Gazeta Teutońska, Andrzej Fryderyk, 06.03.2016 r. o 20:20
Z dziennika Króla: Koronacja
Seria wydawnicza: Z dziennika Króla

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Artykuł, który poniżej będziecie mieli okazję przeczytać, jest zbiorem przemyśleń na temat wczorajszej uroczystości koronacji. Postanowiłem, że raz na jakiś czas będę publikował taki „królewski punkt widzenia”. Jak często? Nie wiem. Na jakie tematy? Nie wiem. Wiem tylko tyle, że seria ta będzie do bólu subiektywna i opisywać będzie raczej osobiste odczucia niż realną sytuację. Dla mnie to też ciekawy eksperyment – będę mógł porównać jak będę odbierał niektóre zdarzenia tuż po ich nastąpieniu, jak i z dłuższej perspektywy historycznej. Kto wie, być może kiedyś z tego powstanie królewski dziennik?


6.03.2016
Koronacja

Uroczystości koronacyjne dobiegły końca. Wczoraj, 5.03 na IRCu mieliśmy okazję podziwiać wspaniałe wydarzenie, nad organizacją którego czuwał Roland Heach. Wywołało ono na mnie tak bardzo duże wrażenie, że aż postanowiłem streścić tu jego przebieg. Wszystko zaczęło się od uroczystego otwarcia przez wspaniałą parę Rolanda i Yennefer Heach. Jako pierwszy przemówił Książę Sarmacji, Tomasz Ivo Hugo, wspominając o moich poprzednikach i długim okresie regencji. Niestety, faktem jest, że Teutonia nie miała ostatnio szczęścia, jeśli chodzi o aktywność Królów, a sytuację zawsze ratował Kwazi. Cóż… Być może teraz się to odmieni. Być może? Na pewno to zmienię.

Później zaczęła się część wojskowa, przygotowana przez Aleksandra Damiana Chojnackiego. Prowadził ją wraz z nim Roland Heach. To piękne jak wojska KSZ urządzają pokaz z okazji koronacji Króla Teutonii, przyznam że ta część nieco mnie zaskoczyła. W Filharmonii Królewskiej przygrywał koncert zaaranżowany przez Aleksandra, chociaż ja odsłuchałem go jakiś czas później. W tym czasie dopinałem jeszcze wszelkie sprawy na ostatni guzik. Gdy KSZ zakończyło już swój pokaz miała się zacząć rytualna część uroczystości – właściwa Koronacja, przeprowadzona przez Vladimira Ivanovitsša ik Lihtenštána jako Wielkiego i Przewielebnego Mistrza. Pomagał mu Roland Heach jako Mistrz Ceremonii.

Klimat Koronacji w tradycji Lożowej jest wprost niesamowity. Pamiętam jeszcze, jak JKW Mateusz Wilhelm wstępował na tron Królestwa Teutonii. Pamiętam ten klimat Świątyni. Pamiętam, jak mówił, iż przybywa z Północy. Pamiętam jak kłaniał się czterem filarom. Pamiętam, jak deklarował, iż jego wrogami są Azmaloth. Pamiętam tę dumę którą wtedy czułem – dumę, że jestem Teutończykiem. A teraz… To wszystko mówiłem ja. Chyba do tej pory nie zdaję sobie do końca z tego sprawy. Czasem mam wrażenie, że emocjonalnie lepiej pasywnie brać udział w tego typu uroczystości, obserwując wydarzenia, niż bezpośrednio w nich uczestniczyć. Ale mimo tego teraz jestem jeszcze bardziej dumny. Dumny z tego, że byłem w samym środku tych wydarzeń.

Gdy tylko Jego Książęca Mość umieścił koronę na mojej głowie, wśród krzyków i wiwatów wygłosiłem swoją mowę tronową, o następującym brzmieniu:

Wasza Książęca Mość,
Wasza Cesarska Wysokość,
Wasze Królewskie Wysokości,
Wasze Książęce Wysokości,
Wielce Czcigodni Namiestnicy oraz goście zagraniczni,
Obywatelki, obywatele, mieszkanki i mieszkańcy Królestwa Teutonii oraz Księstwa Sarmacji,

dziś przemawiam do Was, jako świeżo koronowany Król Teutonii, pięknego kraju rozpościerającego się od Nowej Teutonii, Slavii, Enderasji aż po Loardię. Kraju z wielkimi tradycjami i bogatą historią. Choć już nieliczni z nas byli uczestnikami Teutońskiego Maja, niewielu pamięta heroiczną walkę naszych przodków o Teutonię, wszyscy znamy historię tych zdarzeń. Pamięć o wydarzeniach minionych, znajomość dziejów naszych poprzedników pozwala zrozumieć czym jest Teutonizm i zrozumieć co oznaczają dla nas słowa Duma oraz Honor. Jako Król Teutonii, przedstawiciel Cesarskiego Domu Harmeliuszowsko-Hergolienowego, syn Krzysztofa Stanisława Michała, obiecuję, iz o ideały teutońskie będę dbać i propagować wśród młodego pokolenia Teutończyków.

Kiedy niewiele ponad dwa lata temu dołączałem do Księstwa Sarmacji, zachęcony słowami Jakubbu bar. Ashikagi oraz Karoliny diuczessy von Lichtenstein, przez myśl mi nie przeszło, że zostanę tu na tak długo. Gdy w kwietniu roku 2014 zamieszkałem w Królestwie Teutonii, nie wyobrażałem sobie, że pewnego dnia stanę na czele Teutonii jako jej Król, wybrany z woli Elektorów. I tak, jak ja zostałem przez naród doceniony i wyniesiony do takiego zaszczytu, tak ja będę się starał pomagać Teutończykom w ich działaniu, by każdy posiadający wystarczający wiele zapału, mógł osiągnąć tutaj swoje cele. Chciałbym, aby pod moimi rządami Teutonia była krajem wspierającym działania pojedynczych Teutończyków, zważając na ich problemy i potrzeby. Nasza siła, to siła naszych obywateli. I wierzę, że nie raz jeszcze udowodnimy, jak silnym narodem jesteśmy!

Nie zamierzam zapominać o zasługach dla Królestwa Teutonii osób, które dbają o nią od lat, mają ją w sercu i pragną dla jej dobra jak najlepiej. Nie zapominam też o tych, którzy strzegli Teutonii po zakończonym panowaniu Jego Królewskiej Wysokości Michaela von Lichtensteina. Wasza Królewska Wysokość, Mateuszu Wilhelmie. W imieniu Narodu Teutońskiego dziękuję Ci za to, że prowadziłeś Teutonię przez ostatnie półtora roku, za wszystko co udało Ci się dokonać w tym czasie, za zaangażowanie. Dziękujemy także za to, że mimo poważnej realiozy, do końca swojego panowania pragnąłeś dla Teutonii jak najlepiej. Wasza Książęca Wysokość Krzysztofie Stanisławie Michale Kwazi, w imieniu Narodu Teutońskiego dziękuję Ci za to, ze objąłeś Teutonię swoją opieką w czasie trwania realiozy dwóch poprzednich Królów, jako Regent. Dziękujemy Ci za to, że zawsze byłeś gotowy do tego, by opiekować się Królestwem Teutonii, dbać o jego dobre imię i działać na jego rzecz. Zawsze byłeś z nami, brałeś na siebie ciężar władzy, gdy Teutonia tego potrzebowała.

Królestwo Teutonii stoi teraz przed czasem wielkich zmian, które mam nadzieję, że kiedyś wyryją się złotymi literami na kartach historii. Teutończycy! To od Was zależy, w którą stronę podążymy. To od Was zależy, jak będzie wyglądała nasza przyszłość. Głęboko wierzę, że razem z Wami odbuduję pełną siłę Królestwa Teutonii. I wierzę że siłą tą zainspirujemy kolejne pokolenia Teutończyków!

Vivat Teutonia!


I kolejny raz rozbrzmiały wiwaty. Niesamowite to uczucie, gdy w odpowiedzi na słowa, pojawia się tyle okrzyków wiwatu, radości… Będę musiał do tego przywyknąć. Lecz czy kiedyś będę potrafił? Wszak to jest wspaniałe. I mam nadzieję, że nigdy nie przestanie mnie cieszyć. A to nie była ostatnia chwila do wiwatów tego dnia. Tuż po tym, ogłosiłem publicznie postanowienie o nadaniu odznaczeń dla JKW Mateusza Wilhelma oraz JKW Krzysztofa Stanisława Michała Kwaziego. Zaraz po tym uroczyście wręczyłem mojemu v-ojcu odznaczenia jakie mu przyznałem. To była dla mnie niesamowicie ważna chwila. Jak sam wspomniał – to jego pierwsze odznaczenia od 6 lat. A tak wiele przez ten czas dla Teutonii zrobił… Niestety, Mateusza zatrzymała realioza i nie dotarł na uroczystość, a co za tym idzie nie mogłem mu wręczyć osobiście odznaczenia w tym ważnym dla mnie dniu. Ale to nie szkodzi, bo wiem jak bardzo chciał dotrzeć.

