GiSołaki 7/2014 - króliczek wagaryjski

81691Vi4.png
Powszechnie znane powiedzenie "czarna owca w rodzinie" z pewnością nie ma odzwierciedlania w rodzinie króliczków. Dzisiejsze wydanie w całości poświęcimy jedynemu w pełni czarnemu przedstawicielowi tej rodziny. Udowodnimy, że w niczym nie ustępuje on innym poznanym już króliczkom, a pod niektórymi względami nawet je przewyższa.

Zapraszamy i życzymy przyjemnej lektury.



Króliczek wagaryjski - wagaryjczyk

Wagaria - kraina tak tajemnicza i niedostępna, że do dziś nie zdołaliśmy poznać wielu jej tajemnic. Obszar dawnej prowincji porastają nieprzebyte lasy, pełne prastarych drzew. Ciężko w tej plątaninie gałęzi znaleźć łąki czy choćby polanki. Na dno lasu docierają tylko nieliczne promienie słoneczne. Szata roślinna jest tam bardzo uboga, a żyjące tam zwierzęta muszą liczyć, że pożywienie spadnie im z nieba (czyli dokładniej rzecz ujmują z koron drzew). Nic dziwnego więc, że większość stworzeń przystosowała się do życia właśnie wśród gałęzi.

Króliczki nie były tu wyjątkiem. Aby zdobyć pożywienie musiały nauczyć się wspinać na drzewa. Ewolucja wyposażyła je w ostre pazurki i silne łapki pozwalające nie tylko spinać się nawet po pionowych gałęziach, ale także skakać na odległość sięgającą nawet 5 metrów! W lecie pomocny okazuje się również ogon - maleńki kikucik wyewoluował w potężną kitę, która długością często przewyższa długość reszty ciała wagaryjczyka. Tak przystosowane króliczki w końcu mogły pozyskiwać pożywienie w tym niegościnnym lesie.

mU8t79Y4.jpg
Powyżej: Króliczek wagaryjski na balustradzie obozu badawczego w Wagarii

Od chwili gdy wagaryjczyki nauczyły się żyć w koronach drzew niechętnie schodzą na ziemię. Ponad lasem mają wszystko czego im potrzeba. Zamieszkują opuszczone dziuple lub stare gniazda ptaków. Wyściełają je swoim miękkim futerkiem i wytrwale bronią tak zaaranżowanego lokum jak najcenniejszego skarbu - nic dziwnego, to właśnie na podstawie rezydencji samice wybierają sobie godnego partnera, ale o tym za chwilę.

Głównym pożywieniem króliczków są młode pędy drzew oraz owoc, których w tej partii lasu jest pod dostatkiem. W czasie odchowywania młodych to samiec jest odpowiedzialny za zaopatrzenie rodziny w substancje odżywcze, dlatego często oddala się od gniazda w poszukiwaniu najsmaczniejszych owoców i pędów - wszystko by potomstwo było jak najsilniejsze.

Zwyczaje godowe

Gody u króliczków wagaryjskich rozpoczynają się zwykle wczesną wiosną na przełomie marca i kwietnia. To właśnie wtedy wszystkie samce zdwajają wysiłki by polepszyć atrakcyjność swoich siedzib. Samice przeskakując z drzewa na drzewo, z dziupli do dziupli poszukują najwygodniejszego lokum. Jego właściciel zyskuje możliwość przekazania swoich genów.

Jak na zwierzęta, które wybierają partnera na podstawie wartości jego mieszkania, wagaryjczyki są niezwykle wierne. Do czasu odchowania młodych para jest ściśle związana, a bardzo często ich związek jest kontynuowany w kolejnych sezonach godowych.

Życie w koronach drzew, choć obfituje w przeróżne smakołyki nie należy do najbezpieczniejszych, to właśnie dlatego wagaryjczyki bardzo starannie opiekują się swoim potomstwem. Rodzice zostają z młodymi do chwili, gdy uzyskają one pełną dojrzałość płciową. W tym czasie małe króliczki nauczą się nie tylko tego, które owoce nadają się do spożycia, ale również gdzie można je znaleźć, jak unikać i walczyć z drapieżnikami oraz jak zdobyć w przyszłości własny dom. Ta strategia okazała się niezwykle skuteczna i w chwili obecnej wagaryjczyki są gatunkiem dość pospolitym w lasach Wagarii.

Migracje

Wagaryjczyki są kolejnym gatunkiem króliczka, który nie migruje, przynajmniej według tradycyjnej definicji tego słowa. Nie oznacza to jednak, że są one w pełni osiadłe, jak np. omawiane w zeszłym tygodniu króliczki gellońskie. Wędrówki wagaryjczyków są ściśle powiązane z okresami owocowania drzew, na których żerują te małe stworzenia. Przez lata te małe zwierzątka nauczyły gdzie, w jakiej porze roku można znaleźć najsmaczniejsze kąski.

Wędrówka za pokarmem zaczyna się w chwili, gdy młode są w stanie poruszać się samodzielnie. Wówczas samiec prowadzi rodzinę w te obszaru lasu, które w danej porze są najlepiej "zaopatrzone". W lasach Wagarii nigdy nie brakuje pożywienia dla tych małych futrzaków, a
ich zwyczaje żywieniowe i wędrówki pomagają drzewom owocowym rozprzestrzeniać się w innych partiach lasu.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
4 113,00 lt
Ten artykuł lubią: Rattus Norvegicus-Chojnacki, Avril von Levengothon, Kamil Warior von Vincis-Kazakov, Zbyszko Gustolúpulo, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Siergiusz Asketil, Marek von Thorn-Chojnacki, Marian Dąbrowski.
Komentarze
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Coraz bardziej boję się tego jak będzie wyglądał króliczek z Trzyczaszkowa :)
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Ha! A ja już wiem :>
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Fajny zwierz.
Odpowiedz Permalink
Avril von Levengothon
Słodziak
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Oooo Baśka - cip, cip, taś, taś, czy jak tam się to woła, szkoda że nie ruda :P
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.