Herold, Kristian Arped, 07.08.2015 r. o 18:59
Serce dodruku
Seria wydawnicza: Acsi Baridasane...

header.png

Nieco ponad 2 tygodnie temu Jego Książęca Mość Tomasz Ivo Hugo złożył wniosek o zatwierdzenie rozporządzenia Kanclerza ws. emisji liberta. Pomimo zapewnień, że jest to tylko działanie doraźne, spowodowane niedawno przegraną rozprawą przez Rząd Księstwa Sarmacji w Trybunale Koronnym, wytoczoną mu przez Krzysztofa diuka Czuguła-Chana, sprowokowało posłów do rozpoczęcia wrzawy. Sama dyskusja trwała przez ponad tydzień, a podczas niej pojawiło się mnóstwo argumentów zarówno za jak i przeciwko dodatkowej emisji liberta.

Widmo inflacji
W czasie dysputy największym przeciwnikiem dodruku był – zdaje się – poseł Siergiusz wicehrabia Asketil, przedstawiciel Mniejszości Dreamlandzkiej, któremu, prawie że posłusznie, wtórowało Stronnictwo Federalne.

200px-Inflaci%C3%B3_utan_1946.jpg
(zrozpaczeni mieszkańcy Książęcego Miasta Grodziska – wizja posła Asketila)

„Zacznijmy może od tego, że każdy członek Rady Ministrów zakupi 5 egzemplarzy najnowszego znaczka” - głosił podczas gorących obrad Sejmu ww. poseł. „Sarmata chce jeden tydzień być redaktorem GAP, Facebooka? Niech wygra licytację [...]” – zaproponowała posłanka Rihanna markiza Aureliusz-Sedrowska – „Ja sama ze swoich środków jestem skłonna przeznaczyć w darowiźnie 100 000 libertów” – dodała.

Proponowane przez duet MD-SF rozwiązania spotkały się z ostrą reakcją samego zainteresowanego, oraz ze zlekceważeniem ich przez przedstawiciela ugrupowania byłego już kanclerza; „»Zbiórka pieniędzy na rzecz Księstwa« wydaje mi się być szczególnie zabawna [...]” – odpowiedział Młynek hrabia Kawowy.

Dalsza dyskusja przebiegała w nieodstającym od przytoczonych wypowiedzi standardzie. Było ostro, czasami nawet zbyt ostro, i – niestety – personalnie. Ostatecznie kwotę zmniejszono do 600 000 libertów, a samo głosowanie nad zatwierdzeniem zakończyło się wynikiem 6 do 2, przy jednym głosie wstrzymującym.

Jądro zła
Niedoładowany fundusz pracy, brak zupek w eldorackiej kantynie oraz brak jakiegokolwiek poczucia wartości sarmackiej waluty przez większość społeczeństwa Księstwa – to niektóre z przyczyn uniemożliwiających prowadzenie obiegu otwartego liberta oraz, według ich przeciwników, zbyt częstych dodruków. Pomimo zaznaczenia przez Krzysztofa diuka Czuguła-Chana faktu, że „spadek wartości waluty wyniesie mniej niż 3,6%”, to para-koalicja Aurelisz-Sedrowska & Asketil na samą wzmiankę o dodruku czerwieni się ze złości.

ekg03.jpg
(wyniki badań EKG u ww. posłów zaraz po końcu debaty)

Jak temu (inflacji, spadkowi wartości liberta) zaradzić? Oprócz sugestii Jego Książęcej i Królewskiej wysokości Helwetyka Romańskiego, by zlikwidować fundusz pracy, pomysłów brak. Może warto byłoby rozważyć już jakiś czas temu zaproponowane rozwiązania.

„Serduszka z automatu”
Nic bardziej nie zniechęca twórcy do dalszej pracy od braku reakcji... parafrazując: mogą nienawidzić, byleby pisali. Jesteśmy ostatnio świadkami zobojętnienia w stosunku do twórczości. „Nie opłaca się pisać opowiadań, ani poświęcać twórczości pisarskiej” – wygłosił w ostatnim testamencie Vladimir markiz Iwanowicz von Lichtenstein. Tantiemy, w postaci serduszek, używane w nieodpowiedni sposób nie tylko demotywują twórcę – obciążają też budżet Księstwa Sarmacji.

Patrząc na swój przykład – jeżeli w ciągu całego miesiąca dostawałbym tyle samo libertów z tantiem, ile w przeciągu poprzednich 3 dni, to Rada Ministrów byłaby tylko przeze mnie 15 tys. na minusie. Mnożąc to przez liczbę obywateli aktywnych wg ostatniego rankingu „Kuriera” – aż 885 tys. libertów traci sarmacki Rząd przez wypłacanie tantiem, a należy pamiętać, że nie tylko obywatele serduszka dają.

wCullod.png
(w przypadku kontynuowania dotychczasowej polityki – powyższe może stać się nieuniknione)

Rozwiązanie? Tantiemy z konta tantiemującego, ew. co najmniej połowa ich kwoty z jego konta. Załatałoby trochę budżet, zaczęto by się zastanawiać zanim dałoby się komuś nagrodę pieniężną oraz przestano by ich nadużywać. Wprowadzenie takiego rozwiązania byłoby równoznaczne z usunięciem dotacji.

