Historie Imigrantów- cześć 2

Cykl jest fikcją literacką.
***
Południe, jedna z karczm w Grodzisku

Niski człowiek, który ma pewnie problemy z nadwagą czyta gazetę przy jednym ze stolików. Przed chwilą dosiadł się do niego wysoki, umięśniony, łysy mężczyzna.
- Jestem Borys - Przedstawia się łysy mężczyzna - Doszły mnie słuchy że, szukasz kogoś kto pomógłby ci sprawdzić pewne ruiny.
- Nie mylisz się, jestem Barnaba, owe ruiny znajdują się na wyspie Awarze.
- Dlaczego chcesz sprawdzić te ruiny? - Zapytuje Borys.
- Dla nauki - odpowiada Barnaba - Widzimy się jutro o świcie na pokładzie Szkarłatnego Klejnotu, oprócz ciebie w ekspedycji będą uczestniczyły jeszcze dwie osoby, cena za twoje usługi nie gra roli. - Rzekł Barnaba i powoli ruszył w stronę wyjścia.
- Ma na sobie czarna szatę z długim kapturem i znakiem Lwa - rzekł do siebie Borys. - Gdzieś już to widziałem.
Chyba widziałem to w jakimś klasztorze, albo zakonie. Skąd ten człowiek pochodzi i najważniejsze, dlaczego chce badać ruiny na Awarze? rozmyśla Borys. Mniejsza udam się do portu i popłynę mam nadzieje, że nie pożałuje.
***
Świt, Port w Grodzisku

Barnaba stoi przy zacumowanym Szkarłatnym Klejnocie i czeka na ludzi, których zwerbował na ta ekspedycję. Ma na sobie tą samą szatę jaką miał wczoraj na spotkaniu z Borysem.
Cała trójka poszukiwaczy przygód, których zwerbował nie wiedziała o nim praktycznie nic, lecz on znał ich. Przede wszystkim lubił obserwować ludzi i miał prawdziwy dar do znajdowania ludzi niezwykle utalentowanych. Wierzył w swój dar i w swoje przeznaczenie, które musi się spełnić.
Dostrzegł w oddali człowieka, który był niczym cień dla wszystkich innych, człowiek ten był bardzo niski i chudy. Miał na sobie czarno-szary płaszcz.
Machnął w jego kierunku ręka i po chwili Barnaba witał się z Williamem, gdyż tak nazywał się ten młody człowiek.
- Witaj, Williamie miałeś jakieś problemy? - Spytał Barnaba,lecz William tylko pokręcił głowa.- Nie jesteś zbyt rozmowny, swoja kajutę znajdziesz obok kajuty kapitana.
Wiliam wszedł na pokład i ruszył w stronę swojej kajuty.
Małomówny i cichy człowiek, ale jest niemal niewidoczny w tłumie.
Chwilę później Barnaba zobaczył wysoką, rudą dziewczyna ubraną w futrzane skóry
zza pleców wystawał jej łuk. Wyśmienicie władała łukiem, zabijała niedźwiedzie jedną strzałą, która zazwyczaj przeszywała biedne zwierze na wylot.
- Witaj Barnabo, mam nadzieję, ze pozwolisz mi popolować na...
- Marynarzu zaprowadź Karmile do kajuty, porozmawiamy później.
Była zbyt gadatliwa i ciągle uważała się za pępek Mikroświata.
Gdy tylko znikła pod pokładem, przed Barnaba pojawił się Borys.
- Czołem, gdzie jest moja kajuta? - Spytał się od razu Borys.
- Pod pokładem, przy spiżarni.
Gdy tylko usłyszał odpowiedź,Borys ruszył w stronę kajuty.Barnaba ruszył w stronę mostka i gdy tylko ujrzał Kapitana, uśmiechną się i rzekł.
- Wszyscy.
- Odpływamy. - Rozległ się krzyk Kapitana.
***
Południe, Obiad na Szkarłatnym Klejnocie.

Wszyscy siedzą, jedzą z wyjątkiem Barnaby i Kapitana, którzy siedzą w ciszy i tępo patrzą się przed siebie. Nikt nie zwraca na nich uwagi z wyjątkiem Wiliama, który też przestaje w tej chwili jeść. Spojrzał na swój talerz i spostrzegł, że w Baraninie, którą zjadł przed chwila jest kwiat dziwnej rośliny, którą widział wczoraj u aptekarza w Grodzisku. Postanowił od tej chwili jeść samotnie. Wstał i ruszył do swojej kajuty, gdy był już na miejscu wyjął ze skrzyni butelkę z etykieta odtrutka i wziął z niej kilka łyków.
***
Wieczór, Spotkanie w kajucie Barnaby

Wszyscy siedzą przy stoliku, planują swoja ekspedycje. Barnaba poinformował ich, że celem ekspedycji jest zbadanie starożytnych ruin Voikangów, nacji która zamieszkiwała Awarę miliony lat temu. Głównym problemem ekspedycji mogą być grupy Scholandzkich bandytów, niemniej w jako Sarmacka ekspedycja znajdujemy się pod ochroną naszej armii. Słyszano również iż w ruinach mieszkają rożne dziwne stwory. Dyskusja trwa w zażarte, w czasie tej dyskusji pojawia się w pokoju kot, który nie wiadomo jak się znalazł na statku. Podchodzi do Karmili i drapie ja lekko w nogę ,jednak ona jest pochłonięta dyskusja i nie zauważa tej sytuacji. Kot wychodzi z kajuty i kieruje się do kajuty kapitana, gdy już jest w środku staje i stoi bez oznak życia.
***
Południe, Starożytne ruiny Voikangów

