Herold, Kristian Arped, 17.11.2015 r. o 22:45
Republika bez szans
Seria wydawnicza: Acsi Baridasane...

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
header.png

15 listopada bieżącego roku Republika Bialeńska obchodziła swoją drugą rocznicę. W obchodach tego święta na bialeńskim kanale IRC uczestniczyli, z gości zagranicznych, między innymi: Marcel Hans, Albon z Cintry, Osama bin Ramzani czy też Kanclerz Sarmacji – Gauleiter Kakulski. Uroczystość, prowadzona przez IX Prezydenta Republiki Bialeńskiej – Eddarda Noqterna, przebiegała w przyjemnej atmosferze do czasu, gdy trzech działaczy Radykalnego Centrum, nowo powstałej partii politycznej, zdecydowało się zamienić jubileusz w jeden wielki happening polityczny.

Prologos
Bialenia – zaprzeczenie tendencji spadkowej demografii mikroświata, założona została przez dwie osoby, w przeszłości działające w Księstwie: Andrzeja Swarzewskiego oraz Jana de Kaniewskiego. Szybko dołączyli do nich pozostali z tzw. „Ojców Założycieli”, tj. Maciej Kamiński, Konstanty Jerzy Michalski oraz Abdullah Aykm. Młoda Republika przyjęła ustrój demokracji parlamentarnej, z prezydentem jako głową państwa, wybieranym przez parlament.

Nic nie zwiastowało świetlanej przyszłości tej, jak była nazywana przez wielu, kolejnej jojonacji na Nordacie. Państwo było niestabilne informatycznie; niekompetencja administratora – Abdullaha Aykma, znanego wcześniej m.in. z Islamskiej Federacji – była zatrważająca. Dzięki jego „fachowości”, Bialenia straciła mniej więcej 2 tygodnie ze swojego „życia”. Brakowało w niej również specjalistów od np. prawa. Wyjątkiem był marszałek Krzysztof Razorblade, którego mapy cechował profesjonalizm, a wojsko przezeń prowadzone było jednym z najlepszych, jeżeli nie najlepszym, w mikroświecie.

W lutym 2014 upadła Santańsko-Burgijska Republika Socjalna, a bezpośrednim następstwem tego wydarzenia było przybycie do Bialenii dwóch, w przyszłości dla Republiki kluczowych osób – przyszłych prezydenta oraz administratora.

Hugon Hewret, wtedy – Jerzy Lwie Serce, przejął pieczę nad bialeńskim systemem informatycznym w wyniku pomyłki ówczesnego premiera – Martina von Primisza, który omyłkowo wysłał mu propozycję objęcia bialeńskiego systemu informatycznego jego (Hewreta) opieką. Pomyłka ta, jak pokazała przyszłość, okazała się być dla Bialenii szczęśliwa w skutkach – pchnęła jej los na tory pomyślności. Nowy administrator rozpoczął prace nad „unowocześnianiem” jej; Republika Bialeńska w końcu posiadała stronę główną, a forum zostało odświeżone.

W sierpniu 2014 roku odbyły się pierwsze wybory bezpośrednie na urząd prezydenta wg ordynacji uchwalonej przez Parlament Republiki Bialeńskiej VII kadencji, zdominowanego przez członków Frontu Odnowy Rewolucji. Dotychczasowy Prezydent Bialenii – Andrzej Swarzewski – po 6 wygranych z rzędu musiał pogodzić się z porażką w wyborach; zwycięzcą okazał się Martin von Primisz, stając się tym samym II Prezydentem Republiki Bialeńskiej.

Parados
Środowisko skupione wokół byłego już prezydenta – Andrzeja Swarzewskiego – zaczęło masowo opuszczać Bialenię, życząc jej rychłego upadku. Sam eksprezydent wyemigrował do Federacji Brodryjskiej, stając się później jej prezydentem oraz kluczową postacią w tzw. „operacji Dostojewski”. Podczas „wydarzeń wrześniowych” liczba bialeńskich obywateli skurczyła się z ok. 20 do ok. 10.

Rząd Macieja Kamińskiego, powołany w trakcie ww. wydarzeń, składał się m.in. z Jarosława Michnika jako Ministra Spraw Wewnętrznych, Krzysztofa Razorblade'a jako Ministra Obrony Narodowej oraz mnie – świeżo upieczonego mikronauty – jako Ministra Spraw Zagranicznych.

