Gidena, Laurẽt Gedeon I, 30.11.2015 r. o 16:21
Gidena - miasto stołeczne lenna Gidena
Seria wydawnicza: historia Gideny

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
qnr8EkVW.png

Założyciel miejscowości z Margrabstwa Gideny wywodził się jeszcze z starego plemienia Andurów
(w czasach świetności Wara i Guza Czarnego ok. 685 p.n.e.). Był jednym z ostatnich wodzów tego koczowniczego ludu, a zwał się Gidemon. Jego wnuk Książe Alm został później pierwszym władcą Baridasu
i założycielem Almery tj. „miasta Alma”.

Przezlata i wieki, ziemie Amberii rozwijały się pod władaniem potomków Gidemona. Wraz z rozwojem stosunków feudalnych znaczenie przodków ostatniego wodza Andurów zyskiwało na znaczeniu. Andurowie wiernie służyli Hrabiom Bram Awary, za co ten nadał im tereny które zamieszkali w wieczyste władanie, a ziemie te uzyskały status Marchii.

Ostatnim potomkiem z czystej linii krwi był Margrabia Rodan de Gideno, który zbudował w 1395 roku Zamek Momerie w okolicy Gideny i nie doczekał się męskiego potomka, miał za to piękną córkę Lilianę.
Kdt8DUx5.png
foto. rysunek Andurów wykonany na podstawie malowideł ściennych

Były to czasy mroków i zależności feudalnych, gdzie liczył się rozmiar posiadłości i szlachetne urodzenie.
W wieku 16 lat młodej pani na Gidenach ojciec zaczął szukać odpowiedniej partii. Na zamku w Momerie w tym celu urządził turniej rycerski. Zjechali się panowie okolicznych ziem którzy mieli zawalczyć o wiano młodej Liliany. Po krwawych zmaganiach, na placu boju pozostało dwóch rycerzy. Jeden wywodzący się z linii bocznej Andurów i okolicznych wsi Sir Harold Mitrax oraz pan z Wysp Bursztynowych Sir Justynian Morrigan lennik Markizów Dahrim. Stoczyli z sobą walkę na miecze, z potyczki na śmierć i życie wyszedł tylko jeden. Był nim sir Justynian, margrabia zanim oddał córkę w ręce pana z Wysp, przeprowadził z nim rozmowę przy uroczystej kolacji. Wyczuł jego zamiary, zależało mu jedynie na wianie, tytule i ziemiach wiążących się z ożenkiem.

Rodan, zawarł z nim umowę pod warunkiem, że otrzyma to wszystko, jedynie wtedy kiedy na stałe zamieszka w Gidenach. W tamtym okresie wiązało się to ze złożeniem hołdu lennego Hrabiom Bram Awary, co nie było po myśli młodego szlachcica z Wysp, gdyż wiązała go przysięga z rodem Arpedów. Koniec, końców jednak przystał na tą propozycje, przemówiła do niego żądza bogactw oraz tytuł płynący z osiedlenia się na ziemiach panny młodej. Co prawda Lilinana na początku protestowała w związku z zaaranżowanym ślubem, i prosiła ojca o zmianę decyzji, nie mniej jedna margrabia był uparty, i doprowadził do tego niechcianego małżeństwa. Wkrótce urządzono wesele, na którym pojawiła się ówczesna śmietanka rycerstwa, pochodząca z kontynentalnego Baridasu. Nie zabrakło rzecz jasna gości z wysp, którzy stanowili rodzinę pana młodego, na uczcie weselnej ustalono pewne zasady i zależności. Ustalono że margrabia Gideny jak dotąd będzie zależny od panów na Bramie Awary, ale też w przypadku wypraw wojennych będzie musiał wstawić się na wezwanie Markiza Dahrim do chorągwi Książąt Wysp. Po hucznej zabawie, goście udali się na należyty wypoczynek w zamku Momerie, a młoda para na pokoje aby skonsumować małżeństwo. Co prawda Lilian opierała się w noc poślubną swemu mężowi, ten jednak ją wziął siłą i zostawił w jej środku swe nasienie. Córka Rodona długo nie umiała dość do siebie po tej nocy, a świeżo upieczony mąż był zadowolony sam z siebie.

Pewnego dnia 1412 roku Justynian pojął wreszcie że zaniedbuje swoją żonę, w tym celu na zamku wybudował Lilianie oranżerię, tak aby jego wybranka zajęła się czymś pożytecznym. Pani na Gidenach ucieszyła się z takiego obrotu spraw, zaczęła sprowadzać coraz bardziej egzotyczne gatunki owoców i roślin do ogrodu.

W 1414 roku Lilianie i Justynianowi zamiast tak wyczekiwanego syna urodziła się piękna córeczka Mirella. Początkowo Justynian nie mógł znieść faktu, że nie doczekał się dziedzica swego rodu, ale po pewnym czasie dla podkreślenia swej miłości do Liliany Justynian oraz dla podkreślenia swej radości z urodzenia córki postanowił zmienić swe imię na Julian (imię przeznaczone dla syna, którego się już nie doczekał).

ZbiqR081.png

Lenno Gidena, którego miastem stołecznym jest Gidena znajduje się na terenie Amberii w północno-wschodniej części obecnego Królestwa Baridasu u podnóża Gór Solskich gdzie znajdują się największe złoża soli oraz węgla w Baridasie, a najwyższy szczyt (1503 m), to Amber (od dawna wygasły wulkan). Pasmo w dalszym ciągu wypiętrza się w skutek fałdowania Elskiego oraz posiada wiele jaskiń (np. Diabelski Dom).

