Park Stołeczny, Zbyszko Gustolúpulo, 13.03.2015 r. o 05:27
Program na Sejm XLVI kadencji

YQ8Fn9qx.png
Porozumienie Sarmackie proponuje następujący program na Sejm XLVI kadencji:
  1. Terroryzm dyplomatyczny dalej winien trwać. Będziemy nawiązywać dalsze kontakty dyplomatyczne w duchu doktryny zapoczątkowanej przez Siergiusza Asketila oraz podtrzymywać relacje nawiązane ponownie z Surmenią.
  2. Samorządy radzą sobie z nadawaniem obywatelstwa. Czas na przyznanie im większej części uprawnień administracyjnych, które jednocześnie odciążą Radę Ministrów.
  3. Jednocześnie postulujemy przeniesienie kolejnej części uprawnień administracyjnych na Jego Książęcą Mość. Dwór Książęcy obecnie nie ma zbyt wiele do robienia, a Rada Ministrów, zamiast rozpatrywania nużących wniosków technicznych, mogłaby się skupić na kreowaniu polityki.
  4. Oficjalny konwent namiestników samorządów i/lub ich przedstawicieli jest niezbędny do wypracowania pewnych spraw — omówienia rankingu prowincji i jego nieefektywnosci, czy regionalnych kar porządkowych dla osób żyjących w danym samorządzie.
  5. Regulacja prawna relacji KSZ-milicje lokalne. Powiecie, że to już było. Owszem, było. Jednakże w ostatnim czasie takie regulacje stają się jeszcze pilniejsze, szczególnie wobec konfliktu o obszar działań między KSZ, a KGB. Nic bez konsultacji, ale jednak wydaje się nam, że fajnie by było to jakoś ładnie uregulować.
  6. Popieramy działania prefektury w zakresie ograniczania spamu. Chcielibyśmy wyposażyć ją w jeszcze większe uprawnienia w kwestii kontroli krótkich, nic nie wnoszących wypowiedzi nabijających licznik aktywności delikwentów.
  7. Postulujemy zmiany w kwestii zarządców i właścicieli instytucji (przechodzenie właścicielstwa na zarządcę, osoby prawne będące właścicielami, etc).

Nasi kandydaci na Sejm XLVI kadencji:
  1. Remigiusz kaw. Lwowski,
  2. Wojciech bnt Wiśnicki,
  3. Ignacy hr. Chojnacki-Ferski,
  4. Markus mar. Arped,
  5. Avril diuk von Levengothon,
  6. Karolina dssa von Lichtenstein.
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Calisto Norvegicus-Chojnacka, Yutte Pónkrokk, Sereus von Ahabejż.
Serduszka
8 900,00 lt
Ten artykuł lubią: Markus Arped, Fryderyk von Hohenzollern, Siergiusz Asketil, Calisto Norvegicus-Chojnacka, Karolina Aleksandra, Yutte Pónkrokk, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Krzysztof Czuguł-Chan, Wojciech Wiśnicki.
Komentarze
Fryderyk von Hohenzollern
Trochę lichy ten program. Jak na razie przedstawiliście państwo jedynie postulaty zmian wprawie. Czy zamierzacie przedstawić jakiś program wykonawczy?

Jakie poglądy polityczne reprezentuje PS?

Jakie kreowanie polityki macie na myśli, prosiłbym o więcej szczegółów.

Jakie uprawnienia macie zamiar przekazać samorządom?

Czy PS przetrwa więcej niż jedną kadencję?

Podzielę się pewną refleksją, która mam nadzieje nie zostanie odebrana jako atak. Mianowicie odbieram dziwne wrażenie że program był pisany na kolanie i na szybko. Fakt większość postulatów słusznych, nie zmienia jednak to faktu że wydają się być tylko hasłami wyborczymi bez konkretów. A więc drodzy politycy przedstawicie jakieś argumenty aby to na was zagłosować.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Liche to było pożegnanie w TPF. Najpierw "woda w ustach", a później w ostatniej chwili podanie listy. Hmm.
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
A mnie się podoba. Oddałam na Was głos z czystym sumieniem. Mam nadzieję, że uda się Wam zrealizować to co zakładacie. Bardzo podoba mi się punkt 3 :) Mam nadzieję, że dwór książęcy zacznie być hmm... bliżej nas :D bo tęskni moje monarchistyczne serce za czasami, gdy było JKM wśród nas więcej :D