Pierwsze ważne wydarzenie międzynarodowe, na które Bialenia dostała zaproszenie – Szczyt Mikronacji w Angemont – zaowocowało powołaniem Sojuszu na rzecz Rozwoju i Promocji. Sam traktat podpisały przedstawiciele: Federacji Brodryjskiej, Królestwa Hasselandu, Królestwa Surmenii, Republiki Azymutii, Republiki Bialeńskiej oraz Zjednoczonego Socjalistycznego Królestwa Hirshbergii i Weerlandu. Dwa z ww. państw, tj. Federacja Brodryjska (obecnie Carstwo Brodryjskie) i Królestwo Hasselandu miały stać się w przyszłości państwami stowarzyszonymi z Bialenią.

„Moje kompetencje przejął niejaki Iversen” – komentował Konstanty Jerzy Michalski, pozbawiony posady były MSZ, podczas sprawy dot. „rozwalania IES-u”. Na pytanie retoryczne Rattusa Norvegicusa-Chojnackiego, dlaczego go ta decyzja nie dziwi odpowiedział z ironią: „Nie dziwiłby się pan, gdyby przeczytał pan moje wszystkie rozmowy z prezydentem von Primiszem i MSZ Iversenem”.

Pomimo ciosów w plecy nowej ekipy rządzącej, Bialenia trwała dalej; byliśmy wirtualną rodziną. I – pomimo szyderczych komentarzy dot. Republiki płynących z prawie całego wirtualnego świata oraz obywateli bialeńskich niepopierających ówczesnych władz – trwaliśmy nadal. Każdy złośliwy komentarz sprawiał, że współpracowaliśmy jeszcze mocniej, a każda niefortunna dla nas prognoza motywowała do coraz to cięższej pracy.

Pod koniec rządów II Prezydenta Republiki Bialeńskiej miała miejsce ww. tzw. „operacja Dostojewski”, nazwana tak na cześć Fiodora Dostojewskiego, obecnie – Adama Aleksandra von Hallera, w wyniku której Brodria stała się nieformalnie regionem Bialenii (został utworzony rząd na emigracji), co uwidoczniło się w raporcie demograficznym z jesieni 2014 r. sporządzonym przez dreamlandzkiego „Kuriera” Bialenia zajęła 5 miejsce, plasując się za Federacją Al Rajn, Księstwem Sarmacji, Królestwem Agurii oraz Królestwem Dreamlandu.

Stasimon
Kolejne miesiące przemijały pod znakiem względnego spokoju. W grudniu 2014 roku liczba obywateli Republiki Bialeńskiej zbliżyła się do ok. 30; III Prezydentem Republiki Bialeńskiej wybranym został Jan de Kaniewski, a IV – Andrzej Swarzewski. Pod koniec stycznia wybuchła kłótnia pomiędzy niektórymi członkami rządu a Marszałkiem Sił Zbrojnych Republiki Bialeńskiej, w związku z czym ten drugi zrezygnował z działalności w Republice, a dotychczasowy administrator – z opieki nad systemem informatycznym.

Nowym „opiekunem” został Wojciech Wiśnicki – ówczesny Kanclerz Księstwa Sarmacji. Do dzisiaj pamiętam ostrą kłótnię pomiędzy nim a Młynkiem Kawowym na sarmackim IRC-u o to. Niemniej jednak – „jojonacja”, którą każdy chciał widzieć martwą, nadal żyła.

V Prezydentem Republiki Bialeńskiej została Aleksandra Izabella Dostojewska-Swarzewska, znana Sarmatom bardziej pod pseudonimem „carycy-tancerki”. VI – Konstanty Jerzy Michalski, którego prezydentura upłynęła pod znakiem nieaktywności.

Wybranym na VII Prezydenta Republiki Bialeńskiej został Feliks Spirkin vel Markus Wettin, co ciekawe – były secesjonista Królestwa Nowej Sclavinii, a ja wróciłem do rządu jaku Minister Edukacji Narodowej. Po mniej więcej 3 tygodniach złożył on jednak dymisję z urzędu, tłumacząc się realiozą, ustanawiając tym samym rekord w najkrótszej kadencji prezydenckiej.

Po kolejnych wyborach, w wyniku których VIII Prezydentem Republiki Bialeńskiej został Andrzej Swarzewski, oraz w których nieskutecznie ubiegałem się o elekcję, musiałem zrezygnować z działalności w mikroświecie na mniej więcej 3 tygodnie również z powodu realiozy. Inni potraktowali to jako niemożność pogodzenia się z porażką i – patrząc na to z perspektywy czasu – tak to obiektywnie wyglądało.

