Park Stołeczny, Siergiusz Asketil, 18.06.2015 r. o 18:01
[WYBORY] bar. Asketil: Kontynuujmy aktywne rządy!

VPyO60oy.png

Zawsze byłem przekonany, że najlepszym dowodem szczerych chęci oraz pomysłu na realizację poglądów jest nic innego, jak zwyczajne działanie. Wielu kandydatów dużo mówi, ale mało co robi. Albo co gorsze — nie robi nic i nawet się nie odezwie. Osobiście miałem okazję od marca bieżącego roku zarządzać Radą Ministrów. Wydaje mi się, że wszyscy dostrzegli zarówno mój pomysł na Sarmację, którym jest ponadprzeciętne zaangażowanie, jak i sposób jego realizacji. Tego właśnie potrzebujemy.

Mamy szansę naprawić zardzewiały system polityczny. Ostatnia kadencja idealnie zademonstrowała sytuację, kiedy do parlamentu dostają się niezbyt poważne osoby, bez programu oraz chęci. Skończyło się to całkowitą nieaktywnością, zapominalstwem, lenistwem w trakcie głosowań. Jestem szczerze zażenowany taką sytuacją, zatem postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce. Kandyduję w wyborach do Sejmu XLVII kadencji, aby godnie reprezentować każdego Sarmatę. Bez znaczenia jaką formację polityczną popiera.

Choć startuję w ramach KW Frontu Robót, jestem jedynym kandydatem niezależnym spoza listy młodych obywateli. Nie wiążą mnie żadne ustalenia partyjne, a swoim dotychczasowym postępowaniem uważam, że jasno przedstawiłem umiejętność wyrażania własnego zdania. Przyszły Sejm musi przede wszystkim spełniać funkcję kontrolną, nie będąc ograniczonym do przyjmowania projektów Rady Ministrów. Jako iż nie planuję uczestnictwa w jakimkolwiek gabinecie rządowym, zapewniam o swojej dyspozycyjności w przedstawianiu indywidualnych projektów.

Zapytacie: co na początek? Jestem skłonny powrócić do projektu opłat za niegłosowanie w Sejmie, który został przedstawiony przez diuczessę-markizę von Lichtenstein, a ja byłem jego współautorem. Uważam, że posłowie powinni odczuwać odpowiedzialność, jaka na nich spoczywa. Jest to zatem drobnostka, ale jestem przekonany, że swoje zadanie spełniłaby wzorcowo. Sarmacja nie potrzebuje nieaktywnych urzędników — są oni jedynie balastem w drodze ku rozwojowi.

Obiecuję brać udział w każdej debacie, a jeżeli zaistnieje sytuacja, kiedy będę zmuszony ograniczyć aktywność w Księstwie — złożę mandat poselski. Zainicjuję również stworzenie biura poselskiego, gdzie zwykli Sarmaci będą mogli krytykować moją działalność (jeżeli zajdzie taka potrzeba), a także przedstawiać własne pomysły, których sami nie mogą zgłosić. Kontynuujmy aktywne rządy — stwórzmy coś RAZEM. :-)
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
2 083,00 lt
Ten artykuł lubią: Sereus von Ahabejż, Karolina Aleksandra, Daniel January von Tauer-Krak, Alfred, Henryk Leszczyński, Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni, Zoara Schlesinger-Asketil.
Komentarze
Krzysztof St. M. Kwazi
Cytuję:
Kandyduję w wyborach do Sejmu XLVII kadencji, aby godnie reprezentować każdego Sarmatę.

Zastanawiam się, jak WCz. Pan może reprezentować "każdego Sarmatę", będąc tak głęboko uprzedzonym do jednej z prowincji? Chyba, że planuje Pan wprowadzić własną definicję słowa "Sarmata"?
Odpowiedz Permalink
Siergiusz Asketil
Zapewniam, że nie jestem uprzedzony do Królestwa Teutonii. Aktywnie współpracuję z wieloma Teutończykami, zatem takowe oskarżenie jest całkowicie bezzasadne.

Jeżeli zaś chodzi o narrację samorządową — proponuję oddzielać sprawy lokalne od centralnych. Nie wydaje mi się, abym jako Kanclerz dyskryminował lub działał na niekorzyść kogokolwiek. :-)
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
W pojedynku Zapewnienia vs Fakty, zwykle wygrywają fakty. I nie chodzi mi tutaj o narrację, tylko o działania.
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Z drugiej strony co do uprzedzeń popieram przedmówcą.Jakos niektóre hasła,popadają mi pod realne ostatnie wybory .Na koniec stwórzmy coś Razem ☺
Odpowiedz Permalink
Siergiusz Asketil
Jeżeli chcecie, to możecie sobie wymyślać jakieś uprzedzenia. Ja takowych nie posiadam i z chęcią rozwinę swoją współpracę z aktywnymi Teutończykami :-) Zaś jeżeli chodzi o nawiązania... Nie, ani trochę. Uważam jednak, że działanie wspólne przyniesie o wiele więcej korzyści, niż w pojedynkę.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.