Gazeta Teutońska, Andrzej Fryderyk, 16.02.2016 r. o 20:07
Oświadczenie i założenia programowe kandydata na Króla Teutonii

Drodzy Teutończycy,

niniejsze oświadczenie jest skierowane głównie do Was i Was będzie najmocniej dotyczyć. Jak na pewno każdy z Was wie, kilka dni temu abdykował Król Teutonii, Mateusz Wilhelm, a w Sali Obrad Senatu Królestwa Teutonii zbiera się Zgromadzenie Elektorów, które już wkrótce wybierze naszego nowego Króla. W związku z tym, na łamach Gazety Teutońskiej składam oficjalnie oświadczenie, iż przystąpię do trwającej elekcji i będę ubiegać się Tron Królestwa Teutonii.


Kim jestem

Ponieważ artykuł ten mogą też czytać osoby, które mniej mnie kojarzą, pragnę w krótki sposób przedstawić swoją osobę. W Księstwie Sarmacji zamieszkałem pod koniec 2013 roku, jednakże moja przygoda z Królestwem Teutonii zaczyna się od kwietnia roku 2014 i od tamtej pory działam aktywnie na jej rzecz. W samej Teutonii najwięcej aktywności przeznaczyłem na prace w Senacie. W listopadzie ubiegłego roku JKW Krzysztof Kwazi zdecydował się zaadoptować mnie i zaprosić do swego rodu, czyniąc mnie najmłodszym członkiem Cesarskiego Domu Harmeliuszowsko-Hergolienowego. Aktywnie udzielałem się też poza granicami Teutonii. Moimi głównymi osiągnięciami są stanowiska Ministra Spraw Wewnętrznych oraz Podprefekta Generalnego, z których wykonywania otrzymałem opinię solidnego i umiejącego zachować neutralność. Być może nie mam tak dużo doświadczenia jak mój kontrkandydat, ale mam pomysły, które chciałbym zrealizować, byśmy wszyscy razem mogli budować silną Teutonię.


Co jest dla mnie ważne

Teutonia to nie tylko jeden z samorządów Księstwa. To nie tylko piękna kraina ze wspaniałą i burzliwą historią. Teutonia to przede wszystkim zżyta ze sobą, dumna ze swojego kraju i świadoma społeczność. Jeśli zostałbym wybrany, chciałbym słuchać głosu Teutończyków, wspierać w ich działaniach i pomagać rozwiązywać problemy. W związku z tym będę aktywnie udzielał audiencji, a wręcz zachęcał do dialogu. Pragnę, aby rozmowa z Narodem leżała u podstaw sprawowanej w Teutonii władzy. Jako Król, Naród Teutoński będę chronić, wspierać i osobiście reprezentować przed oficjalnymi organami Księstwa Sarmacji – Księciem, Sejmem oraz Trybunałem Koronnym, zawsze mając w sercu troskę o nasze podstawowe prawa i wartości. Nie zamierzam też zapominać o Teutończykach, którzy obecnie wolą pozostawać w cieniu, ale wciąż mają siły i chęci by rozwijać Teutonię. Nie istnieją gorsi i lepsi mieszkańcy – pragnę być Królem wszystkich Teutończyków.

