Bullace Inc., Albert Felimi-Liderski, 15.03.2015 r. o 15:44
Rozwydrzony bachor? – wywiad z Laurencjuszem Ma Hi von Vincis-Kazakovem
Seria wydawnicza: Wywiady

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
6CuWvBLG.png
Konflikt w Gellonii, ród von Vincisów, wreszcie prywatne plany i tradycyjne rozmyślanie nad ogólną sytuacją mikronacji. Zapraszam.

Stone Cold: Witaj Laurencjuszu, smakuje herbatka?
Laurencjusz: U Ciebie zawsze herbatka smakuje wybornie. Zawszę zachodzę w głowę, co to za smak?

SC: Dziwne, że Ci smakuje, skoro jesteśmy na IRCu, a jedyne co mogę ci dać to soczyste literki duszone na klawiaturze. To było takie podchwytliwe pytanko.
Lau: Jasne. Myślałem, że tak narracyjnie słodzisz.

SC: Nie ma problemu, przejdźmy jednak już do konkretów. Laurencjusz rozwydrzonym bachorem Sarmacji?
Lau: Bardzo ciekawa sugestia. Nim się do niej odniosę zapytam: Skąd ten cytat?

SC: Właściwie znikąd. Ostatnie wydarzenia w Gellonii postawiły Cię według niektórych w bardzo złym świetle. A, że najlepsze pytanka, to trudne pytanka, to zapytałem. A więc, jak się do tego odniesiesz?
Lau: No więc doprecyzujmy. Nie chodzi o Sarmację tylko konkretnie o GiS. Myślę, że dość szczegółowo odniosłem się do tego tematu w ostatnim wywiadzie i komentarzach pod nim. Nie będę do tego tematu wracał, gdyż odebrałem w tej sprawie różne groźby, a osoba pisząca odgraża się jeszcze sądem. Trochę dziwne, bo mógłbym ją już dawno posądzić o stalking. To dla mnie koniec tematu. Proszę o kolejne pytanie.

SC: Szczerze mówiąc, we wspomnianej przez ciebie rozmowie, nie znalazłem absolutnie nic, co nawiązywałoby to postawionego przeze mnie pytania. Widzę tam jedynie nazywanie siebie gówniarzem i jakieś docinki do rzekomych autorów niezbyt miłych listów. Toteż, wracając, nie widzisz w sobie ani grama winy, nie uważasz, że przyczyniłeś się w jakimś stopniu do wybuchu flejmu w Gellonii?
Lau: Szanowny redaktorze, jeśli prześledzisz jeszcze dwa wątki na forum GiS – pierwszy o ćwiczeniach OC, a drugi o wznowionej styczniowej debacie to może będziesz miał pełen obraz sytuacji. Dla mnie ten temat jest już zamknięty.

SC: W tym temacie nie ma pełnego obrazu sytuacji, a jedynie obustronne docinki i często niezbyt rzeczowe argumenty. Czytelnicy pragnęliby w końcu usłyszeć wszystko poukładane, od góry do dołu. Chcieliby poznać konkrety, wtedy temat będzie można uznać za zakończony.
Lau: Szanowny redaktorze. Nie da się wszystkiego poukładać, co się stało, to się stało, a co widać, to widać. Szanuję mieszkańców GiS i również dlatego nie zamierzam raz jeszcze przekopywać się przez ten temat. Poza tym myślę, że Sarmaci mają wiele ciekawszych spraw na głowie. Proszę o następne pytanie.

SC: Widzę, że ciężko będzie nawiązać kontakt w tej kwestii. Niech będzie więc następny temat. Wstydzisz się swojego ojca, Ivana?
Lau: Wstydzisz w jakim sensie? Szanowny Redaktor ma coś konkretnego na myśli?

