Ferment, Ignacy Urban de Ruth, 14.11.2015 r. o 16:20
W obronie preferencji sędziowskich

3w65rMw6.png



W Trybunale Koronnym pojawił się dziś dosyć ekscentrycznie motywowany wniosek o wykluczenie członka Składu Orzekającego. Dotyczył on mnie, dlatego (mimo iż nie jestem już w ogóle asesorem) postanowiłem się do niego odnieść - komentując sprawę Daleka of Scaro, pisze dla nas Ignacy Chojnacki-Ferski, były Prefekt Generalny i Asesor Trybunału Koronnego.



85d4Fg4u.png
qI4g1IbM.jpg
85d4Fg4u.png
Kongres Sędziów Mikroświata, by Oli Scarff/Getty Images

Dzisiaj, tj. 14 listopada, niżej podpisany został powołany do Składu Orzekającego Trybunały Koronnego w sprawie złamania przez posła Daleka Caana of Scaro art. 40 ust. 1 p. 14 k.s. (dotyczącego agitacji wyborczej).Oczywiście, zostało to uczynione omyłkowo - gdyż od mniej-więcej dwóch tygodni nie pełnię już urzędu asesorskiego. Zwróciłem już na to uwagę Jego Królewskiej i Książęcej Mości, wszystko powinno więc zostać dość prędko odkręcone. Zresztą sam oskarżony również wypomniał moją nieuzasadnioną obecność Trybunałowi.

Jednak zanim to zrobił, myśląc jeszcze, iż jestem członkiem SO, zaprotestował przeciwko mojemu udziałowi w sprawie. Zupełnie nie zgadzam się z jego uzasadnieniem, dlatego postanowiłem napisać ten artykuł. Nie ma on może znaczenia bezpośrednio - i tak w SO TK w tej sprawie nie zasiądę, ale ma on moim zdaniem znaczenie jako głos w materii ogólnej tego, co asesor może.

W swojej prośbie o wykluczenie mnie ze składu pisał oskarżony, że 'nie daję gwarancji bezstronności w sprawie', jako że polubiłem kilka dotyczących sprawy postów, łamiąc rzekomo tym samym zasadę domniemania niewinności. Pomieszanie to z poplątaniem i poparte paranoją, ale cóż - warto się do tego konstruktywnie odwołać i wyjaśnić.

Najpierw przytoczmy więc po kolei (wg porządku przytaczania przez oskarżonego na sali Trybunału) te w oburzający sposób zasercowane przeze mnie wypowiedzi innych osób.

Pierwszą z nich jest cytujący łacińską paremię prawniczą post Ludwika Tomlinsona, który wytyka sprawcy czynu, że 'nieznajomość prawa szkodzi'. Warto przypomnieć kontekst wypowiedzi - poseł of Scaro uświadomiony już, że prawdopodobnie złamał przepisy kodeksu sprawiedliwości, przyznał się do błędu, oświadczył gotowość poniesienia konsekwencji, a jednocześnie w tym czasie zaczął się wykręcać, na siłę tłumaczyć i atakować sarmacki system prawny. Wypowiedź Pana Tomlinsona nie była w żadnym razie napastliwa, oceniająca, czy dyskredytująca czyn w przedmiocie którego toczy się teraz proces przed TK. Natomiast była celną i sprawną szpilką wobec posła - z jednej strony przecież zupełnie zgodna z jego postępowaniem, a jednak z drugiej - jakby przeciwna. To ucięcie wszelkich prób wynajdowania sobie usprawiedliwień. I to to piękne i czyste podsumowanie zachowania posła zasercowałem, zaaprobowałem, czy - jak chce oskarżony poseł - 'wyraziłem zgodę z zawartą w niej treścią'.

Drugą i trzecią z oburzająco polubionych przeze mnie wypowiedzi są, zasercowany także przez posła, tekst JKiKM Tomasza Ivona Hugona i post JO Czuguł-Chana. Monarcha wypomina oskarżonemu braki wiedzy w zakresie prawa, które wychodzą na jaw nie po raz pierwszy. Krytykuje też polityka za nieznajomość obecnych realiów państwa, ale przede wszystkim - za sprzeciw wobec porządku prawnego Księstwa i okazywanie im jawnej pogardy (poprzez używanie określeń typu: "kretyński przepis" - na domiar złego niepoprawnie nazwany "zapisem"). To samo wypomina diuk Wilczej Kniei. Jak widać jednak, nie wolno mi - jako osobie od dawna związanej i uwikłanej w sarmacki system sprawiedliwości - zgadzać się z krytyką braku szacunku i pokory wobec sarmackiego prawa, a więc i państwa. A przecież krytyka ta nie stała się udziałem byle półgłówków, a Księcia - zwierzchnika Trybunału oraz byłego Marszałka tejże instytucji.

