Bullace Inc., Albert Felimi-Liderski, 22.03.2015 r. o 16:53
Zakompleksiony gbur? – wywiad z Siergiuszem Asketilem
Seria wydawnicza: Wywiady

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
c9JNwcr9.png

Ciężkie życie prefekta, spamerzy, Baridas i Bialenia... o tym wszystkim porozmawiamy dzisiaj z Siergiuszem Asketilem!

Stone Cold: Moim dzisiejszym gościem jest Siergiusz Asketil. Przywitaj się z czytelnikami, tylko bez złośliwości!
Siergiusz Asketil: Muszę przyznać, że nie spodziewałem się tak poważnego zadania od Pana Redaktora. Złośliwość to przecież moje drugie imię, które objawia się na wiele sposób. Tak jednak, witam serdecznie wszystkich czytelników. Mam nadzieję, że nie zanudzę Was na śmierć.

SC: Jesteś zakompleksionym gburem?
SA: Możliwe. Należy przyznać, że nikt nie jest pozbawiony kompleksów i ja swoje również mam. Nie powiedziałbym jednak, że jestem gburowaty... No może troszeczkę, ale to drobiazg.

SC: Pielęgnujesz wizerunek "złego prefekta" już od dłuższego czasu. Wiecznie jakieś pretensje, jak nie to, to tamto... dlaczego w ogóle zostałeś prefektem? Chcesz ukrócić zapędy spamerów? Póki co, próby nie są zbyt udane...
SA: Funkcja prefekta została mi zaproponowana, gdy kanclerzem został Michał Bryennios. Po tak długim okresie czasu mogę już chyba przyznać, że miał wtedy problemy z doborem urzędników. Inni potencjalni kandydaci zajęli stanowiska, które mogłyby kolidować z aktywnością w Prefekturze. Natomiast ja, cóż, miałem wielkie obawy czy sobie poradzę. Obywatelem Księstwa byłem przecież dopiero od paru dni, a prawo dreamlandzkie, skąd przybyłem, znacząco różniło się od sarmackiego. Okazało się jednak - nie bez początkowych trudności i błędów - że prefektura to ciekawe miejsce pracy, które może przynieść wiele radości. Chciałbym jednak podkreślić, że wiele zawdzięczam ówczesnemu podprefektowi Mateuszowi Koreckiemu, który wielokrotnie mi pomagał. Jestem zadowolony z dotychczas podjętych działań. Być może problem spamu nadal występuje, ale osoby, które dopuszczały się wykroczeń, bardziej się pilnują. Ubolewam jedynie nad tym, że moje propozycje anty-spamowe mają sporą ilość przeciwników, którzy starają się za wszelką cenę wybronić członków swojej partii.

SC: Czy aby na pewno każdy się pilnuje? Moim zdaniem, w KS mają miejsce przypadki nienauczalne.
SA: Wspomniane przypadki są regularnie monitorowane. Każda wypowiedź przechodzi przez specjalnie dostosowane skanery. Jeżeli budzi podejrzenia co do jej zgodności z prawem, zostaję zawiadomiony i wraz ze swoimi współpracownikami podejmuję stosowne czynności porządkowe. Ten system działa - problem istnieje, ale nie na taką skalę. Wystarczy przeglądnąć spisy wypowiedzi największych spamerów, z ostatnich dni oraz sprzed paru miesięcy.

SC: Rozumiem. Chciałem Cię teraz zapytać, dlaczego akurat Baridas? Monarchofaszyzm nad Ostateczną Krucjatą, teutońskimi mrozami i nowoczesną Gellonią?
SA: Baridas był najbliższy mojemu dreamlandzkiemu charakterowi. Główną rolę odegrali jednak ludzie z którymi długo współpracowałem na różnych płaszczyznach, a także fascynujące noce w Ciuad de Bravo - jeszcze za żywota Mirosława Kryńskiego oraz obecności Rolanda Heacha. Przed otrzymaniem obywatelstwa bacznie przyglądałem się każdemu samorządowi i przyznam, że pozostałe regiony niczym szczególnym mnie nie zainteresowały. Ostateczna Krucjata nasiliła się dopiero później, tak samo jak i GiSowska aktywność Calisto i Rattusa. Teutonia natomiast... jest specyficzna. Markus by mnie zabił.

SC: "Specyficzna"? Chciałeś pod tym niewinnym słówkiem ukryć określenie "żałosna"? Przyznaj.
SA: Żałosna to bardzo poważne słowo, choć może po części taka jest. Szczególnie, że w swoich szeregach ma jednych z najgorszych spamerów, a skoro z nimi walczę, to nie mogę ich jednocześnie kochać. Na pewno plusem dla Królestwa Teutonii są ludzie tacy jak Vladimir von Lichtenstein czy Krzysztof Kwazi, ale to niestety nie wystarcza. Pozostałe samorządy oferują zdecydowanie więcej. *chwila zastanowienia* Oczywiście Beznadzieja AFiastego uznaję za Baridajczyka.

