Teutońskie nazwy alternatywne
Seria wydawnicza: Język teutoński

WB7qa9tq.jpg

Język teutoński przeżywa okres renesansu. Słownik, który jest ustalany i akceptowany przez Lord Lingwistę, zawiera określenia oznaczające nazwy geograficzne sarmackich samorządów. Jednak obok formalnych terminów coraz większą popularnością cieszy się tzw. nazewnictwo alternatywne, którego używają Teutończycy w codziennych rozmowach.

Najbogatszym zakresem synonimów cieszy się określenie Baridasu. Formalnie brzmi ten rzeczownik Baridie lub Kongrak Baridie. Obok tych urzędowych terminów istnieje szereg pozostałych, również w dwóch dialektach:
  • Kónmóerlande (teutoński) - Kraj Za Murem
  • Hintermauerland (dialekt enderaski) - Kraj Za Murem
  • Hinöterömóerölanödü (dialekt nowoteutoński) - Kraj Za Murem

Obok powyższych nazw alternatywnych stosuje się również:
  • Markózlande* - Kraj Leniwy
  • Aamutlande - Kraj Biedy
  • Ón-Ik-Natsion-Geveled-Behorden-Lande - dosł. Kraj Bez Władz Niewybranych Przez Naród, Kraj Niedemokratyczny.

W przypadku ostatniego sformułowania stosuje się również skrót ÓINGBL lub Óingebel. Ostatni termin odzwierciedla umiłowanie ludu teutońskiego do demokracji wyrażonej w istocie Senatu oraz elekcyjnym urzędzie królewskim.

Kolejnym samorządem, który posiada alternatywne nazewnictwo w teutońskim słowniku potocznym, jest Gellonia i Starosarmacja. Jej formalna nazwa brzmi Gellonie ond Oltsarmatsie.
  • Agnifogellande - Kraj Feniksa
  • Mooaskongrak - Królestwo Bagien

Ostanie sformułowanie powiązane jest z gellońskim krajobrazem, który w dawnych czasach zdominowany był przez mokradła i trzęsawiska, w których ginęli teutońscy misjonarze niosący kaganek oświaty ludom zamieszkującym zdradliwe tereny.

Warto tutaj również zaznaczyć, że słowo Gellon oznacza po teutońsku przekleństwo, wulgaryzm, czasownik gelloni, oznacza zepsuć, zniszczyć, a przymiotnik gelloniš oznacza kiepski, wulgarny

Ostatnim samorządem jest Konsulat Sclavinii, określany prosto Sclavinie. Teutończycy jednak najczęściej określają go:
  • Krútskriglande - Kraj Krucjaty

Z pewnością nazewnictwo alternatywne odzwierciedla liczne stereotypy, jakie towarzyszą teutońsku światopoglądowi, mimo to są częścią kultury słowa, która zasługuje na pielęgnację.



* jest to zapożyczenie od sarmackiego mieć markó(u)sy lub w liczbie pojedynczej mieć makó(u)sa, czyli nie mieć ochoty, nie mieć czasu. Częsta wymówka używana w celu niewykonania jakiegoś zadania.
Serduszka
11 197,00 lt
Ten artykuł lubią: Tomasz Ivo Hugo, Peter Axinus, Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni, Marek von Thorn-Chojnacki, Zoara Schlesinger-Asketil, Gotfryd Slavik de Ruth, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Yennefer von Witcher, Ignacy Urban de Ruth, Krzysztof St. M. Kwazi, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Andrzej Fryderyk, Zbyszko Gustolúpulo, Irmina de Ruth y Thorn, Roland Heach-Romański.
Komentarze
Peter Axinus
Ciekawe czemu akurat Gellonia kojarzy się z tymi znaczeniami :D
Odpowiedz Permalink
Siergiusz Asketil
Markózlande, piękne!

Swoją drogą, dlaczego niniejszy artykuł nie został opublikowany w instytucji AZUL-u? ]:->
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Kolejny wspaniały wykład.
Odpowiedz Permalink
Mateusz Wilhelm
zastanawiam sie czy jest jakikolwiek inny tak rozwinięty język w wirtualnym świece ?
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Może surmeński? Choć jak pamiętam nie mają jakoś szczegółowo opracowanej gramatyki.
Odpowiedz Permalink
Mateusz Wilhelm
no właśnie ... odwaliłeś kawał dobre roboty
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
Teutoński jest najbardziej rozwinięty i składny. Poza tym ma najwięcej konkretnego słownictwa.
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Po co teutońscy misjonarze wyruszali do kraju, którego nazwa ma w Teutonii tak wiele niezbyt pochlebnych znaczeń? Ja bym ich wysyłał do Sclavinii, a nie w jakieś bagna.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.