Ruch Sarmackie Odrodzenie, Cudzoziemiec, 09.12.2015 r. o 21:13
Książę nikomu nie podpadł - replika do JKM Tomasza Ivona Hugona uczyniona
Seria wydawnicza: Publicystyka

Jego Książęca Mość zadał wielce znaczące pytanie: "Więc czym i komu podpadłem? :-)" i zadał je w kontekście projektu nowelizacji ustawy o Trybunale Koronnym, złożonego przez posła JKW Wandera. Zanim je jednak zadał pojawiły się rozważania, co takiego się wydarzyło, że RSO "ukarało" podpadniętego Księcia ograniczeniem jego ustawowych kompetencji w zakresie przewodnictwa Trybunałowi. Jako, że Książę wywował naszą partię kilkukrotnie do tablicy, spieszę z zapewnieniem i wyjaśnieniami. Po pierwsze, i najważniejsze, Książę nikomu nie podpadł!

Nasz Książę pisze zatem tak:
Cytuję:
Jednak JKW przedstawił projekt, którego przepisy, jak słusznie zauważyła Diuczessa von Lichtenstein, pozbawiają mnie jednej z niewielu prerogatyw, jaki pozostały przy księciu - przewodniczenie Trybunałowi Koronnemu.

I to akurat nie ulega żadnej wątpliwości. Mówi o tym przecież sam autor nowelizacji. Książę przywołuje tu przepis art. 5 nowelizacji. Artykuł ten, skąd inąd słusznie, odczytywany jest jako ograniczenie ustawowych uprawnień Jego Książęcej Mości. Uprawnień, które i tak nie są tak szerokie, jak niegdyś bywały. Dalej zatem Książę nasz mówi:
Cytuję:
Zastanawiające jest, że RSO twierdzi, że prerogatywy księcia powinny pozostać na takim poziomie, na jakim są; wydaje mi się, że raz nawet ktoś wspomniał, że może i powinno się zwiększyć te uprawnienia. [...] Jednak to przedstawiciel RSO składa projekt ograniczający moje prerogatywy. Jakkolwiek uznać tłumaczenia Przewodniczącego RSO, że to "autorski projekt" JKW, to RSO się na ten temat nie zająknęła - nie uważam, że to nieistotna zmiana, a wydaje mi się, że partia aspirująca do władzy powinna zająć stanowisko w każdej zasadniczej dla Księstwa sprawie. Milczące poparcie? [...] Teraz robi to ich przedstawiciel - ma to być jego autorski projekt, ale jednak poseł jest kojarzony z ugrupowaniem z jakiego się wywodzi. No i RSO nawet się nie zająknęło w tej sprawie - żadnego komentarza, że nie wspomnę o wezwaniu do debaty...

I tu zostaliśmy wywołani do tablicy! Nie dziwię się, że tak się stało. Dlatego RSO z radością swoje stanowisko prezentuje. Z punktu widzenia programu i retoryki prezentowanej przez naszą partię, ograniczenie, o którym mowa wyżej stoi w sprzeczności z głoszonym przez nas wsparciem dla Tronu, i pojawiającymi się głosami, że jesteśmy gotowi zwiększać uprawnienia JKM. To jest fakt numer 1. Fakt numer 2 jest taki, że Ruch Sarmackie Odrodzenie od pierwszego dnia swojego istnienia opowiada się, podobnie jak za wsparciem Tronu, również za dążeniem do zaistnienia zasady trójpodziału władzy. Jedną z najważniejszych cech tak rozumianego ustroju jest rozdzielenie władz ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. I o ile władza ustawodawcza i wykonawcza będą się w pewnych sprawach i na pewnych poziomach krzyżować, tak władza sądownicza powinna i musi pozostawać całkowicie niezależna, niezawisła i obiektywna. Nie możemy zatem nie zauważyć, że projekt złożony przez JKW Wandera jest projektem, który do urzeczywistnienia postulowanej przez nas zasady zmierza.

