Herold, Ivan von Lichtenstein, 16.09.2014 r. o 16:06
Slipyjów - mury zakończone!
Seria wydawnicza: Et Slipyjów

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
1275896706_zaporozhskaya_sech.jpg
Tak wygląda Slipyjów w XVI wieku - obecnie jest bardziej rozbudowany, lecz styl architektoniczny zbytnio się nie zmienił.
1350468077_film-100-richnoji-davnosti-zn_400_s1.jpg
Slipyjów
D
ziś rano, stało się coś dziwnego. Z Dworu Naczelnika, wyszedł ubrany w narodowy strój Kozaków Slipyjowskich Ivan Dymitr von Vincis-Kazakov. Przy lewym boku miał szablę. Za nim biegł młody chłopiec, trzymający skrzynię. Po chwili postawił ją na placu, najważniejszym miejscem spotkań Kozaków. Ivan wszedł na skrzynię i powitał wszystkich okrzykiem:
- Niech żyje Slipyjów!
- Niech żyje!
Tłum Kozaków Slipyjowskich zebrał się wokół Ivana. Było ich około 5 tysięcy.
- Bracia Kozacy! Córki kochane, jestem wam niczym ojciec. Kocham was niezmiernie, oraz dbam wyłącznie o wasze dobro. Nie obchodzą mnie majątki i dzisiaj to udowodnię. Najpierw jednak ogłoszenia.
Tłum słuchał uważnie.
44580639_Screenshot_03h_20m_10s.jpg
Zgromadzeni Kozacy.

I
van wyciągnął z torby przytroczonej do swojego konia, długi zwój papieru i zaczął go czytać, po czym powiedział do tłumu:
- Architekt z Almery nie mógł przybyć! Ponoć Wasyl z Centralnego Placu upił go tak że nie mógł wstać. Wasyl!
Przerażony Kozak podszedł do Ivana.
- Błagam o wybaczenie.
- Wasyl, gratuluję. Architekci Almerscy zazwyczaj mają mocną głowę. Uraczysz nas wszystkim tym trunkiem?
Wasyl był właścicielem browaru slipyjowskiego.
- Oczywiście Atamanie!
Wasyl pobiegł w kierunku swojej firmy, by wydać polecenia, tymczasem Ivan kontynuował:
- Mury zostały ukończone. Jak widać, prezentują się nieźle.
17.jpg Ukończone mury. Jeśli się przyjrzycie, ujrzycie na horyzoncie Almerę.

I
van zadowolony zaczął bawić się szablą. Po chwili przypomniał coś jeszcze.
- Dziś udowodnię, że jestem takim samym człowiekiem jak wy! Zostałem wybrany przez was, oraz jestem wam winny wdzięczność i zaufanie, za to że mnie wybraliście. Składam wam obecnie hołd i postanawiam o pewnej rzeczy. Możliwe że wicekrólowi Baridasu to się nie spodoba, ale co tam!
Tłum zaczął uważniej słuchać.
- Na początku istnienia tej osady, został wybudowany Dwór Naczelnika. Jest on pełny bogactw, które są niepotrzebne. Człowiek może żyć bez bogactw. Z dniem dzisiejszym - mówiąc to odebrał od młodego chłopca zwój papieru - podpisuję rozkaz spalenia Dworu Naczelnika. To prawda, to zabytek, lecz od wielu lat był symbolem zepsucia i władzy nad wami.
Zszedł ze skrzyni i podszedł do Dworu. Przed drzwiami wisiało mnóstwo flag, wszystkie Slipyjowskie i reprezentowały każdą warstwę społeczną - byli tam więc chłopi, rzemieślnicy i szlachcice.
a71269c8a9dc6a47b88666211a5.jpg
Lud Slipyjowa przed Dworem Naczelnika


M
łody chłopak gdzieś zniknął. Po chwili wrócil z pochodnią w ręce i zapałką w drugiej. Ivan odebrał mu obydwie te rzeczy.
- Niech każdy pójdzie do domu po swoje pochodnie i zapałki!
Plac opustoszał w ciągu 5 minut. Wszyscy Kozacy byli zajęci szukaniem w chatach pochodni i zapałek. Po 20 minutach, znów na Placu zebrali się wszyscy Kozacy. Ivan zapalił pochodnię.
- Czas!
Podszedł do wejścia. Spojrzał na flagi symbolizujące podział Slipyjowa. Zdjął flagę narodową Slipyjowa i flagę Baridasu.
- Wszyscy jesteśmy równi!
Podał flagi chłopakowi, który zatknął je na środku placu. Ivan tymczasem podszedł do drzwi i podpalił flagi, a potem rzucił pochodnię pod drzwi które zajęły się ogniem.
- Niech żyje Baridas!
Wszyscy Kozacy kolejno podchodzili do Dworu i podkładali pochodnie. Niektórzy wybijali szyby kamieniami.
20110224132401_9495e412d19b7c4eb3510f0b5c88c379.jpeg
Płonie Dwór Naczelnika

palac640.jpeg
Niestety, zaczął padać deszcz...

W
pewnym momencie, zaczął z nieba padać deszcz. Kozacy zaczęli kląć.
- Czemu w tym momencie? - zapytał jeden z nich.
- To znak! - wykrzyknął Ivan - znak że tego budynku nie powinno się podpalać! Trzeba go, cegła po cegle, zrównać z ziemią. A te cegły zostaną użyte do wybudowania najważniejszych budynków w Slipyjowie.
- Hurra! Niech żyje deszcz!
- Niech żyje niebo!
Kozacy natychmiast rzucili się na Dwór. Zaczęli, cegła po cegle rozbierać budynek. W międzyczasie podjechało kilkanaście wozów firmy budowlanej Slipyjowskiej. Zaczęto na wozy ładować cegły.
phpHLAUP8.jpg
Cegły uzyskane w wyniku rozbiórki, zostały wykorzystane między innymi do budowy szpitala
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
4 815,00 lt
Ten artykuł lubią: Vladimir ik Lihtenštán, Markus Arped, Yutte Pónkrokk, Torkan Ingawaar, Marek von Thorn-Chojnacki, Laurẽt Gedeon I, Mateusz Karolkiewicz, Adunaphel Kovall, Gotfryd Slavik de Ruth, Teodozjusz Azoramath-Arped.
Komentarze
Marek von Thorn-Chojnacki
Fajnie to wygląda. Cegły na budowę lepszych domów się przydadza
Odpowiedz Permalink
Yutte Pónkrokk
NO fakt cegła-drogi materiał. A recycling jest zdecydowanie w modzie ;)
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
No i ekologiczny. Jeszce panele słoneczne.
Odpowiedz Permalink
Ivan von Lichtenstein
Panele? Phi, tutaj słońce nie dociera.
Odpowiedz Permalink
Yutte Pónkrokk
A poza tym panele nie są kozackie. Energia pewnie w Slipyjowie powstaje, gdy Kozacy kręcą wielkim kołem na placu :D
Odpowiedz Permalink
Mateusz Karolkiewicz
Nie zimno w tych drewnianych domach?
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
To, zimno macie, w sumie powstanie zawsze zagrzewa serce i ducha.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Witam
Ciekawe ciekawe czy to początek jakiegoś większego opracowania czy raczej luźna inicjatywa autora...
Permalink
Ivan von Lichtenstein
To jest ciąg inicjatyw autora. Jeśli Sławomir przyjrzysz się liście moich artykułów, ujrzysz że to czwarty z rzędu artykuł o Slipyjowie.
Odpowiedz Permalink
Adunaphel Kovall
I oby tak dalej Ivanie, wspaniała inicjatywa Kozacka można rzec :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.