Komos
Nie śledziwszy Bialenii przez prawie 3 miesiące, po wydarzeniach, które wydarzyły się podczas obchodów II rocznicy, poczułem się dziwnie… Niby odciąłem się od Republiki; byłem przecież już np. regentem Baridasu, jestem liderem, wg najnowszego sondażu, 4. siły politycznej w rzeczypospolitej, a mimo to jakoś mnie to dotknęło.

I nie wiem, czy to dlatego, że Bialenia, na temat której zdanie starałem się zawsze polepszać w Sarmacji, skompromitowała się przed jej Kanclerzem, czy to dlatego, że osoby, z którymi niegdyś współpracowałem… Z którymi tworzyłem coś razem teraz… Jakby o tym wszystkim zapomnieli. Jakby nie znaczyło to dla nich nic.

To wszystko zadecydowało o moim ostatecznym odcięciu się od Republiki Bialeńskiej; o zrezygnowaniu z zajmowania się ich kanałem IRC.

Exodos
Być może Bialenia nigdy nie była taka, jak ją pamiętam. Być może wspiąwszy się na Góry Solskie, patrząc na nią zza Morza Gellońskiego widzę co innego, widzę inaczej. Może zawsze byliśmy bandą ludzi, którzy potrafili zrobić wszystko, nawet niszczyć to, co budowali przez rok lub dwa, w imię „dobrej zabawy”… Może.

Człowiek jest dziwną istotą. Niby wie, że to wszystko, co się dzieje tutaj – w mikroświecie – nie powinno go dotykać; nie powinno wywoływać w nim uczuć tak skrajnych… Że nie powinno wzbudzać w nim uczucia przywiązania. Ale nie potrafi – jak bardzo by chciał – rozłączyć „ja” realnego oraz „ja” wirtualnego.

Chciałbym ten niby-artykuł, a tak naprawdę miszmasz historii, opinii i refleksji własnych zadedykować tym, którzy nie przywiązują się do tego wszystkiego, do wirtualnych kamratów tak jak ja. Do wszystkich, którzy chcą „budować” na zniszczeniu.

Pamiętajcie, że nawet szatan może zapłakać nad „dziełem” swojej destrukcji.

footer.png
Serduszka
24 086,00 lt
Ten artykuł lubią: Markus Arped, Karolina Aleksandra, Maria von Primisz, Laurẽt Gedeon I, Tomasz Mancini, Daniło de la Vega, Helwetyk Romański, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Adam Aleksander Dostojewski von Vincis, Jack von Horn, Edward II, Fryderyk von Hohenzollern, Cudzoziemiec, Daniel January von Tauer-Krak, Orjon von Thorn-Surma, Arsacjusz Arped, Michał Pséftis, Eddard Noqtern, Jahn Dagobard ik Thórn-Mákovski, Fiodor Swirydiuk, Ignacy Urban de Ruth, Vladimir ik Lihtenštán, Marcin Stranczyk, Marek von Thorn-Chojnacki, Defloriusz Dyman Wander, Zoara Schlesinger-Asketil, Siergiusz Asketil, Lambert von Güden, Juliette Alatriste, Michel von Vincis-d’Agnou, Sereus von Ahabejż.
Komentarze
Karolina Aleksandra
Ciekawy artykuł. Jednakże, jedna rzecz mnie frapuje — czy operacja Dostojewski była z góry zaplanowana? W tym sensie, że Andrzej Swarzewski wyemigrował do Brodrii celowo po to, aby przejąć w niej władzę i inkorporować Brodrię do Bialenii?
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
No i brakuje mi trochę opisu tego, co się wydarzyło podczas drugiej rocznicy, co to za happening polityczny był?
Odpowiedz Permalink
Maria von Primisz
Nie, z tego co wiem wynikła z kryzysu wewnętrznego Brodii i okazji do zamachu stanu jaka się nadarzyła Andrzejowi. Jeśli oczywiście mogę odpowiedzieć za autora.
Odpowiedz Permalink
Lambert von Güden
Mógłby ktoś dokładniej wyjaśnić co się działo na obchodach? Zaciekawiło mnie to.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
No szacun. Bardzo fajna historia i ciekawie opisana :)
Odpowiedz Permalink
Adam Aleksander Dostojewski von Vincis
@Kri - co się stało wtedy na IRC?
Permalink
Markus Wettin
Wzruszające.