I wreszcie tekst czwarty - akt oskarżenia. Napisany przepięknie, składnie, aż chce się go asesorom czytać i rozpatrywać. No i oczywiście - złożenie go w takiej formie dobre też świadczy o państwie, o sprawności jego instrumentów. Wszystkie te przesłanki pozwoliły mi go zasercować.

O czym też warto wspomnieć - wszystkich tych 'pokochań' postów dokonałem zanim dowiedziałem się o (nieważnym, ale - jak pisałem - o to mniejsza) włączeniu do Składu Orzekającego. Klikałem je, jako prywatny. A nie jako prywatny bym sądził. Implikowanie mi, że biorąc udział w obradach Trybunału, przekładał bym na wyrok własne preferencje polityczne, czy - wynikający de facto z omawianych wyżej serduszek - stosunek do oskarżonego, ze względu na jego szacunek dla państwa i prawa sarmackiego, jest ciosem nie tylko w przypisywaną Trybunałowi bezstronność, ale i rzetelność. Tej nigdy mi, w materii innej niż terminy, nie zabrakło - a potwierdził to dwukrotnie Sejm KS, który mi tę funkcję powierzał.

Nie uważam więc, że nawet gdybym był urzędującym asesorem i miał świadomość możliwości wybrania mnie do Składu Orzekającego, powinienem się od pokochań wspomnianych wypowiedzi wstrzymać. Nie miały one bowiem w ogóle znaczenia na płaszczyźnie - czy Dalek Caan of Scaro jest winny czynu z art. 40 ust. 1 p. 14 k.s.

85d4Fg4u.png


Nie złamałem zasady domniemania niewinności, rozpatrując sprawę także nie sugerowałbym się uskutecznionym przez oskarżonego cyrkiem, krytykowanym w polubionych przeze mnie komentarzach, ani też rzeczonymi głosami krytyki. Rozważałbym sprawę tylko w jej własnym zakresie.

Każdy inaczej sugerujący przytyk, traktuję jako objaw prostackiego chamstwa porównywalnego z "Tym się różnimy".

J4mh750A.png
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Zbyszko Gustolúpulo.
Serduszka
5 387,00 lt
Ten artykuł lubią: Robert Fryderyk, Gauleiter Kakulski, Kristian Arped, Krzysztof St. M. Kwazi, Zoara Schlesinger-Asketil, Mikołaj Torped, Markus Arped, Siergiusz Asketil, Zbyszko Gustolúpulo.
Komentarze
Defloriusz Dyman Wander
Post Tomlinsona <3 <3 <3
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
(Przepraszam, na nazwisko Tomlinson reaguje jak suczka Pawłowa: ;)
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Doceniam konstruktywną odpowiedź. Dziękuję za nią. Miałem prawo odczuwać dyskomfort i go podtrzymuję - IMO asesorom wolno najmniej. I nie jest to kwestia tego, że nie powinni mieć prawa do opinii, ale wlasnie dlatego, ze jest nas malo. Grono asesorow jest natomiast o tyle liczne, ze mozna spokojnie znalezc osoby CALKOWICIE NIEZWIAZANE z toczaca sie sprawa - bez jednego serduszka, cwirka, komcia.

Proszę Cię o jedno - zrozum intencje. Tylko tyle.
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
RCA
Tym się różnimy

Wcześniej to przeoczyłem. Nieprawda. Różnimy się tym, że inni nie popełniają przestępstw referendalnych, a gdyby ktoś, za kogo odpowiadam politycznie, zrobił coś podobnego, to na pewno nie napisałbym "Tak się bawi opozycja".

Tym się różnimy.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Mimo iż oparty graficznie o poprzednie akty wicehrabiego Asketila, to jednak… Ignaś pochwalił własnoręcznie przeze mnie napisany akt oskarżenia! Czuję się taki dumny!
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
Ferment! Ignacy! <3
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.