SC: Po prostu, pytam. W trybunale zakończyła się właśnie sprawa, w której skazano Michała Bryenniosa na miesiąc więzienia za nazwanie Waszego rodu, cytuję, "zawieruszą zanieczyszczającą mikroświat". Na IRCu często można zauważyć przepychanki słowne z udziałem Ivana. Na dodatek: kariera w Bialenii, tytuł szlachecki w Brodrii... hmm?
Lau: Przedstawione przez Pana sprawy świadczą o tym, że Ivan raz przegrywa w sądzie, a innym razem wygrywa. Jego słowa też często mają różny wydźwięk. Ivan, jak zresztą każdy człowiek, podejmuje trafne i nietrafione decyzje. Jest barwną postacią mikroświata, bo radzi sobie jakoś przez ładnych parę lat. Poza tym bardzo ciekawie pisze. Polecam w szczególności artykuły o Kozakach ze Slipyjowa. Sumując, powiem tak. Skoro nadal mieszka między Sarmatami, to wydaje mi się, że jest tu, ponieważ prawo na to zezwala i nie szkodzi nikomu w taki sposób, żeby być wydalonym.

SC: Szkodzić, to jednak nie to samo co irytować. A z powodu Ivana irytacja dopada co najmniej kilku Sarmatów w dosyć krótkich odstępach czasowych. Jak skomentuje Pan zrzeczenie się obywatelstwa przez wspomnianego już dziś przeze mnie Michała Bryenniosa, który zapowiedział, że o jego odzyskanie wniesie nie później, niż "po odejściu ostatniego bielańśkiego szkodnika, poczynając od forum, a kończąc na kanale IRC"?
Lau: Szanowny Panie Redaktorze. Każdy Sarmata to wolny człowiek i Michał Bryennios też. Skoro podjął taką decyzję, to należy ją uszanować. Pytanie może być inne: Czy to słuszna decyzja? Tu mogą pojawić się pewne wątpliwości. Czy jego odejście nie osłabi Samorządu? Czy nie będzie miał mniejszego wpływu na różne sprawy w Sclavinii? W ten sposób można, odchodząc z KS, zadawać sobie wiele pytań, bo samo odejście może przynieść więcej szkody niż pożytku. Osobiście też miałem opory odchodząc z GiS. Niektóre osoby posądzały mnie nawet o tchórzostwo i namawiały do dalszej walki o własne racje. Mimo wszystko, zdecydowałem, że jednak wyprowadzę się na jakiś czas. Uprzedzając kolejne pytanie powiem, że jest to czas bliżej nieokreślony. I to chyba tyle w tym temacie.

SC: Nie zapytałem o odejście jako takie. Zapytałem o samo zrzeczenie, które miało zdecydowany wydźwięk manifestu, pokazania, że Andro gardzi Bialenią i nie ma zamiaru współpracować z osobami, które miały nią jakikolwiek kontakt, czyli np. z Ivanem. Nadmienię na dodatek, że sam zainteresowany spędzi prawdopodobnie najbliższy miesiąc w więzieniu, więc to czy będzie bądź nie będzie miał obywatelstwa, ma chyba małe znaczenie dla Sclavinii.
Lau: Szanowny Redaktorze, wiem, że Michał Bryennios zrzekł się obywatelstwa ze szlachetnych pobudek i ten manifest miał pokazać jego stosunek do Bialenii, ale podkreślam: jaki z tego jest pożytek dla Sclavinii? Według mnie niewielki, bo cieszyć z jego odejścia będą jedynie Bialeńczycy. Miesiąc więzienia to wcale nie jest tak długi okres w porównaniu z deklaracją, że wniosek o obywatelstwo złoży cyt. nie później niż "po odejściu ostatniego bielańśkiego szkodnika, poczynając od forum, a kończąc na kanale IRC" Nie ma pewności, że nastąpi to w tym roku, a może nie nastąpić nigdy! Osobiście w jego sytuacji przemyślał bym tą decyzję raz jeszcze. Tym razem myślę, że udzieliłem satysfakcjonującej dla Pana Redaktora odpowiedzi.

