5 pytań do - Laurencjusz Ma Hi von Vincis-Kazakov
Seria wydawnicza: 5 pytań do

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Sarmaci, Sarmatki!

Zapraszam serdecznie do przeczytania kolejnego wywiadu. Tym razem gościem tego zacnego kącika jest jeden z młodszych Sarmatów - Laurencjusz. Liczę, że po tym wywiadzie dowiecie się czegoś nowego o nim.

Rihanna Aureliusz-Sedrowska (RA): Laurencjuszu - jak wspominasz pierwsze dni w Księstwie Sarmacji? Co najbardziej Ciebie zaskakiwało? Czy otrzymałeś jakieś zaskakujące propozycje tuż po przybyciu do Księstwa?

Laurencjusz Ma Hi von Vincis-Kazakov (LM): Moje pierwsze dni wspominam bardzo miło ( 13-tego minęło równe siedem miesięcy ).W pierwszym dniu po rejestracji w Księstwie Sarmacji przeczytałem bardzo interesującą bajkę wyszukaną i zamieszczoną na forum przez Henryka K. Leszczyńskiego - Diuka z Czarnolasu ( jednego z mych ulubionych mentorów), który wprowadzał mnie w tutejszą V-rzeczywistość.
Fragment tej opowieści pozwolę sobie zacytować gdyż miała ogromny wpływ na moje późniejsze Sarmackie decyzje :
Cytuję:
Bajka o Ciepłym i Puchatym

W pewnym mieście wszyscy byli zdrowi i szczęśliwi. Każdy z jego mieszkańców, kiedy się urodził, dostawał woreczek z Ciepłym i Puchatym, które miało to do siebie, że im więcej rozdawało się go innym, tym więcej przybywało. Dlatego wszyscy swobodnie obdarowywali się nawzajem Ciepłym i Puchatym wiedząc, że nigdy go nie zabraknie. Matki dawały Ciepłe i Puchate dzieciom, kiedy wracały do domu. Mężowie i żony wręczali je sobie na powitanie, po powrocie z pracy, przed snem. Nauczyciele rozdawali w szkole, sąsiedzi na ulicy i w sklepie, znajomi przy każdym spotkaniu. Nawet groźny szef w pracy nierzadko sięgał do swojego woreczka z Ciepłym i Puchatym. Jak już mówiłem, nikt tam nie chorował i nie umierał, a szczęście i radość mieszkały we wszystkich rodzinach.

Po przeczytaniu kolejnych wpisów o wprowadzeniu inicjatywy CiP zacząłem uważniej przyglądać się temu co dzieje się w Gellonii i Starosarmacji i dlatego dziewięć dni po zamieszkaniu podjąłem się realizacji zadań związanych z prowadzeniem GiSlettera. Niestety na przestrzeni tych siedmiu miesięcy mimo, iż nie narzekam na ilość ofiarowanych woreczków, to jednak muszę przyznać, że puchatość mnie opuściła. Zrezygnowałem z podwójnego Obywatelstwa na korzyść Baridasu, z którym również zawsze czułem się związany, bo jest tam „rozleniwiony” fajny klimat.

RA: Jesteś jedną z najbardziej aktywnych osób w Sarmacji - w czym tkwi sekret tego "no-lifeizmu"? Czy uważasz, że bycie na szczycie aktywności powinno uprawniać do jakichś dodatkowych profitów? Jeśli tak to jakich, a jak nie to dlaczego.

LM:Moja aktywność niestety nie jest, aż tak rozległa jak bym chciał, gdyż cały czas brakuje mi czasu i Sarmackiej wiedzy. Bardzo dużo czasu spędzam na rozmowach z nowymi mieszkańcami w różnych miejscach.

Najwygodniejsza jest dla mnie Poczta Konna, gdyż nie zawsze mogę odpowiedzieć umawiając się na IRC-u, a w poczcie list poczeka i dlatego jestem zagorzałym przeciwnikiem wprowadzenia opłat za korzystanie z poczty. Staram się odpowiadać od ręki i może w tym tkwi sekret.

Jeśli chodzi o kolejne pytanie, to może rozczaruję odpowiedzią, ale uważam, że bycie na szczycie aktywności nie powinno uprawniać do dodatkowych profitów. Jeśli chodzi o uzasadnienie, to odpowiedź wydaje mi się być prosta. Dodatkowe profity mogły by wyzwolić popyt na dodatkowe uprawnienia, a to z kolei spowodowało by sztuczną aktywność.


RA:Holding Mahi hito przynosi wiele kontrowersji. W jaki sposób zatrudniasz do niego redaktorów? Czy masz w planach objęcie pewnego patronatu nad kontrowersyjnymi inicjatywami?

LM: Owszem Holding Mahi hito jest instytucją kontrowersyjną, bo taką miał być z założenia. Dzieje się to z kilku powodów.

