Sarmacka Agencja Prasowa, Herman Kolineusz, 20.06.2015 r. o 22:57
Ucieczka od przeszłości 2 - epilog cz.1

1Yr4j9aW.png
„Czasami przeszłość do nas wraca… Jednak nie zawsze tak, jakbyśmy sobie tego życzyli”


21.06, Almera, mieszkanie Zoary Kolineusz, pukanie do drzwi, piękna blondynka o zgrabnym ciele zmierza ku drzwiom, które bez zastanowienia otwiera. Jej oczom ukazał się wysoki, wysportowany mężczyzna o czarnych włosach, jak zwykle, w czarnej marynarce, spodniach, mokasynach i czerwonym krawacie. Przytulają się na powitanie, idą do pokoju, urządzonego bardzo nowocześnie, siadają na fotelach i patrzą w ekran telewizora, prezenterka mówi:
- Witam, w dzisiejszym programie odczytany zostanie wynik wyborów do Sejmu Księstwa Sarmacji. Ale przed tym ważna informacja. Były kanclerz Angstrem, Herman Kolineusz, który kandydował – na chwilę przerwała i zaczęła mówić – tak proszę państwa! Kandydował, bo okazało się Książęca Komisja Wyborcza nie zaliczy głosów oddanych na Niego z powodu nie spełnienia wszystkich wymagań, które trzeba spełnić by kandydować do Sejmu. Przenieśmy się na ceremonię odczytania wyników. Oddaję głos naszemu reporterowi.
Dobry wieczór państwu – rozpoczął uśmiechając się reporter – za chwilę na scenie wejdzie Jego Książęca Mość w towarzystwie kanclerza i marszałka Dworu i przedstawi wyniki. Teraz jednak sprawdźmy wyniki sondażowe partii startujących w wyborach do Sejmu.
W telewizorze pojawia się wykres przedstawiający wynik poparcia w procentach każdej partii.
Spójrzmy – mówi reporter – jak widać głos na Front Robót odda 35% obywateli biorących udział w sondażu, zaś na Stronnictwo Federalne odda głos 27% procent osób, na ostatnim miejscu mamy Porozumienie Sarmackie z ledwie 20% poparciem, pozostali obywatele oddadzą głos pusty. Zaś na liście nowych obywatelich… Uwaga! Tego się chyba nikt się nie spodziewał! 60% na Yennefer von Witcher, 30% na Agę Jacobsen i ledwie 10% procent na Kamila Warriora… Oczywiście sytuacja byłaby inna gdyby wzięto pod uwagę osoby, które poparły Herman Kolineusza.
Znowu widać reportera.
Proszę państwa – mówi reporter – właśnie na scenę wchodzi Jego Książęca Mość, Miłościwie Nam Panujący Książe Sarmacji, Król Sclavinii i Baridasu, Tomasz Ivo Hugo, w towarzystwie Jaśnie Oświeconej Diuczessy-markizy Karoliny von Lichtenstein i Czcigodnego Barona Siergiusza Asketila. Teraz posłuchajmy Księcia.
Na widowni brawa, Książe gestem uspokoja publiczność, otwiera kopertę i mówi:
- Wyniki z wszystkich okręgów wyborczych już napłynęły, Książęca Komisja Wyborcza zliczyła już wszystkie głosy, które oddali obywatele. Teraz pozostaje mi odczytać, która partia ile głosów uzyskała. Dobrze, zacznijmy od pierwszego miejsca… No proszę – Książe patrzy ze zdziwieniem na kartkę i zaczyna czytać – największe, 35 % poparcie uzyskał/uzyskało… Porozumienie Sarmackie! Wszyscy kandydaci z listy wchodzą do Sejmu, na drugim miejscu… z 25% procentowym poparciem, Front Robót, do Sejmu wchodzą Daniel kawaler Krak de Shall Vie i Serieus Kawaler Ahabejż, na ostatnim miejscu, z 15% poparciem mamy Stronnictwo Federalne, z którego do Sejmu dostaje się Rihanna Aureliusz-Sedrowska! Gratulujemy Wszystkim partyjnym kandydatom na Posłów na Sejm i teraz przejdźmy do niezależnych kandydatów z listy bezpartyjnych, z której do Sejmu wchodzi… Yennefer von Witcher z 50% poparciem. Niedługo wszyscy przyszli Posłowie i Posłanki złożą ślubowanie, dziękuję Państwu za przybycie, żegnam!
„Zabiję” myśli Herman.
Powrót do telewizyjnego studia:
- Duże zaskoczenie, prawda – mówi prezenterka – okazuje się, że sondaże dotyczące wyborów partyjnych były nieprawdziwe, dlaczego? Na ten temat porozmawiamy jutro z gośćmi specjalnymi o tej samej porze, dobranoc.
-Tato, bardzo mi przykro – powiedziała Zoara.
- To pewnie ten Heach, albo Asketil – stwierdził Herman, po czym uśmiechnął się i rzekł – cóż… trudno, żegnaj córciu, dobranoc.
Wyszedł z mieszkania, wsiadł do swojego BMW, pojechał do swojego domu. Wysiadł z auta, podszedł do drzwi, które już, o dziwo były otwarte. Herman wszedł do kuchni i zobaczył dwóch ludzi, w czarnych kapeluszach, płaszczach i okularach. Kolineusz rzekł:
- Dobry wieczór panowie, kawy, herbaty – zapytał uśmiechając się Herman, nic w jego mowie ciała nie wskazywało na to, że jest zdenerwowany.
- Obawiam się, że to niemożliwe, poważany panie – rzekł jeden z Nich, poznał go po głosie, to Siergiusz Asketil.
- A to dlaczego – spytał Herman – w takim razie dlaczego panowie nachodzicie mnie w nocy?
- Mamy sobie pare rzeczy do wyjaśnienia – rzekł Siergiusz, po czym złapał Hermana z szyje i zaczął go podduszać przy ścianie – masz przestać działać w polityce, w ogóle, zniknij z życia Sarmacji, albo jeszcze lepiej, wyjedź stąd. Wiemy o twoich zbrodniach! Masz stąd wyjść, bo coś zrobimy twojej córce, zrozumiałeś?
Herman pokiwał, Siergiusz go puścił, to był błąd, Kolineusz uderzył adwersarza w brzuch, ten się zgiął w pół i otrzymał kopnięcie w twarz. Upadł na ziemie i zaczęła mu lecieć krew z nosa. Jego pomocnik wyciągnął nóż i próbował uderzyć Hermana, który jednak złapał go za nadgarstek, wyciągnął pistolet z za pasa i strzelił w kolano. Siergiusz stał i rzekł:
- Pożałujesz tego – po tych słowach wziął swojego towarzysza pod ramie i wyszedł z Nim z mieszkania.
Herman pobiegł do kominka w salonie, wcisnął jedną z ciegieł, jeden z obrazów na ścianie odsunął się i oczom Hermana ukazał się arsenał. Herman wziął drugi pistolet, dwa tłumiki, sześć magazynków i krótką katanę. Wybiegł z domu, wsiadł do samochodu i pojechał do mieszkania córki, zobaczył jak dwóch mężczyzn szarpie się z jakąś dziewczyną… jego córką. To co poczuł było nieprawdopodobne. Osoba, którą kochał, jego córka, szarpie się z jakimiś ludźmi, którzy chcą ją porwać, za jego błędy, przecież ona nic nie zrobiła. Kolineusz wysiał z samochodu, wyciągnął katanę i pozbawił życia jednego wroga, w którym zostawił katanę, drugiemu złamał kark. Przytulił córkę i rzekł:
- Spokojnie, teraz jesteś bezpieczna – ucałował ją w czoło i dodał – teraz wsiadaj do samochodu.
- Tato, ale!
- Nie ma czasu na wyjaśnienia, wsiadaj!
Zoara weszła do auta, on zaś wyciągnął katanę z przeciwnika, wyczyścił ją pocierając o marynarkę nieżyjącego już adwersarza, wsiadł do samochodu i zaczął jechać. Jego córka spytała:
- Tato, o co chodzi!?
- Córciu… Jak ci to wytłumaczyć… Czasami przeszłość do nas wraca… Jednak zawsze nie tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Ja starałem się przed nią uciec, ale nie udało się…
Zoara popatrzyła na niego dziwnym wzrokiem, który zdawał się mówić „nic nie rozumiem”. Jednak zamiast dociekiwać prawdy usiadła w fotelu i nic nie mówiła.