Włądze królewską wyobrażam sobie jako silną i sprawną. Pozycja Króla powinna być szanowana zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Wiążę się z tym konieczność aktywności i samodzielność rządzenia. Ja, od kiedy udzielam się w Mikronacjach, nie miałem dłuższej przerwy i zawsze, przynajmniej w minimalnym stopniu, obserwowałem sytuacje. Oczywiście były okresy mniejszego bądź większego zaangażowania, nikt nie może być w pełni aktywnym w Mikronacjach przez cały czas. Nie omieszkam więc korzystać z instytucji Regencji na sytuacje krytyczne, lecz będę się jednak usilnie starał, by trwały one jak najkrócej i zdarzały jak najrzadziej. Nie wyobrażam sobie natomiast sytuacji, w której ktoś mógłby rządzić zza płaszcza Króla, albo zupełnie go zastępował. Nie oznacza to jednak że będę ignorować słowa rad i wsparcia bardziej doświadczonych w konkretnych dziedzinach osób – ważnym jest jednak to, by Król osobiście podejmował działania i decyzje. Uważam także, że powoływanie typowego Dworu Królewskiego biorąc pod uwagę obecną ilość obywateli nie jest wskazane. Nie jest sytuacją dobrą i pożądaną, gdy zbyt wiele osób sprawuje stanowiska przy władzy, bo wtedy nie ma komu rozwijać kultury. Osobiście wolałbym polegać na luźno sformułowanych doradcach, którzy pomagaliby obiektywnie ocenić konkretne sytuacje.

Wybór Króla to także pora nad zastanowieniem się nad całym modelem władzy. Niedawno zmieniona Konstytucja dała pole do dookreślenia części urzędów za pomocą ustaw organicznych. Niestety, do dziś one nie powstały i chciałbym brać czynny udział w ich tworzeniu. Przed paroma dniami rozmawiałem z Lordem Koadiutorem, Albertem hrabią Felimi-Liderskim odnośnie zarysu pomysłu zmian w pełnionym przez niego urzędzie. Niemal natychmiast doszliśmy do wniosku, że należy dokonać znacznie głębszego i kompleksowego zastanowienia się nad problemem władzy w Teutonii, wliczając w to zarówno stanowiska Lorda Koadiutora i Rady Królewskiej, Senat jak i pozycje Króla w systemie prawnym. Niestety, w związku z tym, iz jest to tak złożona kwestia, nie jestem w stanie zaprezentować gotowych rozwiązań. Zamiast tego deklaruję, iż w przypadku wyboru mnie na Króla rozpoczęcie prac nad tymi ustawami, będze dla mnie rzeczą priorytetową. Spodziewam się że do prac będą zaproszone osoby, które mają doświadczenie przy tworzeniu prawa. Ja osobiście dopilnuję, by podczas obrad były wyciągane wnioski z błędów popełnianych w przeszłości zarówno przez nas, jak i inne samorządy.

Król jest najważniejszą osobą, która reprezentuje prowincje na zewnątrz. Teutonia ma długie tradycje konfliktów z innymi samorządami, niegdyś z Hrabstwem Gelloni, później z Królestwem Baridasu. Obecnie nie jesteśmy stroną żadnego większego sporu. Odnośnie pomysłu, który chciałbym przestawić z chęcią zaczerpnąłbym opinii samych obywateli. Albowiem pragnąłbym, wspólnie z władzami Królestwa Baridasu wypełnić postanowienie Jego Książęcej Wysokości Krzysztofa Kwaziego i Jego Królewskiej Wysokości Mikołaja Torpeda w sprawie budowy bramy w Wielkim Murze Baridajskim. Obecnie między Baridasem a Teutonią nie ma rzeczywistych powodów do konfliktu, podczas gdy pojawiają się wspólne inicjatywy, takie jak Almersko-Złotogrodzki Uniwersytet Lingwistyczny, a nawet zdarzają się powiązania rodzinne, jak choćby pomiędzy Vladimirem, członkiem rodziny von Lichtensteinów z długimi tradycjami teutońskimi, a Kristianem z królewskiego rodu Arpedów–Muzyków. Mając to wszystko w pamięci, zważając na monarchistyczne tradycje obu krain uważam, ze Królestwo Baridasu jest potencjalnie naszym naturalnym partnerem do długofalowej współpracy. Myślę że próba realizacji projektu bramy w Wielkim Murze może być doskonałym testem dla obu naszych samorządów, czy na taką współpracę gotowi jesteśmy.

