Sarmackie Horyzonty, Ivan von Lichtenstein, 07.11.2014 r. o 18:36
Sarmacka mafia #5

Sarmacka mafia #5


I
van trzymając strzelbę w prawej dłoni, wyskoczył z ciężarówki. Na ramieniu miał zawieszony pas z amunicją, a był ubrany w zwykły chłopski strój. Podobnie była ubrana reszta. Remigiusz przeładował swoją strzelbę. Za jego zamiarem cała drużyna przeładowała broń. Było ich dziewięciu = Ivan i Michel, Remigiusz i Xiński, oraz pięciu mężczyzn, których imienia nie znali. Jeden z nich miał problem z wyjściem z ciężarówki. Podszedł do niego Xiński i pomógł mu.
- Oj Rattus, jadło się ostatnio sporo, co?
- Nie pyskuj Piotrze - Rattus przeładował strzelbę.
- Oj dobrze, tylko żartowałem.
Usiedli pod ciężarówką. Nagle usłyszeli dziwny odgłos.
- Co to jest? - zapytał Ivan.
- Chcę jeść - mruknął Rattus i po raz kolejny zaburczało mu w brzuchu.
Remigiusz przewrócił oczami.
- Cała akcja może się przez was nie udać... Dobra, poczekamy w ciężarówce. Ivan, Michel, Rattus i... "X" - idźcie do restauracji.
Niezadowoleni podążyli do restauracji, razem z Rattusem. Była kilkanaście metrów od ciężarówki. Przysiedli przy stoliku i zamówili dwie pizze. Rattus sam spałaszował jedną, a Ivan, Michel i "X" - drugą. Rattus chciał więcej.
- Dostaniesz po akcji.
- Ale jestem głodny.
Ivan rzucił do niego dziesięciolibertówką.
- Sam sobie kup.
- Nie będziesz do mnie rzucać pieniędzmi!
- Spokój, spokój - stanął między nimi Michel - mamy akcje do wykonania.
- A ten żarłok - Rattus wskazał Ivana - chce tu jeszcze żreć!
- Ja?! A nie ty?
- Chodźmy - Michel przewrócił oczami i podążył w kierunku ciężarówki.

BarVitellishot3.jpg
Od lewej - Michel, Ivan, jakiś tajemniczy kelner z tyłu, Rattus w białej koszulce, "X".


I
van chcąc, nie chcąc podążył za Michelem do ciężarówki.
- Co tak długo? Żarcie smakowało? - zaśmiał się Remigiusz.
"X" łypnął na niego wściekły. Remigiusz natychmiast przestał się śmiać.
Ivan uniósł jedną brew. Remigiusz uważnie przyglądał się "X"owi, po czym spojrzał na strzelbę.
- Chodźmy.
Wsiedli na ciężarówkę i podjechali do niewielkiego pałacyku, strzeżonego przez dwóch ochroniarzy na zewnątrz i kilkunastu na zewnątrz. "X" zastanawiał się długo, po czym skinął głową.
- Pewnie ma bardzo dużo ochroniarzy wewnątrz. Trzeba to rozplanować.
Odłożyli więc strzelby na pakę ciężarówki i zajrzyli do skrzynek. Pasy amunicji i dwa składane karabiny maszynowe. Remigiusz złożył jeden, Ivan drugi. Michel podszedł do Ivana z pasem amunicji do karabinu i podłączył go. To samo zrobił z karabinem Remigiusza Piotr Xiński. Gdy karabiny były gotowe, "X" spojrzał w górę.
- Pierwsze okno od prawej, drugie piętro.
Ivan uważnie się przyglądał, po czym razem z Xińskim wycelował karabiny w to okno. Było ono wielkie, więc i cel był łatwy.