Punkt 4 rewelacja. Czas powiedzieć głośno, że od chwili gdy Helwetyk wycofał się z rankingu ten system nie działa. On w ogóle nie miał prawa działać, bo był zbyt żmudny do przygotowania i zrzucony na zbyt wiele niezależnych garbów a dyskusje (jak choćby ta nad potrzebami zmian słusznie zapoczątkowana przez Karolinę) trwały w nieskończoność z uwagi na fakt, że nikomu nie chciało się nad tym pochylić. Myślę, że najsensowniejsze byłoby jak największe zautomatyzowanie rankingu i powołanie specjalnego ministra, którego jedynym zadaniem powinno być jego przygotowywanie i wypłacanie subwencji. Przygotowany ranking mógłby być przedstawiany namiestnikom prowincji do zaopiniowania, z tym, że mieliby na to określony termin (3 dni lub 5 maksymalnie).

O! A punkt 7 to chyba po części związany z moją sprawą. Właściwie to nie ma tu co komentować. Skandalem jest (no dobra wiem, niedopatrzeniem), że ten stan nie obowiązuje od samego początku. W końcu w jakimś celu powołuje się tego zarządce, nie? Ja bym to uregulowała tak, żeby zarządca nie musiał przejmować instytucji, tylko żeby samo zarządzanie się liczyło... ale tu już mądrzejsze głowy muszą zdecydować :)

Tak czy inaczej fajnie, że pojawiła się konkurencja dla Stronnictwa Federalnego i choć zlepek osób jest no... hm... dziwny :D to cieszę się, że mogłam na Was zagłosować. O!
Odpowiedz Permalink
Młynek Kawowy
To jest najgorsza i najbardziej niepotrzebna inicjatywa polityczna, jaką dotąd oglądałem w KS, a obserwowałem kilka partii zakładanych przez Swarzewskiego. Tak Was boli to, że SF może wygrać wybory? Remedium jest proste - założyć prawdziwe stronnictwo, charakteryzujące się jakąkolwiek wspólną myślą, a nie kikutem programu, który zlepiono byle jak z postulatów krążących pocztą konną od kilku dni (i wymyślonych przez ludzi, którzy nie są członkami PS).

Może chociaż słowo o kandydacie na kanclerza? Co za uprawnienia ma otrzymać prefektura? Jakie uprawnienia mają otrzymać samorządy? Dlaczego akurat Surmenia została wyszczególniona w kontekście PZ? Jaką politykę ma kreować rada ministrów skoro rząd kanclerza Wiśnickiego dowiódł, że RM nie prowadzi kreuje żadnej?
Odpowiedz Permalink
Młynek Kawowy
W pewnej chwili nasz polityka pod względem merytorycznym znalazła się na poziomie all-rainu. Ale tam jest bardziej żywotna.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
A mogę zapytać co to jest "doktryna zapoczątkowanej przez Siergiusza Asketila"? Chodzi o chaotyczne zrażanie do siebie innych państw?
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Sarmacja się zmienia. Kiedyś jak pisałam opowiadanie w odcinkach to czytało je maksymalnie kilka osób, dziś mamy pełno opowiadań i każde ma swoich fanów. Podobnie z polityką, kiedyś była najważniejszą częścią życia Sarmacji, dziś już niekoniecznie.
Odpowiedz Permalink
Młynek Kawowy
Owszem, JO, ale tej próżni nie wypełniły inne aspekty życia publicznego. Gdyby każdy tworzył z regularnością JO, wówczas uznałbym, że kultura sprawiła, że polityka jest nam niepotrzebna. Ale tak nie jest.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Drodzy kandydaci - która to już partia w przeciągu roku? Nazwy się zmieniają, a twarze wciąż te same...
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Cytuję:
Sarmacja się zmienia. Kiedyś jak pisałam opowiadanie w odcinkach to czytało je maksymalnie kilka osób, dziś mamy pełno opowiadań i każde ma swoich fanów. Podobnie z polityką, kiedyś była najważniejszą częścią życia Sarmacji, dziś już niekoniecznie.

