Gidena, Susanne Delfina Kierkeller, 30.03.2016 r. o 20:21
Kościół św. Małgorzaty w Gidenie
Seria wydawnicza: instytucje

Materiał autoryzowany przez pana Baldwina von Misiohisio, wybitnego architekta.

3a91vP3J.jpg
Kościół św. Małgorzaty (Margerity) po renowacji.


M
iasto Gidena przeżywa mały renesans związany z nadaniem lenna o tej samej nazwie rodowi at Atera, którego członkowie powzięli sobie za cel przywrócenie owego historycznego, niegdyś niezwykle ważnego, regionu do życia. Poza reaktywacją browarów, założeniem linii kolejowych, wybudowaniem lotniska, nadaniem statutu, czy opisem historii, które to osiągnięcia należy przyznać z podziwem seniorowi rodu i jego znamienitym członkom.

J
a, jako powracająca na łono, zajęłam się rozwojem turystyki i renowacją niepopularnych i zapomnianych, acz pięknych, gideńskich budynków. Wszystko wedle teorii i założeń rosanizmu.
72K9fwNR.jpg Na podstawie renowacji i obecnego kształtu kościoła św. Małgorzaty w Gidenie mam zamiar pobieżnie objaśnić charakterystykę owego nurtu (która nie jest, z resztą, zbyt trudna do zrozumienia).
Najważniejszym jednak założeniem jest powrót do wiodącej roli pięknego i bogatego koloru, symbolizującego radość, delikatność i kobiecość - wszystkie te przymioty w ostatnim czasie coraz bardziej usuwają się w dal. Bardzo ważnym elementem jest również kontrast, swoisty dysonans między "cukierkowym" wyglądem, przywodzącym na myśl infantylność, a rozbudowaną wymową ideową i symboliką, co widzimy na przykładzie Wielkiego Ołtarza św. Małgorzaty Protoplastki. Można uznać to za pewien kamuflaż myślowo-ideowy, jak również sposób na zróżnicowanie przestrzeni miejskiej.

S
ama Święta Małgorzata (Margerita) jest znana pod pełnym imieniem Świętej Małgorzaty Protoplastki Wszystkiego Co Gideńskie. Jej różowe szaty i łagodna osobowość są odkryte dopiero w kościołach jej poświęconych: wiadomo, że za życia ukrywała się za bardziej stonowanymi i mrocznymi kreacjami. Atrybutami jej są świnka, różowa róża oraz Uświęcony Napój.

R
enowacja kościoła konsultowana była stale z teutońskim architektem Bolderickiem von Melahela, doglądającym budowy prosto z budki piwnej. To dzięki jego zaangażowaniu i profesjonalizmowi udało się rozwalić 400-letni zabytkowy ołtarz, za co serdecznie dziękuję Jemu i Jego Teutońskim Przodkom, którzy wpadli na pomysł prokreacji. Zniszczony ołtarz trzeba było zastąpić nowym, instalacją artystyczną artysty o pseudonimie Pinky:

6TwiM215.jpg
Na ołtarzu przedstawiono wszystkie atrybuty i przedmioty ukochane przez św. Małgorzatę.

W
nętrze kościoła udało się zbawić od dotyku rozpijaczonego von Mupenhupena. Zostało wykonane przy użyciu najbardziej skomplikowanych technik złotniczych i cukierniczych.

5Sq6t8fZ.jpg

W
ielkim osiągnięciem techniki i inżynierii jest praktycznie idealne odwzorowanie XIV-wiecznej kampanili kościoła (zwanej Kampanilą Kamomili). Dzięki skrupulatnemu badaniu źródeł pisanych i ikonografii, udało się zrekonstruować misterny maswerk pokrywający jej ściany oraz kształt wimperg.

RnZeTjiO.jpg
Cudownie piękna i przytłaczająco wielka kampanila jakimś trafem góruje nad domem byłej gubernator.

A226K71r.png
Figura św. Małgorzaty stojąca na Kolumnie świętej Małgorzaty, wskazująca mieszkańcom Gideny drogę do kościoła.


R
easumując - kościoł św. Małgorzaty (Margerity) to prawdziwie obowiązkowa pozycja do zobaczenia w Gidenie; tylko tutaj można podziwiać przenikanie się tradycyjnej religijności gideńskiej z modernistycznym nurtem rosanizmu.

(Wszelkie zarzuty, jakoby dekoracja odciągała uwagę od aspektów duchowych, są oszczerstwem i nieprawdą).
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Markus Arped.
Serduszka
4 689,00 lt
Ten artykuł lubią: Laurẽt Gedeon I, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Markus Arped, Wojciech Hergemon, Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni, Arcadio Norbert dal Deliart-Wissener, Henryk Wespucci.
Komentarze
Laurẽt Gedeon I
Niezmiernie cieszy mnie Siostro moja Twój zapał. Działa to motywująco i daje nadzieję, że jeszcze w Baridasie przynajmniej z niektórymi osobami można przeć do przodu. Gratuluję :D
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Różowy jest modny w tym sezonie. Całkiem, całkiem... GJ!
Odpowiedz Permalink
Sorcha Raven
Bardzo ciekawe, choć pierwszy raz słyszę o takiej świętej, widocznie w ówczesnych czasach nie zagłębiałam się w żywota świętych.
Odpowiedz Permalink
Wincenty Wałachowski
Tak patrzę na tą wielką kupę różu, i zadaję sobie pytanie... serio?
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Delfina nie obraź się, ale szczerze powiem że troszkę tego różu jest za dużo. Ja rozumiem fajne odejście od zwykłych kolorów, no ale nie wydaje Ci się, że trochę przeginasz? Jeśli nie to ok. Ty opisujesz to miasto i ono wygląda tak Twoimi oczami. Moim skromnym zdaniem trochę cukierkowo się robi.
Odpowiedz Permalink
Susanne Delfina Kierkeller
Wielmożna Pani - mogę zaświadczyć, że taka święta istnieje i jest jedną z moich ulubionych, zarówno na płaszczyźnie estetycznej, jak i merytorycznej.
Odpowiedz Permalink
Susanne Delfina Kierkeller
Irmino i Wincencie - rozumiem Wasze zastrzeżenia, nie obrażam się absolutnie. Hotel miał być jednorazowym przełamaniem konwencji, kościół troszkę od niego odsprężynował, ale to był jednorazowy, dość spontaniczny projekcik, więcej rosanizmu w Gidenie opisywać nie będę.
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Tutaj nie chodzi abyś nie opisywała już nigdy więcej rosanizmu w Gidenie, bo jak mówi przysłowie "nigdy nie mów nigdy" aczkolwiek moja dobra rada, może wypośrodkuj to. Skoro uważasz, ze Hotel i kościół miały być projektami to niech będą już one w takich kolorach. Zamiast tego może warto spróbować uspokoić to wszystko i opisać przyrodę jaka była w Gidenie. Ja nie mówię, że są złe, tylko zbyt dużo słodyczy to na dłuższą metę jest niezdrowe. Trzymam kciuki za dalsze projekty tym razem już spokojniejsze.
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Niech zgadnę, Twój ulubiony kolor to różowy?
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Jaki różowy? Dla mnie to łososiowy...
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.