Jestem zdania, że kwestie kulturowe, bieżące sprawy powinny być bardziej domeną Rady Królewskiej, niż samego Króla. Nie chciałbym jednak się całkowicie odcinać od działań związanych kulturą i pielęgnacją historii. Osobiście przeglądając materiały Teutońskiego Instytutu Historycznego, pomyślałem iż przydałaby się ich systematyzacja, uporządkowanie i wydanie w nowej formie, co w odpowiednim czasie na pewno skonsultuję z Rektorem TIH. Z drugiej strony zaciekawił mnie projekt szkoły, proponowany przez Rolanda Heacha, do którego chciałbym dołożyć swój wkład. Rolę Króla Teutonii widzę w pobudzaniu pomysłów rozwijających dorobek kulturowy Królestwa Teutonii i angażowania się w nie w ramach możliwości czasowych. W przyszłości, gdy wszystkie obecnie priorytetowe sprawy zostaną rozwiązane, będę chciał kontynuować ideę Mateusza Wilhelma pod względem ujednolicenia stron internetowych miast oraz ogólnego urozmaicenia serwisu internetowego Królestwa Teutonii. Można być też pewnym, że całym sercem wspierać będę innowacyjne pomysły, które uczynią Teutonię jeszcze bardziej wyjątkową na tle innych sarmackich samorządów.

Jak można zauważyć, opis jest dość obszerny i zawiera pełen przekrój życia w samorządzie. Od samej wizji sposobu rządów i określenia najważniejszych wartości, przez politykę wewnętrzną, zewnętrzną kończąc na dbaniu o dziedzictwo Królestwa Teutonii. To nie jest program celowy, mówiący co zostanie zrobione, gdy zwyciężę w elekcji. Moim celem było podzielenie się wizją, jak moim zdaniem powinno wyglądać uczestnictwo Króla w życiu publicznym Królestwa Teutonii i jakie najważniejsze kierunki powinien obrać. To nie jest deklaracja programowa podobna do tych jak przy ubieganiu się na urząd kadencyjny. To jest kierunek w jakim chciałbym chciałbym podążyć i jaki deklaruję przed Wami, że podejmę w przypadku wygranej elekcji.


Co chcę zrobić i jak zamierzam postępować

Pomyślałem jednak że przydałoby sporządzić konkretny plan działań, jakie podjąłbym w najbliższej przyszłości w przypadku objęcia Tronu:
  • Rozpoczęcie rozmów na temat ustroju Królestwa Teutonii w celu przygotowania odpowiednich Ustaw, z Lordem Koadiutorem i osobami mającymi doświadczenie prawne w celu wspomożenia procesu prawotwórczego,
  • Rozpoczęcie programu audiencji i rozmów z Teutończykami w celu poznawania opinii na temat spraw bieżących, problemów, aktywności.
  • Aktywne polepszanie wizerunku Króla wewnętrznie jak zewnętrznie,
  • Śledzenie zmian w prawie Księstwa Sarmacji, mogących bezpośrednio dotknąć teutoński porządek prawny, bądź wpłynąć na dobro Teutończyków,
  • Analiza obecnie uchwalonego prawa centralnego w celu propozycji zmian dla ogólnie pojętego interesu samorządów, w tym interesu teutońskiego,
  • Analiza obecnie uchwalonego prawa lokalnego w celu skonstruowania konkretnej propozycji jego uporządkowania,
  • Wykonanie badania nastrojów społecznych w sprawie budowy bramy w Wielkim Murze Baridajskim oraz ewentualnej dalszej współpracy z Królestwem Baridasu,
  • Aktywne wspieranie kultury. pomoc w zachowaniu dobytku historycznego Królestwa Teutonii i realizacji inicjatyw na jej rzecz.

Jak można się spodziewać to nie jest plan na tydzień czy miesiąc. To są plany, które będą realizowane przez dłuższy czas. Punkty przestawione powyżej wyznaczają cele jakie stawiam przed samym sobą. Z pewnością nie jest to stała lista i w przypadku objęcia Tronu, będą dodawane kolejne, a część zdezaktualizuje się. Z pewnością będą się zmieniać też i priorytety dla poszczególnych działań. Na pewno jednak nie zmieni się diametralnie mój punkt widzenia, co jest ważne i co powinno zostać w Teutonii zrobione.