Czterech ludzi stoi na szczycie schodów, przed nimi drzwi a, wokół nich kilka scholandzkich, sadząc po mundurach trupów.
- Pobojowisko - Rzekł Borys. Przyglądający się dla scholandzkich trupów.
- Sami się nie pozabijali. - Mówi Karmelia. - Barnabo jesteś pewien, że to nie robota naszej Armii?
- Jestem tego pewien, jeśli nawet dochodzi do walk ze scholandczykami to nasi żołnierze ich grzebią.
U wejścia rozlega się krzyk.Wszyscy zbliżają się do wejścia.
- Stój. To jest pułapka. - Mówi Wiliam. - Patrz na ten kamień, jeśli staniesz wpadniemy.
Lecz nikt go nie posłuchał, trzask i pod nimi pojawia się dziura w która wpadają.
Spadają przez jakieś 3 minuty, aż w końcu lądują w wodzie.
***

C
zym jest śmierć?
Czy wiesz jak umarłaś? nie, to ci opowiem otóż Barnaba jest jednym z kilku mędrców, jest mędrcem wiedzy. Musi złożyć w tej świątyni trzy ofiary, a będzie wolny. Ty jesteś pierwszą, otruł cię podczas obiadu, później podrapał cie kot śmierci.Tak więc jesteś moja. Barnabo twoja przysięga względem pierwszego strażnika jest wycofana. Tom 1 księgi nauki jest twój.

- Panowie nie uratujemy jej. - Mówi Barnaba. - Musimy ruszać.
William i Borys wstają w milczeniu i idą razem z Barnaba korytarzami.
Po 10 minutach spotykają na swej drodze, Różowego misia tarasującego korytarz.
- Kim jesteście?
- Co?, Kto to powiedział?
- Kim jesteście?
- Jjjjestesmy poszukiwaczami przygód. - Jąka się Borys.
- Niestety jeden z was musi dać dla Wartownika jedzenie.
W tej chwili niedźwiedź wyciąga łapę. Barnaba kładzie na łapę kawałek ryby i mis zmniejsza się do rozmiarów pluszaka.
- Czary. - mówi Borys.- Nic innego tylko magia.
- Technologia. - odpowiada Barnaba.
Plączą się dalej w korytarzach, Borysowi wydaje się, że minęły dni odkąd widział światło słoneczne. Zaczyna mówić coś bez sensu, wyjmuje nóż. Zmienia mu się kolor oczu. Widzi ludzi, których nie ma. Czuję się rozkojarzony i nie wie co ma ze sobą zrobić. Borys zaciska ręce na nożu i znika,
***
C
zym jest nieśmiertelność, gdy pragniesz końca?
Jesteś nieśmiertelny, lecz wiesz że to jest największa kara dla ciebie, będziesz w Niebycie. Druga ofiara.Barnabo druga księga jest twoja. Lecz czy tego na pewno chcesz? Wiedzy, za cenę życia niewinnych ludzi?
***
Wiliam spogląda na Barnabę, jest blady. On za tym wszystkim stoi tylko dlaczego? muszę się tego dowiedzieć. Może jest to cenniejsze, niż zapłata i tak planowałem mu to podwędzić. Pytanie jest tylko kto będzie szybszy.
***
Jakiś czas później, Brama do Skarbca

Stoją przed kamienną bramą, w ciasnym korytarzu.
- Musze ci coś powiedzieć. - Mówi Barnaba.
Zbliża się do Williama.
- Kilka lat temu byłem mędrcem Wiedzy w klasztorze Lwa. W zamian za wiedzę miałem dostarczyć 3 ludzi, według wizji mieliście założyć Imperium, które podbiło by cały Mikroświat. Uratowałem Mikroświat przed tyranami.- łapie Williama za dłoń.
- Przyszłość jest zmienna. - William pada na ziemię. - Opuścisz Awarę tylko jeden raz, ale i tak tu wrócisz.
- Wiem.

Otwiera się brama. Widzą pustkę, bezkresną nicość.
***
C
zym jest pustka?
Barnabo Tom 3 jest twój. Dzięki księgom zostaniesz najwspanialszym naukowcem, ale czy było warto? 3 ludzi, 3 przyszłe legendy zniszczone i to w imię czego? Wiedzy.

Przygoda Naukowca, resztę czasu spełnił w laboratoriach i warsztatach, tworząc genialne wynalazki, odkrywając pierwiastki i badając atomy. Nie opuścił Awary do końca życia, z wyjatkiem pojawienia sie na Spotkaniu.




Poprzednia cześć cyklu http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/7342/6
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Helwetyk Romański, Zygmunt Von August.
Serduszka
3 953,00 lt
Ten artykuł lubią: Gotfryd Slavik de Ruth, Herman Kolineusz, Laurẽt Gedeon I, Daniel Maksymilian von Schwarz-Saryoni, Ivan von Lichtenstein, Zygmunt Von August.
Komentarze
Zygmunt Von August
super
Permalink
Zygmunt Von August
czekam
Permalink
Zygmunt Von August
na
Permalink
Zygmunt Von August
kolejna
Permalink
Zygmunt Von August
część
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.