Czy Surmenia coś ugrała na Kongresie Orientyki?
Seria wydawnicza: Freie Gespräche

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
WB7qa9tq.jpg

"Gazeta Teutońska" ma przyjemność przedstawić krótki, wolny wywiad z Dostojnym Archontem Królestwa Surmeńskiego Orjonem Surmą na temat obecnego rozbicia społeczeństwa surmeńskiego, Kongresu Orientyki oraz Rotrii. Dostojny Archont udzielał odpowiedzi na tyle, na ile pozwalała mu jego obecna pozycja. ;) Zapraszam do lektury.

Gazeta Teutońska: W Surmenii można obserwować odrodzenie ruchu republikańskiego. Dostojny Nikolaos Mikisigos wezwał lud surmeński do detronizacja króla Markosa Viktorjosigosa. Co Pan Archont o tym sądzi i jaki mam stosunek do tych wydarzeń?

Orjon Surma: Detronizacja w obecnej sytuacji nie jest absolutnie dobrym rozwiązaniem. W głosowaniu, jak można zauważyć, wstrzymałem się od głosu. Przemiany ustrojowe byłyby dobre, ale nie teraz. Warto zauważyć, że Wiec nie ma mocy wiążącej, więc Król nie musi abdykować. Decyzja zależy od Jego Królewskiej Mości.

GT: Przemiany ustrojowe byłyby dobre, lecz nie teraz. Czy oznacza to, że jest Dostojny za zniesieniem monarchii w przyszłości?

OS: Nie mówię nie. Powinniśmy o tym podyskutować, ale w przyszłości.

GT: Dlaczego republika? Pragnę przypomnieć, że okres republikański w Surmenii nie zakończył się szczęśliwie.

OS: Okres Demokracji Surmeńskiej - to prawda, szczęśliwie się nie zakończył. Jednak warto pamiętać, że od tego czasu minęło sporo. Czy republika teraz byłaby dobra - to się okaże, jeżeli Republikanie wygrają w najbliższych wyborach.

GT: Czy w przypadku zwycięstwa Dostojnego Mikisigosa możemy spodziewać się kolejnej zmiany ustroju?

OS: Z tego, co możemy obecnie obserwować w środowisku Republikanów - prawdopodobnie tak. Zagłosują obywatele, czy oni tego zechcą?

GT: Obserwując Surmeńczyków dochodzę do wniosku, że są obecnie rozdarci. Może Surmenii potrzeba przywódcy, który pojedna stronę "prokrólewską" i "prorepublikańską"?

OS: Przywódca taki na pewno by się przydał. Niestety, łatwo takiego "złotego środka" nie znajdziemy. Ta osoba nie może być byle kim.

GT: Rodzi się również pytanie, dlaczego obecne społeczeństwo surmeńskie się tak podzieliło? Przyznam, że znam króla Markosa i nie mogę zgodzić się z zarzutami, jakie stawiają mu republikanie pod wodzą Mikisigosa.

OS: Według republikanów obecny król jest elementem skostniałego systemu. Poszukują zmiany. Druga natomiast widzi to, że JKM nie zawinił w niczym. Ja osobiście popieram drugą stronę. JKM Markos Viktorjosigos nie brał udziału w zajęciu Rotrii. Wojska skarlandzkie do Rotrii wprowadził nie on, tylko jego syn, obecny władca Skarlandu Karol II.

GT: Gdy już mówimy o skarlandzkiej interwencji w Rotrii. Co o tym sądzą władze surmeńskie? Czy Surmenia przyjmie Księstwo Urbino (rządzone przez Adrjanosa Viktorjosigosa, brata obecnego króla) w swoje granice?

OS: Władca Skarlandu próbował rotryjski serwer ratować. Mówił o tym zresztą na sarmackim IRC, ja wtedy byłem obecny. O podziale Rotrii i o tym, że Urbino ma należeć do nas, dowiedziałem się z prasy. Jeżeli będzie taka wola ze strony JKW Adrjanosa Viktorjosigosa, Urbino przyjmiemy.

GT: Sprawa Rotrii wiążę się w pewien sposób z Kongresem Orientyki. Wszyscy wiemy o wrogości pomiędzy królem Karolem II, a reprezentantem Elderlandu Danielem mar. von Wittem. Czy Kongres Orientyki był dobrym pomysłem z perspektywy czasu?

