Opinia o Sarmacji w Kugarii

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Pierwsze zdanie w tym artykule nie będzie odkrywcze - Sarmacja zagranicą jest nielubiana. No, a przynajmniej większość mikronacji jej nie lubi. Na szybko z pamięci mogę wymienić Bialenię, Wandystan i Dreamland (przy czym te dwa ostatnie państwa są już chyba niezbyt aktywne). Nie zamierzam się rozwodzić zbytnio nad przyczyną tego stanu rzeczy. Kiedy byłem jeszcze mikronautą z bodajże dwumiesięcznym stażem tłumaczono mi to tym, że Sarmacja od bardzo długiego czasu utzymuje aktywność i dużą liczbę mieszkańców, co samo w sobie budzi zazdrość i w efekcie niechęć. Do tego dochodzi jeszcze wieczna legenda o sarmackim imperializmie, którą niejako, w oczach zagranicznych obserwatorów, potwierdziła awantura o Awarę. Mój artykuł ma się jednak skupić nie na tych starych, zatwardziałych wrogach wszystkiego co sarmackie, ale na tych nowych, którzy teoretycznie nie powinni nic do nas mieć, a mimo to pałają do Księstwa szczerą niechęcią. Myślę tu w szczególności o Chanacie Kugarii.

Po półrocznej nieobecności w Sarmacji udało mi się wyjść wreszcie z zakładu dla chorych na realiozę, ale przed powrotem na łono v - ojczyzny postanowiłem spróbować czegoś nowego, a mianowicie przyłączyć się do jakiejś młodej mikronacji i przez jakiś czas brać czynny udział w jej rozwoju. Mój wybór padł na Kugarię. Chanat nie wyglądał (i nadal nie wygląda) na yoyonację, a dodatkowo miał dość pociągający klimat azjatyckich stepów. Kugaria posiada własną stronę i forum, działają w niej dwie gazety - “Pogoń” oraz “Posłaniec”. Władzę absolutną w chanacie sprawuje Wielki Chan Kubiłaj, któremu w rządzeniu dopomaga kancelaria z wyznaczanym przez Chana Kanclerzem na czele. Ze względu na swoje zainteresowania, przede wszystkim, chciałem się dowiedzieć jak wygląda w Kugarii polityka zagraniczna. Okazało się, że w praktyce PZ tam nie istnieje. Chanat zawarł, po roku swego istnienia, zaledwie jedną umowę o wzajemnym uznaniu, w dodatku z niezbyt aktywnym Zjednoczonym Socjalistycznym Królestwem Hishbergii i Weerlandu. Nie istnieje żaden urząd odpowiadający MSZ. Uwaga Kugarów skupiona jest głównie na Nordacie i Orientyce, a w chwili mojego przybycia o Sarmacji wspominano tylko w Międzynarodowych Rankingach Aktywności. Po zapoznaniu się z tym stanem rzeczy ochoczo zapowiedziałem artykuł o korzyściach płynących z aktywnej polityki zagranicznej, sądząc, że tym utrafię w niezagospodarowaną niszę prasową i zainteresuję władze kugarskie. Zamierzałem też w tym artykule zareklamować Sarmację, której marginalizacja, a raczej niebyt w rozmowach Kugarów na tematy polityki zagranicznej bardzo mnie zdziwiła.

Pisanie artykułów zwykle idzie mi opornie, a w tym przypadku musiałem dodatkowo nadrobić zaległości związane z półroczną realiozą, więc postanowiłem rozpocząć dyskusję na temat Sarmacji. Odbywająca się właśnie w Księstwie kampania wyborcza dostarczyła świetnego tematu do rozmowy. Szybko jednak okazało się, że część Kugarów żywi niezrozumiałą niechęć do Sarmacji. Niezrozumiałą, bo większość, o ile nie wszyscy, Kugarów twierdzi, że jest nowa w mikronacjach. Dlaczego więc mieli by nie lubić Sarmacji, skoro nie zdążyła ani zająć jakiejś kugarskiej wyspy, ani też inkorporować Chanatu?