Na zakończenie chciałbym zaapelować do wszystkich Elektorów o rozważne podejmowanie decyzji w kwestii głosowania, zamiast kierowania się emocjami. Jestem przekonany, iż diuk von Lichtenstein jest godnym kandydatem, który będzie godnie przewodził Teutonii i stał na czele Narodu Teutońskiego. W związku z utajnieniem glosowania, chciałbym publicznie oświadczyć, że podczas elekcji mój głos padnie najprawdopodobniej właśnie na niego. Chciałbym aby głosowanie w Teutonii było poparciem dla kandydata, który będzie lepiej sprawować władzę, a nie żeby kierowały osobiste sympatie czy antypatie. Jestem jednak przekonany, że niezależnie od tego, kto wygra elekcję, jaka wizja Teutonii otrzyma większe poparcie, to przede wszystkim wygra w tej elekcji Teutonia!
Serduszka
14 365,00 lt
Ten artykuł lubią: Kristian Arped, Ivan von Lichtenstein, Cudzoziemiec, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Siergiusz Asketil, Vladimir ik Lihtenštán, Roland Heach-Romański, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Laurẽt Gedeon I, Misza "JK" Korab-Kaku, Konrad Jakub Arped-Friedman, Adam Jerzy Piastowski, Ignacy Urban de Ruth, Daniel January von Tauer-Krak, Maxymilian Velmilla-Popow, Gotfryd Slavik de Ruth, Arcadio Norbert dal Deliart-Wissener, Marek von Thorn-Chojnacki.
Komentarze
Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki
Zadam pytania jak poprzednikowi:

1. Jak kandydat na na najważniejszy urząd w Królestwie widzi zwiększenie autonomii, o których głosy było można zobaczyć w ostatni czasy.

2. Jak kandydat chce wspierać kulture w na naszych ziemiach?

3. Czy są jakieś propozycje, plany aby jak najwiecej przyciągnąć nowych w nasze szeregi?

To jak narazie tyle pytań do kandydata.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Ja zapewne oddam głos na kandydata Aglau* Tristorę!

*Czy to imię się odmienia?
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Anglau, oczywiście chodziło mi o Anglau.
Odpowiedz Permalink
Siergiusz Asketil
O właśnie, nawiązując do powyższego, jakie przybrałbyś imiona? ;-)
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Jak Szacowny Kandydat zapatruje się na kwestie tzw. blichtru władzy? Ważne, nieważne?
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Aleksandrze,

odpowiadając kolejno na pytania:

1. Samorządy w obecnej chwili posiadają bardzo dużą autonomię, dozwolone jest naprawdę wiele. Już wcześniej zastanawiałem się chociażby nad możliwościami użycia u nas przepisów pozwalających na wprowadzeniu prowincjonalnych wykroczeń i kar za nie, z których w ogóle nie korzystamy. Nie jestem jednak zwolennikiem walki o większą autonomię – to jest słowo które może opisywać niemal wszystko. Natomiast chętnie dowiem się, co Ciebie czy innych ogranicza przy obecnym poziomie tej autonomii. Takie uwagi wezmę sobie głęboko do serca. Nie jestem zwolennikiem walki o autonomię, tylko po to by mieć tę autonomię. Chciałbym aby moje działania rozwiązywały konkretne problemy, jakie niekiedy pojawiają się nam na drodze.

2. Jak wspominałem – nie jestem zwolennikiem dużego udziału Króla w inicjatywy stricte kulturowe – tu widzę duże pole do popisu dla Rady Królewskiej, która byłaby kierowana przez Lorda Koadiutora. Natomiast chciałbym osobiście angażować się w zaczątki pomysłów, motywować, dawać pomysły. Chciałbym działać w tej kwestii czysto bezpośrednio, a pośrednie działania, takie jak dotacje zostawić w kompetencji Rady.

