5 pytań do Adama Jerzego Cartonwhisky
Seria wydawnicza: 5 pytań do

img_948_10.jpg

Sarmaci, Sarmatki!

"5 pytań do" ponownie wraca do gry w świecie sarmackiej prasy! Dziękuję za miłe słowa jak i za wiele głosów w ankiecie, która oczywiście nadal trwa. Jak wiadomo jest to inauguracyjny wywiad cyklu, którego dawno nie było. Postanowiłam, że gościem będzie Sarmata, którego dawno nie było,a pewnie ma wiele ciekawego do powiedzenia - przed Wami Adam Jerzy Cartonwhisky, który niedawno zapowiedział swój powrót - miejmy nadzieję, że będzie z nami jak najdłużej.

Rihanna: Adamie, podziel się ze mną i moimi czytelnikami co ostatnim razem robiłeś w Sarmacji? Czy miałeś jakieś plany może, które zostały zaprzepaszczone w wyniku realiozy?

Adam: Tytułem wstępu, bardzo dziękuję za zainteresowanie moją osobą. Niezmiernie miło mi wyściskać się z panią redaktor teutońskim zwyczajem ;>
Przed napadem realiozy zajmowałem się głównie opracowaniami graficznym w różnych formach, ale najczęściej sprawy dotyczyły herbów. I w ten właśnie sposób sobie przypomniałem, że mam niedokończony herb dla Wicehrabianki Irminy de Vellory y Thorn, który postaram się skończyć w odpowiednim czasie.
Zaprzepaszczona, a raczej zawieszone zostało funkcjonowanie Loży Rycerzy Teutońskich. Pamiętam, że brakowało nam trochę pomysłu na jej dalsze prowadzenie. Mam jednak cichą nadzieję, że kiedyś uda się ten projekt wskrzesić.
To samo się tyczy Teutońskiej Lwiej Gwardii Królewskiej, projekt ciężki, wymagający dość dużej stałej pracy. Jednak instytucja ta była czymś potrzebnym, z założenia miała być reprezentacyjną, elitarną organizacją cieszącą się zaufaniem wśród mieszkańców, a jej głównym zadaniem miała być ochrona JKW Mateusza Wilhelma. Może kiedyś uda się wrócić do tego pomysłu.

R: Oczywiście liczę, że Teutońska Lwia Gwardia Królewska oraz Loża Rycerzy Teutońskich w przyszłości wrócą. Jak wiemy, niedawno powróciłeś - co Cię zaskoczyło w Sarmacji? Czy mamy widoczne zmiany, które jakoś rzuciły Ci się w oczy?

A: Nie miałem aż tak długiej przerwy, żeby ewidentnie coś mnie zaskoczyło.
Chociaż… zaskoczyło mnie, że moje konto się uszczupliło w wyniku pobrania podatku od nieaktywności i takie tam. Państwo jednak musi jakoś funkcjonować, rozumiem, że dzięki moim funduszom było to możliwe i w ten sposób przyczyniłem się do wzmocnienia naszej waluty!
Jest natomiast kilka drobnostek jak na przykład dostępność nowej zakładki pt. ”oferty pracy” na stronie głównej, czy „Poradniki” – podświetlone na zielono.
Powołano też kilka nowych instytucji, które widzę prężnie zaczynają działać, np.: VordlPL, czy nowe zamiłowanie Diuka Vladimira buddyzmem i stworzenie Shinbun-no Tokugawa.

R: Tak, tak jak już zauważyłeś są m.in. oferty pracy, które są bardzo przydatne i może w przyszłości ktoś z nas skorzysta (śmiech). A Co sądzisz o polu politycznym w Sarmacji? Czy Ciebie ona kręci? Jak oceniasz jej poziom obecnie?

A: Pole polityczne… hmmm pozwoli pani, że zacytuję początek pewnego wiersza w oryginale jest to „Reduta Ordona”:
Nam strzelać nie kazano,
Wstąpiłem na działo,
Spojrzałem na pole,
O ja pier***ę. „ itd…

Polityka jest jedyną dziedziną życia w KS, z którą nie miałem do czynienia i nie chciałem mieć do czynienia za pierwszym razem. Jednak moje zainteresowania są szerokie, a umiejętności wystarczające, żeby pomyśleć nad przywróceniem państwa Prawa i Sprawiedliwości….
Oczywiście żartuję sobie z tym "PiS", ale jak brzmi pewne przysłowie „nihil novi sine communi consensu „ więc czas najwyższy się zaangażować. Kręcą mnie dyskusje na różne tematy, zwłaszcza jeśli są poparte odpowiednimi argumentami. A najlepiej takie, w których każdy będzie miał odmienne zdanie.
W chwili obecnej muszę nadrobić trochę „straconego” czasu i zgłębić ważniejsze rzeczy, które mnie ominęły w wydarzeniach rangi politycznej. Uważam, że poziom polityki zależy od indywidualnych umiejętności i trzymania nerwów na wodzy, a z tym ostatnim bywało różnie.

