Politica: Pod palmami w La Palma

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Drodzy Czytelnicy! Przedstawiam wam pierwszą część nowej serii. Będzie ona trochę w klimacie Versusa, ale nie do końca. Pierwsza część rozgrywa się La Palmie, ale akcja będzie się toczyć też w Al Rajn, Wandystanie i innych mikronacjach. Co do Piratów, nowa część ukaże się być może w weekend, a może wcześniej.
1RqxgSQr.jpg
Pojawienie się myśliwców Al Rajn nad Teutonią i Baridasem nie zaniepokoiło zbytnio Sarmatów. Większość z nich uważała, że to skutek błędu nawigacyjnego, co zresztą potwierdził publicznie Malik al Mulk. Reszta wierzyła w potęgę KSZ. Z tych powodów nikt nie rozumiał dziwnej posępności jaką okazywali rządzący podczas balu w Ferze. Nikt też prawie jej nie zauważał, albo o niej szybko zapominał.

Bal bowiem bez wątpienia był piękną uroczystością. Spalenie Gellonii może i nie powinno być zbyt radosnym świętem, ale traktowano je jako symbol nieugiętości Gellonów. Nikomu nie przeszkadzało, że GiS zamieszkiwali już głównie rdzenni Sarmaci, a nawet Starosarmaci. Gdy wszystkie przemówienia i formalności się skończyły, goście zbili się w małe grupki. Każda z nich rozmawiała o ważnych sprawach, wszak zebrało się tu najznamienitsze towarzystwo w Księstwie. Widać też było gołym okiem podział polityczny, gdyż członkowie wrogich sobie partii unikali się nawzajem.
Książę rozmawiał z Rattusem na temat estetyki nowego portretu, gdy nagle do sali wpadł goniec z poczty konnej:
- Wasza Książęca Mość, są wiadomości od Ministra Asketila – oświadczył pośpiesznie.
96q33w3e.png
Szef sarmackiego MSZ siedział w palmiańskiej Sali konferencyjnej. El Presidente Morales odczytywał właśnie zebranym treść traktatu o wzajemnej współpracy między Sarmacją, a Rep. Palmową. Niestety nie było tam ani słowa o pomocy militarnej. Kiedy Siergiusz zaproponował taką możliwość Morales odpowiedział:
- Posłuchaj. Wiesz, że udzielam wam cichego poparcia, bo inaczej nie pozwoliłbym na spotkanie z von Wittem w La Palmie. Nie chcę jednak zbyt mieszać w to mój kraj. Udzielę wam pomocy w miarę swoich możliwości, ale nie wezmę otwarcie udziału w wojnie. Obiecuję, że najwięksi bojownicy Rewolucji przybędą do was jako najemnicy, aby uczyć waszych żołnierzy walki partyzanckiej. Będziecie też otrzymywać pomoc humanitarną w postaci palmiańskich cygar, co na pewno podbuduje wam morale.
Oczywiście było to więcej niż nic, ale Asketil liczył na większą przyjaźń Palmiańczyków. Ruszył śpiesznie w stronę hotelu dla dyplomatów. Nie mógł się spóźnić na spotkanie, które było prawdziwym celem tej wizyty.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
6 603,00 lt
Ten artykuł lubią: Siergiusz Asketil, Krzysztof Kura, Hugo Miramontes, Michał Pséftis, Rattus Norvegicus-Chojnacki, Calisto Norvegicus-Chojnacka, Vladimir ik Lihtenštán, Markus Arped, Karolina Aleksandra, Yutte Pónkrokk, Juan Pablo Morales, Laurẽt Gedeon I, Alfred, Zbyszko Gustolúpulo.
Komentarze
Juan Pablo Morales
A prawa autorskie gdzie? ;)
Permalink
Alfred
Fragment z myśliwcami jest taki... naciągany. Przygotowania do wojny prowadzone są potajemnie, więc nie jest to celowa demonstracja siły. Do rozpoznania wykorzystuje się samoloty zwiadowcze, więc rozpoznanie to też nie jest. A więc po co przyleciały? ;) I czy nie mamy obrony przeciwlotniczej, żeby uzbrojone lotnictwo beztrosko przemierzało sobie nasze przestworza?

Ale i tak daję serce.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Czołem
To może ja wyjaśnię kwestię z naruszaniem naszej przestrzenni powietrznej. Nikt nikomu nie zabrania latać sobie po międzynarodowych przestrzeżeniach powietrznych czy morskich, problem pojawia się wtedy kiedy takie maszyny mają wyłączone transpondery i nie odpowiadają na wezwania cywilnej kontroli lotów. Wtedy KSZ musi podjąć stosowne kroki za sytuacji; a to wymusza alarmowe starty lotnictwa, wzmożoną łączność radiową czy aktywizację stacji radarowych. To zaś powoduje że przeciwnik zyskuje bezcenną wiedz o naszym przygotowaniu i rozmieszczeniu sił na pograniczu...
A tak po za tym to pomysł fajny i ciekawi mnie jak fabuła potoczy się dalej ?
Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Wątek myśliwców jest nawiązaniem do tego: [url] http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/6919 [/url]
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
El Presidente: żeby tak mówił rewolucjonista? Prawa autorskie są dla burżuazji :D
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
No no całkiem fajnie, jakoś to pominąłem.
Odpowiedz Permalink
Juan Pablo Morales
Ja nic nie "rewolucjonizuje", jestem spokojny człowiek. :)
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.