Gazeta Teutońska, Adam Jerzy Piastowski, 15.01.2015 r. o 20:21
Pomnik Fulgencjusza Wielkiego
Seria wydawnicza: Loża Rycerzy Teutońskich

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
94QFWuFC.jpg
W dniu dzisiejszym, 15 stycznia wszyscy bracia i siostry szanownej Loży Rycerzy Teutońskich obchodzą Dzień Wspomnienia Fulgencjusza Walecznego.

Ale zaraz, zaraz… Kim był Fulgencjusz? Dla każdego Teutończyka wspomniana postać jest znana niemal od kołyski, ale dla Sarmaty osoba ta mogła się nie wyryć w pamięci aż tak dobrze, dlatego pozwolę sobie na króciutkie wspomnienie tej postaci, która bez wątpienia zasługuje na miano bohatera narodowego Królestwa Teutonii.

Fulgencjusz Waleczny przyszedł na v-świat w roku 1615 w enderasyjskiej rodzinie szlacheckiej. Dzięki swemu pochodzeniu mały Fulgencjusz dorastał i wychowywał się w tradycji dworskiej pod bacznym okiem króla Enderasji Nergoniusza II.
Już w wieku 12 lat został pasowany na rycerza, chociaż w tamtych czasach nie było to nic niezwykłego, zwłaszcza dla ludzi szlachetnie urodzonych. Jego wykształcenie ukierunkowane było potrzebami królestwa, które zawsze były stawiane na pierwszym miejscu, szczególnie kiedy w grę wchodziły sprawy wagi państwowej. Fulgencjusz stał się jednym z największych w historii dyplomatą. Był wysłannikiem króla upoważnionym do zawierania dekretów, traktatów, rozejmów na ziemiach Slavii, gdzie przebywał i dał się poznać nie tylko jako dyplomata, ale także jako świetny dowódca i wojownik.

W 1647 roku nowy król Enderasji Hellgon IV mianował Fulgencjusza na głównego dowódcę wojsk. Jego siła, doskonała żołnierska dyscyplina, oraz hart ducha pozwoliły zwyciężać w wojnach prowadzonych na terytorium Slavii. Jego największymi dokonaniami było obleganie i zdobycie Srebrnego Rogu w 1649 roku, zwycięska bitwa pod Zielnyborem z roku ok 1661 oraz bitwa pod rzeką Turen, gdzie ostatecznie pokonano Slavian. Do roku 1667 ostatecznie pozbyto się buntowników próbujących wykorzystać na swoją korzyść fakt, że władzę w Enderasji objął po swoim ojcu Tracjusz. Zreformowano armię i podjęto kroki do reorganizacji państwa budując jedność narodową w nowo tworzącym się królestwie.
KKfH12Np.jpg
p92TlckU.jpg
Pierwszym cesarzem Królestwa Teutonii został Hergolien, który darzył Fulgencjusza szczególnym zaufaniem. To właśnie Fulgencjusz zaproponował władcy, aby ten na mocy specjalnego dekretu stworzył Lożę Rycerzy Teutońskich, która składała się z najwybitniejszych intelektualistów i rycerzy na cesarskim dworze.

Najnowsze fakty historyczne sugerują, że przydomek Waleczny został przypisany Fulgencjuszowi przez elitę rycerską powołaną wśród zakonu LRT. Przydomek ten rozumiano dwuznacznie, oczywistym jest, że nasz bohater dzięki swojemu żołnierskiemu doświadczeniu w pełni na niego zasługiwał, co nie raz udowadniał na polu bitwy. Taka jest oficjalna wersja znana do dziś. Jednak z odkrytych niedawno dokumentów wynika, że Fulgencjusz stał na czele zbrojnej organizacji zrzeszającą tylko najwybitniejszych rycerzy LRT zwanej w kuluarach jako Lwia Gwardia. Członkowie gwardii przysięgali chronić cesarza nawet za cenę swojego życia. Dzięki swojej służbie, oddaniu i poświęceniu rycerze zaczęli wołać na swojego dowódcę Waleczny Fulgencjusz.
Hergolien mianował Fulgencjusza swoim głównym doradcą oraz szambelanem. W 1673 roku dobyła się jedna z najbardziej znanych, bitwa po Argon Cux, w której Trzyczaszkowianie zaatakowali Teutonię. Jak podają legendarne opisy wróg krwawo rozprawiał się z ludnością cywilną, odrzucał też początkowe ataki zdesperowanych żołnierzy. Największą zgubą jednak dla najeźdźców okazało się zbudowanie przez nich muru z ciał poległych żołnierzy teutońskich. Na ten widok armia Teutońska zaatakowała pozycje nieprzyjaciela z taką siłą i impetem jak by lecieli na skrzydłach niosąc śmierć niczym aniołowie apokalipsy miażdżąc wroga.