R: Wiadomo, że polityka jest swego rodzaju polem, który może skłócić wiele jednostek, więc czasem warto od niej odpocząć lub się w nią nie wgłębiać. Jak już zdążyłeś pewnie zauważyć zbliżamy się do obchodzenia rocznicy 5000 dni Księstwa Sarmacji - czy udzieliłbyś jakichś wskazówek dla organizatorów, które z akcji podobają Ci się najbardziej?

A: Już samo to, że dużo się dzieje jest gwarancją sukcesu. Bardzo się cieszę, że logując się do systemu po długiej nieobecności można zobaczyć tyle inwencji twórczej zarówno ze strony organizatorów jak i uczestników. Nie ośmielę się dawać wskazówek, mogę jedynie dla przykładu przypomnieć wystawę, która kiedyś miał miejsce i która była moim zdaniem niesamowicie celnym strzałem wśród wszystkich zabaw, widzianych do tej pory w Sarmacji.
Nie pamiętam kto był organizatorem, ale od czego mam panią redaktor, pewnie zaraz przypomni.
Chodziło o to, żeby wrzucić fotkę swojego biurka, miejsca z którego łączymy się poprzez internety w naszej cyber-przestrzennej ojczyźnie. Powinno być więcej tego typu wystaw, konkursów i zabaw, które mają ducha i potrafią zainspirować poprzez ciekawość, większą ilość ludzi.

R: Mnie też niestety pamięć zawodzi, ale to była prawdopodobnie akcja Rady Ministrów z roku z 2014 i o tej tematyce co już powiedziałeś. No i zbliżyliśmy się do ostatniego zestawu pytań - skoro wróciłeś do Sarmacji to co zamierzasz w niej robić? Czy może poszukujesz jakiejś pracy?

A: Najpierw to ja chcę odzyskać moje obywatelstwo ;)
Na pewno wrócę do teutońskiego Ruhnhoff, w którym zawsze znajdzie się coś do roboty. Trzeba trochę rozprostować palce i poszukać dobrych tematów na napisanie kilku artykułów. I tak jak wspomniałem, czas zaangażować się politycznie.
A praca nie zając – należy o tym pamiętać. Te słowa kieruję zwłaszcza do młodszych obywateli naszej mikronacji, żeby po pierwsze nie brali na siebie zbyt dużego obciążenia już na początku działalności w księstwie, bo szybko się przesycą. A po drugie v-życie toczy się swoim własnym pędem i nie należy tym się przejmować. Należy robić swoje, mieć otwarty umysł i założyć sobie jakiś cel. Małymi kroczkami, nie przemęczając się za bardzo, żeby zachować równowagę pomiędzy v-życiem, a r-życiem (r-realnym) dążyć do tego właśnie celu.
Dziękuję pani redaktor za przygotowanie pytań i za zaszczyt bycia tym „pierwszym do golenia” po dłuższej przerwie. Cieszę się, że cykl wywiadów powrócił, trwa i trwa mać.

R: Dziękuję Ci za te miłe słowa. Tobie życzę przede wszystkim abyś nie złapał realiozy, wytrwałości i serdecznie dziękuję za udzielenie tak wspaniałego wywiadu.

A Was moi drodzy Sarmaci zapraszam na kolejny wywiad z tego cyklu, który powinien ukazać się w przyszłym tygodniu. Do zobaczenia!

Rejestr zmian

Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Tytus Aureliusz-Chojnacki, Gotfryd Slavik de Ruth.
Serduszka
3 433,00 lt
Ten artykuł lubią: Krzysztof St. M. Kwazi, Vladimir ik Lihtenštán, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Gotfryd Slavik de Ruth.
Komentarze
Vladimir ik Lihtenštán
Ale czemu takie okropne formatowanie? :O
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Naprawione Vladimir :)
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Sugeruję wytłuszczenie zapytań. Oraz w przypadku odpowiedzi ujęcie ich w znaczniki:
Kod
[columns][nextcol]tekstodpowiedzi[/columns]
to zrobi fajne wcięcia.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Dziękuję - wezmę rady z przyjemnością. Formatowalam i dodawałam artykuł z telefonu ;)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Zawsze mnie interesują tego typu artykułu, ich lektura pozwala dowiedzieć się zawsze czegoś ciekawego. Tak jak i tym razem...
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.