3. Jestem zdania, że nowi sami zaciekawią się Teutonią, jeśli samorząd będzie inny niż pozostałe w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Temat przyciągnięcia nowych jest tak naprawdę jednym z najtrudniejszych jeśli chodzi o kwestie samorządowe. Nie mam na to konkretnych pomysłów. Z pewnością będę chciał rozmawiać z nowymi osobami, które wybiorą Teutonię jako swoje miejsce zamieszkania, jednakże najbardziej krytyczny jest moment od zamieszkania do wyboru prowincji. Z pewnością będę miał na uwadze ten temat, ale na ten moment nie jestem w stanie zaproponować konkretnych rozwiązań.

Siergiuszu,

Mogę zapewnić że zgodnie z tradycją nowe imiona przybiorę, jednakże ostateczna decyzja na jakie konkretne, jeszcze z mojej strony nie zapadła.

Vladimirze,

Po rozjaśnieniu nieco Twego pytania na IRCu, odpowiadam – tak uważam to za ważne. Mogę też Cię zapewnić, że chciałbym korzystać z Twoich rad w tym zakresie, jako iż znacznie mnie przewyższasz doświadczeniem z tym związanym. Żeby jednak nie było wątpliwości: nie mam zamiaru jednak udawać Króla zupełnie niedostępnego dla ludzi, co zresztą wielokrotnie podkreślałem w moim programie.
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
Gdybym mógł, to głosowałbym na tego pana.
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Cytuję:
Luźno sformułowani doradcy
- Interesujący pomysł, proszę rozwinąć. Chodzi bardziej o słuchanie ogółu czy zorganizowanie czegoś w rodzaju "małej rady" kilku osób mających wpływ na decyzje?

Baridas jako partner do długofalowej współpracy... A tyle cegieł poszło na mur ;)

Drogi Anglau, nie powinieneś przyznawać w końcowej mowie na kogo zamierzasz głosować, pomimo że to świadczy o Twojej uczciwości, skromności i dobrych intencjach. Pokazuje też brak wyrachowania. Trzeba walczyć na całego, mieć do siebie przekonanie, żeby ubiegać się o tak zaszczytne stanowisko i nie faworyzować w tym wypadku konkurenta.
Odpowiedz Permalink
Siergiusz Asketil
Cytuję:
Trzeba walczyć na całego, mieć do siebie przekonanie, żeby ubiegać się o tak zaszczytne stanowisko i nie faworyzować w tym wypadku konkurenta.
Walka bez honoru sprowadzi Wam nordackie standardy społeczne. Tego nie powinno się życzyć nawet Teutonii.
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Cytuję:
Walka bez honoru sprowadzi Wam nordackie standardy społeczne. Tego nie powinno się życzyć nawet Teutonii

Można mieć honor i głębokie przekonanie o słuszności swoich racji. Nie moim zamiarem jest się go wyrzekać, ani przekonywać do tego innych, ale patrząc od strony politycznej nie można mieć skrupułów.
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Pytanie brzmi — czy elekcja na monarchę powinna być polityczna? Nie mam dzisiaj za bardzo weny na rozpisywanie się, ale chodzi mi głównie o ten ciężar słowa „monarcha” jako osoby, która ma jednoczyć całe społeczeństwo, etc.
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Jeśli odnosimy to do historii Rzeczypospolitej, to przy elekcjach była zawsze jakaś polityka. A czy powinna być, to w zależności czego oczekujemy. Jeśli oczekujemy tylko symbolu, to zapewne nie. Wówczas przeprowadzalibyśmy konklawe.
A tak, zawsze to jakiś + do aktywności.
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Ciężko tu mówić o 'monarsze'. Bliżej tu chyba do przedziwnej konstrukcji luźno ujętego króla.
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Jaśnie Wielmożny Markizie, ale sporo też zależy od tego, jak ów „luźno ujęty król” wykorzystuje swoje stanowisko i uprawnienia, prawda? ;)
Odpowiedz Permalink
Misza "JK" Korab-Kaku
Ostatnimi czasy, bardzo luźno ;)
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Nie prawda. Chodzi mi o to, ze ani to suweren, ani głowa państwa; nie ma w ogóle żadnego zasadnego dla monarchy umocowania, poza nazwą - mianem 'króla'.