Ja tam zawsze byłem fanem twórczości J.O Diuczessy, bez względu na to czy byłem bardziej lub mniej zaangażowany w politykę centralną bądź tą lokalną.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Ponawiam pytanie - które to już stronnictwo w przeciągu roku przykładowo każdego z kandydatów? Nie chcę tutaj nikogo oskarżać, pomawiać, ale istniała Represja, Liga Monarchistyczna, która dość długo działała, Towarzystwo Przyjaciół Feru - odłamek Represji. Niegdyś mieliśmy też do czynienia z egzotycznymi niemalże komitetami - KWAS, Bomba itd. Dlaczego nie przetrwało żadne stronnictwo?

Czytając komentarze iprzysłuchując się niektórym można też wywnioskować, że nagle TPF zniknęło nie informując o tym części członków - czy to jest fair?
Odpowiedz Permalink
Markus Arped
Fryderyk von Hohenzollern
Trochę lichy ten program. Jak na razie przedstawiliście państwo jedynie postulaty zmian wprawie. Czy zamierzacie przedstawić jakiś program wykonawczy?

[…]

Podzielę się pewną refleksją, która mam nadzieje nie zostanie odebrana jako atak. Mianowicie odbieram dziwne wrażenie że program był pisany na kolanie i na szybko. Fakt większość postulatów słusznych, nie zmienia jednak to faktu że wydają się być tylko hasłami wyborczymi bez konkretów. A więc drodzy politycy przedstawicie jakieś argumenty aby to na was zagłosować.

Prześwietny Panie Fryderyku hr. von Hohenzollernie, pomysł na powstanie partii Porozumienie Sarmackie zrodził się stosunkowo niedawno, kiedy członkowie Towarzystwa Przyjaciół Feru wspólnie z członkami Ligi Monarchistycznej doszli do wniosku, że nie ma monarchistów bez samorządowców (proszę nie mylić samorządowców z konfederatami) i nie ma samorządowców bez monarchistów — faktycznie reprezentujemy podobne poglądy i stoimy murem za podobną wizją Księstwa Sarmacji. Doskonale wiem, że zaprezentowane przez nas punkty programowe zdają się być krótkie i nieszczegółowe, ale są one tylko i wyłącznie założeniami; chcemy, by wyborcy wiedzieli, czego można się po nas spodziewać i do czego mamy sceptyczny stosunek. Program z prawdziwego zdarzenia zostanie jeszcze napisany i, jeśli obywatele nam zaufają, przedstawiony w Sejmie zaraz po wyborach.

Proszę się nie martwić o to, że Porozumienie Sarmackie nie przetrwa więcej niż jednej kadencji. Celowo zakładaliśmy wspólną partię, nie zaś komitet wyborczy, by związać się na dłużej. Obecnie mamy dziewięcioro członków, z czego sześcioro kandyduje w wyborach — są to osoby aktywne i zdeterminowane, by działać na rzecz Księstwa Sarmacji według własnej wizji.
Laurencjusz Ma Hi von Vincis-Kazakov
Liche to było pożegnanie w TPF. Najpierw "woda w ustach", a później w ostatniej chwili podanie listy. Hmm.

Przepraszam bardzo, ale kto tutaj uparcie milczał? Osoby zainteresowane dalszą działalnością Towarzystwa Przyjaciół Feru, chętne do pomocy w kampanii wyborczej, były na bieżąco informowane. Z całym szacunkiem, ale wypowiedzi Sławetnego Pana świadczyły o braku chęci współpracy, dlatego też o oficjalnej decyzji dowiedział się Sławetny dwa dni temu.
Młynek Kawowy
To jest najgorsza i najbardziej niepotrzebna inicjatywa polityczna, jaką dotąd oglądałem w KS, a obserwowałem kilka partii zakładanych przez Swarzewskiego. Tak Was boli to, że SF może wygrać wybory? Remedium jest proste - założyć prawdziwe stronnictwo, charakteryzujące się jakąkolwiek wspólną myślą, a nie kikutem programu, który zlepiono byle jak z postulatów krążących pocztą konną od kilku dni (i wymyślonych przez ludzi, którzy nie są członkami PS).

To jest prawdziwe stronnictwo i charakteryzuje się wspólną myślą, nawet jeśli Wielmożny myśli inaczej. Co zaś tyczy się części postulatów, to mam rozumieć, że jeśli są dobre, to mają się marnować? Nie widzę, by jakakolwiek partia przedstawiała podobne. ;-)
Krzysztof St. M. Kwazi
A mogę zapytać co to jest "doktryna zapoczątkowanej przez Siergiusza Asketila"? Chodzi o chaotyczne zrażanie do siebie innych państw?