SC: W rzeczy samej. Przechodząc dalej, jakie ma Pan plany po odejściu z GiSu?
Lau: Zamierzam dalej rozwijać Królewską Gwardię Baridasu oraz wspierać narracyjnie rozwój Almery, gdyż Kasztelan Stolicy przedstawił bardzo ciekawe plany, a ja może będę w nich uczestniczył. Obecnie czekam na decyzję w tej sprawie. Dodatkowo staram się wspierać różne inicjatywy społeczne, sportowe i każde inne do czasu, kiedy nie "wyschnie" moje konto bankowe. Na pewno będę udzielał wsparcia nowym mieszkańcom choć przyznam, że jest to bardzo czasochłonny proces, aczkolwiek również bardzo ciekawy. Poza tym mam jeszcze nadzieję, że kiedyś ruszy Gwardia Narodowa. Ze mną, czy też bez mojego udziału – ważne by ruszyła. Uważam, że fajnie byłoby połączyć działania różnych formacji funkcjonujących w Samorządach w jeden organizm działający np. doraźnie w przypadku jakiegoś zagrożenia. Jeśli chodzi o moje oficjalne plany to na razie wszystko co chciałbym tu przedstawić.

SC: Nie interesuje Cię centrala?
Lau: Jeśli chodzi o Sejm, to partia polityczna w której byłem zapisany się rozwiązała. Nastąpiło to trochę w dziwny sposób, bo oficjalnie zostałem o tym fakcie poinformowany pocztą konną. Mimo to, spodziewałem się tego, bo miałem już wcześniej przecieki w tej sprawie. Po tym wszystkim postanowiłem, że politycznie nie będę się już angażował. Moja decyzja wynika z kilku powodów. Najważniejszym powodem jest to, że w chwili obecnej nie widzę dla siebie politycznego wyzwania, któremu chciałbym podołać. W ciągu tych siedmiu miesięcy często zastanawiałem się, dlaczego niektórzy rezygnują z wielu rzeczy np. obywatelstwa i bycia mieszkańcem samorządu, rezygnacji z funkcji ministra czy z innych urzędów. Mieszkańcy często wybierają bierność, bo widzą, że jest sporo spraw, których i tak nie da się przeskoczyć. Ja osobiście rozumiem takie podejście i teraz wiem co zrobić, żeby wywalczyć coś na czym mi zależy. Niestety to czasochłonny proces.

SC: Mikronacje upadają, prawda?
Lau: Racja, mikronacje upadają. Dzieje się to z wielu, różnych powodów. Według mnie, ludzie po prostu zaczynają się nudzić, a skoro nic ciekawego się nie dzieje, to chorują i realioza staje się nieuleczalna. Myślę, że nowe pomysły na v-rzeczywistość każdej mikronacji są w obecnej chwili bardzo potrzebne. Uważam, że trzeba rozwijać kontakty z tymi mikronacjami, z którymi utrzymujemy stosunki dyplomatyczne. Jest to niezmiernie ważne zadanie w obecnych czasach, dlatego cieszą mnie wspólne inicjatywy takie jak np. v-Mundial czy różne festiwale. Kolejną ważną sprawą jest wyrozumiałość w stosunku do nowych mieszkańców. Myślę, że na przestrzeni ostatnich siedmiu miesięcy wiele się poprawiło w tym kierunku. "Nowi" są dostrzegani, otaczani większą uwagą, ba, nawet niektórzy z nich, np. Aga Jacobsen, sprawują wysokie stanowiska w prowincjach. To tyle, co mógłbym powiedzieć o mikronacjach w tej chwili. Mam nadzieję, że Szanownego Redaktora nie zanudzam?

SC: Nie, skądże. Jednak zjeść coś zawsze trzeba, a i skoki narciarskie migiem zaliczyć toteż dziękuję za rozmowę i spędzony czas.
Lau: Również dziękuję.

Dg23EzHE.png

PS. Trochę dziwnie wyszło, że pojawia się drugi wywiad z tą samą osobą w przeciągu chwili. Nie jest to jednak pospolite zerżnięcie, a chęć poznania opinii obu stron konfliktu w GiSie. Ten wątek już jednak zakończyłem i mam nadzieję, że BC i Puls nie będą już wchodzić sobie tak często w drogę.
Serduszka
11 306,00 lt
Ten artykuł lubią: Siergiusz Asketil, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Laurẽt Gedeon I, Markus Arped, Ignacy Urban de Ruth, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Calisto Norvegicus-Chojnacka, Adam Jerzy Piastowski, Rattus Norvegicus-Chojnacki, Sereus von Ahabejż, Julian Fer at Atera, Adunaphel Kovall, Karolina Aleksandra, Andrzej Fryderyk.
Komentarze
Laurẽt Gedeon I
Tytuł iście kontrowersyjny. Jak się zastanowię, to wychodzi, że nie słucham Ojca Ivana. Każdy sobie wytłumaczy po swojemu :)