#król_prowincji
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
"Nieprawda" łącznie, ofc. Nie mogę zedytować :c
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Nie rozdrabniajmy się nad stanowiskiem, nad tym co może, a czego nie król takiej czy innej prowincji. Faktem jest, że to bardzo wpływowa, poważana osoba, która w połączeniu z odpowiednimi umiejętnościami interpersonalnymi może kreować, czy wpływać wedle własnego uznania na życie w danej prowincji.

Najważniejsze, żeby wybrać odpowiednią osobę o właściwych cechach i umiejętnościach przywódczych, która zechce pełnić tę rolę.
Odpowiedz Permalink
Michael von Lichtenstein
Moje pytanie do Kandydata, (mniemam, że dla wielu prawdziwych Teuończyków odpowiedź będzie niezwykle istotna):
dlaczego w programie Kandydata brakuje postulatu o brzmieniu: "Diuk Kościński musi przeprosić!" ?

Z góry dziękuję za odpowiedź :)
Permalink
Andrzej Fryderyk
Adamie,

oczywiście rozwinę tę myśl. Nie chcę, przynajmniej na razie, w obecnej sytuacji, powoływać stałego dworu, któremu miałbym zlecać konkretne zadania. Uważam, że mamy na to obecnie zbyt małe zasoby ludzkie, W przypadkach, w których brakowałoby mi jednak jakiejś konkretnej wiedzy, chciałbym zasięgać opinii osób znacznie bardziej doświadczonych w danej kwestii, których nie powoływałbym na jakieś konkretne stałe stanowiska, a raczej miałoby to luźniejszą formę.

Owszem, nie wykluczam formy konsultacji społecznych przy trudnych i wątpliwych sprawach do decyzji. Inne, mniej kontrowersyjne będą mogły być podejmowane zupełnie samodzielne, lub po konsultacji z mniejszą grupką zaufanych osób. Jednak jak mówię – nie do końca o to mi tu chodziło. Same mechanizmy decyzyjne zależą głównie od samej sytuacji.

Jeśli chodzi o cegły… Całe szczęście, że nie są to nasze cegły. Mam jednak szczerą nadzieję, że koszta cegieł nie przesądza o chęci współpracy ze strony baridajskiej.

Jeśli chodzi natomiast o końcową deklarację – sam się zastanawiałem czy taką powinienem zamieścić. Ostatecznie jednak, zdecydowałem się na takowe. Podczas zgłoszenia do udziału w Zgromadzeniu Elektorów, wygłaszałem przysięgę zgodnie z rotą:
Cytuję:
Ślubuję uroczyście i zaręczam honorem, że przy wyborze Sukcesora kierować się będę troską o dobro Królestwa Teutonii

Zobowiązałem się tym samym, iż moim wyborem kierować będzie dobro Teutonii. Jestem przekonany i głęboko wierzę w postulaty, jakie przedstawiłem w powyższym artykule, jednakże… Nie jestem w stanie obiektywnie ocenić własnej kandydatury pod względem jej dobra dla Teutonii. W związku z tym oficjalnie ogłosiłem iż zagłosuję na moim zdaniem najlepszą opcję, którą jestem w stanie samodzielnie obiektywnie ocenić.

A tak całkowicie pomijając próby racjonalizowania takowych decyzji w sposób inny niż symboliczny: nie jestem przekonany czy potrafiłbym przewodzić społeczeństwu, w którym symboliczne zrezygnowanie z głosu na siebie oznaczałoby automatycznie zmniejszenie własnych szans.