Przyznam, że to pytanie wprawiło mnie w lekką konsternację. Liderowi Stronnictwa Federalnego nie podoba się to, że Minister Spraw Zagranicznych dbał o interesy samorządów jak żaden inny. Najpierw Sławetny Pan Siergiusz bnt Asketil dołożył wszelkich starań, by Awara Południowa wróciła do macierzy, czyli do Baridasu, a następnie w imieniu Sclavińczyków rozmawiał z Bialeńczykami na temat Nowej Sclavinii. Czy dalej mamy do czynienia ze Stronnictwem Federalnym, które dba o interesy wszystkich samorządów, czy raczej ze Stronnictwem Teutońskim, które dba o interesy swoich członków i samorządu, w którym ci członkowie w większości mieszkają?
Rihanna Aureliusz-Sedrowska
Drodzy kandydaci - która to już partia w przeciągu roku? Nazwy się zmieniają, a twarze wciąż te same...

W przeciągu roku jest to dla większości druga partia. Druga, bo wcześniej nasi członkowie byli w Towarzystwie Przyjaciół Feru lub Lidze Monarchistycznej, które się właśnie połączyły.
Rihanna Aureliusz-Sedrowska
Nie chcę tutaj nikogo oskarżać, pomawiać, ale istniała Represja, Liga Monarchistyczna, która dość długo działała, Towarzystwo Przyjaciół Feru - odłamek Represji. Niegdyś mieliśmy też do czynienia z egzotycznymi niemalże komitetami - KWAS, Bomba itd. Dlaczego nie przetrwało żadne stronnictwo?

Z tego samego powodu, dla którego nie przetrwał chociażby Front Ludowo-Monarchistyczny, w którym Prześwietna Pani działała, czy inne partie, które powstały i po jakimś czasie upadły. Z tym, że BOMBA i KWAS były komitetami wyborczymi, które — tego nikt nie ukrywał — były utworzone wyłącznie pod dane wybory i zasiadała w nich jedynie garstka obecnych członków Porozumienia Sarmackiego.
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
@Rihanna: Wyjaśnijmy sobie pewne fakty. Mylisz koalicję z partiami. Towarzystwo Przyjaciół Feru było cały czas samotnym stronnictwem politycznym. Możemy zatem co najwyżej możemy mówić zatem o dwóch partiach - TPF oraz teraz Porozumieniu Sarmackim.
Nie rozumiem w ogóle zarzutu, że TPF powstało jako odłamek Represji. Ja założyłem TPF jako osoba bezpartyjna i nieaktywna politycznie. TPF zakończyło swoją działalność po bardzo małym zainteresowaniu wyborami i poinformowano o tym wszystkich członków.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Interesujące.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Markus
Sławetny Pan Siergiusz bnt Asketil dołożył wszelkich starań...
A czy Sławetny Pan Siergiusz bnt Asketil załatwił którąkolwiek z wymienionych przez Ciebie spraw w taki sposób, aby wszystkie zainteresowany strony finalnie uznawały ten sam stan prawny?

Bez złośliwości stwierdzam, że Sarmacja może jednostronnie ogłosić cokolwiek bez zaangażowania MSZ.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Cytuję:
Prześwietny Panie Fryderyku hr. von Hohenzollernie, pomysł na powstanie partii Porozumienie Sarmackie zrodził się stosunkowo niedawno, kiedy członkowie Towarzystwa Przyjaciół Feru wspólnie z członkami Ligi Monarchistycznej doszli do wniosku, że nie ma monarchistów bez samorządowców (proszę nie mylić samorządowców z konfederatami) i nie ma samorządowców bez monarchistów — faktycznie reprezentujemy podobne poglądy i stoimy murem za podobną wizją Księstwa Sarmacji. Doskonale wiem, że zaprezentowane przez nas punkty programowe zdają się być krótkie i nieszczegółowe, ale są one tylko i wyłącznie założeniami; chcemy, by wyborcy wiedzieli, czego można się po nas spodziewać i do czego mamy sceptyczny stosunek. Program z prawdziwego zdarzenia zostanie jeszcze napisany i, jeśli obywatele nam zaufają, przedstawiony w Sejmie zaraz po wyborach.