Kolejym punktem programu było wygłoszenie przez JKM przemowy gratulacyjnej. Dwa lata temu nie pomyślałbym, że Książę Sarmacji będzie składał mi osobiste gratulacje. Teraz okazało się to rzeczywistością. Czy do tego też powinienem przywyknąć? Pewnie tak… Ale czy na pewno? No cóż. Ciekawe jak na te sprawy spojrzę za miesiąc… Rok… Kilka lat. Czy takie rzeczy będą wciąż cieszyć? Czy staną sie codziennością? Jaka będzie przyszłość Królestwa Teutonii? Jak długo będę w stanie jej przewodzić? Ech. Wróćmy jednak do uroczystości.

Zaczęły się przemowy chętnych obywateli i przedstawicieli samorządów. Jako pierwszy swoją mowę wypowiedział mój v-ojciec. Początkowo mnie zasmuciła jego dezaprobata wobec przygotowywanych przemówień. Zwłaszcza, że dość długo się do niego przygotowywałem. Ale… To dla mnie bardziej czynnik motywacyjny. Kwazi jest bardzo doświadczony i niejedno w mikroświecie przeżył. Ja dopiero wdrażam się. Wierzę, ze za jakiś czas dojdę do takiej wprawy, by potrafić wygłaszać tego typu przemówienia improwizowane. A całe przemówienie podniosło mnie na duchu i upewniło, że mój v-ojciec aprobuje moje rządy. Tak jak i reszta przemówień – były bardzo pozytywne i zaskoczyło mnie jak wiele osób chce mnie i Teutonii coś powiedzieć. I na każde wystąpienie starałem się odpowiedzieć.

To był moment, kiedy już moje zmęczenie uroczystością i dniem przygotowań. A została jeszcze część rozrywkowa. Mimo to starałem się wyjaśniać dlaczego odpowiedzi w konkursach są takie a nie inne. Powoli jednak gwar zaczął przeszkadzać w poprawnym przebiegu uroczystości. Wypełnił on całkowicie salę, gdy Kwazi rozpoczął wyścigi Gajników. Niestety, zmęczenie spowodowało wiele błędów w ich treningu, a więc i wyniki przez nie osiągane nie były najlepsze. I choć wyścigi wciąż trwały, uroczystości zakończyły się moją przemową:

Niestety, choć wyścigi gajników wciąż będą się odbywały, uroczystości Koronacyjne powoli dobiegają końca. Czas radości i świętowania z wyboru Króla pozostaną już tylko w naszych sercach, choć we wszystkich teutońskich miastach echo dzisiejszych uroczystości będzie rozbrzmiewało jeszcze przez wiele miesięcy, Serdecznie dziękuję Jego Ksiżęcej Mości Tomaszowi Ivonowi Hugonowi za udział w uroczystości. Ogromne podziękowania należą się Rolandowi kaw. Heachowi oraz Yennefer bnt. Heach za przygotowanie uroczystości i poprowadzenie jej. Dziękuję również Vladimirowi Ivanovitsšowi ik Lihtenštán, za przygotowanie części rytualnej, wyjaśnienie jej symboliki w stosownym artykule. Dziękuję Aleksandrowi Damianowi Chojnackiemu za przygotowanie koncertu z okazji koronacji. Dziękuję wszystkim, którzy postanowili stworzyć własną inicjatywę z okazji tej uroczystości. Pragnę zauważyć, że cała uroczystość była przygotowywana przez tydzień – czas niezwykle krótki, a mimo to wypadła tak wspaniale. Dziękuję w końcu wszystkim za przybycie i uczestnictwo w uroczystości: to dla mnie naprawdę ważne i dzięki temu ten dzień pozostanie dla mnie niezapomniany.