Współcześnie rozwój lenna nastąpił w czasach poprzedzających zmiany ustrojowe w ówczesnej Republice Baridasu, która powstała 25 czerwca 2002 r., Marchie zostały zmienione w Kantony, a włodarzem była Burmistrz miasta Gidena Margerita von Dark, która władze sprawowała przy pomocy swojego zastępcy Piotra Krause.

W zarządzie miasta istniały niżej wymienione instytucję, z których przynajmniej część postaramy się przywrócić do dawnej świetności.
8EXn6C71.png

1. Browary Gidena,
2. Tawerna Rycerska,
3. Radio Gidena,
4. Wyrocznia,
5. Pizza Bela,
6. Unia Kobiet "Wolność Słowa",
7. Rezerwat Przyrody.
8EXn6C71.png

Zachował się też plan miasta Gidena z podziałem na działki, który pozwolę sobie zamieścić poniżej. Niestety ze względu na zniszczenia podział działek zostanie wykonany ponownie z uwzględnieniem nazw i przebiegu ulic.
EcLsiR2E.png
Plan miasta z czasów Republiki Baridasu

Obecnie od 16 listopada 2016 roku baronia Gidena została nadana nowemu Panu na Gidenie Laurencjuszowi Ma Hi at Atera w lenno.

Od autora:

Autor serdeczne podziękowania za pomoc w zebraniu materiałów składa Wielmożnej Wicehrabinie Margericie von Dark, która jako Burmistrz miasta Gidena prowadziła stronę WWW miasta (strona została oddana do użytku 25 sierpnia 2005 roku, ale niestety obecnie nie można jej uruchomić, za to fragmenty były bardzo pomocne i na pewno nie raz będą jeszcze wykorzystane).

Dodatkowo w tekście zaczerpnięto do historii powstania Gideny, która została opracowana przez Prześwietnego Hrabiego Fryderyka von Hohenzollern, a autor ma nadzieję, że poprzedni historyk gideński nie będzie miał mu za złe kilku drobnych modyfikacji, które zostały zaczerpnięte z odnalezionych starodruków.

ZbiqR081.png

PS: Użyto oryginalnych Gideńskich ozdobników. Dla poszerzenia znajomości historii Gideny polecam:

Legenda Pani z oranżerii- część I.
Legenda Pani z oranżerii- część II.
Legenda Pani z oranżerii- część III.
Legenda Pani z oranżerii- część IV.
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Fryderyk von Hohenzollern, Arsacjusz Arped.
Serduszka
7 557,00 lt
Ten artykuł lubią: Fryderyk von Hohenzollern, Marcin Stranczyk, Tryton Obrożko-Kotowicz at Atera, Irmina de Ruth y Thorn, Lambert von Güden, Markus Arped, Alfred, Arsacjusz Arped, Julian Fer at Atera, Siergiusz Asketil.
Komentarze
Fryderyk von Hohenzollern
Poprawka była opracowywana wspólnie z Wielmożną Wicehrabiną von Dark, gdzie większość pracy wykonała Wicehrabina.
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Bardzo cekawe, dobry opis
Odpowiedz Permalink
Lambert von Güden
Znowu zaczynają się bezwartościowe wpisy Diuka Chojnackiego...
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Lambert,

Przestań się czepiać mego ojca. To, że napisał bardzo ciekawy opis moim skromnym zdaniem tez wnosi coś do pracy jaką wykonał Szanowny Pan Laurencjusz. Mnie się bardzo podoba tylko martwi mnie jedno. Gdzie jest Wyrocznia Gideńska? Czy Zgromadzenie Wtajemniczonych jeszcze będzie miało swe prawo bytu?
Odpowiedz Permalink
Lambert von Güden
Tylko że takiego typu komentarze są niezgodne z prawem, bo podlegają nabijaniu punktów.
Coś, co znajduje się na końcu szyi - używaj tego.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Wando! Panie von Guden, nie uważa pan że komentarz J.O Diuka może być dowartościowujący i podbudowujący dla autora tekstu. Moim zdaniem to pana komentarze opierające się na krytykanctwie są bezwartościowe. To że pan użył więcej znaków, literek nie oznacza że wnosi pan przez tą wypowiedź coś wartościowego.
Odpowiedz Permalink
Lambert von Güden
dobry i cekawy opys
Odpowiedz Permalink
Lambert von Güden
No sorry, ale ostatnio nawet już był przez JO Diuczessę ten temat poruszany. Takie krótkie wpisy wyglądają żałośnie i przez nie Sarmacja zaczyna przypominać czat.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Niekiedy lepiej napisać mniej a treściwie, niż wiele a bezsensu. Takie moje zdanie.
Odpowiedz Permalink
Marcin Stranczyk
W pełni zgadam się z Fryderykiem.
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
treściwe XD
Odpowiedz Permalink
Arsacjusz Arped
Cieszę się, że Gidena rozwija się pod zarządem Wielmożnego Pana. Oby tak dalej.
Odpowiedz Permalink
Adunaphel Kovall
Ciekawie przedstawione ;) Ciekawa historia miasta :D
Odpowiedz Permalink
Tomasz Liberi
Jakość nie ilość tym się kierować.
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
Walczycie o komentarz, który nie jest treściwy. Niestety ale Pan Lambert ma trochę racji. :)
Odpowiedz Permalink
Lambert von Güden
Dlaczego niestety? Czyżby Pan Hrabia chciał znaleźć się w Trybunale Koronnym?! ;)
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
Myślisz, że mało razy byłem? :D
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.