Pracownia Smaku - Nalewki

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
W Sarmacji pojawiła się pod nieco zniekształconą nazwą ''okowita'', którą określano wódki produkowane według własnej receptury.
Z kolei etymologia pochodzenia słowa ''wódka'' może wywodzić się od wody, pierwotnie tym słowem określano wody lecznicze, służące zachowaniu zdrowia. Później słowo ''wódka'' objęło znaczeniem alkohole wyciągi,które miały leczyć wszelki dolegliwości, oraz wódki ''woniejące'' czyli pachnące. Alkohole wytwarzano z zacierów żytnich lub owocowych później łączono z ziołami, kwiatami, pestkami, owocami, nasionami. Początkowo technikę produkcji alkoholi najlepiej opanowali mnisi.

Wkrótce zaczęły one gości na stołach dworów i karczm. Pierwsze adnotacje i receptury wódek, likierów, rumów araków także nalewek i miodów pochodzą z XVII wieku. Już wtedy kładziono nacisk na nie tylko na smak ale tez klarowność, barwę i bukiet.
Ja po części postaram się przedstawić te nasze specjalności. Jedna z moich ulubionych nalewek jest miodówka. Jest to dość prosty w wykonaniu trunek, którego wykonanie jaki i późniejsza konsumpcja przysparza wiele radości. I to nie tylko takiej po kilku kieliszkach tego wspaniałego trunku.
Najważniejsze jest podjęcie decyzji, z jakiego dostępnego w danej chwili owoców sezonowych wykonamy trunek. Owoce muszą być dojrzałe pochodzić z sprawdzonych upraw, chodzi tu głównie o środki ochrony rośli które stosowany są podczas uprawy.
Podstawowym alkoholem jest wódka lub spirytus, najlepsze proporcje to pół na pół. Jego stężenie może się waha od 30 do 70 procent
X8lL7BWb.jpg

Oczywiście wedle upodobań można użyć różnego alkoholu jak koniak, rum uzyskując dodatkowe walory smakowe.
Najważniejsze jest odpowiednie naczynie, najlepiej szklane przez które można obserwować nasz trunek. Najlepszy jest duży słój, z uwagi na duży otwór ułatwiający umieszczenie w nim odpowiednio przygotowanych składników. Słój powinien być szczelnie zamknięty, żeby alkohol się nie ulatniał.

Żeby dalej nie zanudzać przedstawię moją ulubioną nalewkę, która idealnie smakuje w zimowe wieczory. Kiedy to po cały dniu pracy wracamy do domu zmarznięci, najlepiej skosztować kieliszek mojej ulubionej Miodówki z Ruhnhoff , jest to alkohol przygotowywany w znanej Teutońskiej destylarni ''Pod Akacjami''. Jest to dość prosty trunek w wykonaniu.Jednak najważniejsze są składniki.
B786qUVT.jpg
Produkowany jest z miodu wielokwiatowego najlepszy z lokalnych pasiek lub lipowego. Zalewany jest litrem wódki i pół litra spirytusu. Dodatkiem który warto dodać to otarte skórki z cytryny lub imbir Do dużego słoja wlewamy miód jeśli się skrystalizował to delikatnie go podgrzewamy,dodajemy otarte skórki z cytryn, zalewamy alkoholem.
Odstawiamy na miesiąc w ciemne chłodne miejsce. Od czasu do czasy potrząsając słojem. Po tym czasie filtrujemy przez gazę i przelewamy do butelek. Odstawiamy na 3 miesiące.
Zachęcam do skosztowania tego, miejscowego doskonałego wyrobu.
Należy pamiętać ze ten rodzaj nalewki jest dość mocny, dla osób nie lubiących mocnych trunków radzę dodać mniej spirytusu.

Następną lokalną nalewką z Ruhnhoff jest Malinówka. Jej smak nieziemsko powala, idealna na jesienne deszczowe dni, kiedy dopada nas tęsknota za promieniami słonecznymi. Jeden kieliszek tego trunku sprawi ze powrócą wspomnienia z minionego lata a i smak owoców zniewoli.
Przepis

1kg malin, 0,5 litra wody,wódki i spirytusu, 0,5 kg cukru

Umyte i osuszone maliny zalewamy alkoholem i odstawiamy w ciepłe ale ciemne miejsce na miesiąc. Po tym czasie przefiltrować tylko zawartość jednej butelki z oznaczeniem ''wytrawna'' do reszty dodać syrop zrobiony z wody i cukru. I znów odstawić na dwa tygodnie. Po tym czasie przefiltrować do butelek z opisem słodka. W zależności od upodobań można nalewki wyrwaną jak i słodką łączyć.
R8Y1r1W0.jpg
W wersji dla leniwych można wszystkie składniki od razu wlać do jednego słoika szczelnie zamknąć i odstawić na równy miesiąc. Po tym czasie przefiltrować do uprzednio opisanych butelek.

Opracowano z pomocą notatek własnych oraz książki ''Z Kuchennej Półeczki-Nalewki'' Wydawnictwo Olesiejuk
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Gotfryd Slavik de Ruth, Krzysztof Czuguł-Chan.
Serduszka
7 084,00 lt
Ten artykuł lubią: Adunaphel Kovall, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Krzysztof St. M. Kwazi, Vladimir ik Lihtenštán, Zoara Schlesinger-Asketil, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Irmina de Ruth y Thorn, Gotfryd Slavik de Ruth, Adam Jerzy Piastowski, Yennefer von Witcher.
Komentarze
Irmina de Ruth y Thorn
O wreszcie o alkoholach. Mniam mniam. Pokuszę się na malinówkę :D :D muszę koniecznie ją zrobić :D
Odpowiedz Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
Wino było, piwo było, a teraz czas na
"lekarstwo" :)
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Oj tak :) lekarstwo co koi wszystkie smutki :D mam nadzieje, że mi nalewka wyjdzie :D
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Na pewno, przepisy są proste. Tylko zależności czy lubisz mocne nalewki czy nie, dodaj odpowiednio wódki czy spirytusu.
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
No lubię mocne nalewki czasami :P
Odpowiedz Permalink
Zoara Schlesinger-Asketil
Oo. Myślę by wprowadzić nalewki do kawiarni.:D
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
To świetnie mogę podesłać kilka przepisów
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Nalewki to zuo.
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Karolina piszesz tak z doświadczenia:D
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Nalewki to jeden z bardziej ulubionych, moich napoi :)
Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Moje również,
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Ja chce przepis :)
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Na co byś chciała, podeśle z chęcią?
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
Na wszystko :D :D to co masz w zanadrzu i w swej piwniczce :D
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
heheh trochę tego jet.:D
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
eee tam :) znany jesteś z tego, że alkohol dajesz przy tych lepszych okazjach a taka właśnie jest :P
Odpowiedz Permalink
Wojciech Wiśnicki
Pytanie, wychodzi słodkie, czy jeśli niewiasta lubi bardziej słodkie nalewki to dodać trochę więcej cukru? ;)
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Wychodzi słodkie,ja preferuje mniej slodkie to taż analogicznie daje mniej.
Odpowiedz Permalink
Irmina de Ruth y Thorn
A ja preferuje słodkie to też zostawiam tak jak jest lub dodaje odrobinę więcej :D a gdzie te przepisy?
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Ja tam lubię whisky :P
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Whisky i Nalewki to podstawowe napoje chłodzące na naszych spotkaniach w Ruhnhoffie; czyżbyście zapomnieli :P a który z was ostatnio krzyczał: CO JA TEGO NIE ZROBIĘ...
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.