GiSołaki 1/2014

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
81691Vi4.png
GiSołaki to najnowszy cykl Calisto Norvegicus-Chojnackiej w całości poświęcony faunie Gellonii i Starosarmacji.

W części pierwszej czytelnicy poznają niezwykłych przedstawicieli rodziny kaczek sarmackich, niewielką mieszkankę Torfowiska Koronnego oraz najcierpliwsze stworzenie w całym naszym kraju.

Zapraszamy gorąco w podróż po GiSie!



Gałgan torfowy
Kaczka gościła na stołach nad Jeziorem Błękitnym od chwili, gdy pojawili się tu pierwszy ludzie. Serwowano ją na wiele sposobów: jako pasztet, pieczoną, duszoną, w potrawce itp. itd. Początkowo dla mieszkańców tych terenów kaczkę było wszystko, co pływało po wodzie i kwakało. Z czasem okazało się, że nie każda kaczka smakuje tak samo. Zaczęto więc nadawać pływającym ptakom nowe nazwy pozwalające odróżnić jedną od drugiej. Dziś wyróżniamy przeszło 50 gatunków kaczek żyjących nad brzegami Jeziora. Jedną z najdziwniejszych jest właśnie gałgan torfowy.

Po prawej: Samiec gałgana torfowego
82iMit3T.jpg

Niezwykłość tego ptaka przejawia się praktycznie w każdej dziedzinie, w jakiej zechcemy go przedstawić. Po pierwsze gałgan występuje tylko i wyłącznie na terenie Torfowiska Koronnego. Kwaśna ziemia, stare drzewa, w których nie brak dziupli do zamieszkania, wysokość oraz bliskość jeziora najwyraźniej sprawiły, że jeden z prastarych gatunków kaczek wyewoluował w ten sposób. Nie powiodły się również żadne próby trzymania gałgana w niewoli. Może żyć na Torfowisku lub nigdzie.

Kwestia druga to smak mięsa. Delikatne i kruche, niemal rozpływające się w ustach. Ciekawy posmak ziołowy sprawił, że ten gatunek stał się niezwykle popularny wśród tubylców, co z kolei niemal doprowadziło do wytrzebienia całej populacji gałganów.

Charakterystyczny jest również sam wygląd gałganów. Samiec jest niezwykle piękny, czarno-biały z niemalże rażącymi żółtymi oczami i białymi policzkami, natomiast samiczka brunatno-szara, nieco mniejsza i smuklejsza.

iu87K1ef.jpg
Powyżej: Para gałganów torfowych

Dziś gałgany torfowe objęte są ścisłą ochroną gatunkową, co niezmiernie zmartwiło miłośników gałganowego mięsa. Gałgany większość życia spędzają na wodzie. Śpią na niej, zdobywają pożywienie a wczesną wiosną odbywają gody. Sytuacja zmienia się przed złożeniem jaj. Wówczas to samica szuka dziupli w drzewie, wyściela ją suchą trawą oraz własnymi piórami i składa w niej jaja. Wysiaduje je z pełnym oddaniem przez 2 tygodnie. W tym czasie nie opuszcza dziupli.

Samce opiekują się samicami do chwili wyklucia młodych. Przynoszą samicą pożywienie i wodę, na tym jednak kończy się ich udział w wychowaniu młodych. Po wykluciu małe gałganki podążają za matką do wody. Pływają doskonale od chwili narodzin i od razu same są w stanie zdobywać pożywienia. Matka pozostaje jednak z nimi dopóki nie dorosną i nie nauczą się latać. W tym czasie chroni je przed drapieżnikami. Mimo jej pełnego oddania, tylko co 5 mały zdoła dotrwać do tego momentu.

Gałgany żywią się małymi skorupiakami, rybami oraz ziołami, których cała masa rośnie nad brzegiem. Poza sezonem lęgowym nigdy nie wychodzą na brzeg. Doskonale latają, choć robią to nie często. Nurkują na głębokość nawet 15 metrów.



Zawijka zielonoszara
oWmPn281.jpg
Gdzie nie brakuje starych pni i szczelin nie może zabraknąć również zawijek zielonoszarych. Te niewielkie jaszczurki, mierzące zaledwie od 3 do 6 centymetrów uwielbiają stare drzewostany i wilgotne łąki. Dnie i noce spędzają przeważnie ukryte w szczelinach, ale wczesnym rankiem można spotkać je wygrzewające się na słońcu niemal wszędzie.

Jest to gatunek pospolity, na całej Wielkiej Sarmacji nic więc dziwnego, że pełno tych gadów również nad Jeziorem Błękitnym.