SC: Był okres, kiedy w Teutonii naprawdę się działo. Mam na myśli moment przed odejściem Rolanda Heacha. W KT brakuje nowych twarzy, pomysłów, energii?
SA: Problem braku nowych twarzy dotyczy wszystkich samorządów. Niestety, jeżeli większość inicjatyw ciągnie jedna lub dwie osoby, to nie wyjdzie z tego nic poważnego. Złośliwi powiedzieliby, że tak samo jest w Baridasie, choć my przy wszystkim staramy się angażować jak największą ilość osób. Teutonia marnuje potencjał na swoje własne życzenie.

SC: Skoro już jesteśmy przy Baridasie, jak oceniasz występ waszych piłkarzy na v-Mundialu?
SA: Wylosowaliśmy niezbyt ciekawą grupę w której było wiadome, że odpadnie Sarmacja lub Baridas. Niestety, szczęście objawiło się po stronie Sarmatów. Rozegraliśmy parę naprawdę dobrych meczy, z których każdy Baridajczyk powinien być dumny. Ostateczny wynik jest również związany z tym, że nasz główny trener Gauleiter Kakulski został zaatakowany przez realiozę. Na to nie ma lekarstwa.

SC: W mikroświecie istnieją tematy, o które wypada wręcz zapytać. Co sądzisz o Bialenii? Kraj z przyszłością, czy tylko pasożytniczy twór?
SA: To jest trudne pytanie, szczególnie, że sytuacja zmienia się dość dynamicznie. Szczerze mówiąc nie wiem, w jakim okresie twór ten był najgorszy. Za Swarzewskiego jawnie pluto w kierunku Sarmacji, uznawano nas za bezwartościowe śmieci, a on sam stał na drodze do porozumienia pomiędzy naszymi państwa. Gdy wreszcie kompromis w sprawie Nowej Sclavinii został wypracowany, zmieniła się władza i pojawiła się Prezydent Dostojewska, w Sarmacji znana jako Tancerka z Brodrii, która wizytowała na wieczorkach u JKW Markusa Arpeda. Pchnęła Republikę Bialeńską w kierunku totalnego yoyo. Od jakiegoś czasu nie obserwuję tamtejszej polityki - to było zbyt śmieszne, nawet jak dla mnie.

SC: Nie widzisz szansy na rozwój tego typu 'yoyo'?
SA: Jako Minister Spraw Zagranicznych bacznie obserwowałem sytuację w Bialenii, ale gdy zrezygnowałem i wszystko poszło w kierunku chaotycznej działalności Pani Prezydent, przestałem zwracać na nich uwagę. Bialenia spełnia nasze wewnętrzne wymogi co do uznania państwowości, więc musimy uznać, że istnieje, ale wydaje mi się, że powinniśmy w tym dokładnym przypadku kierować się polityką, jaką stosujemy w stosunku do chociażby ZSKHiW.

SC: No cóż, zdrowe podejście. Czas na tradycyjny kącik tej serii. Mikronacje upadają?
SA: Sarmacja ma się dobrze. *śmiech* Uważam, że mikronacje przeżywają swoje lepsze i gorsze dni. Większość państw wirtualnych nie narzeka na aktywność, bo ciągle coś się dzieje. Jesli nie przewrót, to skandal. Obojętnie. Najgorzej jest wtedy, kiedy zamiera aktywność społeczna, brakuje chęci. Idealnym przykładem jest Królestwo Dreamlandu, które - niestety - dawkuje aktywność w postaci paru postów tygodniowo. Mikroświat nie upadnie - o to bym się nie martwił.

SC: Tak, dobrze zgadujesz. To już koniec naszej rozmowy. Było aż tak źle?
SA: Tak, to była tragedia. Tona nieprzemyślanych słów, wiele mało interesujących sformułowań. Mam tylko nadzieję, że komuś po tych wypowiedziach puszczą nerwy i będę mógł go zamknąć. Ku chwale perfekcji generalizowanej!

Dg23EzHE.png
Dotacje
2 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Calisto Norvegicus-Chojnacka, Młynek Kawowy, Tomasz Ivo Hugo, Helwetyk Romański.
Serduszka
12 242,00 lt
Ten artykuł lubią: Siergiusz Asketil, Helwetyk Romański, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Fryderyk von Hohenzollern, Markus Arped, Andrzej Fryderyk, Laurẽt Gedeon I, Karolina Aleksandra, Ignacy Urban de Ruth, Daniel Chojnacki, Vladimir ik Lihtenštán, Calisto Norvegicus-Chojnacka, Daniel January von Tauer-Krak, Jack von Horn, Orjon Surma, Alfred, Zbyszko Gustolúpulo, Tomasz Ivo Hugo.
Komentarze
Siergiusz Asketil
Nie spodziewałem się, że Bully Corporation wybierze tak nudną personę do przeprowadzenia rozmowy. Komentarz bez tantiemy.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Cytuję:
Ubolewam jedynie nad tym, że moje propozycje anty-spamowe mają sporą ilość przeciwników, którzy starają się za wszelką cenę wybronić członków swojej partii.