Proszę się nie martwić o to, że Porozumienie Sarmackie nie przetrwa więcej niż jednej kadencji. Celowo zakładaliśmy wspólną partię, nie zaś komitet wyborczy, by związać się na dłużej. Obecnie mamy dziewięcioro członków, z czego sześcioro kandyduje w wyborach — są to osoby aktywne i zdeterminowane, by działać na rzecz Księstwa Sarmacji według własnej wizji.

Z całym szacunkiem Jaśnie Wielmoży, nie żeby się czepiał, lecz byłbym rad, gdybyście, napisali jakie to poglądy reprezentujecie, oraz jaką wizję? Tu i teraz anie za miesiąc bądź dw, kiedy wan się nazwa spali :)
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
A czemu tego programu teraz nie przygotowaliście? Czyżby chodziło o stołki?
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Otóż jest spójność poglądów:P
Cytuję:
A ja np. mimo iż się jednak władowałem do tej hybrydki, nie popieram postulatu prefekturowego. Cóż zrobić. Więcej wieczorkiem :/
Hrabia Altbrok.
Odpowiedz Permalink
Markus Arped
Kwazi St. M. Kwazi
A czy Sławetny Pan Siergiusz bnt Asketil załatwił którąkolwiek z wymienionych przez Ciebie spraw w taki sposób, aby wszystkie zainteresowany strony finalnie uznawały ten sam stan prawny?

Bez złośliwości stwierdzam, że Sarmacja może jednostronnie ogłosić cokolwiek bez zaangażowania MSZ.

To, zdaje się, tylko kwestia czasu. Poza tym, kogo niby zraził do siebie ów Sławetny Baronet? Bialenię, z którą i tak mieliśmy już negatywne stosunki — poszło o Nową Sclavinię (interes sclaviński), Wandystan, z którym się bratamy tylko wtedy, gdy upada i potrzebuje pomocy (w przeciwnym wypadku stosunki nie są nawet neutralne), czy może Dreamland i Scholandię, które ledwo zipią?

Mam wrażenie, że to my dbamy o interesy samorządów, a Stronnictwo Federalne tylko mówi, że będzie dbać. W istocie macie ciągoty do porozumienia z Ekorzynem, gdzie ogłoszono nas przecież imperialistami tylko dlatego, że walczymy o swoje.
Fryderyk von Hohenzollern
Z całym szacunkiem Jaśnie Wielmoży, nie żeby się czepiał, lecz byłbym rad, gdybyście, napisali jakie to poglądy reprezentujecie, oraz jaką wizję? Tu i teraz anie za miesiąc bądź dw, kiedy wan się nazwa spali :)

Nie sądziłem, że będę musiał komuś streszczać i pomagać w wyciągnięciu wniosków z tak krótkiego programu. Jesteśmy monarchistami, dostrzegamy ogromną rolę samorządów w życiu Księstwa Sarmacji i dbamy o ich interesy także na arenie międzynarodowej (podejmując często niepopularne decyzje, jednak w wyższym celu) — znaczna większość naszych członków działa aktywnie na rzecz swoich prowincji i kraju Korony. Popieramy również zwiększenie uprawnień Prefektów, by mógł sprawnie ograniczać krótkie i nic nie wnoszące wypowiedzi.
Fryderyk von Hohenzollern
A czemu tego programu teraz nie przygotowaliście? Czyżby chodziło o stołki?

Prześwietny Panie, na to pytanie już odpowiadałem. I z całym szacunkiem, jakie stołki? Naprawdę Prześwietny myśli, że osobami doświadczonymi, które są członkami Porozumienia Sarmackiego, w głównej mierze kieruje chęć zdobycia kolejny raz w historii stołka posła, ministra czy nawet Kanclerza? No proszę Pana.
Fryderyk von Hohenzollern
Otóż jest spójność poglądów:P

[…]

Niech mi Prześwietny wskaże partię, w której choćby jeden członek nie zgadzał się choćby z jednym postulatem. Nie każdy miał taką polityczną odwagę, by się do tego przyznać.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
Matkus
Poza tym, kogo niby zraził do siebie ów Sławetny Baronet? Bialenię, z którą i tak mieliśmy już negatywne stosunki — poszło o Nową Sclavinię (interes sclaviński), Wandystan, z którym się bratamy tylko wtedy, gdy upada i potrzebuje pomocy (w przeciwnym wypadku stosunki nie są nawet neutralne), czy może Dreamland i Scholandię, które ledwo zipią?
Więc na czym polega rzekoma korzyść z tych działań dla sarmackich samorządów?
Odpowiedz Permalink
Markus Arped
Krzysztof St. M. Kwazi
Więc na czym polega rzekoma korzyść z tych działań dla sarmackich samorządów?

