Herold, Fryderyk von Hohenzollern, 22.03.2015 r. o 12:59
Dzień w którym narodziła się idea
Seria wydawnicza: Sátorus

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
ZKbL039U.png


Drodzy Sarmaci, wierna obywatelko, szanowne jury. Mam zaszczyt przedstawić wam opowiadanie pod tytułem, ” Dzień w którym, narodziła się idea”. Opowiadanie zostało przygotowane w ramach konkursu, Jeden dzień z życia Sarmaty. Gorąco zachęcam do lektury.




Królestwo Baridasu, najciekawszy samorząd Księstwa Sarmacji. Znany z niepowtarzalnego klimatu, monarchofaszyzmu, rygorystycznej biurokracji oraz jego południa, które jest wyjątkiem od reguły, a przynajmniej było. Tak, mam szczęście że przyszło mi mieszkać w tej pięknej krainie, w której można spotkać przeróżnych ludzi, od rdzennych baridajczyków po emigrantów różnej maści. No i w końcu jestem ja, a na imię mi Fryderyk von Hohenzollern.

Obudziłem się jak zawsze, z samego rana, w lennie, dworku Zollern. Służba już się krzątała po całym pałacyku. Przed swym łożem znalazłem, mocną czarną baridajską kawę oraz poranne wydanie Herolda. Co prawda męczył mnie jeszcze kac, po wczorajszej imprezie w Almerze i za nic nie chciało mi się stawać. Ach to ostatni raz, za każdym razem tak sobie mówię, gdy mam kaca. Wszystko przez tego Adriena, pirata lecz chyba okolicznych tawern,. Cóż ale jak mu odmówić z nim picia, kiedy opowiada jakże przezabawne anegdoty z swych licznych podróży. Zmusiłem się do sięgnięcia po kubek z czarnym naparem, pierwszy łyk nieco wykrzywił mi usta, drugi już wszedł łagodnie. Wziąłem do ręki gazete, a tam kolejny skandal na dworze królewskim, opis zakończenia manewrów KGB pod kryptonimem “czarny kruk”, ogłoszenia towarzyskie, jakieś niewyjaśnione morderstwo. W sumie to samo co dziennie, to co jednak przykuło moją uwagę to ogłoszenie sesji Rady Miasta Królewskiego Miasta Almera. Pomyślałem sobie czego zaś chce ten kasztelan, pewnie znów jakaś zbędna uchwała, powiększająca portfel biurokracji. Kończąc rubrykę sportową, dopijałem resztkę kawy.

Dość szybko się ogarnąłem, i przeszedłem do jadłodalni, gdzie jak co dzień czekało na mnie, prawdziwe baridajskie śniadnie. Składające się z steku z bizona baridajskiego do tego trzy jajka sadzone, tosty, szklanka soku z banów, specjalnie sprowadzanych z południa. Po tak obfitym posiłki człowiek odzyskuje siłę i chęci, a kac mija bezpowrotnie. Wyjrzałem za okno, pogoda dziś dopisywała, więc poszedłem na spacer.

Wróciłem przed południem, w pośpiechu musiałem spakować do już starej aktówki przygotowane papiery na sesje Rady Miasta. Ubrałem się w swój najlepszy garnitur, może już nie taki modny bo pamiętający czasy mego posłowania w Sejmie Księstwa Sarmacji. Jednak zawsze byłem konserwatystą tak w kwestii ubioru jak i poglądów.

Dobrze że w Baridasie mamy jakże szybkie i nowoczesne koleje, dzięki którym znalazłem się w południe w Almerze. Przechodząc obok Ratuszu Miasta, nasuneła mi się myśl że wymaga on renowacji i konserwacji. Cóż, jednak rajcowie wolą obrzucać się błotem niczym małe dzieci w piaskownicy, zamiast tworzyć prawo oraz odpowiadać na potrzeby miasta. Czekała mnie kolejna nudna sesja, na której to Kasztelan znów będzie nas godzinami zanudzał statystykami. Całe szczęście wziąłem z sobą piersiówkę rumu, która mam nadziej że pomoże mi przetrwać, kasztelańskie wyliczenia, a następnie polityczną wulgatę domorosłych polityków. Gdybym wiedział że tak będzie, nie wycofywałbym się z polityki centralnej, tam przynajmniej o coś chodziło.