Niestety marszałek dworu hrabia von Gerthard dopuścił się podstępu przekupując trzech żołnierzy z oddziału Fulgencjusza, którzy zorganizował na niego zasadzkę atakując go i wbijając miecze w pierś dowódcy. Ten jednak zanim zmarł zemścił się bezlitośnie i nadludzkim wysiłkiem zdążył zabić swoich oprawców. Fulgencjusz został pochowany ze wszystkimi najwyższymi honorami przez cesarza i do dziś jest wspominany w LRT jako wzór rycerskich cnót oraz upamiętany stopniem Hrabiego Purpurowego Krzyża.
97nA28L6.jpg
2tYCmWds.png
W imieniu moich braci i sióstr z szanownej Loży Rycerzy Teutońskich, oraz w imieniu obywateli miasta Ruhnhoff mam zaszczyt odsłonić przed Państwem nowy pomnik, który stanie w centrum odradzającego się miasta. Monument został wykonany z brązu i granitu o wysokości 3 metrów, przedstawia Fulgencjusza Wielkiego powracającego w chwale z pola bitwy. W prawej ręce postać trzyma topór bojowy, lewa zaś spoczywa na sercu symbolizując oddanie do ojczyzny. U pasa przywieszony jest długi dwuręczny miecz, na głowie zobaczyć możemy skrzydlaty hełm jako symbol wojownika pędzącego na wroga w bojowym uniesieniu.
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Vladimir ik Lihtenštán, Gotfryd Slavik de Ruth, Akrypa Rabotowicz von Primisz.
Serduszka
8 545,00 lt
Ten artykuł lubią: Yutte Pónkrokk, Karolina Aleksandra, Ignacy Urban de Ruth, Siergiusz Asketil, Vladimir ik Lihtenštán, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Marek von Thorn-Chojnacki, Krzysztof St. M. Kwazi, Gotfryd Slavik de Ruth, Akrypa Rabotowicz von Primisz, Tomasz Ivo Hugo, Susanne Delfina Kierkeller.
Komentarze
Ignacy Urban de Ruth
Uderzo approves.
Odpowiedz Permalink
Ludwik Tomović
Asterix?
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Haha, widzę, że coś mnie jeszcze łączy z braćmi z Trisyfu :)
Odpowiedz Permalink
Karolina Aleksandra
Z czego?
Odpowiedz Permalink
Ignacy Urban de Ruth
Z tej ruiny, w której stawiają spacje przed wykrzyknikami.
Odpowiedz Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
Zgrabnie napisane :)
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Całkiem ładnie opisane.
Odpowiedz Permalink
Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki
Świetny przystojniacha :D
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Witam
Kurcze sam bym tego lepiej nie napisał.
Panie Adamie gratuluje i czekam kolejnych równie ciekawych opisów :)
Permalink
Akrypa Rabotowicz von Primisz
Brakuje jakiś kontrowersji jak przy znanych postaciach ale napisane pięknie.
Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Oczywiście kontrowersje są, ale po co o nich pisać. Skupiłem się na tej chwalebnej części, bo kto by mówił źle o postaci, której odsłania pomnik ;)

Podobieństwo z Asterixem, rzeczywiście jest... Chociaż nie pomyślałem o nim ani razu przyglądając się pomnikowi. I zapewniam, że to nie jest Asterix! :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.