Dlaczego Jaśnie Oświecony nie zacytował fragmentu, w którym napisałem, że korzyść — czyli powszechne uznanie, że Awara Południowa należy do Baridasu — osiągną wkrótce? Już teraz udało się dzięki temu uzyskać poparcie kilku państw, między innymi Imperium Skarlandzkiego, Królestwa Surmeńskiego czy nawet Królestwa Hasselandu, z którym może nie jest nam po drodze, ale cieszy ten miły gest. Co zaś tyczy się sporu sclavińsko-bialeńskiego, tu został wypracowany konsensus — Krzysztof Razorblade z Bialenii zaoferował, że zmieni granice Anatolii (dawnej Nowej Sclavinii). Niestety, na razie przebywa na urlopie. Wszystko jest jednak kwestią czasu i zupełnie nie rozumiem, dlaczego uczepiliście się Sławetnego Pana Siergiusza bnt. Asketila jak rzep psiego ogona.

Swoją drogą, zapewne w dalszym ciągu tytulatura baridajska, a zatem chociażby zwrot „Jaśnie Oświecony”, nie jest mile widziana przez Stronnictwo Teutońskie? Do dziś nie doczekałem się odpowiedzi na zadane w Sejmie pytanie.
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
@Markus - bez fałszywej skromności powiem, że zrobiłbym to lepiej i mniej nerwowo.

Co do drugiego tematu - Stronnictwo Federalne nigdy nie wypowiadało się na temat tytulatury baridajskiej.
Odpowiedz Permalink
Markus Arped
Krzysztof St. M. Kwazi
@Markus - bez fałszywej skromności powiem, że zrobiłbym to lepiej i mniej nerwowo.

Wszystko można zrobić lepiej, ale to nie zmienia faktu, że zostało zrobione dobrze. Sławetny Pan Siergiusz bnt Asketil nie bez powodu jest nazywany „jednym z najlepszych Ministrów Spraw Zagranicznych od czasów von Lichtensteina”.
Krzysztof St. M. Kwazi
Co do drugiego tematu - Stronnictwo Federalne nigdy nie wypowiadało się na temat tytulatury baridajskiej.

Stronnictwo Federalne nie, ale poseł (a zatem istotny reprezentant) tejże partii — jak najbardziej.
Odpowiedz Permalink
Fryderyk von Hohenzollern
Cytuję:
Nie sądziłem, że będę musiał komuś streszczać i pomagać w wyciągnięciu wniosków z tak krótkiego programu. Jesteśmy monarchistami, dostrzegamy ogromną rolę samorządów w życiu Księstwa Sarmacji i dbamy o ich interesy także na arenie międzynarodowej (podejmując często niepopularne decyzje, jednak w wyższym celu) — znaczna większość naszych członków działa aktywnie na rzecz swoich prowincji i kraju Korony. Popieramy również zwiększenie uprawnień Prefektów, by mógł sprawnie ograniczać krótkie i nic nie wnoszące wypowiedzi.

Wybaczcie JW, lecz nie ma co do streszczenia, a tym bardziej nie można wnioskować że jesteście monarchistami. Dwa, nie przedstawiliście żadnej deklaracji ideoweji znając życie nie przedstawicie, trzy w żadnym zarysie waszego programu, punktów nie można odczytać żę jesteście monarchistami. Nie wilczam tu postulatu przekazania uprawnień JKM, bo w tej kwestii dwór się jeszcze nie wypowiedział. A narzucanie czegoś bez konsultacji jest sprawą niebagatelną, więc ten postulat nie czyni z was monarchistów .
Odpowiedz Permalink
Krzysztof St. M. Kwazi
@Markus - a Ty byś się nie denerwował, gdyby regionalny (ale centralnie uznany) tytuł Księcia wszyscy uporczywie zamieniali Ci na jakieś "JO Diuku"?

Kiedy zostałem diukiem, to jeszcze nie było żadnego "JO".
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.