1) Obchody przebiegły prawidłowo i spokojnie bez żadnych ekscesów. Elementy happeningu miały miejsce podczas przerw, gdzie i tak zawsze jest pełno spamu. To co się potem działo na forum, to i inna para kaloszy, co zresztą i tak nie miało konsekwencji.
2) Smuci mnie Twoje wylewanie żalów na innym forum. Piszesz tak jakby cała Bialenia miała się odwrócić od ciebie, co jest błędne i śmieszne. Chyba że obraziłeś się za jakiś post, ale przez tyle czasu działania w Bialenii chyba nabrałeś już dystansu do takich rzeczy.
3) Nadal nie widzę, w którym momencie skompromitowaliśmy się przed Kanclerzem? :)

Z wyrazami estymy,
MW
Permalink
Kristian Arped
@Karo
Tak jak Martin napisał. W Brodrii, jeżeli dobrze pamiętam, doszło do sporu na linii Grutin-Swarzewski, a temu pierwszemu udowodniono kloning. Potem Brodria podzieliła się na Federację Brodryjską (na emigracji w Bialenii) oraz Związek Brodryjski, kierowany przez Grutina.

@Lambert&Adaś:
Odbył się happening polityczny przeciw Wspólnocie Rozwoju – partii rządzącej. Ponadto, wykopany z kanału Osama bin Ramzani. Haseł itd. nie będę przytaczać – są niecenzuralne. Ale szkoda, że po tym, jak Bialenia się tak rozwinęła, chce się wyrzucać z niej grupę pewnych obywateli, jak np. Hasselandczyków.

@Markus
Cieszę się, że się wzruszyłeś. ;) Nie, nie przebiegały prawidłowo, o czym napisałem powyżej. Komentuję tylko to, co się działo na IRC-u… Chociaż forum też nie jest dla Was najlepszą wizytówką.

To nie jest inne *forum*, to system prasowy; nie różni się niczym od tego, gdybym założył sobie gazetkę na jakimś blogspocie, tylko że tutaj jest wygodniej.

Bialenia się nie odwróciła ode mnie. Nadal lubię – no może nie wszystkich, bo nie wszyscy muszą się kochać :D – ludzi, którzy w niej działają, jak chociażby Ciebie.

Gdybym miał się obrazić za coś takiego, to nie działałbym w Bialenii… ja wiem, od początku mojej kariery politycznej, czyli jakoś wtedy gdy zostałem MSZ? Krytyka i inne przytyki są normalnością.

Jw. – przerabianie tak ważnego święta na cel happeningowy jest po prostu niesmaczne… I myślę, że to jest to, co mnie zbulwersowało. Każda szanująca się mikronacja nie zamieniłaby najważniejszego dlań dnia w coś takiego. Ale może Bialenia lubi się samobiczować.

Kompromitacja, o czym nie wspomniałem dokładnie w artykule, miała też miejsce na sarmackim IRC-u. O ile rozumiem, że Fiodor nie jest odpowiedzialny za bialeńską dyplomację, o tyle w okresie najlepszych od początku istnienia relacji bialeńsko-sarmackich takie wybryki nie są… no, fajne.
Odpowiedz Permalink
Tryton Obrożko-Kotowicz at Atera
Tak jak świat światem,
Człowiek nie będzie nam bratem. :/
Permalink
Markus Wettin
1) Kristian, nikt tego święta w nic nie zamienił. Mówisz wybiórczo o paru wiadomościach, które zostały wysłane podczas przerwy w ceremonii. Dlatego skoro to akurat na nich zawieszono oko, a nie na wspaniałych przemówieniach, to ewidentnie coś tutaj jest nie tak. Mało tego, gdybyśmy w jakimś momencie przesadzili, to obiektywni administratorzy IRC wybrani przez ciebie na pewno by nas zbanowali. Ponieważ pewne granice nie zostały przekroczone, to nic takiego miejsca nie miało.
I jeśli już to nie mów "Bialenia", a członkowie RC, ponieważ happening został zorganizowany przez osoby prywatne w żaden sposób nie powiązane z rządem bądź innymi organami państwowymi.
Miało wyjść kontrowersyjnie i tak było, jednak drugi raz nie wziąłbym w tym udziału, ponieważ uderzyło to w pewne osoby, które nie są niczemu winne.