Koniec uroczystości oznacza jednak, że pora zabrać się do pracy. W najbliższym czasie Teutonię czeka wiele zmian i reform wewnętrznych, umacniających ustawowo nasze organy prawne i polepszenie ich działania. Pragnę, by obywatele dużo znaczniej udzielali się w tworzeniu i budowaniu narracji tak, by nasza aktywność była widoczna w całym Księstwie Sarmacji a jej echa docierały nawet poza jej granice. Pragnę, by Teutoński Instytut Historii był znany ze swoich rzetelnych materiałów opisujących dzieje Królestwa Teutonii. Mam nadzieję, że koncertów w Teutońskiej Filharmonii Królewskiej będą słuchać na dworach w całym mikroświecie. Życzę tego sobie i Wam.

Czeka nas pracowity czas. Już niedługo równa, dziesiąta rocznica zdarzeń Teutońskiego Maja, wydarzenia, które odbiło piętno na Teutonii. Chciałbym, aby pamięć wydarzeń tamtych dni była stosownie okazana przez Teutończyków tak, by uczcić heroizm bohaterów uczestniczących w tych zdarzeniach. Zobowiązałem się również do próby realizacji postanowienia JKW Krzysztofa Kwaziego oraz JKW Mikołaja Torpeda, w sprawie budowy bramy w Wielkim Murze Baridajskim. Mam nadzieję, iż wolą Teutończyków i Baridajczyków wspólnie uda się nam tego dokonać. Pragnę też odrestaurować stare teutońskie zbiory, tak aby były dla każdego lepiej dostępne. Tak by mogły inspirować do działania na ich podstawie. Jak widać roboty jest dużo i zapewiam, że dla każdego chętnego do pomocy znajdzie się odpowiednie zajęcie.

Dziś jeszcze świętujemy. Jutro zabieramy się do pracy. Pracy na rzecz silnej i wielkiej Teutonii.

Vivat Teutonia!


To były ciężkie dni. Gdyby nie ogromne zaangażowanie Rolanda, Yennefer, Aleksandra, pomoc Krzysztofa, Irminy, Adama i innych, ta uroczystość nigdy nie wypadłaby w tak dobry sposób. Daliśmy sobie bardzo mało czasu, a jednak sprostaliśmy. A jeśli sprostaliśmy pierwszemu zadaniu jakie przed nami stanęło, jesteśmy w stanie sprostać każdemu. Wierzę w to i z taką myślą będę działać.

To był bardzo dobry dzień.
Serduszka
12 150,00 lt
Ten artykuł lubią: Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni, Irmina de Ruth y Thorn, Kristian Arped, Vladimir ik Lihtenštán, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Roland Heach-Romański, Ivan von Lichtenstein, Albert Felimi-Liderski, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Daniel January von Tauer-Krak, Siergiusz Asketil, Orjon von Thorn-Surma, Yennefer von Witcher, Adam Jerzy Piastowski, Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Krzysztof St. M. Kwazi, Jack von Horn, Andrzej Kaczmarczyk.
Komentarze
Irmina de Ruth y Thorn
Vivat Król Andrzej Fryderyk! Dziękuje :)
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Ustawiłem nową serię wydawniczą — Z dziennika Króla. Mam nadzieję, że WKW coś jeszcze napisze, co mógłbym podpiąć do tej serii.

Ogólnie artykuł dobry. (Ocena dobra, bo nie mój styl)
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Spośród Narodu wywyższony. Dla dobra jego powołany. Obrany ojcem i drogowskazem. Król umiłowany nasz, pan i władca krainy ojczystej. Co wrogów strąci jednym miecza cięciem. Co się nie ulęknie ni zimy mroźnej i lata palącego. W przodkach mający upodobanie, Król umiłowany nasz.

Vivat rex!
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Mam nadzieję że nigdy nie zobaczymy:
"Z dziennika króla: Abdykacja"
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Bardzo dobre podsumowanie, żałuję niestety że nie miałem okazji brać czynnego udziału w koronacji WKM na IRC. Ale pewnie jeszcze nie raz będzie okazja się wykazać ;)

Gratuluję Królowi, jak i wszystkim, którzy czynnie uczestniczyli w procesie koronacyjnym. Cieszę się, że wszystko przebiegło bez zakłóceń.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Jestem w takim pozytywnym nastawieniu po przeczytaniu tego tekstu, że nie umiem sensownie dobrać Słów... Bardzo dobrze opisane i przedstawione. Gratuluje.
Permalink
Yennefer von Witcher
Cały komitet organizacyjny starał sie jak tylko potrafił.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.