WKW Michaelu,

doskonale rozumiem zawód z braku zamieszczenia takowego postulatu. Chciałbym jednak nadmienić, że są rzeczy, o których nawet nie trzeba wspominać. Takie, których nawet nie trzeba głośno wypowiadać, by każdy wiedział że się je postuluje. I jedną z takich rzeczy są wspomniane przeprosiny Diuka K.

I choć doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że powinien przeprosić, tak niestety nie mogę obiecać, że to się stanie jeżeli zwyciężę elekcję.

Mimo to, mam nadzieję, że powyższa pesymistyczna obawa nie zniechęci WKW do mojej kandydatury.
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
@Karolina, ale o co chodzi? Odpisalsm Kristianowi, ze nie jest tak, jak napisal.Lolz.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Wiesz co Ignacy, może zajmij się Zamurzem, a Teutonię został Teutończykom.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Jak już wspomniałem u kontrkandydata; Bardzo ciekawy i ambitny program, swoje zastrzeżenia i uznanie wyraziłem w stosownym dziale na forum KT. Powodzenia :)
Permalink
Ignacy Urban de Ruth
@Vlad
Tak się składa, że nie istnieje jakaś osobna Teutonia, która nie jest sarmacka. Więc póki sprawy ceremonialne dotykają chociaż trochę mojego urzędu, dopóty będę się w nich babrał. Tu mnie kontroluje tylko monarcha (ten właściwy, sensu stricto).
Nie musisz tak manifestacyjnie pomijać mojej teutońskości - wszyscy wiedzą, że jest mizerna. Znacznie mocniej przywiązałem się do id rozpoczynającego się od T, niż do służby królom, których nie ma. I to dosłownie, jak do tej pory Tron=realioza :3
Odpowiedz Permalink
Arcadio Norbert dal Deliart-Wissener
Widzę, że wielkie zamieszanie przed elekcją na teutońskiego króla. Kampanie ruszają pełną parą. Ja mam jeszcze drobne pytanie - czy głosować mogą tylko obywatelowie i ,,szczeble wyższe", czy także mieszkańcy? Albo czy elekcja będzie w pewien sposób zamknięta i będą mogły wybierać tylko osoby z senatu, sejmu, itp.? (ogólnie powiedziane)
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Arcadio,
art. 2 ust. 1 Dekretu Króla Teutonii nr 1/2010 o Zgromadzeniu Elektorów i sukcesji Tronu Królestwa Teutonii
Czynne prawo wyborcze przysługuje wszystkim aktywnym obywatelom teutońskim, którzy zadeklarują swój udział w Zgromadzeniu w wyznaczonym terminie oraz złożą ślubowanie, o którym mowa w art. 3 ust. 1.

Tylko aktywni obywatele Królestwa Teutonii, którzy zadeklarowali udział w Zgromadzeniu Elektorów i złożyli ślubowanie mogą przystąpić do elekcji Króla. Zachęcam do zapoznania się z odpowiednim aktem prawnym
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Z zainteresowaniem przyglądam się elekcji.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Mancini
Jak Prześwietny wyobraża sobie współpracę baridajsko - teurońską?
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Tomaszu,

nie znam takiego kraju, jak Teuronia, ale współpracę baridajsko–teutońską wyobrażam sobie na gruncie kulturalno-politycznym. Nie chcę jednak wychodzić za bardzo naprzód, chcę zacząć od wspomnianej budowy bramy i sprawdzić nastroje społeczne przy organizacji tej inicjatywy. I myślę że dalszy kształt tej współpracy będzie zależeć głównie od tego.
Odpowiedz Permalink
Arcadio Norbert dal Deliart-Wissener
Aha, no cóż, dziękuję za odpowiedź. Oczywiście nie należę do tego Zgromadzenia, ale warto wiedzieć coś więcej przy okazji.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.