OS: Z persperktywy czasu Kongres Orientyki był dobrym pomysłem. Nie można było tych spraw pozostawić po pamiętnym skandalu z pierwszego Kongresu. Udało się osiągnąć porozumienie, prawie wszystkie państwa podpisały Konwencję, która teraz jest ratyfikowana. Mimo tego, że część żądań jest absurdalna (przede wszystkim te dotyczące Hasselandu) to był to dobry pomysł.

GT: Mimo to chamskie i niekiedy prostackie odzywki głów państw i reprezentantów mogły popsuć to wrażenie. Czy jest obecnie sens prowadzenia kontynentalnej polityki na Orientyce, gdy wydaje się, że więcej dzieli niż łączy?

OS: Jeżeli państwa mimo wzajemnej niechęci jednak się wezmą do aktywnej współpracy, to możemy wiele zdziałać. Dlatego wydaje mi się, że sens jest.

GT: Czy Surmenia coś ugrała na Kongresie? Czy można powiedzieć, że wykreowała się na kraj, który pojednał zwaśnione strony?

OS: Czy Surmenia coś ugrała? Trudno mi powiedzieć. Nie ukrywam, że wypowiadaliśmy się mało. Czy wykreowała się na ten właśnie kraj? Nie wiem. To oceni historia, to ocenią dalsze Kongresy.

GT: Osobiście śmiem uważać, że Surmenia mogła zdobyć przywództwo na Orientyce, ale zmarnowała swoją szansę. Również przez obecny głęboki podział między Surmeńczykami. Jak widzi Dostojny Archont przyszłość Orientyki i swojej Ojczyzny?

OS: Orientyka, jeżeli będzie aktywna i będzie zauważalna współpraca między państwami, będzie dobrym kontynentem. Natomiast w Surmenii.... ciężko przewidywać. Wiele rzeczy zmienia się dosłownie z godziny na godzinę, powstają nowe ugrupowania, jak chociażby dzisiaj RESET. To nie jest złe, jednak powinniśmy czasami się zjednoczyć, a nie dzielić.

GT: Więc tutaj może jest miejsce na nowego przywódcę? Kogoś, bo pojedna, a nie podzieli społeczeństwo. Nie chciałby Dostojny Archont przejść do historii jako ten, który zjednoczył kraj?

OS: Chciałbym, oczywiście, że chciałbym. Jednak do tego potrzebuję partnerów także po drugiej stronie. Partnerów z Partii Republikańskiej, Kongresu Demokratycznego, czy też RESETu. Jeżeli taka współpraca będzie, to będzie dobrze.

GT: Nie może Dostojny liczyć na głosy zrozumienia wśród rywali?

OS: Powiem szczerze - pożyjemy, zobaczymy. Wiele nas dzieli, ale też wiele łączy. Czy te głosy się znajdą? Głęboko na to liczę. Na razie zobaczymy.

GT: Życzę więc Surmenii pojednania, Dostojnemu kolejnych zwycięstw i dziękuję serdecznie za rozmowę.

OS: Bardzo serdecznie również dziękuję. :)
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Tomasz Mancini.
Serduszka
5 769,00 lt
Ten artykuł lubią: Ivan von Lichtenstein, Karolina Aleksandra, Orjon von Thorn-Surma, Krzysztof St. M. Kwazi, Tomasz Mancini, Zoara Schlesinger-Asketil, Henryk Leszczyński, Ławica Żubrów, Młynek Kawowy, Jan via Teutończyk, Marek von Thorn-Chojnacki, Roland Heach-Romański.
Komentarze
Tomasz Mancini
Zrozumienie ze strony Mikisigosa? Marzenia ;)
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
To wszystko zależy od punktu widzenia
Odpowiedz Permalink
Tomasz Mancini
Mikisigos jest zafiksowany na swoim punkcie i swojej ideologii. Vide wszczęcie procesu detronizacji bez żadnej podstawy prawnej przeciwko jednemu z ostatnich mężów stanu na Orientyce. Z takimi ludźmi ciężko o kompromis :-)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Burzliwe zmiany na Orientyce się dzieją, a zawsze uważałem tamten obszar za mało atrakcyjny. A tu widzę ciągłe się coś dzieje...ale jak to mawiają jest to oznaką intensywności życia politycznego danego regionu.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.