Fakt nr 1 stoi w sprzeczności z naszymi intencjami i programem, a fakt nr 2 jest programu i naszych dążeń emanacją - schizofrenia? Bynajmniej! Ot "nieszczęśliwy" zbieg okoliczności rzec by można. Problem przed jakim stanęła w kontekście zgłoszonego projektu nasza partia nie do końca jest zawiniony przez nas. W zasadzie głównie wynika on z praktyki sprawowania władzy w Sarmacji, kiedy Książę pełnił władzę wykonawczą i przez pryzmat tego faktu postrzegany jest jako element tejże władzy. To zresztą właśnie podnosi JKW Wander w swoim uzasadnieniu do złożonego projektu nowelizacji. Dochodzimy jednak do momentu, w którym przemówić musi Konstytucja Księstwa, która czyni to nad wyraz klarownie. W art. 5 stanowi jasno i niezbicie, że "Władzę ustawodawczą w Księstwie Sarmacji sprawuje Sejm, władzę wykonawczą — Rada Ministrów, władzę sądowniczą — Książę i organy powołane ustawą." Wydaje się więc, że należałoby stwierdzić, iż nie należy ograniczać uprawnień Księcia w materii, której dotyczy projekt JKW Wandera, a jednocześnie, że wcześniejsze powołania Księcia na urząd Kanclerski (tzw. Rząd Książęcy) stanowiły naruszenie Konstytucji Księstwa Sarmacji w zakresie przywoływanego przepisu.

Problem przed jakim opinia publiczna i sam Książę postawiły Ruch Sarmackie Odrodzenie stał się przyczynkiem do podjęcia wyżej określonych rozważań konstytucyjnych. A jako, że konstytucja właśnie stoi na samej górze hierarchii aktów prawa, i każdy inny przepis prawa uchwalanego w Sarmacji musi z nią być zgodny, jest dla nas oczywiste, że należy wprost i bez owijania w bawełnę stwierdzić, iż nie można i nie należy ograniczać roli Księcia w zakresie kierowania Trybunałem Koronnym, co wynika nie tylko z faktu, że jest On częścią władz sądowniczej, ale także z utartego w Sarmacji aktualnego zwyczaju.

Wobec tak postawionej sprawy pozwoliłem sobie przygotować i złożyć w Sejmie poprawkę, która godzi ducha nowelizacji wnoszonej przez JKW Wandera, z konsytucyjnym stanem faktycznym i poszanowaniem roli Księcia.

Wasza Książęca Mość! Stwierdził WKM, że "że partia aspirująca do władzy powinna zająć stanowisko w każdej zasadniczej dla Księstwa sprawie" - ma Książę absolutną rację. Wcześniej w naszym programie nie rozważaliśmy kwestii dotyczących Trybunału Koronnego stąd też początkowo nie odnosiliśmy się do projektu JKW Wandera. Podobnie zresztą jak do projektu nie odniósł się na sali plenarnej Rząd, czy posłowie innych ugrupowań (poza jednym chlubnym wyjątkiem). Wywołani do tablicy, także cytowanym stwierdzeniem, stajemy w pełnej gotowości do pełnienia władzy w Księstwie Sarmacji, do szukania koncyliacyjnych rozważań, do dyskusji. Bo nie jest tak, że od debat jest tylko Sejm, a standardy obowiązują tylko rządzących. Opozycja, a taką rolę obecnie RSO pełni, jest rolą odpowiedzialną, jeśli nawet nie bardziej odpowiedzialną, od rządzenia. My recenzujemy, jak pokazuje obecna sytuacja, także działania tych, którzy zasiadają między nami. Nie boimy się tego, nie unikamy to, z wysoko podniesioną przyłbicą wychodzimy na przeciw takim sytuacjom.

Książę nikomu nie podpadł! Ruch Sarmackie Odrodzenie znajduje się w toku kampanii wyborczej, nie przywiązaliśmy do projektu JKW Wandera należytej mu uwagi, koncentrując się na prezentacji społeczeństwu naszego programu, naszych kandydatów, naszych obietnic. Dziś ten błąd, to przeoczenie, wywołani do tablicy naprawiamy, i ma nadzieję, że dostaniemy od Księcia za to ładną piąteczkę :)

Oficjalne stanowisko RSO wyrażone w sejmowej debacie
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
1 098,00 lt
Ten artykuł lubią: Fryderyk von Hohenzollern, Michaś Elżbieta II, Tomasz Liberi.
Komentarze
Cudzoziemiec
Wasza Książęca Mość, szanowni państwo - wycofuję się z sugestii: "a jednocześnie, że wcześniejsze powołania Księcia na urząd Kanclerski (tzw. Rząd Książęcy) stanowiły naruszenie Konstytucji Księstwa Sarmacji w zakresie przywoływanego przepisu." - moje niedopatrzenie w zakresie art. 35 Konstytucji.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.