Warto byłoby również ponownie, na spokojnie, przemyśleć pomysł wprowadzenia opłat za pocztę konną. Biorąc siebie znów na przykład, wprowadzenie bardzo małej opłaty w wysokości 50 lt za list miesięcznie dałoby zysk rzędu 35,4 tys., a przy 150 lt – 106,2 tys.; obywatel w tym czasie wydałby tylko od 600 do 1800 libertów. Jak na usługi bądź co bądź poczty nie wydaje to się być specjalnie wygórowaną ceną – wręcz przeciwnie.

Dusigrosze
Nikt nie wie (prócz radców Najwyższej Izby Architektury i innych osób wtajemniczonych) jak wyglądać będzie system gospodarczy. Mam jednak wrażenie, że bez zmiany nastawienia niektórych osób co do wydawania libertów, to okaże się on klapą nie ze względu na własną wadliwość czy też nieatrakcyjność, a ze względu na coś bardziej błahego – ludzką samolubność.

footer.png
Serduszka
7 931,00 lt
Ten artykuł lubią: Markus Arped, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Laurẽt Gedeon I, Michel von Vincis-d’Agnou, Wojciech Wiśnicki, Tomasz Ivo Hugo.
Komentarze
Maria von Primisz
Zgodnie z przeslaniem artykulu nie daje serduszka, ale o tantiemach w komentach nic nie bylo. ;) Poza tym nie widze potrzeby likwidacji dotacji przy wprowadzeniu tantiem z wlasnego budrzetu, bo np tantiema to molo by byc 50 lt a dotacja 1000.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Jako prawdziwy patriota nie daję serca, ani komentarza z tantiemą. Dotuję natomiast i gratuluję całkiem udanego, według mnie, debiutu. :*
Odpowiedz Permalink
Herman Kolineusz
Ja również dotuję!
Odpowiedz Permalink
Maria von Primisz
W sumie teraz wpadlam na pomysł, tantiema jako 1% pieniedzy z konta + 20lt. Jedna setna pieniedzy na koncie raczej nikogo nie zaboli a zachowalisbydmy zasade ze uznanie od starego obywatela jest bardziej wartosciowe od jakiegos mlodego i biednego, poza tym kazdy wtedy moglby wyrazac swoje uznanie dla dziela innych, bo system dotacji obecnie sprawia ze biedniejszych nie stac na to zeby wydac 500 lt i to zaklamuje odbior. Bo co do tego ze tantiemy z budrzetu RM sa patolgia to sie chyba wszyscy zgadzamy?
Odpowiedz Permalink
Siergiusz Asketil
Pomysł na usunięcie tantiem za artykuły był już dawno temu. Te od Forum Centralnego są całkowicie bezużyteczne i można je usunąć bez większego zastanowienia.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Jakie to fajne :D artykuł bardzo dobrze i konkretnie zrobiony. Stajesz się jednym z moich najbardziej ulubionych dziennikarzy w KS.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Prezentowane rozwiązania były już omawiane, ale może warto choć niektórym się przyjrzeć jeszcze raz. Jeśli chodzi o pocztę konną to jestem zagorzałym przeciwnikiem, to samo zdanie mam na temat tantiem z serc pod artykułem, bo oprócz tego, że trafiają na konto autora, to część libertów zasila w tym przypadku konto "Herolda".

Jeśli zrezygnujemy z tantiem w "Heroldzie", to również stracimy jedno ze źródeł wspierania Baridasu. Skoro dotacje dla Samorządów mają być zlikwidowane, to tracimy jedno ze źródeł finansowania.

Jeśli mamy zrezygnować z tantiem za serca, to według mnie tylko i wyłącznie w stosunku do tantiem z forum, bo samo serce jako dowód poparcia czyjejś wypowiedzi wystarczy.