2) Z tego co mi wiadomo to JE Osama bin Ramzani źle zareagował na wandejskie przywitanie. Czy ktoś go wyrzucił? Tego akurat nie widziałem, jednak możliwe z takiego powodu, iż owy Wandejczyk ma OP'a na naszym kanale. Jednak nie chcę wysuwać bezpodstawnych oskarżeń.

3) Nikt Hasselandczyków z Bialenii wyrzucać nie chce. Zostali oni demokratycznie wybrani na najwyższe stanowiska rządowe w kraju i nikt nie ma zastrzeżeń co do ich pracy. Jedynie może MSZ nie podołał, ale podobno miał atak realiozy. Szczerze nie wyobrażam sobie Bialenii bez mieszkańców Hasselandu, więc nikt nie ma zamiaru przeprowadzić ich exodusu z Bialenii. Niegdyś obserwowaliśmy zdecydowanie bardziej agresywne działania w stosunku do mieszkańców Brodrii, które jednak nie miały większego wpływu na stosunki eticzne.
Permalink
Michał Pséftis
Artykuł ładnie wystylizowany na tragedię, jest serduszko.
Odpowiedz Permalink
Młynek Kawowy
Bardzo uprzejmie proszę, żeby dyskusje nt. Bialenii prowadzić tam, gdzie jest ku temu właściwe miejsce, tj. nie tutaj, w DSG KS.
Odpowiedz Permalink
Maria von Primisz
A według Wielmożnego DSG KS jest miejscem ku czemu? Jeśli nie ku publikowaniu artykułów i dysjusji o nich?
Odpowiedz Permalink
Fiodor Swirydiuk
Bardzo uprzejmie proszę, aby Pan Młynek Kawowy usunął swojego "Donosa" na mnie. Nie moja wina, iż Sarmacja nie znosi krytyki i niczyj jest interes, aby za to miałbym dostać bana.
Odpowiedz Permalink
Maria von Primisz
Oo Młynku o to być się mógł dowalić że to nie jest właściwe miejsce na tego typu wypowiedzi:
6Xbk2I6.png
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Cytuję:
Chciałbym ten niby-artykuł, a tak naprawdę miszmasz historii, opinii i refleksji własnych zadedykować tym, którzy nie przywiązują się do tego wszystkiego, do wirtualnych kamratów tak jak ja.

Czyli przywiązujesz się do nas, czy nie? :3
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
A za twórczość dam tantiema
Odpowiedz Permalink
Marcin Stranczyk
Nie jestem obeznany w temacie, ale jak mój poprzednik napisze komentarz aby tak wynagrodzić twórczość autora.
Odpowiedz Permalink
Avril von Levengothon
Marudzicie, bardzo fajny artykuł.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Cytuję:
Bardzo uprzejmie proszę, żeby dyskusje nt. Bialenii prowadzić tam, gdzie jest ku temu właściwe miejsce, tj. nie tutaj, w DSG KS.

Bardzo fajny artykuł, ale chyba bardziej do "Parku Stołecznego" niż do gazety rządowej opisującej życie w Królestwie Baridasu ;)
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
To nie kest hazeta rządowa opisująca życie Baridasu, tylko gazeta samorządowa udostępniająca swoje łamy obywatelom rzeczonego samorządu, który to samorząd jeszcze za to wspomnianym wyżej obywatelom płaci. Baron coś nie ogarnia chyba życia, że rak ostatnio wszędzie pie***li od rzeczy..
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Bardzo fajne i ciekawe opracowanie. Miło jest poczytać o tym co tam się dzieje w innych krajach. Brawo
Permalink
Piotr Paweł I
O historii poczytać było miło - ciekawe. Teraźniejszość w tym tekście rysuje się niejasno. Natomiast tytuł co prawda przyciąga wzrok, ale jest bez sensu - Republika Bialeńska trzyma się mocno i ma wielkie szanse (co stwierdzam jako znany monarchista. No, teraz może nieco republikanomonarchista ;) )
Odpowiedz Permalink
Kristian Arped
Teraźniejszość była tego artykułu tylko wstępem. Przeszłość – ośrodkiem rozchodzenia się fali własnych przeżyć, uczuć, rozmyślań.

Nie ja nazwałem Bialenię bez szans. To jest przeciwnicy – jak zwał, tak zwał – to zrobili. Tytuł jest tylko zobrazowaniem braku wiary w nowe mikronacje przez te starsze, skrótowo to ujmując, choć tematu w pełni nie wyczerpując. :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.