Przejdę do konkretnych przykładów tej niechęci. Przede wszystkim Sarmacja jest w Kugarii postrzegana jako wróg młodych mikronacji. Niestety nie udało mi się dociec skąd się wzięło to przekonanie. Jest ono jednak na tyle sile, że wypaczyło w oczach Kugarów znaczenie paktu obronnego między Sarmacją, a Angstrem! Pod wpływem artykułu, który został napisany na ten temat w “Mikrobie Złocistym” doszli do, moim zdaniem absurdalnego, wniosku, że pakt ten jest wymierzony przeciw młodym mikronacjom. “Sarmacja jak widać jest niebezpiecznym państwem i trzeba mieć na nią oko” - stwierdził w komentarzu do wyżej wymienionego artykułu b. kanclerz Kugarii Aryk Gyoki . Taka interpretacja ubodła mnie osobiście, bo byłem jednym z inicjatorów podpisania paktu i mogę zapewnić, że jego cel był wręcz odwrotny. Angstrem w czasie omawiania charakteru paktu zdecydowanie było młodą mikronacją i wydaje mi się, że jego podpisanie było raczej podaniem ręki nowej mikronacji, a nie jej “dewastacją” jak to określił b. kanclerz Chanatu. Napisałem podobne słowa na forum Kugarii, w odpowiedzi dowiedziałem się, że rzekomo “monarcha sojuszniczego państwa [chodzi o Wszechcara Angstrem przyp. red.] zamiast we własnym kraju działa u sojusznika [w Sarmacji przyp. red.]”. Tak stwierdził b. kanclerz Chanatu, Dżebe. Prawda wygląda zupełnie inaczej. Wszechcar Angstrem udzielał się mocno w Sarmacji, ale kiedy jeszcze był obywatelem sarmackim, a Angstrem nie istniało! Później jego aktywność u nas była skupiona na komentowaniu artykułów i dyskusji dotyczących Wszechcaratu. Myślę, że ta jawna nieznajomość prawdziwych faktów w Kugarii jest spowodowana tym, że jej obywatele czerpią informacje od m. in. Bialeńczyków (czy raczej Bialeńczyka), którzy do największych przyjaciół Sarmacji nie należą. Szkoda, że sarmackie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie dba o dobry wizerunek naszego kraju w młodych mikronacjach.

Kolejna opinia o Sarmacji - nasze księstwo “wysysa” życie z innych mikronacji, jak stwierdził Dżebe. Za przykład podawał Orjona Surmę, “karierowicza sarmacko - surmeńskiego”. Aryk Gyoki dorzucił do tego grona jeszcze obywateli La Palmy, w szczególności Hugo Miramontesa i Juliette Tedder. Stwierdził, że Sarmacja ma dobre stosunki z Rep. La Palmy “Bo najważniejsze osobistości w La Palmie żyją sobie również słodko w Sarmacji”. Znowu uważam, że taki obraz rzeczywistości rozmija się z prawdą. Orjon Surma istotnie był przez jakiś czas obywatelem Sarmacji, ale nikt go przecież nie zmuszał do tego (zresztą niedawno się go zrzekł). Sarmacja nie może też odpowiadać za jego czyny, nawet jeśli rzeczywiście jest karierowiczem. Jeśli chodzi o Hugo Miramontesa i Juliette Tedder, to mogę podać dokładne dane z ich aktywności w Sarmacji. Hugo napisał 16 artykułów (z czego tylko jeden nie dotyczył imprez sportowych odbywających się w La Palmie lub nie był związany z “Rumores La Palma”), 24 komentarze (większość na ten sam temat co artykuły), 0 ćwirków (zadziwiające jak na kogoś aktywnie udzielającego się w Sarmacji, prawda?) i 100 postów na forum (najaktywniejszy był w dziale “Sport i rozrywka” i w temacie “Copa del Micromundo de Haxball”). Juliette nie ma nawet własnego konta na stronie Sarmacji.

