Historia Białej Gwardii Słońca #2

Na początku XV w. na dwór Hrabiego Unisława przybył potajemnie Wielki Mistrz Zakonu, Gilbert III. Namówił on barona do powstanie przeciw tyranii Trzyczaszkowa. Obiecał wsparcie wszystkich rycerzy zakonnych w wojnie wyzwoleńczej. Baron pod wpływem Gilberta wypowiedział posłuszeństwo Leonowi IV.

Powstanie objęło całą północ. Rządów Księcia zwanego "Głupim" miał dość każdy szlachcic i każdy chłop. W sposób błyskawiczny upadały kolejne prowincje: Wagaria, Armeria oraz Gellonia. Do podboju tej ostatniej szczególnie przyczynili się rycerze zakonni. Wkroczyli oni po raz kolejny od wielu lat do miasta Krez pod przywództwem komtura Wilhelma. Nie cieszyli się jednak zwycięstwem zbyt długo. Pod miasto Gella przybyły główne siły Trzyczaszkowian, z Leonem IV na czele. Rozpoczęło się długotrwałe oblężenie. Krez miał zgromadzone duże zapasy żywności, ale wg kronikarzy siły Zakonu były w nim oblegane ponad rok. Sytuację uratowało przybycie okrętów pirackich z Tropicany. Morscy rabusie popierali w tej wojnie Unisława i na wieść o trudnej sytuacji krezowskiego garnizonu przybyli z pomocą. Przywieźli ze sobą duże zapasy pasztetu z króliczków tropicańskich oraz ogniste napoje, które uratowały rycerzy zakonnych. Od tego czasu Biała Gwardia Słońca w dniu 15 marca obchodzi Święto Obronienia Krezu, w którym każdy zakonnik musi spożyć pasztet z króliczka i popić go drinkiem.

Po jedenastu latach wojny został zawarty pokój gniewski. Leon IV uznał Unisława za Księcia Sarmacji. Tego samego dokonał Gilbert III, składając nowemu władcy hołd wraz z wszystkimi komturami. Unisław szybko dokonał reform w państwie. Podzielił je administracyjnie, mianując dwunastu baronów (jednym z nich był Wielki Mistrz Gilbert). W nagrodę za bohaterską walkę podczas wojny ustanowił rycerzy zakonnych swoimi gwardzistami. To od ich białych ubiorów, związanych z początkową nazwą "Zakon Białego Słońca" oraz z posługą lekarską, wzięła się nazwa Biała Gwardia Słońca.

W czasie panowania Unisława, Gwardia posiadała ziemie lenne na pograniczu z Trzyczaszkowem i tam też mieściły się jej główne zamki. Dodatkowo miała swoją oddzielną siedzibę w Grodzisku i w Krezie. W tym ostatnim do dziś wspomina się rycerzy zakonnych z wielkim szacunkiem i wdzięcznością a dwukrotną, bohaterską obronę miasta. W momencie zerwania Pokoju Gniewskiego Zakon posiadał pięć tysięcy braci i tyleż półbraci (zajmujących się posługą medyczną). Dodatkowo nie zlikwidowano tajnych struktur Zakonu, które wciąż działały na terenie Trzyczaszkowa.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
4 163,00 lt
Ten artykuł lubią: Torkan Ingawaar, Jack von Horn, Calisto Norvegicus-Chojnacka, Siergiusz Asketil, Laurẽt Gedeon I, Tomasz Liberi, Yutte Pónkrokk, Rattus Norvegicus-Chojnacki, Piotr Xiński, Zbyszko Gustolúpulo.
Komentarze
Gotfryd Slavik de Ruth
Hej
Tajne struktury to zawsze przykuwa uwagę. Ciekawe ilu dzisiaj tajnych członków zakonu dalej funkcjonuje w Księstwie...
Permalink
Tomasz Liberi
Tajność ma coś w sobie. Ta mgiełka tajemniczości: co, kto, gdzie, kiedy. Może warto zastanowić się nad wstąpieniem ;)
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Ilosc czlonkow mozna latwo poznac. Wstepujac do Zakonu :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.