Mikro, Siergiusz Asketil, 29.04.2015 r. o 22:18
(Mikro)Dwudziennik - 28/29 kwietnia [gośc. Hochenhaüser]
Seria wydawnicza: Dwudziennik

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
62dwyr95.png

MikroDwudziennik
28/29 kwietnia


Z nieplanowany opóźnieniem przekazujemy Czytelnikom kolejny numer „MikroDwudziennika”, czyli pozycji prasowej zarówno o wszystkim, jak i o niczym. Strzeżcie się, bowiem ostatnie dni były arcyciekawe...

Wydarzenia

  • Rozpoczęła się debata ws. wyboru Kanclerza. Stronnictwo Federalne zapowiada, że nie będzie robiło konkurencji dla kandydata Porozumienia Sarmackiego.
  • Sejm zakończył obrady ws. orderów i odznaczeń, przejmowania instytucji pod zarząd państwa oraz UK o zmianie przepisów dot. referendów.
  • Pracę w Trybunale Koronnym rozpoczęło dwóch nowych asesorów: Młynek Kawowy oraz Antoni Rudnicki.
  • Trwa Kongres Samorządów. Pierwsze dni otrzymują miano ciszy przed burzą.
  • JKW Piotr II Grzegorz powraca do Księstwa Sarmacji po ponad miesięcznej nieobecności.
  • Remigiusz Lwowski został członkiem zagranicznego rodu.
  • W całej Sarmacji trwają przygotowania do rocznicy powstania KS. Poszczególne samorządy organizują własne rozrywki.

Rywalizacja

  • Rozegrana została IV kolejka Ligi v-Światowej. W grupie wyższej Sarmacja powoli nadrabia straty, zwyciężając tym razem z Pięciopolską dwoma bramkami. Zaskoczeniem okazała się grupa niższa, gdzie Sclavinia pokonała Baridas wynikiem 1 do 0, co stawia Kraj Korony w bardzo niekorzystnej sytuacji. Teutonia pauzowała. Na prowadzeniu młoda drużyna Parlandii.

    40q4m04z.png
    I liga

    0m38APU8.png
    II liga

  • W 19. dniu Turnieju Supremacy prowadzą, bez większych zmian, Włochy (Markus Arped). Dzięki udanej kampanii przeciwko Litwie (Carlos Lorenzo de Medici y Zep), państwo dominujące jeszcze bardziej potwierdziło swoją wyższość w regionie. Spoglądając bardziej na południe w oczy rzuca się między innymi wojna Rumunii (Wojciech Wiśnicki) o tereny kaukaskie, a także niepokojąca cisza w konflikcie pomiędzy Libią Wschodnią (Siergiusz Asketil) a Grecją (Ivan Dymitr von Vincis-Kazakov), która może oznaczać przygotowania do bitwy ostatecznej. Natomiast na kontynencie amerykańskim Stany Północne (Kristian Iversen) pokonały Stany Centralne (Jan von Maikowski). W grze pozostali najsilniejsi.

    Ranking TOP5 pod względem siły prezentuje się następująco:

    1. Włochy — Markus Arped (Baridas) — 338 pkt
    2. Stany Północne — Kristian Iversen (Bialenia) — 225 pkt
    3. Rosja Północna — Hugo Miramontes (La Palma) — 185 pkt
    4. Libia Wschodnia — Siergiusz Asketil (Baridas) — 144 pkt
    5. Algieria Wschodnia — Maria von Primisz (Bialenia) — 139 pkt

    Un0VKUU4.png

Opinia

Najważniejszym elementem naszego Dwudziennika jest jednak, niezmiennie od początku działalności, MikroWywiad. Tym razem zaatakowaliśmy osobę wskazaną przez czytelników, którzy zaproponowali Vladimira von Hochenhaüsera - Jego Wieliczestwo Wszechcaratu Angstrem.

