Z legend Nowej Teutonii — klątwa królewskiego tronu
Seria wydawnicza: Nowa Teutonia

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
74703935351408969414.png

Czy nigdy nie zastanawialiście się nad tym, dlaczego każdy teutoński król, nawet najaktywniejszy, z czasem popada w odmęty obłędu realiozy? Dlaczego teutońscy monarchowie bardziej cenią sobie paralelny świat, który według niektórych w ogóle nie istnieje? Co jest przyczyną długich regencji?

Mieszkańcy Złotego Grodu, stolicy Rejencji Nowej Teutonii, opowiadają sobie półprawdziwą, półlegendarną historię z czasów panowania króla Łukasza Augusta. Akcja legendy toczy się jeszcze przed Zjednoczeniem, gdy monarcha panował tylko jako suweren nowoteutoński.

Otóż dawno temu, gdy Łukasz August był jeszcze młody i krzepki, każdego poniedziałku organizowano otwarte audiencje na Zamku Królewskim. Król brał udział w każdej i nie pozwalał się wyręczyć w tym obowiązku. Chciał bowiem, żeby jego poddani widzieli w nim troskliwego ojca, który zauważa problemy ludzi i wysłuchuje ich próśb. Tak też było! Każdy, kto przybył w poniedziałek na Zamek, mógł liczyć na łaskę królewską, sprawiedliwy osąd lub pomoc.

Podczas jednej z poniedziałkowych audiencji do sali weszła zgrabiona, zgrzybiała i cuchnąca moczem staruszka opatulona w czarne łachmany. Król Łukasz August zapytał, z czym do niego przybywa. Staruszka mówiła tak cicho, że wszyscy w dużej sali musieli zamilknąć, by król mógł usłyszeć jej szept. Gdy skończyła mówić, a jej słowa dotarły do zgromadzonych ministrów, radców i dworzan, wszyscy wybuchnęli gromkim śmiechem. Staruszka bowiem zaoferowała królowi ożenek ze swoją jedyną córką! Wiedźma wyciągnęła starą fotografię, by pochwalić urodę swojej córki. Z poplamionego portretu patrzyła kobieta o niewyobrażalnej brzydocie — jedno jej oko przysłonięte było leniwą powieką, kwadratową szczękę szpecił krzywy uśmiech, na środku brody dumnie prezentowała się ogromna kurzajka. Król odmówił staruszce. Był to pierwszy raz, gdy petent odszedł od tronu z niczym. Kobieta przeklęła króla i wszystkich jego następców słowami: "Ferü ifü zitü thisü Thronü, vilü deti in Fearökü!", co z dialektu nowoteutońskiego oznacza: "Kto siedzi na tym tronie, umrze w szaleństwie!".
3cLMJ2qF.jpg
Joanna Szpetna, żona cesarza Wilhelma II i córka cesarza Labacji Henryka III

Ponoć staruszka, która odwiedziła króla Łukasza Augusta, była niespokojnym duchem zmarłej cesarzowej Joanny, która przeszła do historii jako najbrzydsza kobieta w dziejach. Cesarz Wilhelm II wybudował specjalnie dla niej odrębny pałac w Srebrnym Rogu, by nie musieć każdego dnia patrzeć na szpetotę małżonki. Mieszkańcy Złotego Grodu wierzą, że cesarzowa, u której nie doceniano piękna duszy, a jedynie oceniano ją po zewnętrznym wyglądzie, tuła się po Teutonii pod różnymi szkaradnymi postaciami, by nauczyć ludzi szacunku wobec tych, którym natura nie przeznaczyła pięknego ciała.

Czy rzeczywiście teutoński tron został przeklęty obłędem realiozy? Czy następny monarcha przezwycięży klątwę? Mieszkańcy Złotego Grodu wierzą, że jest to możliwe, jeśli monarcha pojmie za żonę brzydką kobietę i będzie ją otaczał czcią i szacunkiem. Inni twierdzą, że przeklęty tron należy zniszczyć w poświęconym ogniu, niektórzy uważają, że należy przenieść królewską stolice, by oszukać moc zaklęcia.

Dziś, gdy stoimy przed wyborem nowego króla po abdykacji Mateusza Wilhelma, mieszkańcy Złotego Grodu zastanawiają się, czy jego następca podejmie kroki w kierunku zmazania klątwy, w którą wszyscy w Nowej Teutonii głęboko wierzą.
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Cudzoziemiec, Tytus Aureliusz-Chojnacki.
Serduszka
10 290,00 lt
Ten artykuł lubią: Wojciech Hergemon, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Cudzoziemiec, Andrzej Fryderyk, Kristian Arped, Albert Felimi-Liderski, Adam Jerzy Piastowski, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Roland Heach-Romański, Gerald Klemens, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Jahn Dagobard ik Thórn-Mákovski, Siergiusz Asketil, Yennefer von Witcher, Arcadio Norbert dal Deliart-Wissener, Fryderyk von Hohenzollern, Maxymilian Velmilla-Popow.
Komentarze
Wojciech Hergemon
Coś w tym jest. Namiestników i regentów klątwa nie dosięgała, a królów owszem ;).
Odpowiedz Permalink
Henryk Wespucci
Ciekawy artykuł
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Super!
Odpowiedz Permalink
Gerald Klemens
I właśnie dzięki takim artykułom, historia staje się ciekawsza.
Daje do myślenia...
Odpowiedz Permalink
Gerald Klemens
I właśnie dzięki takim artykułom, historia staje się ciekawsza.
Daje do myślenia...
Odpowiedz Permalink
Gerald Klemens
Przepraszam za dubel. Wina telefonu...
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
A jakby była królowa? :D Wspaniałe opowiadanie!
Odpowiedz Permalink
Jahn Dagobard ik Thórn-Mákovski
Gratuluję pomysłu. ;)
Odpowiedz Permalink
Siergiusz Asketil
Artykuł dobry, ale ta czcionka zabija wzrok.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Serio? Ja bardzo lubię tę czcionkę. :O
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Pytanie do J.O Diuka jaki bbcod do tej czcionki, mi akurat szalenie się podoba i chciałbym ją skopiować.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Proszę bardzo:
Kod
[font=georgia][/font]
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Klątwy,urok,i inne nieszczęścia. Tak akurat, nam w Teutońskiej historii nie brakuje :D Bardzo ciekawe połączenie faktów historycznych z czasem obecnym...
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.