Od autora dodatkowych słów kilka:
Tak, wiem, nie wszystkie wątki są wyjaśnione, ale to z Tego powodu, że to nie tylko epilog, tylko początek nowej serii opowiadań.
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Adrianna Raina Alatristé, Zoara Schlesinger-Asketil.
Serduszka
4 536,00 lt
Ten artykuł lubią: Daniel January von Tauer-Krak, Adrianna Raina Alatristé, Irmina de Ruth y Thorn, Laurẽt Gedeon I, Ivan von Lichtenstein, Jack von Horn, Gotfryd Slavik de Ruth, Yennefer von Witcher, Zoara Schlesinger-Asketil.
Komentarze
Gotfryd Slavik de Ruth
Bardzo fajnie i przyjemnie się czyta. Spodobało mi się, a zatem czekam na dalszy ciąg :)
Permalink
Herman Kolineusz
Bardzo mnie to cieszy/
Odpowiedz Permalink
Zoara Schlesinger-Asketil
Kiedy ojciec mówi,że jego córka jest seksowna.. bezcenne! :D
Gratuluję, super :D
Odpowiedz Permalink
Herman Kolineusz
No co? Mówię prawdę :)
Dzięki.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
@Zoara Kolineusz, będąc człowiekiem o czarnym poczuciu humoru nie odmówię sobie. Kiedy ojciec mówi, że jego córka jest seksowna... trąca to kazirodztwem, prawda, hue hue :D
Odpowiedz Permalink
Zoara Schlesinger-Asketil
Ale jesteś wredny,wrr! :D
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.