PS : Ivan nie słyszałem, żebyś mówił tak brzydko o mnie.
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Trzeba przyznać Stone, że masz jaja zadawać niewygodne pytania. Brakowało tak ostrego redaktora :) Aż strach się odpowiadać na zaproszenia na wywiad :D
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Chciałam Państwu powiedzieć, że pewnej osobie, która występowała w moich wywiadach zadałam niewygodne pytanie. Niestety uniknięto tej odpowiedzi. W swojej biografii wyjawię która to osoba ;)
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Najważniejsze to iść na przód i nie oglądać się za siebie :)
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
>>Aż strach odpowiadać na zaproszenia na wywiad :D

Czy ja wiem? Jeśli nie ma się nic do ukrycia lub swoje działania można racjonalnie wytłumaczyć a nie odcinać się od tematu, to nie ma problemu :) Ja swój wywiad ze Stonem dobrze wspominam :) Tak czy inaczej przyznaję, takiego redaktora brakowało. Kolejny świetny wywiad i kolejne dobrze zadane pytania :)
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Cytuję:
Najważniejsze to iść na przód i nie oglądać się za siebie :)

Trafiony zatopiony :D
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Rihi: ja bym bezczelnie napisała o tym w wywiadzie :) Brak odpowiedzi to czasami odpowiedź dużo wymowniejsza niż wielogodzinne gadanie.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Calisto: Wiesz, że później tego żałowałam? Ale biografia wiele wyjawi :D
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
@Rihanna, a kiedy można się spodziewać? :D
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
A kiedy planujesz premierę?
Odpowiedz Permalink
Albert Felimi-Liderski
@Calisto, Rattus: Dzięki bardzo za wasze opinie, to zachęca do działania jeszcze bardziej :)
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
A! No i nie wzgardził bym samym pytaniem, na które odpowiedź nie została udzielona :D
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
W sumie chciałabym mieć ją już za sobą, ale to chyba kwestia miesiąca. Realnie mam poprawki w pracy licencjackiej (drobne), więc wiecie :D
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
No to udało Ci się rozpalić moją ciekawość :) Ciekawe czy dobrze podejrzewam o kogo chodzi :D
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Stone wiesz dobrze, że w nas masz i będziesz miał oparcie :) Jak to w wywiadzie pisałem, nie wynosimy nikogo na ołtarze tylko za to, że mieszka u nas, ale jak najbardziej takie osoby, które działają a przede wszystkim chcą działać, a Ty jesteś jedną z takich osób :)
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Kod
A! No i nie wzgardził bym samym pytaniem, na które odpowiedź nie została udzielona :D

Odważne działanie. Zobaczymy jak się sytuacja rozwinie, bo może rzeczywiście nie będzie można uniknąć konfrontacji.

PS : Czy będzie do bobra dla GiS ? Hmm. Zobaczymy.
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Cytuję:
PS : Czy będzie do bobra dla GiS ? Hmm. Zobaczymy.
Kolejna próba ataku na GiS? Mało udana.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Cytuję:
Kolejna próba ataku na GiS? Mało udana.

Jak to jest próba ataku na GiS to już jestem "święty" za życia :D

PS : Szanowny Rattusie i Wy czytający ten komentarz mieszkańcy GiS uśmiechajcie się więcej, bo życie jest piękne, bo wiosna idzie itp. i nie rozmawiajcie tak sztywno ze sobą, bo życie jest za krótkie.

Hej :D
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Dla mnie za długie.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Tytuł :(
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Cytuję:
Dla mnie za długie.

To już Twój problem. Ten wywiad jest dość krótkawy jak na potencjał rozmówcy. Zapewne dlatego, ze połwoę tematów ucinać chciał w zarodku :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.