopiły betonowo-stalową nieckę reaktora i spadły do pomieszczeń technicznych poniżej.

TT2vTu5T.jpg

W pierwszych sekundach alarmu postawiono w stan gotowości i skierowano do akcji ratunkowej kilkudziesięciu strażaków z Szafranowego Targu. W ciągu kolejnych dwunastu godzin kilkuset kolejnych skierowano do akcji z Gniewu, Trzyczaszkowa, Czekan, Złotego Wybrzeża, a nawet Punty i Soli. Po trwającej 36 godzin akcji ratowniczej udało się opanować pożar pomieszczenia głównego reaktora. Przez cały ten czas trwała też ewakuacja mieszkańców Szafranowego Targu. Z miejscowości wysiedlono w sumie 60 tysięcy mieszkańców miejscowości. W pierwszym miesiącu po katastrofie zmarło około 5000 osób, w tym prawie wszyscy biorący udział w akcji ratunkowej strażacy. Resztki bloku reaktora postanowiono zakryć betonowym sarkofagiem, a pozostałe bloki wyłączyć.

1m82RQ68.jpg

Dziś Szafranowy Targ i 30-kilometrowa strefa wokół miasteczka stanowią strefę zamkniętą — zonę. Ci, którzy mają odwagę do niej wejść, znajdują zrujnowane domy, pozostawione w pośpiechu rzeczy, opuszczone pojazdy, drogi... Pośród ruin miasta swe należne miejsce odbiera przyroda. Tu i ówdzie spotkać można dziwne zwierzęta, dwugłowe psy, trzynożne sarny... ogromne zrzucone poroża, których rozmiary znacznie odbiegają od tych znanych z podgrodziskich lasów, jabłka w kształcie gruszek, i pomidory rosnące na drzewach... trawy o niezwykle ostrych krawędziach i wszechobecną ciszę.

Mówi się też, że zbudowany nad reaktorem sarkofag, zaczyna się robić nieszczelny...

D9WL1599.jpg 93iR09F6.jpg 0tlORiQI.jpg CGYreS2t.jpg Qp3g7vVB.jpg J2V8OcGm.jpg
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni.
Serduszka
5 190,00 lt
Ten artykuł lubią: Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni, Laurẽt Gedeon I, Sorcha Raven, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Emanuel Śmigło, Adam Jerzy Piastowski, Błażej Skalewski.
Komentarze
Laurẽt Gedeon I
Czuć lekki dramat ;)
Odpowiedz Permalink
Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni
Takie widoki to ambrozja dla moich oczu <3
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Dramatem są te parówki zapewne? :-)
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Zacne :) Jeszcze jakiegoś stalkera wrzucić i będzie git :)
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Eradl,

My koniecznie musimy w końcu wybrać się tam z naszą firmą i zarejestrować działanie duchów. Bo wiesz to może być sensacja na całą Sarmację ba nawet na cały mikroświat. Do dzieła!
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Sensacja na cały mikro świat? XD może tak może i nie, któż to wie.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Tego typu opowiadania w niedzielne popołudnia, to mocne uderzenie w moje rozluźnione ciało :D
Trzeba przyznać że przedstawione informacje, powoduje pewną niepewność co przyszłości człowieka w starciu z taką niszczycielską siła...
Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Skądś znam ten scenariusz ;) Zapomniałeś dodać, że dzieciom podawano jodynę, żeby nie świeciły w nocy :P

"Z miejscowości wysiedlono w sumie 60 tysięcy mieszkańców miejscowości."
To zdanie trochę bez sensu Ci wyszło.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Jak zawsze można powiedzieć ze są pewne niedociągnięcia, ale bez przesady nie wpływa to na ogólny odbiór artykułu. Jest dobrze i z czasem będzie jeszcze lepiej :)
Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Jak zawsze można powiedzieć ze są pewne niedociągnięcia, ale bez przesady nie wpływa to na ogólny odbiór artykułu. Jest dobrze i z czasem będzie jeszcze lepiej :)
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.