Pierwszym powodem jest fakt, że daję zatrudnionym swobodę i staram się nikogo nie ograniczać.
W związku z tym najadłem się trochę wstydu gdyż nie przewidziałem, że niektórzy z nowych mieszkańców będą wulgarnie przedstawiać treść swoich artykułów. Wyciąłem z tego wnioski i zamieściłem w instytucji stosowną informację, by wspomniana treść była poprawna.
Niestety cały czas jest ryzyko pojawienia się artykułów właściwie niesformatowanych, czy napisanych na niższym niż niektórzy się by spodziewali poziomie. Osobiście mi to nie przeszkadza, gdyż instytucja nie jest nastawiona na czerpanie zysków z tantiem tyko przede wszystkim służy temu, żeby dać szansę innym na kreowanie ich własnych zainteresowań.

Drugim powodem jest to, że jako właściciel tej instytucji zdaje sobie sprawę, że do Sarmacji przybywają osoby o różnych zainteresowaniach, dlatego otwarty jestem na propozycje i staram się dostosować tą instytucję do bieżących potrzeb.

Kolejnym powodem jest to, że dzięki zgromadzonym funduszom w tej firmie mogę wspierać różne inicjatywy.
Jeśli zaś chodzi o patronat nad kontrowersyjnymi inicjatywami, to muszę przyznać, iż ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, bo coś co jest kontrowersyjne np. Henryka K. Leszczyńskiego to nie niekoniecznie jest kontrowersyjne dla Gauleitera Kakulskiego.

RA:Laurencjuszu - co zamierzasz robić w przyszłości? Marzy Ci się kariera w polityce regionalnej czy może centralnej?

LM: Jeśli chodzi o przyszłość to mam kilka planów, których pozwolę sobie nie ujawniać. Na pewno będę starał się rozwijać Królewską Gwardię Baridasu. W pozostałych kwestiach zachowam daleko idącą powściągliwość.

Zauważyłem kilka zależności lub jak kto woli, żeby konkretnie powiedzieć układów. Poznałem z innej strony też kilka osób, a w tym jedną, o której nie miałem na początku dobrego zdania, a okazała się osobą z którą wymieniałem korespondencję przez długie godziny pisząc o wszystkim ( nawet o nieistniejącym Realu ).

Polityka jest tą dziedziną, która mnie ostatnio coraz mniej interesuję. Dzieje się tak z wielu powodów, które czasem widoczne są tylko w kuluarach. Jeśli chodzi zaś o osoby sprawujące władze centralne czy regionalne, to wątpię by w najbliższym czasie nastąpiły jakieś konkretne zmiany na kluczowych stanowiskach.

RA: W związku, że jest to ostatnie pytanie, nawiązując do tradycji - kto był przy Tobie w pierwszych dniach po przybyciu do Sarmacji? Kto jest dla Ciebie pewnego rodzaju mentorem.

LM: Jeśli chodzi o osoby, które udzieliły mi porad i pomocy w pierwszych dniach pobytu w Sarmacji to jest to całkiem spora grupka osób, która pomagała mi i pomaga mimo wielu przeciwności losu.

Do grona tych szlachetnych osób oprócz już wcześniej wymienionego Diuka Leszczyńskiego zaliczam Diuczessy: Karolinę von Lichtenstein i Calisto Norvegicus-Chojnacką, Markiza Jack von Horn, Hrabiego Ryszarda Paczenko ( szkoda, że tak długo choruje na realiozę ) i wiele innych osób, których z różnych powodów nie wymienię, a wiem że nie będą mi miały tego za złe.

Jeśli zaś miałbym z tych osób wybrać jedną to wybrał bym Karolinę von Lichtenstein.
Dziękuję za rozmowę i życzę wszystkim Sarmatom najważniejszego, czyli zdrowia, a chorym na realiozę – powrotu do zdrowia.

PS:
Korzystając też z okazji chciałbym przeprosić osobę, która na co dzień posługuje się wybitnie Baridajskim językiem jako strażnik wszystkich form deklinacji i poprawnego wysławiania się. Osobę o bardzo dużym poczuciu humoru, dlatego powiem krótko Ignacy, Hrabio na Altborku : PRZEPRASZAM, BO ZACHOWAŁEM SIĘ JAK GÓWNIARZ.
Dużo uśmiechu na co dzień życzę też osobie, która pisze do mnie w listach „ty dzieciaku”. Jak to przeczytałem miałem niezły ubaw. Pomyślcie, a może niektóre treści są pisane w taki sposób, żebym ja wiedział o Was więcej.

RA: Dziękuję za udzielony wywiad i życzę wszystkiego dobrego, a Sarmatów zapraszam do przeczytania kolejnego wywiadu, a także zapowiadam, że wkrótce wraca Spisek - ten w PDF jak i równie kontynuacja.
Serduszka
16 040,00 lt
Ten artykuł lubią: Młynek Kawowy, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Julian Fer at Atera, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Wincenty Wałachowski, Markus Arped, Siergiusz Asketil, Alfred, Vladimir ik Lihtenštán, Gerlfrad von Stercza, Ignacy Urban de Ruth, Fryderyk von Hohenzollern, Ivan von Lichtenstein, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Kamil Warior von Vincis-Kazakov, Albert Felimi-Liderski, Adam Jerzy Piastowski, Adunaphel Kovall, Karolina Aleksandra, Calisto Norvegicus-Chojnacka.
Komentarze
Julian Fer at Atera
Ha, ha, ha. Laurencjusz Ciepły i Puchaty! Skoro taki puchaty to w jaki sposób dotarłeś drugindo mety http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/6988/6

PS : Oj trzeba jakieś manewry w KGB przeprowadzić i spalić trochę zimowych kalorii.