Obawiam się, że wyżej wymienione przykłady to zaledwie czubek góry lodowej. Ze względu na swą opinię o Sarmacji Kugarowie nie planują w przyszłości z nią żadnej współpracy. Wielka szkoda, bo moim skromnym zdaniem jest to prężnie rozwijająca się mikronacja i byłaby cennym partnerem. Niestety przez zaniedbanie naszego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Kugarowie mają fałszywy obraz Sarmacji i obawiam się, ze zamiast przyjaciela mamy nowego wroga. Wiem, że większość Sarmatów niezbyt się przejmuje polityką zagraniczną i ich nowy wróg obchodzi tyle co zeszłoroczny śnieg. Zauważcie jednak, że skoro już mamy taką instytucję jak MSZ to warto żeby zajęło się ono budowaniem dobrego wizerunku Sarmacji, nie tylko wśród starych mikronacji, ale też u tych nowych. Bo przecież nawet jeśli to niezbyt nas interesuje, to lepiej żeby nas zagranicą postrzegano pozytywnie niż negatywnie.
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Vladimir ik Lihtenštán, Cudzoziemiec, Nasrallah Mieczysławbaataar.
Serduszka
11 453,00 lt
Ten artykuł lubią: Maria von Primisz, Kristian Arped, Fryderyk von Hohenzollern, Vladimir ik Lihtenštán, Laurẽt Gedeon I, Julian Fer at Atera, Arcadio Norbert dal Deliart-Wissener, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Juliette Alatriste, Andrzej Fryderyk, Daniel January von Tauer-Krak, Cudzoziemiec, Siergiusz Asketil, Sereus von Ahabejż, Don Mad.
Komentarze
Albert Felimi-Liderski
Błagam – akapity!
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Błagam! Proszę to wyedytować! Akapity!
Odpowiedz Permalink
Maria von Primisz
Ekhm...
Cytuję:
Juliette nie ma nawet własnego konta na stronie Sarmacji.

http://www.sarmacja.org/mieszkaniec/profil/AF686
http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/8323/8

A do artykułu się odniosę jak doczytam do końca.
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cytuję:
Błagam! Proszę to wyedytować! Akapity
już nie trzeba błagać :D
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Julietta ma swoje konto w Sarmacji ;) AF686 - Juliette da Firenza
Odpowiedz Permalink
Maria von Primisz
Tekst ciekawy ale na przyszłość trochę obrazków żeby nie wyglądał jak post na forum by nie zaszkodziło. :)
Odpowiedz Permalink
Kristian Arped
Czy sz. d. von Primisz sugeruje, że seksowne ściany tekstu nie są seksownymi? :>
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Zacne, zawsze człowiek czegoś się dowie.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Fajny artykuł i dobra sugestia dla sarmackiego MSZ. Brakuje mi tylko odnośników do przytoczonych w tekście debat na forum Kugarii.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Witaj ponownie Wielki Mistrzu :D
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Zacne Wielki Mistrzu, KKS czeka ;)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Faktycznie MSZ nie jest do końca aktywne, na takim poziomie jak byśmy tego oczekiwali. Nie mniej bardzo mnie zawsze interesuje jak nas postrzygają za granicą :) szkoda tylko że najczęściej jest to negatywny obraz... żebyśmy chociaż byli takim Imperialnym potentatem jak nas rysują.
Permalink
Juliette Alatriste
Ojej, stałam się jedną z nieświadomych bohaterów artykułu :x

Sarmacja wysysa życie z innych mikronacji? Hmm, a może ludzie świadomie szukają tu tego, czego nie znajdują w owych innych mikronacjach?
Przecież de facto nikt mnie do niczego nie zmusza :D
Odpowiedz Permalink
Ivo Karakachanow
Ej, ale serio - Dreamland i Wandystan są bardziej aktywne i milion razy ciekawsze niż większość forumnacji.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Wspaniały powrót. Naprawdę cieszę się, że znów odwiedziłeś Księstwo Sarmacji. Analiza sytuacji, zasługująca na serce z mojej strony. Moje pytanie natomiast dotyczy jednej kwestii:
Cytuję:
Myślę, że ta jawna nieznajomość prawdziwych faktów w Kugarii jest spowodowana tym, że jej obywatele czerpią informacje od m. in. Bialeńczyków (czy raczej Bialeńczyka), którzy do największych przyjaciół Sarmacji nie należą.