Po lewej: Zawijka zielonoszara w porannej rosie

Głównym źródłem pożywienia zawijek są wszelkiego rodzaju owady. Jaszczurki polują przeważnie w drodze ze słonecznej kąpieli do swojej kryjówki. Spieszą się, by zdążyć przed południowym słońcem, które jest zbyt ostre dla ich delikatnej skóry.

Sezon godowy rozpoczyna się w połowie maja. Wówczas leniwe zwykle zawijki przemierzają ogromne odległości w poszukiwaniu partnera. Naładowane testosteronem samce często walczą wówczas między sobą a jedyną okolicznością, która może taki pojedynek zakończyć jest śmierć jednego z zawodników.

Zwycięzca, który zdoła obronić upatrzoną samiczkę przed całą resztą zawijkowych samców przystępuje do zbliżenia. Młode rodzą się po 3 tygodniach. Zazwyczaj jedna samiczka jest w stanie urodzić do 10 młodych. Niestety maluchy nie mogą liczyć na jej opiekę. Porzucone zaraz po narodzinach starają się odnaleźć w nowym świecie pełnym niebezpieczeństw.

Matka natura nie była jednak aż tak okrutna by zostawić te maleństwa na pastwę losu. Wyposażyła je zatem w niezwykłą broń. Atakowane młode jest w stanie wystrzelić z gruczołu ogonowego niezwykle cuchnącą ciecz. Niemal każdy drapieżnik po zetknięciu się z nią traci apetyt. Ta broń sprawiła, że te stworzenia tak doskonale radzą sobie w naszym środowisku.



Pająk kwiatowy
Chociaż znamienitą większość Gór Czarnych porastają wrzosowiska nie brakuje tu również łąk. Znajdują się one szczególnie w dolinach i w pobliżu Jeziora Błękitnego i są siedliskiem wielu wspaniałych roślin i zwierząt.

Bez wątpienia jednym z ciekawszych mieszkańców tych łąk jest pająk kwiatowy. Jeśli kiedyś wydawało się Wam, że jesteście leniwi, powinniście poznać tego gościa!

Po prawej: Oczekujący na ofiarę pająk kwiatowy
5gYPQg7z.jpg

Pająki kwiatowe nie są ani największe (dorosły osobnik osiąga średnicę zaledwie 2 centymetrów łącznie z odnóżami) ani najsprytniejsze. Są za to niezwykle cierpliwe. Potrafią siedzieć nieruchomo nawet 7 dni czekając, aż ofiara wprost wleci im w ramiona. Kiedy jednak już to się stanie, pająk kąsa ofiarę, a niezwykle silny jad paraliżuje ją natychmiast od razu rozpoczynając funkcje trawienne. Po kilkunastu minutach nasz leniwy łowczy może spokojnie wypić mieszankę z owada.
by6w1O32.jpg
Nie tylko cierpliwość zadecydowała jednak o niezwykłym sukcesie tego gatunku. Pająki kwiatowe są mistrzami kamuflażu. Bez problemu są w stanie zmienić kolor, poczynając od białego, a kończąc na brunatnym. Dzięki temu doskonale wpasowują się w kwieciste otoczenie i działają na niezbyt dobrze rozróżniające kształty owady niczym magnes.

Po lewej: Pająk kwiatowy ze świeżo upolowanym trzmielakiem


Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
6 330,00 lt
Ten artykuł lubią: Krzysztof Kura, Avril von Levengothon, Adunaphel Kovall, Rattus Norvegicus-Chojnacki, Ryszard Paczenko, Siergiusz Asketil, Laurẽt Gedeon I, Karolina Aleksandra, Michał Pséftis, Zbyszko Gustolúpulo, Marek von Thorn-Chojnacki, Adam Jerzy Piastowski, Julian Fer at Atera.
Komentarze
Ryszard Paczenko
Wspaniały artykuł!
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Dzięki :)
Odpowiedz Permalink
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Swoją drogą mam nadzieję, że wrócisz do zabawy z odznakami :) i wspomożesz mnie w tworzeniu GiSołaków :>
Odpowiedz Permalink
Ryszard Paczenko
Na pewno!
Myślę, że trzeba pociągnąć temat odznaki informatycznej... i szybko dokończyć stronę dla przyrodników :)
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
No tak,fajnie to wyszli.
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
Odznaka należy się jak nic! Bierzcie przykład! Jeden artykuł, trochę libertów i jeszcze odznaka! :D
Odpowiedz Permalink
Adunaphel Kovall
Doskonały artykuł ;) Nic tylko brać przykład i samemu wyjść z inicjatywą :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.