Tak poważnie fajny wywiad :D
Odpowiedz Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
Ćwiczenia fajna rzecz. Da się zrobić :D
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Witam
Kolejny Młody zdolny z pomysłem, takich nam potrzeba w Księstwie. :)
Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
No cóż. Ja też nie pałam ostanio miłością do PTRa ale umiałam przeznać że był dla mnie ważny na początku v-życia. Miło mi że mnie wymieniłeś ale okrutna prawda jest taka że nowymi mieszkańcami GiSu opiekuje się głównie mój mąż.
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
...i nikt nie przychodzi do mnie inaczej jak tylko przez niego :)
Odpowiedz Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
No cóż. Ja też nie pałam ostanio miłością do PTRa ale umiałam przeznać że był dla mnie ważny na początku v-życia. Miło mi że mnie wymieniłeś ale okrutna prawda jest taka że nowymi mieszkańcami GiSu opiekuje się głównie mój mąż.

Muszę Cię w takim razie zdziwić, bo od sierpnia 2014r. cały czas Rattus W przeciwieństwie do Ciebie traktuje mnie na chłodno i tak naprawdę tylko Ty jako jedyna w GiS ( oprócz Paczenki i Księcia ) potraktowałaś mnie z sercem.

To Tylko dzięki Tobie tak długo tam byłem :D

PS : Jak nie wierzysz to niech Ci Rattus prześle listy !
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Hehe, skąd wiedziałem, że taki będzie odzew :) Spójrz w końcu również na siebie, a świat straci na kolorach, gwarantuję. Istne narcystyczne nastawienie, choć nie dotyczące sfery fizycznej :)
Odpowiedz Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
Cytuję:
Hehe, skąd wiedziałem, że taki będzie odzew :) Spójrz w końcu również na siebie, a świat straci na kolorach, gwarantuję. Istne narcystyczne nastawienie, choć nie dotyczące sfery fizycznej :)

Smutne to jest niestety, ale wystarczy,że spojrzę w listy od Ciebie i to nie tylko te najnowsze, bo te najstarsze też są nędzne :(
Odpowiedz Permalink
Rattus Norvegicus-Chojnacki
O ja najgorszy! :D
Odpowiedz Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
Szanowny Rattusie, a Ty dalej brniesz. Po co.

Miłego wieczoru :)
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Wywiad z von Vincisem:
+10 do kontrowersji
+30% do czytelności
+30% do zysku
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Potwierdzenie tego wyżej:

Puls Sarmatów, Rihanna Aureliusz-Sedrowska, 14.03.2015 r. o 13:23:05, tantiemy: 10 692.00 lt
5 pytań do - Laurencjusz Ma Hi von Vincis-Kazakov

Głos Sclavinii, Karolina von Lichtenstein, 08.03.2015 r. o 03:35:17, tantiemy: 10 941.00 lt
Niedziela z... Ivanem Dymitrem von Vincis-Kazakowem [#7]

Ferment, Tytus Aureliusz-Chojnacki, 27.06.2013 r. o 17:44:56, tantiemy: 3 222.00 lt
Wśród pytań wielu - Władysław von Vincis
(co prawda to ostatnie to mało zysków, ale wtedy był inny przelicznik, za to serc i komentarzy dużo: http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/5323/12)
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Ivan,

Ty chyba powinieneś zostać jakimś ekonomistą, bo dobrze kalkulujesz :)
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Doświadczenie zdobyte na stanowisku jako podskarbi RON którym kiedyś byłem robi swoje :)
Odpowiedz Permalink
Kamil Warior von Vincis-Kazakov
Super :) Tantiemaa!
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Lubię te wywiady zamieszczane w Pulsie, można wyciągnąć ciekawe informację, o których wcześniej nie miało się pojęcia, lub miało się z goła inne zdanie o danej osobie :)
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Miło mi wiedzieć, że jakoś pomogłam Tobie, Laurencjuszu, i cieszę się, że mogłam pomóc :)

A wywiad fajny, chociaż szkoda, że kuleje formatowanie (spacje po znakach interpunkcyjnych, itd.) Niemniej — treść spoko :)
Odpowiedz Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
Cytuję:
Miło mi wiedzieć, że jakoś pomogłam Tobie, Laurencjuszu, i cieszę się, że mogłam pomóc :)

Mógłbym nawet rzec, że nie raz mogłem na Ciebie liczyć Karolino. Mam nadzieję, że jak będę w potrzebie to i tym razem nie odmówisz :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.