Wasze Wieliczestwo, jesteście jednym z głównych inicjatorów powstania Wszechcaratu Angstrem. Skąd pojawił się pomysł na nową mikronację? Czego oczekiwaliście, rozpoczynając ten projekt?
Cóż, prawdę mówiąc, głównym inicjatorem jest moja przyszywana v-siostra i realowa przyjaciółka, Katherina. Owszem, jej natchnieniem były moje wspomnienia z sarmackich czasów, jednak zasadniczo to ona uznała, że możnaby spróbować stworzyć jakąś własną mikronację.
Za powstaniem Angstrem nie kryją się więc żadne moje osobiste ambicje, na przykład takiej a nie innej tytulaturze monarszej byłem początkowo dość mocno przeciwny. Nasze "oczekiwania" sprowadzały się więc tylko do dobrej zabawy - i myślę, że jeśli spojrzeć na to, co się u nas dzieje, cel ten został osiągnięty. Na zadawane mi już przez niektórych pytanie "a nie lepiej ich do Sarmacji?" odpowiem: nie, nie lepiej. Jak już pisałem, nie jestem pomysłodawcą Angstrem, więc ciężko byłoby powiedzieć Katherinie, Iwanowi czy reszcie "słuchajcie, a może dacie sobie spokój i zamieszkacie w Sarmacji?"; poza tym, nie ukrywam, że tworzenie państwa od podstaw to znaczne inny poziom doznań niż działalność w dość starej, dobrze prosperującej mikronacji.

Wszechcarat przejął między innymi tereny po niegdysiejszym Zjednoczonym Królestwie Brugii. Pojawiły się oskarżenia, że podejmujecie się niedopuszczalnych zmian geograficznych tego obszaru. Jak to wygląda z Waszej perspektywy?
Oficjalnie rzecz biorąc, cała "geografia" obszaru Brugii jest widoczna na mapach von Witta - mianowicie z grubsza w centrum kraju stoi miasto Tzarburg. Owszem, JWW Katherina stworzyła dokładniejszą mapę kraju, z nazwami miejsc i krain które niejednego brugiofila mogłyby przyprawić o zawał serca, jednak nie jest to oficjalny dokument. uznanymi elementami narracji są w zasadzie tylko materiały publikowane przez Wydział Historii Akademii Imperialnej.
Ponadto, ośmielę się zauważyć, że praktycznie wszędzie coś tam kiedyś leżało. A jeśli nie, to pewnie teraz jest tam Hasseland :P Naprawdę, ciężko trafić w ziemie bez historii, zwłaszcza jeśli ziemie te mają mieć jakąś sensowną wielkość. Mam też nieodparte wrażenie, że gdybyśmy na przykład obwołali się Królestwem Nowej Brugii, reakcje byłyby jeszcze chłodniejsze. Naszym zdaniem, zajmowanie ziem niczyich przez nowopowstałe mikronacje i za zgodą wszystkich przyszłych sąsiadów - a rozmawialiśmy nawet z półżywą Solardią! - nie jest niczym złym.

Czy Waszym zdaniem młode państwa wirtualne mają w polskim mikroświecie pod górkę? Ciężko było uzyskać miano mikronacji uznawanej?
Zacznijmy od tego, że grono uznających nas mikronacji dalej jest dość wąskie. Sytuacja zacznie się pewnie poprawiać w okolicach lipca i sierpnia, gdyż w wielu państwach obupólne uznanie jest możliwe po pięciu-sześciu miesiącach istnienia.
Generalnie jednak, zauważyłem dużo życzliwości wśród głów państw, które odwiedzałem ja lub jakiś nasz przedstawiciel. Ponadto, wszelkie obostrzenia czy początkowy sceptycyzm są dość zrozumiałe, biorąc pod uwagę, ile nanonacji ostatnio powstaje i umiera. Nie sądzę więc, by nowe państwa - jeśli tylko mają odpowiednią populację i rozsądne władze - spotykały zbyt poważne trudności.