Kogo masz na myśli?
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Bardzo cieszę się z Barona powrotu. Bardzo ciekawy artykuł. Z jedną sprawą się nie zgadzam.

Nie do końca zgadzam z sugestią wobec MSZ. Tak, jak już wcześniej pisałem (nie tylko ja) dla nas najważniejsza jest aktywność Sarmatek i Sarmatów w Sarmacji. Polityka zagraniczna może być CO NAJWYŻEJ na drugim miejscu. Obawiam się, a nawet jestem prawie pewien, że chodzenie po nowych mikronacjach i pisanie jacy to my jesteśmy i nie jesteśmy, odniesie taki skutek, że wyjdzie na to, iż Sarmacja znowu uruchomiła swój imperializm. Nieważne czy będziemy siebie zachwalać, czy tylko podawać fakty.

A już tracenie sił na zwyczajne "kopanie się z koniem" nie ma sensu. Jeśli dla kogoś Sarmacja jest zła, bo jest zła, to nie zmienimy tego szybko. A już w ogóle nie ma to sensu, jeśli ktoś nie interesuje się nami za bardzo, nie ma MSZ, a jeśli się interesuje, to czerpie informacje o nas z "trzeciej ręki", która na dodatek może nam być wprost nieprzychylna. No to jest nasza wina, że komuś nie chce się wejść na naszą stronę? Chociaż, skoro "mają na nas oko", to się dziwię, że nas nie odwiedzili.

Owszem, można spytać "czemu nie byliśmy pierwsi?" (przed Bialenią), ale tu wracamy do pierwszej sprawy - aktywność w Sarmacji znacznie by ucierpiała, gdyby "biegać" do każdej nowo założonej mikronacji i się pokazywać; i jeszcze ten rzekomy imperializm. Myślę, że dla nas znaczne dbanie o wizerunek w nowych mikronacjach niesie ze sobą zbyt duże ryzyko "pary w gwizdek". Nowe nie zawsze pozostają na mapie Pollinu. Myślę, że mimo wszystko możemy sobie pozwolić na wybieranie mikronacji, którymi się zainteresujemy.
Odpowiedz Permalink
Siergiusz Asketil
Ja tak tylko przypomnę, że my Kugarii nie uznajemy. ;-)
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Cytuję:
Ja tak tylko przypomnę, że my Kugarii nie uznajemy. ;-)
Jak pewnie większości (wszystkich) nowo powstających mikronacji. Choć może czas to zmienić... Ale to już nie mój pomysł, więc nic więcej nie napiszę :)
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Ja też zamilczę ;) więcej informacji pewnie wkrótce :)
Odpowiedz Permalink
Tomasz Lerent-Popow
Szkoda ,że taka opinia o nas krąży... SĄ MŁODZI NIEW WIEDZĄ CO JEST DOBRE!
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Swoją drogą Panie Remigiuszu - polecam zainteresowanie się pracą w MSZ: http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=389&p=204570#p204570 :) Serdecznie pozdrawiam!
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Zdziwił mnie ten artykuł, z pobieżnej lektury forum Kugarii nie wynotowałam przesadnej antysarmackości — raczej rezerwę w stosunku do wszystkich państw. A tymczasem w swoim orędziu Chan mówi, co następuje:
Cytuję:
Jakie więc państwa z wyżej wymienionych kontynentów mogą stać się partnerami dla Kugarii? Potencjalnie będą to: Sarmacja, Al Rajn, Dreamland, Austro-Węgry, ZSKHiW, Elderland, Skarland czy Rzeczypospolita Obojga Narodów.

Na forum Kugarii pojawiły się także komentarze do powyższego artykułu, można się z nimi zapoznać na przykład tutaj. Dominuje raczej niezrozumienie, skąd w ogóle ten tekst, i utożsamianie obecnej twarzy Księstwa z wypowiedzią wicehrabiego Asketila.

Baron chyba miał intencję tym artykułem zaapelować do sarmackiej świadomości, abyśmy bardziej się otworzyli na zagranicę. Wyszło trochę inaczej. Niestety. Mam nadzieję, że to jednak nie zniechęci Kugarów do nas, ani Sarmatów do Kugarii.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.