Dusigrosze. Inflacja w Sarmacji, to wymysł biurokratów, ale skoro chcemy dbać o ilość libertów na rynku, to trzeba "karać" tych co hamują ich obieg. Najlepszą karą jest podatek od nadmiernych dochodów.
Mam kilka pomysłów na ten temat, ale zamierzam je przedstawić dopiero w kampanii wyborczej.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Przepraszam, że tak post pod postem, ale zapomniałem o jeszcze jednym fakcie. Jeśli zrezygnujemy z sercowania artykułów, to również rezygnujemy z "AnM" i premii za najlepsze artykuły.
Odpowiedz Permalink
Kristian Arped
Zdaję sobie sprawę, że nie odkryłem Ameryki, jeżeli o nie chodzi. Napisałem nawet, iż „może warto byłoby rozważyć już jakiś czas temu zaproponowane rozwiązania”. Pomysły nie są mojego autorstwa; nigdzie nie stwierdziłem, że są. Powyższe jest tylko „tekstem poparcia” dla tamtych propozycji.

Dlaczego taki strach wywołuje wśród niektórych obywateli rzeczpospolitej sarmackiej słowo „opłata”? Po to są pieniądze, by je wydawać... tym bardziej, że w mikroświecie bankrucja osoby prywatnej jest nieporównywalnie mniej bolesna niż np. w realu (jeżeli istnieje w nim w ogóle coś takiego jak bankrucja osoby prywatnej, no ale chodzi o utratę całego majątku). Usługi mają to do siebie, że trzeba za nie płacić. Naprawdę, maksymalnie te 1800 libertów miesięcznie nikogo nie zbawi. (-:

Może nie tyle podatek od nadmiernych dochodów byłby dobry, co podatek od posiadanej ilości libertów. Wciąż uważam jednak, że lepiej dusigroszy motywować do wydawania (lub leciutko zmuszać), niż obciążać ich takimi podatkami, bo niektórzy na samo słowo „podatek” reagują jak posłowie w artykule opisani. :D

Premia za najlepsze artykuły oraz „artykuły na medal” mogą być wyznaczane oraz wybierane w inny, różniący się od obecnego, sposób.

PS Cieszy mnie to, że artykuł wzbudził małą dyskusję. :)
Odpowiedz Permalink
Wojciech Wiśnicki
Ja to tam mam trochę odmienne zdanie na temat premii za artykuły czy też AnM... Zastanowiłbym się czy to w ogóle jest potrzebne.
Odpowiedz Permalink
Gauleiter Kakulski
Fajny artykuł. Pisze że smartfona na głębokiej prowincji, więc się nie rozpisże (kiedyś pisałem - "socjalizm etatyzm albo śmierć", artykuły okoloprzepadowe), ale parę słów napisze.

Sarmacja dobrze odnotowuje real w zakresie ekonomicznej alfabetyzacji rządzących - i u nas ton debacie nadało ekonomiczne ciemniactwo. Inflacja nie jest prostym zjawiskiem ilościowym. Dodruk nie oznacza ścisłego wzrostu inflacji, tak jak brak dodruku nie oznaczałby ściśle deflacji. Zmiana poziomu cen jest kosmiczne złożonym problemem i podaż pieniądza nie musi wcale być kluczowym czynnikiem (przykładów historycznych w ostatnich 50 latach jest bez liku).

Podaż pieniądza ma być taka, by państwo miało środki na funkcjonowanie. Nie moze zabraknąć pieniędzy na tantiemy, serca, pensje i zamówienia publiczne. Wyznacznikiem wartości pieniądza jest wtedy dochód z jednego artykułu, dochód za aplikacje, dochód z pensji.

Pieniędzy moze i powinno brakować na klikactwo - fundusze pracy, byki na mapie za 10k (Złota wolność) i inne tego typu bezproduktywne i beznakladowe rzeczy.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Nie ze wszystkimi tezami i poglądami zawartymi w artykule się zgadzam, ale przyznaję, że ciekawa analiza sytuacji.
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
Nie można tak całkiem zabierać ludziom pola na którym mogą się ścigać w sposób mierzalny - ilością gotówki. Tak długo jak jest to jedyny sensowny ranking tak długo nie ma szans na zmianę rekomendacji z "gromadź" na "wydawaj".

Z drugiej strony na liście najbogatszych są też tacy którzy po prostu nie bawią się ani wydając ani gromadząc a kasa sama się do nich przykleja ze względu na aktywność.

Mając szczegółowe dane skąd pochodzą największe fortuny (historia przelewów) trzeba być może posilić się o analizę konkretnych przypadków jak zmusić/zachęcić do wydawania lub ściąć kominy przychodu.

Ranking donatorów pokazuje, że nie jesteśmy aż tak chętni sięgać do własnej kieszeni więc oparcie systemu wynagradzania twórców na dobrowolnych datkach to koniec takiego systemu... chyba, że dawanie datków będzie się z jakiegoś powodu opłacało.

Wydaje się, że chociaż powinien próbować egzystować ranking w stylu "prestiżu" - coś co zastąpi nieoficjalny ranking najbogatszych ale koniecznie będzie w pełni automatyczne. Żadnego ręcznego przeliczania punkcików. Nie jest to pomysł ani nowy ani rewolucyjny.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.