N
Nagle w domu Rihanny zrobiło się jasno od ognia z karabinu maszynowego. Kilkaset pocisków przebiło się przez szyby i trafiało w obrazy, lampy, ściany, drzwi, szafki. Zaskoczona Rihanna, własnie oglądająca niebo, kucnęła nagle pod oknem. W ostatniej chwili, bowiem czuła już pocisk mijający jej ucho. Przeczołgała się po podłodze, obok lustra które było całkowicie przestrzelone i wzięła za nogi leżącego w jej łóżku Brzetyslawa. Pociągnęła go na ziemię i położyła się na nim, by uchronić go od odłamków pocisków. Samą Rihannę trafiło conajmniej pięć takich odłamków. Gdy strzały na chwilę ustały, bo Ivan i Remigiusz zmieniali pas amunicji, Rihanna szybko przemknęła razem z Brzetysławem do drzwi. Wybiegła z pokoju, milcząc. Za nią biegł Brzetysław. Zbiegła na dół i przez telefon zaalarmowała Vladymira. Spojrzała przez okno na strzelających. Jeden z nich użył przygotowanego wcześniej granata. Właśnie wrzucał go przez rozwalone okno do pokoju Rihanny. Huknęło nad jej głową i nagle zrozumiała co się dzieje. Jej pokój wysadzony. Dach nad górą się wali. Spojrzała w górę. Była to ostatnia rzecz która zdążyła zobaczyć.

film.org.pl_michael_in_sicily-780x514.png


I
van odrzucił karabin i przygotował strzelbę. Remigiusz razem z Xińskim za pomocą karabinu rozstrzeliwali każdego kto wychodził z pałacu. Po chwili budynek zaczął się od góry walić. Xiński wskoczył za kierownicę i ciężarówka pojechała w inną dzielnicę. Było ciemno. Nagle rozległ się dźwięk karabinu maszynowego Remigiusza. Rozstrzelał on idącego chodnikiem mężczyznę. Ivan rozpoznał go.
- Roland? Co on tu robił?
- Nielegalnie przebywał - wyjaśnił Xiński i skręcił w prawo.
Zatrzymali się. Wszyscy ciężko oddychali. Nadjeżdżał wóz Obrony Cywilnej na sygnale. Michel otworzył skrzynkę na pace i wyciągnął z niej długa kolczatkę, którą rozciągnął na całą szerokość drogi. Wskoczył potem na ciężarówkę i przygotował strzelbę.
Rozpędzony wóz Obrony Cywilnej przejechał przez kolczatkę i zatrzymał się po kilku metrach. Zdziwieni funkcjonariusze wysiedli z auta. Michel wycelował ze strzelby i ustrzelił kierowcę. Drugi, wyższy rangą chciał uciekać. Ruszyla ciężarówka. Gdy dogoniła go, zatrzymał się i wszedł na pakę ciężarówki.
- Róbcie co chcecie - wydyszał.
- Chcemy wiedzieć, gdzie znajduje się... - Ivan gwałtownie ziewnął i zasnął.
W powietrzu rozpylona została gazowa substancja usypiająca. "X" uśmiechnął się pod maską, zapewniająca mu wentylację. Gdy wszyscy spali, zabrał im broń i wyrzucił na ulicę, po czym wsiadł za kierownicę i zdjął maskę, uprzednio włączając wentylacje kabiny, by nie zasnąć.
- Ahh, świeże powietrze - wydyszał Kwazi i dodał gazu.



P
oprzednie artykuły z serii Mafia.

Almerska mafia:
1. http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/6633/6
2. http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/6638/2
3. http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/6660/9

Sarmacka mafia (sezon 2 Mafii):
1. http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/6852/5
2. http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/6869/4
3. http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/6875/3
4. http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/6889/4

Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
2 803,00 lt
Ten artykuł lubią: Torkan Ingawaar, Krzysztof Kura, Marek von Thorn-Chojnacki, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Rihanna Aureliuš-Sedrovski.
Komentarze
Torkan Ingawaar
Podoba mi się!
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Sceny z Ojca Chrzestnego, pierwsza cześć bodajże, Al Pacino w genialnej roli.
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Więc jednak ktoś oprócz mnie i Kaizera zajmuje się twórczością Maria Puza i Coppoli.
P.S. Ale jednak zdjęć używanych we wczesniejszych artykułach nie poznałes, mimo iż też Ojciec Chrzestny!
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Nawet się przyznam, że nie zagłębiałem się ostatnio.
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Och nie! Zostałem uśpiony! :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.