Park Stołeczny, Mateusz Karolkiewicz, 07.09.2014 r. o 00:21
Przygody Drago Rozdział 1- Zakazana Wyspa...

D
rago obudził się. Nad jego głową uderzały błyskawice rozświetlające niebo. Słyszał krzyki. Jakiś człowiek bezwładnie upadł pod jego nogami. Fale miotały statkiem tak jakby był z papieru.
Statek był niczym dla bezlitosnej burzy. Nagle Drago usłyszał trzask, w ciągu paru sekund znalazł się pod wodą. Zaczął wtedy myśleć o domu, o jego rodzinie którą zostawił dla przygody.
Jakieś 4 miesiące temu na gapę dostał się na pokład statku inkwizycji. Statek płyną na niedawno zasiedloną wyspę. Przez ostatni tydzień pogoda i m sprzyjała, ale dzisiaj, dzisiaj rozszalała się straszna burza. Dla niektórych jest to ostatnia burza w ich życiu. Drago ockną się. Strasznie bolała go głowa, tak jakby ktoś walną go kamieniem. Wokół było pełno desek, różnego typu materiału, a co najgorsze zwłok. Jakieś pięć kroków od niego leżał jakiś marynarz którego nawet nie znał. Podniósł się, przed nim znajdował się las, była też tam jakaś ścieżka prowadząca w głąb lądu. Gdy zrobił pierwszy krok pod stopami coś wyczuł, był to nóż myśliwski. Podniósł go, gdy się schylał poczuł wielki ból. Schował nóż i zaczął iść dalej. Lada moment przed sobą zobaczył kobietę. Ona nadal oddychała. Gdy podszedł bliżej ona ocknęła się. Pomógł się jej podnieść.
- Gdzie... gdzie ja jestem?- zapytała.
- Na jakiejś wyspie.- odpowiedział.
Gdy wstała otrzepała się z piasku stękając przy tym z bólu. Bolały ją wszystkie kości.
-Kim jesteś? Jak masz na imię?-zapytała zaniepokojona.
-Jestem Drago. Płynąłem na gapę tym statkiem. A teraz widocznie jestem tak jak ty rozbitkiem.-opowiedział
Dał jej trochę wody którą znalazł po drodze po czym powiedział- Musimy iść w głąb wyspy.
Zgodziła się. Poszli ścieżką w głąb wyspy. Od czasu do czasu można było usłyszeć odgłosy tak jakby koguta, ale te zwierzęta znacznie bardziej charczały.
Po drodze dziewczyna przedstawiła mu się jako Sara, a na statku pomagała kucharzowi.
Drago czuł, że ktoś ich śledzi. Sara na chwilę się zatrzymała. Drago nie zwrócił na to uwagi. W tej właśnie usłyszał krzyk dziewczyny po czym stracił przytomność...
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
2 294,00 lt
Ten artykuł lubią: Marek von Thorn-Chojnacki, Aleksander Damian von Thorn-Chojnacki, Vladimir ik Lihtenštán, Laurẽt Gedeon I, Torkan Ingawaar.
Komentarze
Marek von Thorn-Chojnacki
Fajne ale mało.
Odpowiedz Permalink
Mateusz Karolkiewicz
Będzie więcej bo to dopiero pierwszy rozdzial , następne będą dluzsze
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Opowiadanie miłe, choć krótki

Błagam o polskie znaki i interpunkcję, gdziekolwiek, cokolwiek by Pan pisał :)
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Miło mi Mateusz czytać, bo widzę, że powoli wyciągasz wnioski z tego co Ci pisałem. Więcej wiary w siebie. Ja też czuję niedosyt - trochu krótko.

Ps: Oby tak dalej. Następny będzie lepszy. Pamiętaj, że zawsze pomogę.
Odpowiedz Permalink
Torkan Ingawaar
Hmm
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Wiem (Hmm) może trochę mało, ale sami zobaczcie ilu nowych mieszkańców chce coś pisać i nie krytykujcie ich jak Bully, bo to przykre. Polecam zaczytać : http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=116&t=14496
Odpowiedz Permalink
Albert Felimi-Liderski
Tak, piszmy lepiej same pozytywy i wprawiajmy człowieka we wrażenie, że wszystko co robi jest super! :)
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Nie o przesadne chwalenie chodzi tylko o zachętę i tylko na początku.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Ktoś chyba nie wytrzymał ciśnienia i zasercował wszystkie komentarze!!!
Odpowiedz Permalink
Mateusz Karolkiewicz
To chyba moja wina
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.