Mógłby Sławetny baronet rozwinąć to zagadnienie? Znaczy się kogo macie konkretnie na myśli, o jaką bądź jakie partie wam chodzi, kogo oskarżacie o partykularyzm partyjny? Czu każdy kto ma odmienną opinię, jest od razu wpychany do worka zwanego polityczną niepoprawnością? Niestety lecz wyżej zacytowana sugestia bardzo mnie zniesmaczyła.
Odpowiedz Permalink
Siergiusz Asketil
Może stwierdziłem to zbyt ogólnikowo, aczkolwiek niczym tajnym nie jest, że Stronnictwo Federalne sprzeciwiało się tym pomysłom z uwagi na chęć ochrony własnych członków. To jest smutne, nie odmienne zdanie.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Nie żebym bronił SF, lecz skąd przypuszczenie że chodziło o obronę członków tego ugrupowania, macie na to jakieś dowody, czy opieracie swój osąd na przypuszczeniach?
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cytuję:
Nie żebym bronił SF, lecz skąd przypuszczenie że chodziło o obronę członków tego ugrupowania, macie na to jakieś dowody, czy opieracie swój osąd na przypuszczeniach?

Podejrzewam, że chodzi o diuka Lipę Chojnackiego.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Tak, jak już wspomnałem – nie przepadam za tego typu wywiadami. Mimo wszystko muszę docenić pracę redaktora. Nie zgodzę się jednak, że baronet Asketil posiada wizerunek „złego prefekta” – to jest raczej wizerunek samego stanowiska. Stróże prawa nigdy nie mają dobrego wizerunku. Mnie osobiście bardzo się podoba obecna polityka Prefektury. Jest bardzo liberalna, ale stoi na straży prawa. Nie jest wymierzona w żadną konkretną grupę społeczną – po prostu jest robione to co trzeba .I raczej jest nastawiona, by naprostować błędy i pomóc, niż złośliwie wymierzać kary. A takie praktyki już spotykałem w swoim v-życiu.

A co do odniesienia o mnie – owszem – Baridas jest bliski mojemu sercu, jednakże mój dom jest w Teutonii :)
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
No, no tytuł jak zwykle dosadny. Wywiad fajnie się czyta. Osobiście dotąd kompleksów nie zauważyłem. a Prefekt z urzędu czasem musi chłodno ocenić sytuację.

Klimat Baridasu specyficzny tak jak jego Mieszkańcy.
Ciekawe kto następny trafi pod pióro Redaktora z Bully Corporation.

Czekam z niecierpliwością :D
Odpowiedz Permalink
Albert Felimi-Liderski
AF
Tak, jak już wspomnałem – nie przepadam za tego typu wywiadami.

Z czystej ciekawości - co w nich Panu przeszkadza? Z góry dziękuję za opinię :)
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Ogólnie konwencja pytań „Czy jesteś gburem” w tym wywiadzie, albo próba udowadniania czegoś rozmówcy w którymś z poprzednich – kojarzy mi się to z dość niskim poziomem dziennikarskim. Doskonale rozumiem, że to jest taka konwencja – do mnie ona nie przemawia. Doceniam jednak calą resztę – pytania są przemyślane i zwyczajnie można się czegoś z nich dowiedzieć. Stąd staram się zawsze zostawić przynajmniej serduszko :)
Odpowiedz Permalink
Albert Felimi-Liderski
Rzecz jasna - każdy ma swój gust, jedni lubią, drudzy nie. Dzięki wielkie za opinię :)
Odpowiedz Permalink
Daniel Chojnacki
Nigdy bym nie wpadł na pomysł, że Siergiusz Asketil jest gburem, do tego zakompleksionym. Zastanawiam się, skąd taki wniosek i pytanie redaktora.
Odpowiedz Permalink
Albert Felimi-Liderski
DŁ: A to jeszcze pomysł z IRCowych wojenek z Ivanem :)
Odpowiedz Permalink
Albert Felimi-Liderski
z udziałem Siergiusza*
Odpowiedz Permalink
Daniel Chojnacki
No chyba że tak
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Cytuję:
Oczywiście Beznadzieja AFiastego uznaję za Baridajczyka.
Jeżeli już mamy klasyfikować ludzi zgodnie z ich pierwotnym pochodzeniem, to Marek Lipa jest Czarnolesianinem.

Spośród obecnie aktywnych obywateli rdzennych Teutońszyków jest tylko dwóch: Mateusz i ja. A w zasadzie trzech, bo Adam Jerzy Cartonwhisky od początku swojego v-istnienia mieszka w Teutonii.

PS: Stone Cold - skąd w Tobie tyle frustracji?
Odpowiedz Permalink
Albert Felimi-Liderski
Ale jakiej frustracji Kwazi? Ja po prostu zadaję pytania, proszę nie utożsamiać ich z moją prywatną opinią. Mi przejadly się już zwykłe wywiadziki - powiedzmy, że jestem chamski i dociekliwy niczym Olejnik ;)
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Ja jestem jak najbardziej za pikantnymi wywiadami, ale bez sugerowania odpowiedzi swojemu rozmówcy.
Odpowiedz Permalink
Albert Felimi-Liderski
Wezmę pod uwagę ;)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.