Udało się, przetrwałem! Niestety w piersiówce nie pozostała ani kropla, a nie smak po sesji pozostał. Więc co sił w nogach miałem, powędrowałem do najbliższej karczmy, mając nadzieję że nie spotkam pirata. Była już dość późna godzina, więc szynk był zapełniony, lecz dla mnie zawsze się znalazło miejsce, nie dość że Hrabia to i stały bywalec. Mocno się zdziwiłem, kiedy spotkałem tam Konsula Sclavinii, Wielmożnego Wicehrabiego Kawowego. Czym prędzej do nie go przysiadłem. Okazało się że przybył w związku z sprawami BSLS (ligi szachowej), lecz dziś nie uzyskał audiencji na dworze królewskim. Co mnie zupełnie nie zdziwiło, w końcu to Baridas i monarchofaszyzm wciąż jest tu żywy. Długo rozmawialiśmy, w końcu zaproponowałem żeby zanocował w Zollern zamiast tłuc się po Almerze.

Zjedliśmy wykwintną kolację, po czym obowiązkowo mocny drink przy almerskim tytoniu. Kontynuowaliśmy naszą konwersacje z karczmy, przy czym mocno zdryfowaliśmy na temat polityki centralnej, roli samorządów oraz ogólnej kondycji Księstwa Sarmacji. Raz z sobą się zgadzaliśmy, wzajemnie przytakując, bywały również momenty że prawie doszło do rękoczynów. Przegadaliśmy prawie całą noc, doszliśmy jednak do wspólnej konkluzji - Sarmacji jest potrzebna nowa jakość, taka jak Stronnictwo Ostatnich Khandystów. I tak oto w jeden zwykły dzień powstała idea - kontrrewolucjonizmu sarmackiego.


(-)Fryderyk hr. von Hohenzollern.


IrXLGosD.png
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Paulus Buddus, Julian Fer at Atera.
Serduszka
5 710,00 lt
Ten artykuł lubią: Siergiusz Asketil, Paulus Buddus, Krzysztof St. M. Kwazi, Adam Jerzy Piastowski, Julian Fer at Atera, Laurẽt Gedeon I, Karolina Aleksandra, Młynek Kawowy, Aga Jacobsen, Tomasz Ivo Hugo.
Komentarze
Adam Jerzy Piastowski
Ciekawe idee rozprzestrzeniają się w Zollern ;)
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Cytuję:
Sarmacji jest potrzebna nowa jakość, taka jak Stronnictwo Ostatnich Khandystów. I tak oto w jeden zwykły dzień powstała idea - kontrrewolucjonizmu sarmackiego.

Dowiemy się coś więcej o tej inicjatywie obywatelskiej ?

PS : Fajnie napisane :)
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Cytuję:
Dowiemy się coś więcej o tej inicjatywie obywatelskiej ?

PS : Fajnie napisane :)

Oczywiście że tak, ale w swoim czasie. A zaś ta inicjatywa obywatelska to powstanie nowej partii politycznej w KS. Na razie jesteśmy w trakcie przygotowywania programu oraz budowy stronnictwa.

Po prostu można powiedzieć że upiekłem dwie pieczenie na jednym ogniu, mianowicie, pod postacią narracji do konkursu dnia z życia Sarmaty zrobiłem autopromocje nadchodzącej inicjatywy.

Dziękuje:)
Odpowiedz Permalink
Aga Jacobsen
Dziękuję za udział w konkursie ;) Zgłoszenie zostało przyjęte ;)
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Nie, to ja dziękuje że taki konkurs powstał:)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.