Przypomnijmy czytelnikom, że JW był w przeszłości obywatelem Księstwa Sarmacji. W kontekście ostatnich wydarzeń chciałbym zapytać, jak WW zapatruje się na podwójne, zazwyczaj ukrywane, tożsamości w mikroświecie?
Sądzę, że w mikroświecie, gdzie granice państwowe znaczą tyle co nic, działalność w kilku państwach naraz nie powinna być czymś tępionym. Jednak, szczególnie w przypadku wyższych urzędników, bardzo ważna jest jawność: ja na przykład nie mam sobie nic do zarzucenia, bądź co bądź nie kryję się z moim byłym już alter-ego i posądzanie mnie o kloning byłoby równie zasadne, co twierdzenie, że Helwetyk Romański jest klonem Piotra Mikołaja. Jednak jeśli premier jednego kraju włada drugim i przekazuje tron władcy trzeciego, albo jeśli dowódca formacji stawiającej na utrzymanie honoru i dyscypliny armii w mniej lub bardziej ścisłej tajemnicy działa w dwóch innych państwach, to coś jest nie tak.
Myślę, że najlepszym rozwiązaniem tego problemu byłoby przeniesienie wszystkich mikronacji na jedno forum: takie rozwiązanie ma zresztą wiele innych zalet, między innymi aktywnościowy skok we wszystkich państwach przez wspólne inicjatywy kulturalne czy, na przykład, większa szansa na jakieś sensowne ujednolicenie systemu edukacji, ze "studiami zagranicznymi" włącznie. Wiem jednak, że jest to wizja niemożliwa do spełnienia, między innymi z uwagi na fakt, że dość mocno podzielone są opinie co do tego, jakie państwa uznać za "wszystkie mikronacje".

Pakiet "na rozluźnienie". Ulubiony kolor? Szczęśliwy numerek? Najlepszy dzień tygodnia? Najlepszy utwór z Radiowej Listy Przebojów?
Nie jestem pewien, chyba zielony... Dwadzieścia. Czwartek. "Czarny blues o czwartej nad ranem". Piosenek ze szczytów listy w większości przypadków nie znam.

Dziękuję serdecznie za odpowiedź na moje pytania, a wszystkich Czytelników zachęcam do oczekiwania na kolejny numer MikroDwudziennika oraz proponowania kolejnych rozmówców do MikroWywiadu!

(Mikro)Dwudziennik — Przedsiębiorstwo Mikro ⓒ 2015
Ni0F4THJ.png
Serduszka
10 442,00 lt
Ten artykuł lubią: Vladimir von Hochenhaüser, Guedes de Lima, Ignacy Urban de Ruth, Młynek Kawowy, Karolina Aleksandra, Iwan Normalverbraucher, Zbyszko Gustolúpulo, Laurẽt Gedeon I, Helwetyk Romański, Julian Fer at Atera, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser.
Komentarze
Zbyszko Gustolúpulo
Sarmacja też jest sąsiadem bądź co bądź, a chyba nikt nie pytał o zdanie. ;-)
Odpowiedz Permalink
Vladimir von Hochenhaüser
Tak, Sarmacja a nawet Baridas. Ale z faktu, że uznajecie nasze istnienie, wnioskować można - choć niewprost - że nie przeszkadza Wam:
a) że jesteśmy
b) że jesteśmy tam
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Jak zwykle bardzo ciekawie i rzeczowo. Taki właśnie potrzebny jest kolejny Kanclerz :D
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Nowo powstałe. SPFJ czuwa. Materiał doskonały, jak zwykle.
Odpowiedz Permalink
Młynek Kawowy
@Wszechcar - z faktu uznania nie należy wyciągać żadnych wniosków. :)
Odpowiedz Permalink
Vladimir von Hochenhaüser
@Hrabia - ;__;
Odpowiedz Permalink
Herman Kolineusz
Bardzo fajny wywiad.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
[url]Jak zwykle bardzo ciekawie i rzeczowo. Taki właśnie potrzebny jest kolejny Kanclerz :D[/url]

Ten kandydat na Kanclerza to bardzo dobry pomysł :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.